Stasis: bone totem - recenzja [PS5]

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Annica
Publicysta
Posty: 771
Rejestracja: 27 listopada 2012, 21:37
Lokalizacja: Łódź
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 57 razy
Płeć:

Stasis: bone totem - recenzja [PS5]

Post autor: Annica » 20 czerwca 2024, 22:23

Gry przygodowe w rzucie izometrycznym nie pojawiają się zbyt często. Po znanym i lubianym Sanitarium z 1998 roku, długo trzeba było nam czekać na produkcje w tym stylu. Aż w 2015 roku niezależne studio The Brotherhood Games z Południowej Afryki stworzyło Stasis. Horror, którego akcja gry toczy się w opuszczonym ośrodku badawczym, doczekał się też darmowego rozszerzenia pod tytułem Cayne. W tym samym uniwersum spotykamy się też z bohaterami produkcji Stasis: Bone Totem, wydanej w 2023 roku na komputery osobiste, a w 2024 roku na konsole. To właśnie na konsoli PlayStation 5 przyszło mi grać w recenzowany tytuł, a klucz forum otrzymało od wydawcy. (Zaznaczam, gdyż ponoć obie wersje się różnią.)

STASIS BONE TOTEM_20240517215432.jpg

Warto wspomnieć, że choć wszystkie te historie łączy jeden świat, to można grać w nie w dowolnej kolejności bez spoilerów. Także jeśli nie przeszliście jeszcze Stasis i Cayne, nie ma takiej konieczności, jednak dzięki temu będziecie znali wcześniej pewne terminy, które pojawiają się w Bone Totem.


Gra opowiada historię Charlie i Maca, małżeństwa zajmującego się poszukiwaniem złomu, oraz towarzyszącego im Mosesa, misia-superzabawki do zadań specjalnych. Pewnego dnia bohaterowie natrafiają na opuszczoną na pozór platformę wiertniczą DEEPSEA 15, należącą do Cayne Corporation. Wydaje się, że trafili na żyłę złota, dzięki której w końcu pozbędą się długów. Prędko jednak wychodzi na jaw, że na całą trójkę czeka tam wiele niebezpieczeństw - odkryją rzeczy i okropności, których woleliby nigdy nie zobaczyć, a przy okazji ponownie zmierzą się z osobistą tragedią.

STASIS BONE TOTEM_20240511165908.jpg

Fabuła naprawdę wciąga. Czasem można odnieść wrażenie, że wszystkiego jest za dużo, ale potem elementy układanki łączą się w całość. Postacie są wyraziste, a relacje między nimi rozwijane są w niezwykle interesujący sposób, jednak nie chcę zdradzać zbyt wiele. Dawno nie spotkałam się z tak ciekawie prowadzonymi bohaterami – chcemy odkryć, co ich spotka i jak sobie poradzą, łatwo identyfikować się z ich personalnymi dylematami. Gra porusza tematy takie jak rodzina, strata, poczucie winy czy wpływ nauki i sztucznej inteligencji na człowieczeństwo.


Tak jak wspomniałam we wstępie, akcję ukazano w rzucie izometrycznym. W porównaniu do Stasis czy Cayne, o wiele lepiej oddano tutaj trójwymiarowość środowiska, a co za tym idzie jego głębię. Sterujemy trójką bohaterów, którzy za pomocą specjalnego systemu mogą przekazywać sobie ekwipunek. To ważne, bo każda z postaci jest inna. Charlie to pani inżynier, która potrafi łączyć przedmioty, Mac, z uwagi na swoją siłę fizyczną, może coś zgnieść lub otworzyć, natomiast Moses da radę wejść tam, gdzie nasi ludzcy bohaterowie nie będą w stanie, a także hakować wszechobecne urządzenia. Każdy z bohaterów inaczej też opisuje dostępne przedmioty, więc możemy dowiedzieć się o nich czegoś nowego, a w ich opisach nie brakuje humoru czy szczegółów, które pozwolą nam lepiej poznać postacie i świat, który ich otacza.

STASIS BONE TOTEM_20240516221034.jpg
STASIS BONE TOTEM_20240516221511.jpg

Eksploracja lokacji ułatwiona jest możliwością podświetlania punktów aktywnych – inaczej widzimy wtedy elementy, które możemy tylko obejrzeć, a inaczej te, z którymi możemy wejść w interakcję. Oprócz eksploracji i czytania dzienników załogi platformy (a jest ich sporo, więc osoby nielubiące czytać mogą mieć z tym problem), nie brakuje też zagadek i łamigłówek. Ich poziom trudności jest różnorodny, jednak zdecydowana większość zmusi nas do intensywnego główkowania. Dodatkowym utrudnieniem bywa na pewno fakt, iż sterujemy trzema postaciami i każdą z nich możemy użyć wszystkich dostępnych przedmiotów. Czasem wskazówka, którą odkryjemy jako jeden z bohaterów, posłuży nam do rozwiązania zagadki jako ktoś inny.

STASIS BONE TOTEM_20240510222842.jpg

Na początku system ten może sprawiać problemy, jednak z czasem staje się naturalnym i logicznym elementem rozgrywki. Twórcom udało się znaleźć równowagę między nadmiernym główkowaniem a bezsensownym łączeniem ze sobą wszystkiego, co możliwe. Gdy rozwiązanie jest takie, jak nam się wydaje, konieczna jest po prostu dalsza eksploracja. Poziom trudności przywodzi mi na myśl jedne z najlepszych starych przygodówek, także jeśli lubisz staroszkolne łamigłówki w nieco bardziej nowoczesnym klimacie, to gra dla Ciebie.

STASIS BONE TOTEM_20240516215238.jpg

Warto dodać, że przez nieumiejętne wykorzystanie przedmiotów możemy zginąć – wtedy naszym oczom ukazuje się cutscenka i po chwili wracamy do momentu zaraz przed śmiercią. Na początku może to nieco odstraszać, lecz za każdą śmierć dostajemy osiągnięcie, przez co osoby szukające znajdziek mogą rozlubować się w szukaniu sposobów na uśmiercanie bohaterów.

STASIS BONE TOTEM_20240513223243.jpg

Gra jest naprawdę długa. Jej przejście zajęło mi około 20 godzin, ale na pewno znajdą się tacy, którzy poświęcą jej nieco mniej czasu. Różnorodnych lokacji i zwrotów akcji jest naprawdę dużo, a mnogość zagadek i łamigłówek potrafi zatrzymać na dłuższą chwilę. Jeśli tak się stanie, można kliknąć na znak zapytania, a wtedy bohater naprowadzi nas delikatnie na rozwiązanie. Warto dodać, że każdą zagadkę wykonujemy w zbliżeniu na dane urządzenie, co zwiększa immersję, a mnogość szczegółów jest naprawdę imponująca.

STASIS BONE TOTEM_20240511235319.jpg

Na wyjątkową uwagę zasługuje też oprawa audiowizualna. Podkład muzyczny idealnie tworzy klimat opuszczonych lokacji, a także zmienia się zależnie od tego, kim sterujemy. Odgłosy środowiskowe są niezwykle szczegółowe i dopełniają wrażenia osamotnienia i grozy. Nie ma tu jednak typowych straszaków, choć nie brak krwi czy elementów, które mogą wywołać niepokój. Twórcy zadbali o szczegóły, które powodują immersję: otaczają nas odgłosy wszechobecnych urządzeń, kroki postaci i ich głosy również zmieniają się zależnie od środowiska, w jakim się znajdują. Same głosy bohaterów sprawdzają się niezwykle dobrze, brzmią naturalnie i odzwierciedlają emocje postaci. Można by rzec, że są wprost filmowe.


Grafika stoi na naprawdę wysokim poziomie, tła zawierają wiele detali, a gra światłem robi wielkie wrażenie i buduje klimat. Z niesamowitą pieczołowitością wykonano elementy środowiska takie jak mgła czy woda. Duże wrażenie robią też animowane cutscenki – oglądając je, aż trudno uwierzyć, że to produkcja tak małego studia. Nieco gorzej bywa z animacją postaci, ale nadal nie można się do wielu rzeczy przyczepić. Owszem, wprawny widz zauważy pewne problemy z ruchem warg bohaterów, nie do końca dobrze wykonane przez sztuczną inteligencję portrety czy przyciszone odgłosy, jednak nie psuje to znacząco odbioru gry.

STASIS BONE TOTEM_20240512222538.jpg

Produkcja posiada kinową polonizację, która, nie licząc dosłownie kilku literówek i błędów, jest wyjątkowo dobrze zrobiona. Odpowiednio oddaje klimat, relacje między postaciami oraz ich charakter. Jest spójna, konsekwentna i trzyma poziom.


Podsumowując, Stasis: Bone Totem to naprawdę dobra gra. Porusza tematy, które dają do myślenia, angażuje rozwijającymi się relacjami postaci i wymagającymi zagadkami. Ciekawe mechaniki jeszcze bardziej zmuszają nas do główkowania i nadają świeżości. Oprawa audiowizualna stoi na wysokim poziomie, a ze światem gry możemy spędzić naprawdę wiele godzin. Myślę, że to produkcja, w którą powinien zagrać każdy przygodomaniak lubiący wyzwania i rozbudowaną, zmuszającą do refleksji fabułę. Niektórzy jednak mogą nieco odbić się na początku od łamigłówek czy rozbudowanych dzienników, które spotykamy w trakcie rozgrywki. Moja ocena to 8,5, zdecydowanie w zaokrągleniu do góry, czyli 9.

STASIS BONE TOTEM_20240511235319.jpg

Plusy:
+ bohaterowie i fabuła,
+ klimat,
+ rozbudowany świat gry,
+ ciekawe mechaniki,
+ długość i różnorodność rozgrywki,
+ oprawa audiowizualna,
+ bardzo dobra polonizacja,
+ wymagające zagadki...

Minusy:
- które dla niektórych mogą być zbyt wymagające,
- dzienniki, które czasem bywają zbyt rozbudowane,
- drobne problemy audiowizualne (dla niektórych).
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Kontakt w sprawach forum: annica(at)przygodomania(kropka)pl
Streamy z przygodówek i nie tylko: KLIK

ODPOWIEDZ

Wróć do „Stasis: bone totem”