Murdered: śledztwo zza grobu - ocena użytkownika

Co sądzisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
1
6%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
6
35%
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
5
29%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
5
29%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 17

Awatar użytkownika
Domino
Publicysta
Posty: 301
Rejestracja: 19 sierpnia 2013, 02:48
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 6 razy
Płeć:

Re: Murdered: śledztwo zza grobu - ocena użytkownika

Post autor: Domino » 23 kwietnia 2016, 18:07

Murdered: śledztwo zza grobu ma bardzo ciekawy początek ponieważ zaczyna się tam gdzie większość gier kończy się. Czyli śmiercią głównego bohatera. To właśnie fabuła jest najsilniejszą stroną tej gry. Opowiadana historia jest ciekawa i wciągająca dzięki czemu zanurzamy się w klimacie Salem i jego tajemnic. Zawiązana intryga kończy się satysfakcjonującym zakończeniem aczkolwiek bohaterowie mogli by pewnych rzeczy trochę szybciej się domyślić. Ale cóż Ronan O’Connor nie jest na pewno Sherlockiem Holmesem :P . Bardzo podobała mi się możliwość prowadzenia pobocznych śledztw, dla duchów potrzebujących pomocy, nie były one w żadnym stopniu wyzwaniem ale stanowiły ciekawą odskocznie od głównego wątku. Szkoda że było ich tak mało. Niestety gra posiada sporo wad, o których nie sposób wspomnieć. Sterowanie na klawiaturze nie należy do najprzyjemniejszych ewidentnie widać, że sterowanie było robione pod gamepady i nie zostało należycie przełożone pod klawiaturę i mysz. Demony nie stanowiły dla mnie żadnego wyzwania, początkowe nawet były ciekawym elementem. Ale później stawały się przykrym i frustrującym obowiązkiem, który był utrudniany przez wspomniane niezbyt wygodne sterowanie. Grafika w grze jest ok, nie ma żadnych fajerwerków, ale też nie razi. No może poza armią klonów które oponowały to miasteczko. Zagadki w grze są bardzo proste. Śledztwa polegają na znalezieniu wszystkich dowodów czasami musimy jakiś wywnioskować wskazując właściwe elementy, ale same wnioski końcowe są wyprowadzane przez bohatera. Ta mechanika przypomina tą serii gier o Sherlocku Holmsie zwłaszcza w części Zbrodnia i Kara z tym że tam jest to zrobione lepiej. Samodzielne wyciąganie wniosków jest ciekawsze od automatycznej odpowiedzi. W grze są też zagadki związane z mocami bohatera, które ciekawie je wykorzystują zwłaszcza te związane z opętaniem Kota :D a także to że nasz bohater co do zasady może przenikać przez ściany i inne przeszkody. W grze mamy też otwarte centrum Salem które możemy eksplorować między kolejnymi częściami historii. Murdered: śledztwo zza grobu mamy także ogromną ilością przedmiotów do zbierania dokładnie 242 w całej grze. Są to elementy pogłębiające rozrywkę np. przeszłość bohatera albo straszne historie związane z zbrodniami w przeszłości miasta, więc przyjemnie się je zbiera nie są to flagi z Assassin's Creed. W grze nie uświadczyłem większych błedów, raz moja postać się zaklinowała i nie mogła wyjść uratowała mnie jedna z mocy bohatera i zdarzyło mi się być wywalonym na pulpit, ale nastąpiło to po czterogodzinnej sesji z grą.
Murdered: śledztwo zza grobu wystarczyła mi na 13 godzin rozgrywki podczas której zdobyłem wszystkie osiągnięcia na steam. Samą historię oceniałbym na 7-8 godzin gry.
Ocena. 7/10 Jest to przykład gry, która miała bardzo duży potencjał ponieważ historia jest pierwszorzędna, który został zmarnowany przez elementy samej mechaniki gry, osobiście stawiał bym na ograniczenia budżetowe.

Awatar użytkownika
ZenekZombie
Moderator
Posty: 2354
Rejestracja: 19 października 2014, 14:19
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&p=30700#p30700
Podziękował(a): 49 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 48 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Murdered: śledztwo zza grobu - ocena użytkownika

Post autor: ZenekZombie » 22 czerwca 2016, 16:46

Śledziłam zapowiedzi tej gry i nie powiem z początku była na mojej liście must have. Jednak z kolejnymi pokazywanymi materiałami mój zapał znacząco osłabł. Następnie zaczęły napływać pierwsze recenzje i byłam przekonana, że będzie to co najwyżej przeciętniak. Murdered zupełnie zniknęła z mojego radaru, aż w zeszłym tygodniu trafiłam na nią przypadkiem - a że była w bardzo okazyjnej cenie - kupiłam myśląc, że pogram chwilkę i najwyżej rzucę w kąt i zapomnę. Jak bardzo się cieszę, że nie miałam racji :)

Gra wciągnęła mnie od pierwszych minut. A im dalej w las, tym robiło się coraz ciekawiej. Scenarzyści umiejętnie mylili tropy, zrzucając podejrzenia na kolejnych bohaterów. Przedstawiona historia, została świetnie wpleciona w historię miasteczka Salem - latałam jak głupia po całej mapie szukając kolejnych znajdziek, które przybliżyłyby mi dzieje tego miejsca. Fajne też były rozmowy z innymi duchami. Po poznaniu kilkunastu z nich, śmiem twierdzić iż Salem pełne było psycholi - chciałabym poznać lepiej historię niektórych z nich, niestety nie jest nam to dane. Duchy te wprowadzały one fajny klimat do gry. Mimo iż nie należę do delikatnych i gore nie robi na mnie wrażenia, to wspomnienia ofiar Dzwonnika z chwili ich śmierci zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Bohaterów da się lubić. Nie są może jakoś szczególnie głębocy i zazwyczaj popadają w typowe klisze, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało i wysłuchiwałam kolejnych dialogów z przyjemnością.
Gra nie jest straszna - poza wspomnianymi wspomnieniami i krótkimi historyjkami audio, które odblokowywało się po znalezieniu odpowiedniej ilości danych przedmiotów.

Największym mankamentem, który - z tego co widzę - był już wielokrotnie wymieniany, to walki z demonami. Pod koniec gry po prostu leciałam na pałę (nie bawiąc się w skradanie) licząc, że zdążę skubańca dorwać zanim się obróci i mnie zauważy. Życzyłabym sobie też troszkę więcej questów pobocznych, w których pomagaliśmy zbłąkanym duszom (w grze było ich tylko 4 i wszystkie dostępne od razu w początkowej fazie gry, nic nie zostawało na później).

Grałam na PS3.
7,5/10 (ankieta 8)
kontakt w sprawach forum: zenekzombie[at]przygodomania.pl
Filmy Youtube - link

Awatar użytkownika
PawelJasiak
Przyjaciel forum
Posty: 514
Rejestracja: 10 kwietnia 2016, 18:58
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć:

Re: Murdered: śledztwo zza grobu - ocena użytkownika

Post autor: PawelJasiak » 05 września 2016, 00:29

7/10

Bardzo dobra, ale troszkę za mało zagadek, no i trochę za małe to miasto wyszło. Ale klimat ma świetny :)

Awatar użytkownika
Introverder
Obserwator
Posty: 61
Rejestracja: 10 lutego 2015, 04:05
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć:

Re: Murdered: śledztwo zza grobu - ocena użytkownika

Post autor: Introverder » 24 listopada 2016, 03:40

6/10.

Czegoś na pewno brakuje tej grze. Mnie gra tylko momentami mocniej wciągała, straszyć to w ogóle mnie nie straszyła (b. słabo rozwiązany system walk). Wkrótce może spłodzę coś więcej w temacie ;).

Awatar użytkownika
adadid2
Obserwator
Posty: 24
Rejestracja: 06 kwietnia 2015, 13:26
Podziękował(a): 3 razy

Re: Murdered: śledztwo zza grobu - ocena użytkownika

Post autor: adadid2 » 10 stycznia 2017, 15:43

Murdered: Soul Suspect (czy jak woli polski wydawca gry – Śledztwo zza grobu) to stworzone przez Airtight Games (znane wcześniej głównie z gry akcji Dark Void oraz Quantum Conundrum – następcy kultowego Portala) połączenie gry przygodowej z interaktywnym filmem w stylu Heavy Rain czy The Walking Dead . Produkcja zebrała zaskakująco niskie oceny i w konsekwencji sprzedała się słabo, co jest wytłumaczeniem zamknięcia studia niedługo po premierze. Czy ich dzieło zasłużyło na tak słabe noty? Moim zdaniem nie.

W grze kierujemy poczynaniami Ronana O’Connora – byłego rzezimieszka z bardzo ciężkim dzieciństwem, który próbuje odkupić swoje winy pracując w policji. Gra rozpoczyna się po zamordowaniu głównego bohatera przez Dzwonnika – tajemniczego zabójcy, który szerzy strach wśród wszystkich mieszkańców miejsca akcji - miasteczko Salem. W normalnej grze po śmierci zaczynasz poziom od nowa, tutaj cała gra dopiero się rozpoczyna. Dusza bohatera opuszcza swoje ciało i rusza szukać rozwiązania zagadki własnej śmierci, a przy okazji odkrycia tożsamości mordercy.

Gameplay wygląda na zerżnięty zapożyczony z L.A. Noire. Krążymy po lokacji w poszukiwaniu różnych poszlak, a na końcu zbieramy informację do kupy i wyciągamy odpowiednie wnioski, mając możliwość np. czytania w myślach różnych osób, dodatkowo walcząc co jakiś czas z różnymi demonami, co akurat jest niepotrzebną i irytującą zapchajdziurą. Szkoda tylko, że większość zagadek jest banalnie łatwa, przez co sama gra jako taka nie sprawia większej satysfakcji. Co innego reszta produkcji – fabuła jest całkiem ciekawa, a postać ducha jako głównego bohatera sprawia, że historia o tajemniczym mordercy nie wydaje się sztampowa.

Jeśli chodzi o technikalia, gra jest dobrze zoptymalizowana i będzie dobrze działać nawet na kilkuletnich komputerach. Grafika to może nie poziom najnowszych gier, co nie zmienia faktu że jest całkiem ładna, a miasto, trzeba przyznać, ma klimat. Audio zaś ani nie irytuje, ani nie zachwyca, po prostu przyzwoity poziom.

Podsumowując, łabędzi śpiew Airtight Games stoi na niezłym poziomie, a niskie oceny można wytłumaczyć słabym pierwszym wrażeniem (początek jest nudny, gra rozkręca się po nieco ponad godzinie) oraz zbyt wysokimi oczekiwaniami – wszyscy spodziewali się kolejnej po Heavy Rainie, L.A. Noire czy The Walking Dead przygodówki nowej generacji, którą Murdered nigdy być nie miało, jest za to dobrym, choć nie stanowiącym wyzwania przedstawicielem gatunku z nieco unowocześnioną mechaniką. Polecam.

Czas gry: 7 godzin na spokojne przejście, o wiele więcej jeśli chcesz znaleźć wszystkie znajdźki, jakie są zawarte w grze

Ocena: 7+
"Sztuka jest albo plagiatem, albo rewolucją." Paul Gauguin

qwerty
Publicysta
Posty: 1188
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć:

Re: Murdered: śledztwo zza grobu - ocena użytkownika

Post autor: qwerty » 10 stycznia 2017, 18:39

Gdzie tu widzisz interaktywny film? Porównanie do HR i TWD jest lekkim nadużyciem.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life 2: Episode 2
Akcja: Little Nightmares: Secrets of the Maw
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3637
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 106 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 35 razy
Płeć:

Re: Murdered: śledztwo zza grobu - ocena użytkownika

Post autor: kassiopestka » 28 czerwca 2017, 14:18

Uczucia mam mięszane, bo z jednej strony gra ma świetny początek, który od razu wciąga i intryguje (i mocno odwołuje się do emocji), a z drugiej potem całość się ciągnie i wkrada się w to wszystko sporo monotonii. Klimat i szaro-bura kolorystyka, specyficzny sposób widzenia miasta przez ducha są początkowo czymś innym, świeżym, ale na dłuższą metę zmęczyło to moje oczy.
W trakcie rozgrywki pojawiają się kolejne cele polegające w zasadzie na tym, żeby dotrzeć do kolejnego miejsca przez miasto (które jest irytującym labiryntem, pełnym ślepych uliczek w sensie pojawiających się co rusz przeszkód, przez które bohater nie może przeniknąć). Następnie, dotarłszy wreszcie do konkretnego budynku, tam z kolei trzeba dotrzeć do konkretnego pokoju, przeważnie we dwójkę, i tu bohater i jego "partnerka" muszą sobie nawzajem pomóc, co jest fajne za pierwszym razem, a za kolejnymi już nuży powtarzalnością. Ponieważ mam zerową orientację w terenie i beznadziejnie poruszam się za pomocą klawiatury w pełnym 3D, w kółko się gubiłam i doprowadzałam do niefajnych odczuć żołądkowych (przenikając niechcący do różnych pomieszczeń i kompletnie już nie wiedząc, gdzie jestem i dokąd zmierzam). Na miejscu trzeba się rozejrzeć w poszukiwania znajdziek (nieobowiązkowych) i wskazówek do śledztwa (obowiązkowych), potem wyciągnąć wnioski i opuścić budynek, przeważnie pokonując po drodze demony (czasem trzeba je załatwić przed dotarciem gdzieś tam). I tak w kółko, za 3 razem już mnie to zaczęło męczyć, tym bardziej że demony są ciężkie dla kogoś, kto nie gra w tego typu gry (z walkami i QTE).
Na plus na pewno interesująca fabuła, konkretne postacie, sporo emocji, rewelacyjny (świetna animacja i mimika) i cholernie przystojny główny bohater oraz jego "podopieczna" - też dająca się lubić, charakterna smarkula. Fajna relacja między nimi. Podobały mi się też przyczyniające się do wzrostu zaangażowania gracza przemyślenia bohatera i jego żony, odkrywane dzięki znajdźkom.
Dla kogoś, kto lubi mroczne historie, plusem zapewne będzie również spora ilość informacji o Salem (także historycznych) oraz urozmaicające całość wątki poboczne dotyczące innych duchów, którym Ronan może pomóc.
Natomiast w zasadzie zero zagadek i główkowania (nie mówiąc o braku ekwipunku, używania i łączenia przedmiotów - takich typowo przygodówkowych elementów ta gra nie posiada) - naprawdę największym wyzwaniem było dla mnie, jak gdzieś dotrzeć, a potem - jak ominąć demony, bo w walce z nimi byłam beznadziejna.
Jako że nie jestem fanką mroczności, to mimo iż odblokowałam parę dodatkowych historii dzięki znajdźkom, nawet nie oglądałam tych filmików, bo bałam się tego, co zobaczę. :P
Tak że fabuła mnie wciągnęła, losy bohaterów zainteresowały, ale rozgrywka zmęczyła i znużyła. I summa summarum ucieszyłam się, że już skończyłam tę grę, że nie muszę się męczyć w 3D i błąkać w ciemnościach.
Doceniam pomysł, klimat, pociąg widmo jako urozmaicenie od tradycyjnych potyczek z demonami (mimo że się z nim namęczyłam okrutnie i w końcu skorzystałam z save'a - bardzo, bardzo wielkie dzięki pel :)), ale z przyjemnością pogram teraz w coś lekkiego i radośniejszego kolorystycznie. :P

6,5/10 (w ankiecie 7)

qwerty
Publicysta
Posty: 1188
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć:

Re: Murdered: śledztwo zza grobu - ocena użytkownika

Post autor: qwerty » 29 czerwca 2017, 14:41

Historie duchów nie pokazują wiele, to w zasadzie 1 obrazek i monolog. Pole do popisu ma za to nasza wyobraźnia.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life 2: Episode 2
Akcja: Little Nightmares: Secrets of the Maw
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3637
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 106 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 35 razy
Płeć:

Re: Murdered: śledztwo zza grobu - ocena użytkownika

Post autor: kassiopestka » 29 czerwca 2017, 16:43

To chyba wolę jej nie prowokować. :) Ale dzięki za info.

Zapomniałam napisać, że fajne było też wcielanie się w kota.

Awatar użytkownika
Drenz
Publicysta
Posty: 140
Rejestracja: 30 października 2018, 11:26
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://forum.przygodomania.pl/viewtopic ... 091#p61091
Otrzymał(a) podziękowania: 5 razy
Płeć:

Re: Murdered: śledztwo zza grobu - ocena użytkownika

Post autor: Drenz » 30 października 2018, 14:31

6,5/10 Dobry pomysł, historia i świetna oprawa audiowizualna. Niestety jest też monotonna i nie wykorzystano odpowiednio jej ogromnego potencjału.
Ostatnio skończone: Operencia: The Stolen Sun, The Frostrune, 198X, The Banner Saga 2, Mroczne Legendy 3: Miasto Cieni
Gram: Black Mesa, The Banner Saga 3, Debris

ODPOWIEDZ

Wróć do „Murdered: śledztwo zza grobu”