Arthur's knights: rycerze króla Artura - ocena użytkownika

ODPOWIEDZ

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
0
Brak głosów
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
0
Brak głosów
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
0
Brak głosów
6. Mogłaby być troszkę lepsza
0
Brak głosów
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
1
100%
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 1

Awatar użytkownika
adventurka
Administrator
Posty: 2693
Rejestracja: 16 lutego 2012, 00:23
Lokalizacja: Słupsk
Podziękował(a): 94 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 57 razy
Płeć:

Arthur's knights: rycerze króla Artura - ocena użytkownika

Post autor: adventurka » 23 sierpnia 2019, 17:39

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

qwerty
Publicysta
Posty: 1188
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć:

Re: Arthur's knights: rycerze króla Artura - ocena użytkownika

Post autor: qwerty » 01 września 2019, 23:11

Niewątpliwą zaletą jest poznanie historii z perspektywy 2 postaci: Celta i chrześcijanina. Poza jazdą konno po pseudo?-trójwymiarowych lokacjach nic więcej nie pamiętam. To już ponad 20 lat, jak w to grałem.

5/10
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life 2: Episode 2
Akcja: Little Nightmares: Secrets of the Maw
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
adventurka
Administrator
Posty: 2693
Rejestracja: 16 lutego 2012, 00:23
Lokalizacja: Słupsk
Podziękował(a): 94 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 57 razy
Płeć:

Re: Arthur's knights: rycerze króla Artura - ocena użytkownika

Post autor: adventurka » 08 stycznia 2020, 19:06

Wróciłam do tej gry z sentymentu, bo kiedyś budziła przynajmniej moje zaciekawienie. Teraz już tylko mnie irytowała. Niestety, w tej chwili widzę głównie jej wady.

- Żonglowanie płytami – zawsze zaczyna się od CD 1, potem właściwa płyta w zależności od misji. W dodatku mimo łatki w drugiej części gry pojawił się problem – CD 2 albo się nie otwiera, albo wywołuje błąd systemowy, a ja nie mam motywacji, żeby z tym walczyć.

- Problemy ze znalezieniem aktywnych punktów – wiele jest sygnalizowanych poświatą, ale nie wszystkie, a sterowanie strzałkami i ciągłe przeskoki kamery nie sprzyjają badaniu otoczenia.

- Żmudne ustawianie bohatera przed punktem, który wydaje się być aktywny – nigdy nie ma stuprocentowej pewności, dlaczego Bradwen nie chce czegoś zrobić. Nie wiadomo, czy to jeszcze nie pora na to, czy to w ogóle jest niemożliwe, czy bohater źle stoi, a może jakiś wątek został pominięty podczas rozmowy.

- Nieustanne szwendanie się między lokacjami – podróżujemy konno, co jest miłe, ale nie wtedy, gdy robimy to w kółko i tylko po to, żeby zamienić z kimś parę zadań lub wziąć jeden przedmiot. Niektóre lokacje – Avalon czy Arden – mają dość skomplikowaną strukturę, co sprawia, że się w nich błądzi. W grze jest to nazywane „magią”. Jak dla mnie, to po prostu brak mapy. Ale cóż, gdyby była mapa, to rozgrywka byłaby prawdopodobnie o połowę krótsza.

Tak naprawdę w grze tylko dwie rzeczy mnie nie rozczarowały: niektóre animacje (niestety wcięło gdzieś końcową walkę z Morganorem, więc pozostał mi widok bohatera na galopującym koniu) i sam Bradwen. Jestem pełna podziwu dla jego odporności na mróz i na moje klawiaturowe wygibasy.
Kontakt w sprawach forum: adventurka[at]przygodomania.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Arthur's knights: rycerze króla Artura”