Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem - ocena użytkownika

ODPOWIEDZ

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
4
33%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
1
8%
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
5
42%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
2
17%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 12

Awatar użytkownika
Izysnofret
Przyjaciel forum
Posty: 237
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 14:08
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć:

Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem - ocena użytkownika

Post autor: Izysnofret » 05 stycznia 2012, 15:24

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

Awatar użytkownika
michal0308
Publicysta
Posty: 660
Rejestracja: 28 lutego 2012, 14:50
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://przygodomania.pl/forum/viewtopic ... 1869#p1869
Lokalizacja: Rzeszów ;)
Podziękował(a): 13 razy
Płeć:

Re: Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem - ocena użytkownika

Post autor: michal0308 » 01 marca 2012, 22:52

Dla mnie najgorsza z części, ewidentnie. Nudziła mnie, mimo pewnych zwrotów akcji. To nie jest to, czego się spodziewałem. Poirot był wyjątkowo denerwujący swoimi głupimi hasełkami, które chyba miały śmieszyć, ale jakoś nie wyszło - jak się nie chce ruszyć grubej d..., żeby zejść po drabinie, i trzeba szukać innego sposobu dostania się w miejsce, do którego ta drabina prowadzi, to naprawdę można stracić cierpliwość.
Cytuję, choć może niedokładnie:
"Hastings! Poirot to nie kot, żeby chodzić po drabinie!"
Ech, w książkach był mniej wnerwiający.
Oskarżający Palec, który nam podpowiadał pewne rzeczy, gdy się zacięliśmy, był z jednej strony dobry, jednak z drugiej było to uproszczenie gry w dużym stopniu. Kusi, a gdyby go nie było, to by się człowiek sam zastanowił, zanim by może zajrzał do solucji...
Nie czytałem tej książki Agatki, ale kiedyś zamierzam. Gra jednak nieco mnie rozczarowała, mimo w miarę dobrej grafiki. Postacie jakkolwiek nie były zachwycające z wyglądu, o nie. Może ocean/morze i stare budowle(ruiny kościoła, czy jakoś tak) prezentowały się ładnie.
Cóż, tutaj wędruje ode mnie 7/10. POIROT! - Gryzę! ;> A w książkach go lubię...
Jeszcze zagadki - właściwie przedmiotowe...
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2013, 11:38 przez michal0308, łącznie zmieniany 4 razy.
Obecnie: Gram w: W planach GTA lub Bugs.
Niedawno: Ukończyłem: Simon the Sorcerer 4 po raz drugi.

Awatar użytkownika
pelagia
Moderator
Posty: 2429
Rejestracja: 03 stycznia 2012, 20:28
Lokalizacja: Poznań
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 6 razy
Płeć:

Re: Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem - ocena użytkownika

Post autor: pelagia » 02 marca 2012, 13:46

Bardzo fajna gra. Jak zwykle dużo chodzenia i zadawania pytań, ale ja lubię takie klimaty, lubię jak Poirot prowadzi dochodzenie metodą dedukcji. A poza tym kocham Agatkę i Poirota. Daję 9/10
Kontakt w sprawach forum: pelagia[at]przygodomania.pl

Awatar użytkownika
Majainna
Obserwator
Posty: 74
Rejestracja: 27 lutego 2012, 23:58
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=20
Lokalizacja: Sosnowiec
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć:

Re: Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem - ocena użytkownika

Post autor: Majainna » 06 marca 2012, 21:19

Kryminał, jak ktoś lubi ten gatunek może mu się spodobać. Dużo chodzenia, zadawania pytań. Grafika nie powala.
7/10

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 10828
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 135 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 139 razy
Płeć:

Re: Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem - ocena użytkownika

Post autor: Urszula » 04 września 2012, 20:52

Nie mogłam się zmusić, aby ją drugi raz ukończyć. Najgorsza część, nuda, męcząca i nieciekawa. Moja ocena 5/10
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
Kyra
Obserwator
Posty: 32
Rejestracja: 02 września 2012, 21:41
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://forum.przygodomania.pl/viewtopic ... t=40#p7169
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć:

Re: Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem - ocena użytkownika

Post autor: Kyra » 15 września 2012, 23:42

6/10
W grę zagrałam raz jakiś czas temu i czasem się ta gra patrzy na mnie z półeczki, jednak jakoś nie jestem w stanie zagrać w nią ponownie. Poirot w którego się wcielamy irytował mnie jak mało kto, za każdym razem kiedy chciałam by coś zrobił pojawiało się,że Poirot tego nie zrobi. O czym wspomniał jak widzę również michal0308 , przez co sama sobie z nim rozmawiałam... Dodatkowo cała liniowość gry, robiłam coś do tej pory a w kluczowym momencie już wydawało mi się to zbędne jednak jeśli oczekujesz by ta „żaróweczka” nad jego głową się zapaliła zrób to jeszcze raz,przez co zachodziłam w głowę co to mogło być... I sam fakt,iż zamiast pozwolić „mi” coś zrobić, to nie, słyszę np. teraz to idealny moment,by sprawdzić co jest w sejfie. Może nie była to najgorsza gra,ale mogłaby być lepsza.

Awatar użytkownika
alexandra
Przyjaciel forum
Posty: 373
Rejestracja: 08 marca 2012, 11:11
Lokalizacja: Toruń
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć:

Re: Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem - ocena użytkownika

Post autor: alexandra » 17 września 2012, 22:20

A dla mnie najlepsza z części :)
Najciekawsze poprowadzenie fabuły, oczywiście mój ukochany Hercules, interesujące (jak zwykle) postaci, nie nużące przesłuchiwania, ładna grafika i udźwiękowienie.

Gra wg mnie wyglądała jak rasowa przygodówka point'n'click, a nie typowo detektywistyczna, jak to miało miejsce w poprzednich częściach, rozgrywka.

CSI to to nie jest, ale daję 8/10, grało mi się bardzo przyjemnie :)

Awatar użytkownika
Wiesiek Iwaniec
Poszukiwacz Przygód
Posty: 249
Rejestracja: 06 grudnia 2012, 21:41
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć:

Re: Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem - ocena użytkownika

Post autor: Wiesiek Iwaniec » 07 grudnia 2012, 12:22

Jedyna część, w której wcielamy się w samego Herkulesa
Spoiler:

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2758
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 61 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 36 razy
Płeć:

Re: Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem - ocena użytkownika

Post autor: Adam_OK » 24 lutego 2013, 12:03

OCENA GRY: 9/10

ZALETY:

+ fabuła
+ grafika
+ muzyka
+ jakość zagadek
+ sterowanie
+ polonizacja

WADY:

- ilość zagadek
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
Gocciana
Publicysta
Posty: 2562
Rejestracja: 03 stycznia 2012, 19:52
Lokalizacja: Małopolskie
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć:

Re: Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem - ocena użytkownika

Post autor: Gocciana » 27 lipca 2013, 16:46

Zdecydowanie podpisuję się pod ocenami: Pel, Oli i Adama :) I daję 9/10. Zdecydowanie najlepsza z części. W tej grze czuje się klimat książki, na kanwie której powstała. W dużej mierze jest to zasługą głównego bohatera - cudownie upierdliwego, małego Herculesa :D
Один человек сказал, всем нам улыбается смерть, мы лишь можем улыбнутся ей в ответ:-)

Awatar użytkownika
noctropolis
Obserwator
Posty: 143
Rejestracja: 13 października 2014, 17:11
Lokalizacja: Katowice
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć:

Re: Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem - ocena użytkownika

Post autor: noctropolis » 19 stycznia 2016, 19:58

Po skończeniu "dwójki" postanowiłem od razu pójść za ciosem i wziąć się za "finał" (choć wiadomo, że fabularnie to całkowicie odmienne historie). Oprawa audiowizualna to mniej więcej poziom 2 części, czyli dobrze, znów bardzo fajny dubbing. Gra nie zaczyna się zbyt ciekawie, wręcz sennie. Wyspa wraz z obszernym budynkiem w centrum przypomina mocno konstrukcję mapy pierwszej części, tu jednak klimat od początku jest zbyt nijaki. Fajnie jednak, że sterujemy Poirotem, który w poprzedniej części jako "mentor" wzbudził moją sympatię (choć tu ciekawie rozwiązano to fabularnie, gdzie teoretycznie sprawę bada Hastings "oczyma" opowiadającego Poirota, swoją drogą panowie często śmiesznie się przekomarzają w dialogach). I choć z tego co czytam, wielu zachowanie detektywa przeszkadza, to mnie ani trochę - ta jego pewna wyniosłość i przesadna elegancja świetnie pasuje do postaci. To, co w grze jest dla mnie najważniejsze to to, że wreszcie poczyniono pewne usprawnienia w interfejsie. Wreszcie ekwipunek wygląda tak jak powinien, ze "standardową" metodą oglądania i łączenia przedmiotów w nim zawartych, a nie to dziwactwo utrudniające grę w poprzednich częściach. To niesamowite jak człowiek docenia takie "drobnostki" po wcześniejszych odsłonach, które tego nie mały. Ma to kolosalny wpływ na przyjemność i łatwość prowadzenia rozgrywki. Wreszcie też przynajmniej część wykorzystanych przedmiotów znika (choć niestety nie wszystkie, i wciąż niestety zdarzają się przedmioty całkowicie zbędne), co lekko zmniejsza ilość gratów w ekwipunku. Dla mnie osobiście minusem jest dostępność całego ogromu lokacji naraz, no ale ta seria już tak ma. Podobnie jak i konieczność wykonywania nieskończonych rund w kółko po tych samych lokacjach by zobaczyć, czy czasem nic nowego się w nich nie dzieje, bo tylko tak można popchnąć fabułę do przodu. Przynajmniej od połowy gry miałem już w małym palcu cały rozkład dróg na wyspie oraz ułożenie pokoi w hotelu ;). Wspomniałem już o tym, że akcja rozwija się bardzo powoli, w sumie do jakichś istotnych zdarzeń dochodzi chyba w połowie gry, a i potem tempo nie galopuje i jakoś specjalnie gra nie wciąga gracza swoją historią do samego końca. Mimo, iż rozwiązujemy zagadkę kryminalną, to faktycznie czujemy się trochę tak, że Poirot przyjechał tu na wakacje, a cała akcja jest niejako "przy okazji" ;). Dużo jednak fajnych takich niby historyjek i akcji pobocznych, które potem jednak składały się w całość z głównym motywem gry. Fajny epizod z książką "Niewolnica miłości" jako nawiązanie do poprzedniej części. Łamigłówek jest bardzo mało, natomiast zagadki przedmiotowe są całkiem przyjemne i logiczne. Cała gra jest naprawdę długa (no chyba, że tylko ja odniosłem takie wrażenie, szwędając się w kółko tam i z powrotem). Oskarżający palec to pozornie ciekawy pomysł, który jednak nie pomógł zbytnio, przynajmniej mnie. Niewiele dały mi jego informacje, że np. muszę pomóc określonej osobie X, skoro ja sam o tym doskonale wiedziałem, ale jak się potem okazało, ta pomoc była możliwa dopiero po wykonaniu innej akcji, pozornie niezwiązanej. Daję 7/10, "trójka" to dla mnie najlepsza z części, bo wreszcie dało się w nią zagrać z przyjemnością i stosunkową lekkością zabawy (z powodów usprawnień mechaniki), mimo tego, że fabularnie nie porwała (i sama końcówka też bez szału).
Spoiler:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Agatha Christie: zło, które żyje pod słońcem”