The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
1
5%
9. Prawie doskonała
1
5%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
6
27%
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
6
27%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
5
23%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
2
9%
4. Więcej wad niż zalet
1
5%
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 22

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 10824
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 135 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 139 razy
Płeć:

The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Urszula » 25 sierpnia 2013, 18:52

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

Awatar użytkownika
vaapku
Administrator
Posty: 900
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 08:56
Lokalizacja: Resovia
Podziękował(a): 18 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: vaapku » 20 listopada 2013, 21:42

Spodobała mi się fabuła i generalnie pomysł na grę. Bawiłam się nie najgorzej, choć rozgrywka jest bardzo prosta, więc specjalnego wyzwania nie stanowi. Podoba mi się, że wykonanie niektórych zadań jest'opcjonalne - ma to wpływ na punktację, a co za tym idzie - na odblokowanie dodatków. Niestety, gra jest straszliwie niedopracowana. Drażniły mnie zwłaszcza problemy z'przechodzeniem między lokacjami. Bohater zaczynał wtedy tańczyć i musiałam się napracować, by go zmusić do współpracy. Jak się raz zaklinował, to czas gry mi się o całe pół godziny wydłużył. Ogólnie nie było tragicznie, ale za dwa dni nie będę pamiętać o tej przygodówce.
A, zapomniałabym o spolszczeniu, które jest równie niedopracowane jak sama gra. Rozmawiamy z profesorem, a bohater zwraca się do niego per pani. Że nie wspomnę o sporej liczbie nedokończonych zdań.

6/10

Dla ścisłości - to jest ocena po przejściu pierwszej części, nie mogłam się powstrzymać przed napisaniem paru słów. W razie czego gdy przejdę całość wypowiem się ponownie.
Tego jeszcze nie grali.
vaapku(at)przygodomania(kropa)pl

Awatar użytkownika
damianklu
Obserwator
Posty: 44
Rejestracja: 10 lutego 2013, 10:48
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: damianklu » 20 listopada 2013, 23:05

Jak na razie tylko pierwszy epizod za mną, jednakże gra już mnie bardzo wciągnęła. Zagadki w grze do trudnych nie należą, co dla mnie akurat jest zaletą, bo nie należę do osób które potrafią sprostać trudnym łamigłówką. Lokacje jak i bohaterowie są wykonani świetnie! Każda z postaci ma ciekawy charakter. Największym plusem dla mnie jest ścieżka dźwiękowa, to po prostu mistrzostwo. Utworu z głównego menu słuchałem kilkanaście razy. Jedynym problemem jak dla mnie jest przemieszczanie się między lokacjami. Potrafi to być naprawdę frustrujące. Sam spędziłem dobre kilka minut, tylko po to, aby przejść na drugą stronę pociągu...

Cóż, dam grze 7/10. Gdyby nie problemy z przemieszczaniem się między lokacjami jak i nieco wolne przemieszczanie się głównego bohatera mogłoby być nawet więcej. Teraz tylko czekać na kolejne epizody ^^.

Awatar użytkownika
tynieczka
Moderator
Posty: 1395
Rejestracja: 05 stycznia 2012, 12:28
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: tynieczka » 30 listopada 2013, 20:05

Cóż, mnie też gra nie zachwyciła. Muzyka owszem ładna, ale na dłuższą metę jak na mój gust męcząca. Zresztą jak cała gra. Chyba dobrze, że podzielona na części, bo ta iż krótka, dość mnie znużyła. Zagadek zero, a łażenie między lokacjami to jakiś koszmar. Dobrze, że na statku można było chodzić w koło, bo w pociągu szał mnie ogarniał jak musiałam wracać. Daję 6/10
Kontakt w sprawach forum: tynieczka[at]przygodomania.pl

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2758
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 61 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 36 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Adam_OK » 04 grudnia 2013, 13:50

Mnie się Raven (pierwszy epizod) podobał, głownie ze względu na wszechobecne inspiracje twórczością Agathy Christie. Fabułę nazwałbym wariacją na temat "Morderstwa w Orient Expressie" zmiksowaną ze "Śmiercią na Nilu". Do tego Zellner swą twarzą i posturą nieco przypomina Poirota. Poza tym graficznie i muzycznie jak najbardziej pozytywnie. Zagadek "puzzlowatych" brakuje, ale ich brak rekompensuje choćby gra na statku z Mattem czy włamywanie sie do kajuty inspektora. Do minusów zaliczę strasznie długie czasy ładowania poszczególnych lokacji (ja wiem, że mój komp to praktycznie zabytek, ale żadna gra nie wczytywała się tak długo, jak ta), poza tym zdarzało mi się (np. w dalszej części ładowni statku), że przez kilka minut łaziłem w tę i we wtę, bo mój bohater nie chciał przejść do kolejnej planszy. Trochę to wydłużyło czas gry (pewnie o około pół godziny), niemniej i bez tego byłoby dosyć długo - łącznie ze wszystkim grałem prawie 5 godzin, co jest bardzo dobrym wynikiem jak na jeden epizod. Kuleje też nieco podświetlanie aktywnych miejsc, bo moim zdaniem, te miejsca są widoczne za krótko. Odcinek oceniam na 8/10, a z oceną do ankiety zaczekam na kolejne 2 epizody.
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
earwig11
Przyjaciel forum
Posty: 605
Rejestracja: 19 kwietnia 2012, 22:33
Lokalizacja: Maupiti Island
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 51 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: earwig11 » 08 grudnia 2013, 20:13

Może na początek zalety i wady (wszystkie 3 epizody ukończone, wersja angielska):

plusy:

- świetny angielski dubbing - bardzo dobrze podłożone głosy do postaci, każda z nich mówi z odpowiednim do swojego kraju pochodzenia akcentem, zsynchronizowane z ruchem ust głosy, nie ma tu sytuacji znanych z innych gier gdy ktoś przestaje już mówić a jeszcze przez kilka sekund rusza ustami, albo stoi jak jakaś niemota z zamkniętymi ustami a z głośników leci jej głos. Brak wrażenia, że jakiś głos nie pasuje do danej postaci.
- bardzo ładna grafika i muzyka dopasowana do epoki (choć niezapadająca w pamięć)
- możliwość grania innymi postaciami (2 i 3 epizod)
- zakręcona i ciekawa historia niczym z najlepszych kryminałów (A. Christie się kłania)
- przyzwoita długość gry jak na tak niski poziom trudności (wszystkie epizody zajęły mi ponad 12 godzin, ale słuchałem wszystkich dialogów i zaglądałem wszędzie tam gdzie się dało)
- logiczne używanie przedmiotów, brak jakiś abstrakcji, przynajmniej sobie nie przypominam takich
- kilka zadań opcjonalnych nie wymaganych do ukończenia gry

minusy:

- ciągłe zwiedzanie tych samych miejsc we wszystkich trzech epizodach
- mało zagadek nieprzedmiotowych, (może były ze 3 w całej grze)
- filmy przerywnikowe brzydsze od właściwej gry
- brak zaawansowanych ustawień graficznych (na "medium" w pociągu miałem około 25 fps, na "low" - 60, a gdzie pośrednie ustawienia?, na szczęście etap w pociągu był najbardziej wymagający graficznie)
- błędy logiczne np: jedna z postaci ubrana na biało, wczołguje się w miejsce gdzie szczególnie czysto nie jest (i to kilka razy), wychodzi oczywiście w nieskazitelnie białym ubranku niczym z reklamy proszku do prania
- zbyt niski poziom trudności, ale to chyba dlatego, że przedmoty służą do tego do czego zostały stworzone i nie trzeba długo się zastanawiać
- czasami za mało gry w grze, za często oglądamy filmiki
- niedopracowany pamiętnik, niekiedy ciężko znaleźć, który wpis był tym ostatnim
- (najpoważniejszy minus) błędy, błędy i jeszcze raz błędy - problemy z przechodzeniem do innych lokacji, problemy z tzw. "wyszukiwaniem ścieżek": zacinanie się postaci na przedmiotach, wykonywanie jakiegoś dziwnego "tańca" i teleport do miejsca docelowego, chodzenie w miejscu lub po kostki w asfalcie, możliwość ugrzęźnięcia na dobre gdzie jedynym ratunkiem jest Ctrl + Alt + Del, itp.

Przyznam się szczerze, że na początku ta gra mnie nie zachwyciła, zalatywało od niej infantylnością i nudą ale im dłużej w nią grałem tym trudniej było mi się oderwać. Mimo, że historia w grze nie jest jakaś oryginalna to wciągnęła mnie niczym dobra książka. Nie przeszkadzał mi w tym niski poziom trudności (może to i lepiej, że nie było zbyt trudo) czy ciągłe zwiedzanie tych samych miejsc. Najbardziej wkurzały błędy: ciągłe zacinanie się postaci na jakiś przedmiotach, czy problemy z przechodzeniem do innych lokacji. Raz udało mi się użyć jednego przedmiotu na czymś na czym nie powienienem i postać wpadła w nieskończoną petlę dreptania w miejscu. Radzę więc sejwować często! Gdyby nie błędy to ocena byłaby wyższa, a tak tylko 7/10

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2758
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 61 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 36 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Adam_OK » 19 grudnia 2013, 21:00

Jestem na świeżo po drugim epizodzie - generalnie wszystko jak było, poza tym, że jest sporo krótszy od pierwszego (mi zajął jakieś 3 godziny, co jest wynikiem o około 2 godziny gorszym od "jedynki"). Poza tym poznajemy tożsamość Kruka i pojawia się druga grywalna postać. Bardzo ciekawi mnie zakończenie całej historii (zapewne poznam je za około 4 tygodnie, bo epizod trzeci pewnie będzie w kolejnym CDA na płytce), szczególnie zaś:
Spoiler:
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
damianklu
Obserwator
Posty: 44
Rejestracja: 10 lutego 2013, 10:48
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: damianklu » 15 stycznia 2014, 18:36

Jestem świeżo po ukończeniu trzeciego epizodu. Drugi także przeszedłem. Mam wrażenie, że każdy kolejny epizod stawał się coraz mniej ciekawy. Przechodząc trzeci epizod wręcz męczyłem się i zadawałem sobie pytanie "kiedy to się skończy?", jednakże zaskakujące zakończenie zrekompensowało tę nudę.

Podsumowując - przejście wszystkich epizodów to ok. 9-10h gry. Grafika w grze jest śliczna, muzyka też jest wspaniała. Zagadki nie są trudne, co dla mnie jest plusem. Grę mogę zdecydowanie polecić początkującym Przygodówkowiczom, lub osobom, które po prostu nie chcą za bardzo główkować.

Awatar użytkownika
Vicek
Publicysta
Posty: 1746
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 00:53
Lokalizacja: Kielce
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 57 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Vicek » 08 lutego 2014, 18:20

Słyszałem różne opinie na temat Ravena i raczej nie nastawiałem się na dobra grę. Na szczęście tym razem moje obawy okazały się bezpodstawne.

Bardzo spodobała mi się fabuła. Może nie jest ona wielce oryginalna ani szczególnie wyrafinowana, ale intryguje i trzyma w napięciu. Zwrotów akcji jest sporo i niektóre z nich autentycznie zaskakują. Nie jest łatwo odgadnąć kto jest tytułowym Krukiem i bardzo dobrze - dość mam przewidywalnych historii, w których niemal od początku wszystko jest jasne.

Nieczęsto ma się możliwość kierowania starszym, łysawym panem, tu zaś twórcy oddali nam takiego pod opiekę. I jest to strzał w dziesiątkę - posterunkowy Jakob Anton Zellner imponuje spokojem i dobrodusznością. Zresztą postacie zostały w Ravenie bardzo dobrze wykreowane - każda z nich posiada własną osobowość, podkreśloną właściwie dobranym sposobem mówienia. Osobom odpowiedzialnym za dubbing należą się brawa - to między innymi dzięki ich wysiłkom polubiłem Zellnera, Lady Westmacott (moja ulubiona postać) i baronową Von Trebitz.

O muzyce będę się wypowiadał w samych superlatywach - nie tylko podkreśla klimat danej sytuacji, ale też można jej z przyjemnością słuchać poza grą. Tytułowy motyw ciągle chodzi mi po głowie - mam wrażenie, że kiedyś go już słyszałem, ewidentnie z czymś mi się kojarzy :)
Grafika również mi się spodobała, gorzej było niestety z animacją postaci. Czasem zdarzały mi się problemy z przechodzeniem pomiędzy lokacjami, niekiedy zaś postać zaczynała tańczyć bądź w ogóle usuwała się z mojego wzroku. Gra jest pod tym względem mocno niedopracowana, a szkoda, bo tego rodzaju bugi potrafią skutecznie zniechęcić do grania. Ze mną im się to na szczęście nie udało :P

8-/10
_________________________________________________________________________________________________
Kanał na youtube o przygodówkach i nie tylko: http://www.youtube.com/user/vicek83

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2758
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 61 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 36 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Adam_OK » 09 lutego 2014, 16:07

Właśnie skończyłem epizod 3. Generalnie gra fajna, szkoda, że każda kolejna część coraz krótsza - ostatni epizod zajął mi jakieś 3 godziny, choć łączna długość całej gry jest OK. Fabularnie jest bardzo dobrze, a ostateczne rozwiązanie - zaskakujące. Graficznie, zagadkowo i muzycznie też OK. Polonizacja również udana. Na minus dam to, że nieraz gra się mi ładowała strasznie długo (po kilka minut), choć często trwało to kilkanaście sekund - skąd taka różnica nie wiem. Poza tym często kwestie dialogowe widziałem tylko w formie napisów, a z głośników słyszałem jedynie ciszę. Zdarza się, że postać czasem gdzieś utknie, poza tym niektóre aktywne miejsca bardzo trudno znaleźć. Generalnie dam solidne 8/10.

P.S. Vicek - nie wiem, czy o tym samym kawałku myślę, ale mnie się fragment jednej ścieżki kojarzył z motywem z "Poszukiwaczy zaginionej Arki", który przewijał się przez cały film np. gdy Indy z laską z Głowicą Ra wszedł do komnaty z mapą, aby odnaleźć lokalizację Studni Dusz albo w finałowej scenie, gdy naziści otwierali Arkę.
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
vaapku
Administrator
Posty: 900
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 08:56
Lokalizacja: Resovia
Podziękował(a): 18 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: vaapku » 10 lutego 2014, 21:58

(już po przejściu całości)
Byłoby całkiem nieźle, gdyby nie to, że gra jest przeraźliwie niedopracowana. Przede wszystkim, o czym już wcześniej pisali inni (ja też) wieczny problem przy przechodzeniu z jednej lokacji do drugiej. Oczywiście nie ominęły mnie perełki, o których pisał earwig - chodzenie po kolana w asfalcie i magiczne przenoszenie się z miejsca na miejsce, a no i oczywiście cudaczne tańce. Do tego błędy i niedoróbki (wziął przedmiot, a w ekwipunku go nie ma - ki pieron?), w trzecim epizodzie
Spoiler:
Do tej pory chyba nigdy nie zdarzyło mi się zgadnąć w jakiejkolwiek grze "kto był mordercą" i raczej nie jestem dobra w kojarzeniu faktów, ale tutaj od pewnego momentu rozwiązanie wydawało mi się oczywiste, więc mnie twórcy nie zaskoczyli.

Pomysł na grę był całkiem niezły i grało mi się może nie najgorzej, ale jednak wszystkie niedoróbki mocno wpłynęły na mój odbiór gry. Parę razy naprawdę miałam ochotę rzucić czymś ciężkim w monitor. Końcowa ocena wychodzi mi taka sama jak po przejściu pierwszego epizodu - 6/10.
Tego jeszcze nie grali.
vaapku(at)przygodomania(kropa)pl

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 10824
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 135 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 139 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Urszula » 12 lutego 2014, 19:21

Zakończenie zaskakujące nie stawiałam
Spoiler:
Dwa razy się tak zaklinowałam, i musiałam się cofać na własnych zapisach.
Spoiler:
Postacie cierpiące na pląsawicę troszkę mnie denerwowały.
Główny bohater rewelacyjny.
Oprawa dźwiękową i graficzna bez zarzutu.
Spolszczenie, no cóż nie ustrzegli się błędów, popielniczka to śmietnik, do faceta mówić per pani. Nie jest jednak źle i wbrew narzekaniom ciekawiło mnie, co będzie dalej.
Moja ocena 7,5/10 w ankiecie dam 8.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2758
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 61 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 36 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Adam_OK » 12 lutego 2014, 19:35

Urszula pisze:Dwa razy się tak zaklinowałam, i musiałam się cofać na własnych zapisach.
Spoiler:
Miałem ten sam problem, ale okazało się, że wystarczy zmienić domyślną rozdzielczość (640 na 480) na wyższą (ja wybrałem 1280 na 960) i wówczas siedząc w samochodzie widać po prawej stronie ekranu aktywne miejsce o nazwie "na ulicę".
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 10824
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 135 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 139 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Urszula » 12 lutego 2014, 19:46

Ja grałam w rozdzielczości 1400x1050 i takiej opcji nie było.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2758
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 61 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 36 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Adam_OK » 13 lutego 2014, 00:19

Urszula pisze:Ja grałam w rozdzielczości 1400x1050 i takiej opcji nie było.
No to twórcy trochę zrobili kaszanę, że w niektórych rozdzielczościach tego hot-spota widać, a w niektórych nie.
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
Emma
Publicysta
Posty: 908
Rejestracja: 29 grudnia 2012, 22:17
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 5 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Emma » 13 lutego 2014, 23:34

Ja tak miałam z obrazem w kabinie baronowej. W jednej rozdzielczości było go widać, w innej nie było nawet obrazu ( tzn. kawałka malowidła ). :E

Awatar użytkownika
Sir_Kiełbasa
Przygodożerca
Posty: 2167
Rejestracja: 01 sierpnia 2013, 18:46
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: Gothic 1 i 2, Lotus 3, Montezuma's Revenge, Red Baron, Sokoban, International Karate
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 20 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Sir_Kiełbasa » 16 lutego 2014, 20:38

Urszula pisze:Zakończenie zaskakujące nie stawiałam
Spoiler:
Spoiler:

A samo zakończenie mi się nie podobało. :P
Dwa razy się tak zaklinowałam, i musiałam się cofać na własnych zapisach.
Ja tylko raz na statku. Całe szczęście był autosave.
Emma pisze:Ja tak miałam z obrazem w kabinie baronowej. W jednej rozdzielczości było go widać, w innej nie było nawet obrazu ( tzn. kawałka malowidła ). :E
Do czegoś on był potrzebny i w której części? Już nie pamiętam.

Najlepsza w całej grze jest muzyka. Szkoda, że akcja nie dzieje się w XIX wieku lub na przełomie XIX/XX, bo bardziej do tego okresu by pasowała. Nie przepadam za grami we współczesności (liczonej od powojnia). Co do uwag to nie będę się powtarzał. Natomiast nie rozumiem, jak można chwalić tak brzydką grafikę? Gdy postacie były oglądane z oddali to jeszcze jakoś to wyglądało, ale jak były w zbliżeniu to tragicznie. Twarze jak odlane z wosku, a włosy jakby wystrugane z drewna. To ma być ta dobra grafika? Na dodatek środowisko wygląda sztucznie. Dziwna sprawa: wychodzi się na taras, statek płynie, a ni listek nie drgnie na roślinach, ni chorągiewka się poruszy. Realizm jak cholera. Nawet gdyby te kwiaty były sztuczne to by się ruszały, a te to nie wiem z czego były zrobione. Z metalu? :D Na dodatek w filmiku końcowym
Spoiler:
była momentami pikseloza. Też tak mieliście?

Awatar użytkownika
twig
Przyjaciel forum
Posty: 1558
Rejestracja: 25 lutego 2012, 12:41
Podziękował(a): 21 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 39 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: twig » 16 lutego 2014, 20:55

Sir_Kiełbasa pisze:
Urszula pisze:Zakończenie zaskakujące nie stawiałam
Spoiler:
Spoiler:

A samo zakończenie mi się nie podobało. :P
Spoiler:
Hurra i wciąż szukasz dziur
Gram: ---
W sprawach PrzygodoManii piszcie na twig(małpa)przygodomania(kropka)pl
Przygodomania - z miłości do przygodówek. Wszystko o przygodówkach: solucje, recenzje, galerie, łatki, zapisy z gier

Awatar użytkownika
Emma
Publicysta
Posty: 908
Rejestracja: 29 grudnia 2012, 22:17
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 5 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Emma » 17 lutego 2014, 13:47

Sir_Kiełbasa pisze:Do czegoś on był potrzebny i w której części? Już nie pamiętam.
Nie, on nie był do niczego potrzebny. Można było tylko kliknąć na niego i usłyszeć komentarz, ale było coś takiego. I to było w pierwszej części ( chyba :rotfl: ).

Awatar użytkownika
Sir_Kiełbasa
Przygodożerca
Posty: 2167
Rejestracja: 01 sierpnia 2013, 18:46
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: Gothic 1 i 2, Lotus 3, Montezuma's Revenge, Red Baron, Sokoban, International Karate
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 20 razy
Płeć:

Re: The Raven: legacy of a master thief - ocena użytkownika

Post autor: Sir_Kiełbasa » 17 lutego 2014, 15:37

twig pisze:
Spoiler:
W sumie to czuję się trochę oszukany. :) Nie spodobało mi się też to, że
Spoiler:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Raven: legacy of a master thief, The”