Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Awatar użytkownika
Sir_Kiełbasa
Przygodożerca
Posty: 2284
Rejestracja: 01 sierpnia 2013, 18:46
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: Gothic 1 i 2, Lotus 3, Montezuma's Revenge, Red Baron, Sokoban, International Karate
Podziękował(a): 8 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 23 razy
Płeć:

Re: Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Post autor: Sir_Kiełbasa » 21 września 2020, 20:21

Ciśnienie mi skoczyło. Szkoda, że nie ma lepszej jakości. Ale może jednak i lepiej. :)

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 12228
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 177 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 189 razy
Płeć:

Re: Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Post autor: Urszula » 21 września 2020, 20:53

Mam lepszej jakości, ale nie wstawię ze względu na twoje ciśnienie. :)
___________________________________________________________________________________________________
Moje :D gry
kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl[/b]

Awatar użytkownika
Monttsserat
Moderator
Posty: 626
Rejestracja: 17 lutego 2013, 17:53
Podziękował(a): 19 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 61 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Post autor: Monttsserat » 22 września 2020, 08:27

Ja pamiętam, choć nie tak dużego sklepu. Kilka lat temu jeszcze w Pepco widziałam do kupienia duże pudła z Brocken Sword - oraz w Media Expert małe wydania. W sumie szkoda, że nie zgarnęłam wtedy. Ale dla mnie możliwość posiadania także gier online jest bardzo wygodna. Gdy napalę się na jakaś grę kupuję i po chwili już ją mam. Co prawda na półce GOG-owskiej to tyle tytułów... a czasu na granie mało.
Lepiej wspierać rodzimych artystów, niż być ignorantem

http://www.annaalternatywnie.blogspot.com
http://www.annateodorczyk.com

Awatar użytkownika
Przemo
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 25 lutego 2012, 10:40
Lokalizacja: GM
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 40 razy

Re: Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Post autor: Przemo » 22 września 2020, 09:12

W takim typowym sklepie z grami byłem raz czy dwa. Na Dworcu Centralnym w Warszawie był taki jeden - wszędzie wielkie pudła Diablo 2, Warcrafta i Baldure's Gate. Zakupiłem wtedy kartonowe pudełko Oddworld: Abe's Exoddus w wersji Replay Adventures, które mam do dnia dzisiejszego.

Lepsze uczucie mnie ogarniało, jak w wieku kilku lat wchodziłem do sklepu z dyskietkami na Pegasusa, gdzie całe ściany były wypełnione żółtymi kartridżami. Jakbym do raju trafił. :)
galador(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
Monttsserat
Moderator
Posty: 626
Rejestracja: 17 lutego 2013, 17:53
Podziękował(a): 19 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 61 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Post autor: Monttsserat » 22 września 2020, 09:47

O u nas nie było sklepu tylko na targu kobieta sprzedawała te dyskietki na pegasusa, a później pozwoliła także na wypożyczanie tych gier. Mama kontrolowała nas z graniem bo cwaniara sama chciała grać XD
Lepiej wspierać rodzimych artystów, niż być ignorantem

http://www.annaalternatywnie.blogspot.com
http://www.annateodorczyk.com

Awatar użytkownika
Sir_Kiełbasa
Przygodożerca
Posty: 2284
Rejestracja: 01 sierpnia 2013, 18:46
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: Gothic 1 i 2, Lotus 3, Montezuma's Revenge, Red Baron, Sokoban, International Karate
Podziękował(a): 8 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 23 razy
Płeć:

Re: Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Post autor: Sir_Kiełbasa » 22 września 2020, 12:44

Urszula pisze:
21 września 2020, 20:53
Mam lepszej jakości, ale nie wstawię ze względu na twoje ciśnienie. :)
Śmiało, wrzucaj. :)

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 4854
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 332 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 82 razy
Płeć:

Re: Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Post autor: kassiopestka » 22 września 2020, 14:19

Monttsserat pisze:
22 września 2020, 09:47
O u nas nie było sklepu tylko na targu kobieta sprzedawała te dyskietki na pegasusa, a później pozwoliła także na wypożyczanie tych gier. Mama kontrolowała nas z graniem bo cwaniara sama chciała grać XD
U nas też na targu i też można było wypożyczać. :) U mnie na Pegasusie grała nawet moja mama, będąca już wówczas babcią. :P W Dr. Mario pocinała aż miło. :D Faaajny czaaas. <wspomnienia>
Moja kolekcja przygodówek
Ostatnio ukończone: Justin Wack and the Big Time Hack
Gram: Crowns and Pawns Kingdom of Deceit
W kolejce: Champy the Useless Vampire, BROK the InvestiGator
Czaję się na: The Season of the Warlock, PRIM, The Adventures of Bryan Scott, A Little Less Desperation, A Twisted Tale

Awatar użytkownika
Przemo
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 25 lutego 2012, 10:40
Lokalizacja: GM
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 40 razy

Re: Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Post autor: Przemo » 22 września 2020, 14:53

U mnie na targu można było kupić, albo wymienić. Istniało jednak ryzyko, że gra różniła się od tego co było na etykiecie. :) Pomijając kompilacje typu 999in1, gdzie było może z 10 gier. :)
galador(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 4854
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 332 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 82 razy
Płeć:

Re: Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Post autor: kassiopestka » 22 września 2020, 21:58

Taaa, te ostatnie były przeważnie mocno rozczarowujące.
Moja kolekcja przygodówek
Ostatnio ukończone: Justin Wack and the Big Time Hack
Gram: Crowns and Pawns Kingdom of Deceit
W kolejce: Champy the Useless Vampire, BROK the InvestiGator
Czaję się na: The Season of the Warlock, PRIM, The Adventures of Bryan Scott, A Little Less Desperation, A Twisted Tale

Awatar użytkownika
Monttsserat
Moderator
Posty: 626
Rejestracja: 17 lutego 2013, 17:53
Podziękował(a): 19 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 61 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Post autor: Monttsserat » 23 września 2020, 08:01

O to nasza pierwsza gra, jaką kiedykolwiek dostaliśmy była całkiem zacna. Gry się co prawda się powtarzały, ale można je było uruchomić na bardzo różnych poziomach. A że nigdy nie rozgryźliśmy systemu zapisywania (i czasem gra chodziła całą noc z kartką "nie wyłączać") to było przydatne. A to że obrazek i zawartośc dyskietki to były dwa różne światy to było na porządku dziennym.
Lepiej wspierać rodzimych artystów, niż być ignorantem

http://www.annaalternatywnie.blogspot.com
http://www.annateodorczyk.com

Awatar użytkownika
earwig11
Przyjaciel forum
Posty: 748
Rejestracja: 19 kwietnia 2012, 22:33
Lokalizacja: Maupiti Island
Podziękował(a): 8 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 65 razy
Płeć:

Re: Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Post autor: earwig11 » 23 września 2020, 18:00

Od kiedy kartridże na Pegasusa nazywa się dyskietkami? Musiało mnie coś ominąć. :D

Co do sklepów z grami, ja pamiętam takie czasy gdzie za pancerną szybą był jeden oryginał, chyba King's Quest V, a od pana za ladą całkiem legalnie można było skopiować sobie dyskietki na Amigę z tą samą grą, oczywiście za o wiele mniejszą cenę. Niestety, będąc posiadaczem Commodore 64 mogłem tylko pomarzyć o takich grach.

Awatar użytkownika
Sir_Kiełbasa
Przygodożerca
Posty: 2284
Rejestracja: 01 sierpnia 2013, 18:46
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: Gothic 1 i 2, Lotus 3, Montezuma's Revenge, Red Baron, Sokoban, International Karate
Podziękował(a): 8 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 23 razy
Płeć:

Re: Jak niezrozumienie potrzeb pogrążyło gry przygodowe - artykuł

Post autor: Sir_Kiełbasa » 23 września 2020, 19:50

Pamiętam pierwszy sklep z grami, bo obok niego była giełda piracka, którą jako pierwszą się odwiedzało. I w tym sklepie też nagrywali. :) W sumie czemu nie, skoro i tak giełda była za rogiem. Może dzięki temu ten sklep się utrzymywał. :D Na szczęście nie pamiętam już, jakie gry były na półkach, bo pewnie krytyczniej bym ocenił swoje ówczesne wybory. Zresztą gry widziałem nie tylko w sklepach komputerowych, ale także z jakimś sprzętem elektrycznym (z lampami?). Mieli pojedyncze sztuki. W jednym ze sklepów (jakoś w 1996/7 r.) widziałem grę, która męczy mnie do dzisiaj. Była w całym czarnym pudełku i to nie była raczej Ultima 7, bo nie pamiętam napisu. Albo nie było, albo był bardzo mały (a może tłoczony).

ODPOWIEDZ

Wróć do „Archiwum wiadomości”