Rhem - recenzja

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 10824
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 135 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 139 razy
Płeć:

Rhem - recenzja

Post autor: Urszula » 24 stycznia 2012, 17:31

Obrazek

Pierwsza gra z tej serii, która doczekała się kolejnych dwóch odsłon i ku mojej wielkiej radości na jesień ma się ukazać czwarta część. Stworzył ją Knut Muller bez udziału całego sztabu ludzi. Widziałam niejedną dużo gorszą, przy której pracowało dużo więcej osób.

Fabuła jest prosta - trafiamy do świata Rhem (przez przypadek czy zrządzenie losu) i musimy dwóm braciom udzielić pomocy. Z ważnej księgi, została usunięta kartka, potem podarta na cztery części i ukryta. Dlaczego? Nie wiadomo. Naszym zadaniem jest ją odnaleźć i oddać jednemu z braci, w zamian dostaniemy klucz do wolności.

Obrazek



Choć nie najważniejsza jest tutaj grafika, tylko zadanie jakie mamy wykonać, to o­na zasługuje na pochwałę. Pomimo , że gra działa w niskiej rozdzielczości, wszystko co widzimy jest narysowane ze szczegółami. Realizm miejsca i urządzeń, które uruchamiamy sprawia wrażenie jakbyśmy byli tam naprawdę i bawili się różnymi maszynami. Nie ma jaskrawych krzyczących barw wszystko jest stonowane. Nie trafiamy w tunelach na miejsca tak ciemne, żeby był problem z poruszaniem się. Brakuje roślin, ale to świat stworzony na kładkach gdzie musimy przelewać wodę z jednego do drugiego zbiornika, czy terenu wokoło nas. Jesteśmy sami, ludzie i wszelkie stworzenia opuściły to miejsce, a my jesteśmy tutaj tylko przez chwilę aby uporać się z zadaniem.

Gra ta jest jedną wielką zagadką i nie ma w niej ani jednego zadania, do którego nie było by podpowiedzi czy logicznego rozwiązania. Nie musimy zbierać żadnych przedmiotów za wyjątkiem tych czterech kawałków strony. Nasze działanie polegać ma na obliczaniu i uruchamianiu różnych mechanizmów, po to by wykonać powierzoną nam misję. Ktoś by powiedział – nuda, ale tak nie jest; o­ne wciągają, zmuszają nas do intensywnego myślenia. Nie musimy polować na piksele, wszystko bardzo dobrze widać, ale pod latarnią najciemniej i czasami można przejść obok nie widząc rozwiązania.

Obrazek


Musimy nasz wzrok przestawić na ukryte podpowiedzi patrzeć np.: że drzwi nie otwierają się normalnie tylko chowają w ścianę. Jest duże prawdopodobieństwo, że autor gry coś nam ukrył. Czemu drabina jest za drzwiami w malutkim pomieszczeniu? Na wszystko trzeba zwracać uwagę i właśnie takie ukrywanie powoduje, że nad zagadkami jak i samą grą trzeba troszkę posiedzieć.

Oprawa audio - właściwie jej nie ma. Nie słychać żadnej muzyki, tylko odgłosy maszyn i urządzeń które obsługujemy. Co ciekawe zauważyłam, to dopiero jak zabrałam się za pisanie o niej recenzji. Wcześniej gra mnie tak mocno zaabsorbowała, że zupełnie nie zwróciłam uwagi na brak muzyki.

Jeśli ktoś od gry oczekuje oprócz zagadek również dobrego humoru, pięknych krajobrazów i fajerwerków, to niech nie siada do tej gry. Tutaj jest tylko bardzo długa i dobrze zorganizowana lekcja logicznego myślenia z elementami matematyki. Czy to się może podobać? W mojej ocenie tak. Czas który przy niej spędziłam był fascynujący. Nikt mnie nie gonił, nie miałam żadnych zadań wymagających sprawnego operowania klawiaturą, nikt nie zginął, krew się nie lała, a mimo to gra przyciąga jak magnes. Podziwiam twórcę tej gry. Moja końcowa ocena nie może być inna jak 10/10.
Zalety
+ fabuła
+ grafika
+zadania i zagadki

Wady
- nie stwierdzono

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rhem”