Aura 2: the sacred rings - recenzja

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 10891
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 136 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 140 razy
Płeć:

Aura 2: the sacred rings - recenzja

Post autor: Urszula » 06 stycznia 2012, 17:53

Obrazek


Druga odsłona gry jest jeszcze piękniejsza od poprzedniczki. Zacznijmy jednak od fabuły, która dalej toczy się wokół magicznych pierścieni.
Akcja Aury 2 toczy się po wojnie między zbuntowanymi, a tymi pragnącymi ochronić ład i porządek świata. Starszyzna Strażników musi ponownie zmienić kryjówkę pierścieni i artefaktu. Potrzebuje do tego śmiałka, który podejmie się tego zadania. Ustalono, że wszystko ma być dostarczone Grifitowi, Staremu Mistrzowi. Wiadomo, że misja jest niebezpieczna, można przypłacić ją życiem. Starszyzna decyduje się na powołanie do tej misji sprawdzonego już Umanga. W trakcie swej przygody nasz bohater trafia na portal, który przenosi go do świata nieznanego Strażnikom. Trafia tam wcale nie przez przypadek. Co z tego wyniknie, kto za tym stoi i jak się potoczą tym razem jego losy, to musi odkryć gracz.
Ruszamy więc z naszym bohaterem do świata, który w tej odsłonie został poprawiony. Odwiedzamy zarówno miejsca nowe, jak i te znane z pierwszej części gry. Teraz jednak po niebie płyną obłoki, widać spadające krople deszczu, wodospad, życie roślin i zwierząt. Świat ożył i wzbogacił znacznie grę, którą oglądamy. Animacje i przerywniki filmowe były i w pierwszej części rewelacyjne, tutaj nie uległo to pogorszeniu i stoi na takim samym wysokim poziomie. Tła pięknie wymalowane, z dbałością o szczegóły. Mamy w grze siedem głównych lokacji, każda z nich ma swój klimat, znacznie różniący się od siebie. Będziemy podziwiać ogromną liczbę przedziwnych i pięknych miejsc, według producenta jest ich około 400. Postacie niestety nie zostały poprawione i dalej są najbrzydszym elementem graficznym w grze, a szkoda. Ich fizjonomia, mimika, poruszanie się są sztuczne, takie troszkę pokraczne. Mimo to przygody naszego bohatera wciągają i myślę, że każdy gracz będzie się z główną postacią utożsamiał.
Obrazek

Oprawa audio, która w pierwszej części nie drażniła, ale i nie wpadała w ucho, tutaj jest przepiękna. Wszystkie utwory, w formie plików mp3 są w folderze z grą i można ich słuchać po zakończeniu przygody. W każdej lokacji towarzyszy nam inna ścieżka dźwiękowa, oddająca charakter miejsca przez nas odwiedzanego. Dochodzą do tego odgłosy natury i skrzypienia wszelkich urządzeń wprawianych przez nas w ruch. Niesamowite wrażenie wywołuje zwiedzanie starego cmentarzyska, gdzie, oprócz krakania wrony, słychać dziwne skrzypienie i pohukiwanie sowy. Oczywiście podkład muzyczny jest odpowiednio dobrany. Piękna oprawa audio jest również w deszczowej krainie, gdzie słychać bębnienie deszczu o metalowy dach na przystanku naszej kolejki. Tak więc oprawa dźwiękowa w tej przygodówce stoi na wysokim poziomie i bardzo podnosi walory artystyczne gry.
Obrazek
Łamigłówki nadal są o różnym stopniu trudności, z przewagą trudniejszych. Wymagają od nas logicznego myślenia i umiejętności wykorzystywania różnych podpowiedzi, doprowadzających nas do rozwiązania zagadek. Jest ich tutaj dużo, po kilka na jedną lokację i tak jak w części pierwszej musimy rozwiązać mniej skomplikowane, by zmierzyć się z tą większą i trudniejszą. Wprawdzie nie wszystkie mają uzasadnienie wynikające z gry, ale są ciekawe i urozmaicone.
Niestety, powtórzono kolejny raz to, co najgorsze w przygodówce - śmierć głównego bohatera. Nie czepiałabym się bardzo, gdyby jeszcze można było, tak w jej pierwszej odsłonie, wrócić i powtórzyć ten moment z gry. Niestety nie, tutaj producent zrobił przykrą niespodziankę graczowi - pojawiający się napis game over. Mnie to doprowadzało do szewskiej pasji, bo będąc mocno zaaferowana grą, zapomniałam robić zapisy, co w konsekwencji zmusiło mnie do powtórzenia długiego fragmentu. Powinnam za to odjąć dwa wielkie punkty.
Obrazek

Gra jest bardziej logiczno–przygodowa, niż odwrotnie, tak więc nie każdy się nią zachwyci. Przekonywać maniaków łamania głowy nie muszę, tym bardziej, gdy już mieli możliwość zagrać w pierwszą część. Chciałabym jednak zachęcić tych graczy, którzy niekoniecznie lubią tylko łamigłówki. Ta przygodówka jest zaliczana do gier Mystopodobnych, ale tutaj jest większa interakcja z innymi postaciami. Mamy dużo więcej dialogów. Animacja i efekty specjalne stojące na wysokim poziomie oraz śliczna oprawa audio powinny zachęcić nas do poznania Aury II. Zapewniam wszystkich, że warto i na pewno żaden gracz nie powie po jej zakończeniu, że była za krótka. Nie przejdziemy jej w jeden wieczór ani w dwa, musimy poświęcić jej troszkę więcej czasu. Patrząc na zapisy mojej gry, siedziałam nad nią ponad dwa tygodnie, po kilka godzin dziennie. Nie liczyłam, ile czasu upłynęło, zanim ją ukończyłam, ale myślę, że spokojnie przeszło 50 godzin potrzebnych mi było na jej pokonanie. Być może sprawniejszy gracz ukończy ją szybciej, ale to i tak jest dużo więcej, niż co niektóre dużo nowsze gry nam oferują.
Wymagania sprzętowe nie są bardzo wysokie i Aura 2 powinna się uruchomić na każdym przeciętnym komputerze. Instalacja jak i dezinstalacja przebiegają bezproblemowo. Sterowanie odbywa się przy pomocy myszki i jest wygodne. Interfejs gry jest przyjazny. W opcjach możemy poustawiać sobie dźwięk, łącznie z częstotliwością powtarzania sekwencji muzycznych. Nie możemy nic zmienić w ustawieniach grafiki. Mamy natomiast możliwość obejrzeć jeszcze raz wstawki filmowe, wprowadzające nas w dalszy etap gry i dające wskazówki do łamigłówek. Dla mnie to było dość ważne, ze względu na słabą znajomość języka.
Obrazek

Kończąc opis gry, potrzebne jeszcze jest podsumowanie i ostateczna ocena. Znacznie ładniejsza oprawa audio, poprawiona grafika, zagadki na takim samym poziomie - można by się pokusić o pełną 10. Nie dostanie jednak ode mnie takiej oceny, ze względu na możliwość uśmiercenia głównego bohatera i zakończenia przedwcześnie gry. Moja końcowa ocena to 9/10.
Zalety
+ fabuła niczym z powieści Tolkiena
+ Piękna, pre-renderowana grafika
+ wysokiej jakości efekty specjalne
+ bardzo dużo lokacji
+ różnorodność zagadek
+ piękna oprawa audio
+ gra nie wymaga płyty w napędzie
+ możliwość powtórnego obejrzenia sekwencji filmowych

Wady
- możliwość uśmiercenia głównego bohatera

ODPOWIEDZ

Wróć do „Aura 2: the sacred rings”