Cursed forest, The - recenzja

Awatar użytkownika
Drenz
Publicysta
Posty: 133
Rejestracja: 30 października 2018, 11:26
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://forum.przygodomania.pl/viewtopic ... 091#p61091
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy
Płeć: Mężczyzna

Cursed forest, The - recenzja

Postautor: Drenz » 20 sierpnia 2019, 12:02

Obrazek
„The Cursed Forest” to eksploracyjna gra przygodowa z perspektywy pierwszej osoby, za której stworzenie odpowiada kilka osób z rosyjskiego studia deweloperskiego Noostyche we współpracy z KPy3O – twórcą oryginalnego pomysłu. Jest to rozbudowana wersja bezpłatnej produkcji ze strony IndieDB.

Gracz wciela się w mężczyznę, który otrzymuje wiadomość o chorobie matki i wyrusza w daleką drogę do szpitala. Aby zaoszczędzić czas, postanawia przejechać przez mało uczęszczany, mroczny las. Jednak w pewnym momencie podróży przed maską pojazdu pojawia się przerażająca postać i dochodzi do wypadku. Bohater wydostaje się ze zniszczonego pojazdu, ale gubi się pośród gęstwiny krzewów i drzew. Wkrótce natrafia na pozostałości budowli po ludziach i odkrywa, że podczas eksploracji lasu towarzyszy mu tajemnicza zjawa, która w jakiś sposób związana jest z okolicą. Alter ego gracza będzie musiało rozwiązać przeszłość tego miejsca oraz inne tajemnice.

„The Cursed Forest” to przygodówka eksploracyjna, w której przede wszystkim odkrywamy kolejne miejsca zapoznając się z fabułą za pomocą odkrywanych karteczek oraz różnych miejscówek, na podstawie których możemy się domyślić, co takiego wydarzyło się w najbliższej okolicy. Jednak wędrówka nie okaże się zwyczajnym spacerkiem. Naszą tułaczkę uprzykrza dziwna, nieco groteskowa, ale na swój sposób przerażająca postać, która potrafi pojawić się w najmniej spodziewanym momencie powodując szybsze bicie serca gracza. Jednak nie są to banalne jump scary, a jak już się pojawią, to w niewielkiej liczbie. Niekiedy postać przemknie przed nami i wtedy ostrożnie posuwamy się do przodu, oczekując na jakieś zdarzenie, do którego jednak nie dochodzi, ale poprzez budowanie napięcia gra sprawia, że niepokojący klimat i aurę tajemniczości możemy kroić nożem. Produkcja Rosjan ma kilka takich momentów, które nie tylko potrafią wzbudzić niepokój, ale nawet przestraszyć. Jednak nie szokuje gracza okrucieństwem i niepotrzebną przemocą. Niekiedy twórcy w zabawny sposób puszczają do gracza oko, podkreślając co jakiś czas, że nie jest to do końca poważna produkcja.

Obrazek
Dużą rolę odgrywa w "The Cursed Forest" oprawa audiowizualna. Grafika jest przepiękna, z najwyższej półki, jakością i wykonaniem zostawia w tyle wiele tytułów segmentu AAA. Nie ma się wrażenia powtarzalności, miejscówki nie zostały stworzone na zasadzie kopiuj-wklej, ale widać, że zostały dopracowane w najmniejszym szczególe. Wiele razy zatrzymywałem się w miejscach, aby podziwiać widoki lub grę świateł. Podobnie jest z dźwiękiem, który podkreśla wydarzenia na ekranie. Muzyka, choć przede wszystkim współgra z obrazem, jest także przyjemna dla ucha i może sprawić, że niektórzy zaopatrzą się dodatkowo w soundtrack.

Przez całą rozgrywkę gracz zbiera różne elementy, które przydadzą się pod koniec gry. Poza nimi od czasu do czasu trzeba znaleźć klucz lub inny przedmiot pozwalający na kontynuowanie wędrówki. Jednak nie jest ich za wiele i są proste do odnalezienia. Gra jest mocno nastawiona na osiągnięcia Steam. Aby niektóre zdobyć musimy być spostrzegawczy a także ciekawi, lecz niekiedy ta ciekawość doprowadzi do śmierci bohatera. Urozmaica to rozgrywkę i może co nieco wydłużyć czas gry, jednocześnie sprawiając, że wędrówka nie będzie monotonna.

Pozytywne wrażenia psuja jedynie błędy techniczne, które pojawiają się miejscami. W trzecim rozdziale obraz co kilka sekund się przycinał a podczas wczytywania gra potrafiła się nieraz zaciąć i konieczne było ponowne uruchomienie produkcji. Twórcy już na samym początku ostrzegają gracza, że natrafi na różne błędy. Jednak na szczęście nie było ich tak wiele jak można się początkowo spodziewać.

Warto nadmienić, że gra posiada język polski i większych błędów w tłumaczeniu się nie dopatrzyłem, choć stylistycznie teksty mogłyby być lepiej dopracowane. Kolejnym plusem jest też cena „The Cursed Forest”. Rzadko się zdarza, aby gra w dolarach była droższa od polskiej ceny. Zazwyczaj płacimy podobnie jak gracze w USA lub więcej.

"The Cursed Forest" pozytywnie zaskakuje. Nie jest przygodówką, w której natrafiamy na każdym kroku na łamigłówkę do rozwiązania i nie jest też typowym symulatorem chodzenia, bowiem podczas wędrówki dzieje się naprawdę dużo. Warto zapoznać się z tą klimatyczną, mroczną, estetycznie wykonaną produkcją choćby dla samej oprawy audiowizualnej.
Ostatnio skończone: Inside, She Sees Red, ABZÛ
Gram: Smoke and Sacrifice, Unravel, Vampyr

Wróć do „Cursed forest, The”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość