Alida - recenzja

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 10889
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 136 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 140 razy
Płeć:

Alida - recenzja

Post autor: Urszula » 01 stycznia 2012, 22:59

Obrazek
Czterech muzyków zarobiło dużo kasy ze sprzedaży swojej płyty. Postanawiają zainwestować w budowę parku rozrywki i własnego domu na opuszczonej wyspie. Budowla ma mieć kształt gitary, która na dodatek jeszcze by grała. Przedsięwzięcie podjęte z rozmachem nie zostało jednak do końca spełnione - po drodze chciwość zaprzepaściła cały plan. Jeden z muzyków postanawia wrócić na wyspę, jednak po kilku dniach znika. utaj my, jako gracz, wkraczamy do akcji. Mamy odszukać zaginionego i wrócić z nim do domu. Każdy z muzyków mieszkał w innej części gitary i każdy z nich wprowadził swoje zabezpieczenia, aby ochronić skarbiec z gotówką. Musimy, chodząc po całej wyspie, rozwiązać wszystkie zagadki, by na koniec otworzyć skarbiec i wydostać uwięzionego w nim muzyka. Początek gry wydaje się być fajny. Jednak im dalej w las, tym rozgrywka staje się bardziej uciążliwa przez konieczność przechodzenia z jednego końca ogromnej gitary na drugi.

Obrazek


Zagadki są fajne, mają różny stopień trudności i gdyby tylko patrzeć na tę stronę gry, to byłaby wielka dziesiątka. Pewne problemy może tylko sprawić zagadka dotycząca wysłuchiwania dźwięku ptaszków i innych owadów. W tle słychać różne ptaki, musimy przypisać ptaka do domku, następnie odszukać wizerunek ptaka na urządzeniu symulującym ich głosy. Było z tym troszkę biegania i wsłuchiwania się, przy którym domku którego ptaszka najgłośniej słychać. Następnie należało ustalić, który domek jest na północy, który na południu itd. Mam dobry słuch muzyczny, ale zagadka ta przypomina mi po trosze słynną łamigłówkę z pianinem z Mysta. Nie była może aż tak trudna, ale równie uciążliwa. Niestety, były również zagadki niewynikające z fabuły, a tylko wciśnięte na siłę, aby jak najwięcej. Mnie osobiście to nie przeszkadza, bo jestem typem gracza, dla którego im więcej łamańców głowy, tym lepiej, ale czasem potrzeba w tym wszystkim logiki. Tutaj jej zabrakło.

Gra jest graficznie nieciekawa, szaro-bura i przygnębiająca. W trakcie zabawy niektórym może doskwierać samotność, jednak mi nie przeszkadzało to tak bardzo, gdyż podobnie jest w wypadku mojej ukochanej serii Myst. O ile jednak we wspomnianej serii muzyka i grafika jest walorem, to w wypadku Alidy niestety tak nie jest. Gra wymaga zainstalowania Quick Time'a. Koniecznie z płyty, nowszego nie przyjmuje; poza tym dopiero wyłączenie wszelkich bajerów graficznych pozwoli ją uruchomić. Obraz w niskiej rozdzielczości wygląda nieciekawie, wręcz przytłaczająco. Przy szaro-burych kolorach trzeba dobrze rozróżniać różne odcienie niebieskiego i fioletu, co nie jest takie proste.

Obrazek


Gra opowiada o muzykach, ale muzyki w grze jak na lekarstwo. Słychać dźwięki, jakie wydają ptaki, czy różne uruchamiane przez nas zamki i pułapki, ale podkładu muzycznego właściwie nie ma. O ileż zabawa byłaby przyjemniejsza, gdyby był odpowiedni podkład muzyczny, szczególnie że gra opowiada o słynnej kapeli.

Ogólnie jest ona słaba, choć mnie ciągnęło do zagadek i chciałam się z nimi zmierzyć i je wszystkie rozwiązać. Mimo jej wszystkich wad, Mystomaniaków oraz graczy lubiących połamać sobie głowę zapraszam do zapoznania się z tym tytułem. Tym bardziej, że obecna cena nie jest wysoka. Grę obsługujemy wyłącznie myszką. Moja ocena to 6/10.


Zalety
+ niska cena
+ świetne zagadki
+ niskie wymagania sprzętowe

Wady:
- Słaba, wręcz brzydka, przytłaczająca grafika
- Brak dobrego podkładu muzycznego
- Konieczność instalacji Quick Time'a i grzebania w ustawieniach sprzętowych, aby grę uruchomić

ODPOWIEDZ

Wróć do „Alida: zagadkowy gigant”