Witness, The - ocena użytkownika

Co sądzisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
1
33%
9. Prawie doskonała
1
33%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
0
Brak głosów
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
0
Brak głosów
6. Mogłaby być troszkę lepsza
1
33%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 3

Awatar użytkownika
ZenekZombie
Moderator
Posty: 1624
Rejestracja: 19 października 2014, 14:19
Lokalizacja: Częstochowa/Lublin
Podziękował(a): 35 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 34 razy
Płeć: Kobieta

Witness, The - ocena użytkownika

Postautor: ZenekZombie » 08 stycznia 2017, 00:09

Obrazek
Mile widziane uzasadnienie oceny
kontakt w sprawach forum: zenekzombie[at]przygodomania.pl

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9232
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 81 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 102 razy
Płeć: Kobieta

Re: Witness, The - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 08 stycznia 2017, 11:08

Jak tylko usłyszałam o grze, miałam wielką ochotę zagrać, bo jak tu odpuścić grę przygodowo-logiczną. Rzadko to robię, ale poczytałam również na jej temat recenzje i wielkie 10 w ocenie, tym bardziej mnie nakręciły na poznanie gry. Nie wiedziałam czego mam oczekiwać po rozgrywce, i specjalnie się nie martwiłam dużo zagadek logicznych, mnie całkiem wystarczy, a jak do tego jest jeszcze jakaś fabuła i znośna oprawa graficzna to jest dobrze. Osoby narzekające na różowy Obduction, powinny włączyć The Witness, docenią wtedy stonowaną paletę barw, jaka była w Obduction. Tutaj kolory biją po oczach i tak naprawdę męczą. Jednak jestem dość nie wymagającym graczem, jeśli nie muszę patrzeć na piksele wielkość płyt chodnikowych to cała reszta jest do przełknięcia. Początek obiecujący, mamy za zadanie połączyć linią punkt A z punktem B. Droga jest coraz bardziej skomplikowana, ale ciągle ta sama od punktu A do punktu B. Po iluś tam planszach, zaczynałam się po prostu nudzić, ileż razy na różne sposoby można wykonywać to samo. Plansza, połącz punkt A z punktem B, kolejna plansza i kolejna i kolejna i w końcu nie dałam rady. Rzadko mi się zdarza odłożyć grę i jej nie skończyć, nie wiem ile mi jeszcze zostało do zakończenia, ale ją odłożyłam. Pewnie w końcu wrócę do niej i skończę to układanie tych plansz z różnymi opcjami, ale nie tego się spodziewałam. Miała być gra z setkami zagadek i niby jest, ale one wszystkie są na jedno kopyto. To jak bym przez całą grę układała wieżę Hanoi na różne sposoby. Na początku byłoby miło, ale w końcu każdy miałby dość. Jest to gra zapewne inna od wszystkich, ale nie umiem jej pochwalić, ani się nią cieszyć. Choć na początku ma się wielką satysfakcję z rozwiązania kolejnej trudniejszej planszy to z czasem przeradza się to w niechęć, bo znów to samo. Na małej przestrzeni umieszczenie tysiąca ekranów z jedną i tą samą zagadką jest pomysłem co najmniej dziwnym i mnie w żaden sposób nie zachęciło do otwierania kolejnych, kolejnych drzwi by poznać historię tego miejsca. . Nie powinnam właściwie oceniać gry, gdy nie widziałam finału, ale jakże trudno do niego dobrnąć, nie dlatego, że zadania przerastają gracza, tylko nuda. Moja ocena końcowa to mocna 6/10, ale tylko za innowacyjność i odwagę zrobienia gry, gdzie wszystkie zagadki są po prostu takie same, tylko inny stopień trudności.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
earwig11
Przyjaciel forum
Posty: 444
Rejestracja: 19 kwietnia 2012, 22:33
Lokalizacja: Maupiti Island
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 36 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Witness, The - ocena użytkownika

Postautor: earwig11 » 08 stycznia 2017, 12:10

Gra logiczna z prześliczną grafiką i setkami zagadek rodem ze smartfonów - tak w skrócie możnaby opisać The Witness. Niech nikogo jednak nie zmyli określenie "zagadki ze smartfonów". Chodzi mi tu bardziej o mechanikę zagadek, a nie o poziom trudności. Łamigłówki opierają się na jednym pomyśle, są to tabliczki z różnymi symbolami, na których musimy wytyczyć trasę labiryntu. Brzmi prosto, ale uwierzcie mi, że tak nie jest. O ile pierwsze kilkaset rozwiązujemy w mgnieniu oka, później robi się ciężko.

Każda tabliczka rządzi się własnymi prawami, ale do każdej jest logiczne wyjaśnienie. Mamy zagadki gdzie motywem przewodnim są kolory, dźwięki, kształty czy gra światła i cienia. Wskazówek należy szukać wszędzie: ułamana gałązka z pobliskiego drzewa, padający cień czy sąsiadujące obiekty, zarówno te bliskie i te widoczne z daleka. Dosłownie wszystko może służyć za podpowiedź. Samych tabliczkowych zagadek jest ponad 500, ale aby ukończyć grę i zobaczyć podstawowe zakończenie, nie trzeba rozwiązać ich wszystkich. Do tego wystarczy mniej więcej połowa.

Oprócz głównych zagadek dochodzą opcjonalne środowiskowo/perspektywiczne, których jest ponad setka. Tutaj musimy szukać odpowiednich kształtów w otaczającym nas środowisku. Ceglany murek, ułożenie liści na drzewach czy kształt otworu przy wejściu do jaskini może być poszukiwaną odpowiedzią. Jedna z nich wymaga czekania przez prawie godzinę czasu rzeczywistego, na dodatek nie możesz się ruszyć z miejsca, bo się zresetuje. Ale wszystkie zagadki perspektywiczne nie są konieczne do ukończenia gry.

Na osobny akapit zasługuje nieobowiązkowe Wyzwanie (Challenge), w którym po spełnieniu szeregu kryteriów możemy wziąć udział pod koniec gry. Jest to zestaw 14 różnorodnych zagadek, testujących nasze nowo nabyte umiejętności o różnych poziomach zaawansowania. Dodatkową tutaj trudność stanowi czas. Gdy nam się nie uda rozwiązać wszystkich 14 zagadek przed jego upływem, możemy podjąć Wyzwanie jeszcze raz. Haczyk w tym, że zagadki są losowe i nie można ich zapamiętać.

Niektórzy recenzenci nazywają The Witness następcą Mysta. Pozwolę się z tym nie zgodzić. Mysta to chyba oni widzieli na obrazkach albo znają z opowieści od starszych kolegów. Z Mystem ta gra ma tyle wspólnego, że toczy się na wyspie, na której rozwiązujemy zagadki. Brakuje tutaj ciekawej fabuły (podobno jakaś jest) no i brakuje muzyki, mamy tylko dźwięki.

Gra powoduje syndrom "jeszcze jednej zagadki", po prostu ciężko się od niej oderwać. Duża tu zasługa w urzekającej różnorodnej grafice ze swoistym stylem artystycznym. Jeden fragment wyspy to jesienny las, inny to japońskie ogrody czy średniowieczny zamek, a jeszcze inny to pustynia. Na minus zagadki dźwiękowe. Część z nich zostałem zmuszony do rozwiązania metodą siłową, niestety nie mam słuchu muzycznego. Pomimo ogromnej ilości podobnych zagadek (razem z perspektywicznymi jest ich ponad 650), gra mnie nie nużyła. Na prawdę świetna gra. 9/10

Awatar użytkownika
chris85
Obserwator
Posty: 57
Rejestracja: 11 marca 2012, 12:54
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=30#p3488
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Witness, The - ocena użytkownika

Postautor: chris85 » 17 stycznia 2017, 08:12

Dla mnie to gra roku 2016 :) Wielkie zaskoczenie, bo nie sądziłem, że ten tytuł będzie aż tak dobry.
To co przyciąga najbardziej to innowacyjność, uważam że autor Jonathan Blow to geniusz :D
To nie jest gra typu weź przedmiot i użyj go gdzie indziej. Tutaj jedna zagadka wynika logicznie z poprzedniej. Nie jest to napewno gra Mystopodna, bazuje tylko na pewnych podobieństwach.
W sumie są chyba 3 zakończenia, każde inne i genialne. Ja po zakończeniu tej gry sam szukałem w świecie rzeczywistym kształtów, które można zaznaczyć, ten kto grał wie o co chodzi :P

10/10
Polecam !
Perhaps the ending has not yet been written ...


Wróć do „Witness, The”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość