Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Korzystać z solucji, czy nie?

tak.
7
17%
nie.
10
24%
od czasu do czasu.
25
60%
 
Liczba głosów: 42

qwerty
Publicysta
Posty: 1117
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: qwerty » 30 marca 2012, 21:36

Nie chcę robić offtopa, ale właśnie upraszczanie gier absolutnie mi się nie podoba. Najbardziej boli mnie, gdy porównam dzisiejsze gry taktyczne/turowe do tych z lat 90-tych (np. UFO Enemy Unknown). Nawet gry RPG się ukażualowiły. Solidnej pozycji ze świecą w ręku szukać. A jeszcze smutniejsze, że niektóre gatunki praktycznie znikły z rynku (vide wspomniane turówki). Wszechobecne 3D kaleczy branżę.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life 2: Episode 2
Akcja: Little Nightmares: Secrets of the Maw
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
Jolinek
Posty: 16
Rejestracja: 24 maja 2012, 02:10
Płeć: Kobieta

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: Jolinek » 24 maja 2012, 15:28

Urszula pisze:Dobrze, a co powiecie, na podobno pokłon w stronę graczy i zamieszczanie solucji w pudełku z grą. Czy to rzeczywiście pokłon, czy przekonanie, że sobie z grą nie poradzimy. Lub tak, jak w przypadku Keepsake, gdzie mamy trzy stopniową podpowiedź , jak łamigłówkę należy rozwiązać, a ostania opcja, gra załatwia to za nas.


I tu sedno sprawy , nad zagadką w grze Keepsake ,męczyłam się 2 tygodnie ale SAMA ją rozwiązałam i jestem z tego dumna , chociaż tak długo trwało :wstyd: Teraz też nie zaglądam na ,,podpowiedzi,, , raczej spytam się kogoś aby skierował mnie na właściwy drogę :tak:

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9905
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 103 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 120 razy
Płeć: Kobieta

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: Urszula » 12 września 2012, 22:14

Była rozmowa o wydrukowaniu solucji i potem sobie zaglądaniu do niej. Moja ostania solucja zajęła mi 101 stron w wordzie, po wywaleniu screenów 63 strony, troszkę by się tego nadrukowało. Więc chyba lepiej nie drukować takich potworów. :)
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
Gocciana
Publicysta
Posty: 2562
Rejestracja: 03 stycznia 2012, 19:52
Lokalizacja: Małopolskie
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: Gocciana » 13 września 2012, 20:44

Źle się dzieje...w państwie duńskim ;) i nie tylko. Od jakiegoś czasu gry przygodowe (z małymi wyjątkami) kieruje się chyba do dzieci, lub ludzi z niskim IQ :P . Brak zagadek, podpowiedzi, głupie minigierki, to teraz standard. Przygodówki schodzą na psy i nad tym trzeba ubolewać, a nie zastanawiać się nad zasadnością istnienia solucji. W końcu nikt nikogo nie zmusza do korzystania z nich.
Один человек сказал, всем нам улыбается смерть, мы лишь можем улыбнутся ей в ответ:-)

qwerty
Publicysta
Posty: 1117
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: qwerty » 14 września 2012, 00:02

Jakich zagadek? Inwentarzowe są prawie wszędzie. Istniały od samego początku (Adventure a.k.a Colossal Cave Adventure) w przeciwieństwie do logicznych, które pojawiły się dużo później. Nie można utożsamiać przygodówek z zagadkami logicznymi, bo to mijanie się z prawdą.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life 2: Episode 2
Akcja: Little Nightmares: Secrets of the Maw
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
Kyra
Obserwator
Posty: 29
Rejestracja: 02 września 2012, 21:41
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=40#p7169
Płeć: Kobieta

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: Kyra » 16 września 2012, 00:11

Czasem solucja się przydaję... Jak człowiek utknie,że brak już pomysłów,to cóż rada nie rada pewnie zajrzy, co by się problemu pozbyć

Awatar użytkownika
SpokoWap
Przyjaciel forum
Posty: 818
Rejestracja: 19 czerwca 2012, 16:22
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: SpokoWap » 29 października 2012, 22:58

Ja czasem zaglądam. Za szybko... Świadomość, że ma się możliwość wstukania tytułu gry do wyszukiwarki i w kilkanaście sekund otrzymać rozwiązanie palącego problemu na tacy, jest aż nazbyt kusząca. Takie pozostałości z dawnych czasów, kiedy przygodówki przechodziłem z poradnikiem na kolanie (np. z KŚG, ci to jechali po całości, wstawiali tyle obrazków, że od razu mieliśmy wyspojlerowany wygląd wszystkich lokacji - aż dziw bierze, że nic a nic mi to nie przeszkadzało) ;-)
Ale walczę z tym nawykiem. Jeszcze trochę i zupełnie się od niego uwolnię ;-) W Lost Crown spojrzałem tylko raz w solucję :-P
Obecnie grane: Samorost 3 (PC), RIME (PS4)
Stacja Sto Słów - moje miejsce w sieci

Awatar użytkownika
SpokoWap
Przyjaciel forum
Posty: 818
Rejestracja: 19 czerwca 2012, 16:22
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: SpokoWap » 29 października 2012, 23:03

Kyra pisze:Czasem solucja się przydaję... Jak człowiek utknie,że brak już pomysłów,to cóż rada nie rada pewnie zajrzy, co by się problemu pozbyć


Pamiętam jak z osiem lat temu przechodziłem Szymka Czarodzieja 3D - bez solucji i bez dostępu do internetu (ten przyszedł dopiero rok później). Utknąłem w jednym miejscu na jakieś 10-15 godzin. Kiedyś to się miało cierpliwość :D A jaka radość i duma ogarniała, gdy w końcu udało się trafić na rozwiązanie. Chociaż gry i tak nie ukończyłem, pokonał mnie zręcznościowy fragment z odpalaniem fajerwerków - prawie zepsułem na tym klawiaturę z frustracji ;)
Obecnie grane: Samorost 3 (PC), RIME (PS4)
Stacja Sto Słów - moje miejsce w sieci

qwerty
Publicysta
Posty: 1117
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: qwerty » 30 października 2012, 00:35

SpokoWap pisze:A jaka radość i duma ogarniała, gdy w końcu udało się trafić na rozwiązanie.

No właśnie... pozostały jedynie wspominki.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life 2: Episode 2
Akcja: Little Nightmares: Secrets of the Maw
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9905
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 103 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 120 razy
Płeć: Kobieta

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: Urszula » 30 października 2012, 07:00

qwerty pisze:
SpokoWap pisze:A jaka radość i duma ogarniała, gdy w końcu udało się trafić na rozwiązanie.

No właśnie... pozostały jedynie wspominki.


Czyli nie jest ze mną tak źle, bo ten fragment zrobiłam sama. Wspomnienia to fajna rzecz i dobrze, że czasem mamy co wspominać.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
Martycja
Obserwator
Posty: 50
Rejestracja: 25 października 2012, 18:38
Lokalizacja: Inowrocław
Płeć: Kobieta
Kontakt:

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: Martycja » 30 października 2012, 18:31

Ja przyznam, że czasem bez solucji, to bym komp rozwaliła :P Nie korzystam z nich non stop, tylko w sytuacjach denerwujących, jak na przykład labirynty (ja nawet w realu, jak pytam się o drogę, to pamiętam tylko dwa pierwsze zakręty xD) lub kiedy biegam po wszystkich planszach, wszystkiego dotykam, gadam setki razy z tymi samymi postaciami, a fabuła za nic nie chce iść do przodu ;)

Tak więc solucje, to nie samo zło, to czasem wybawienie. Gorzej, jak ktoś gra od początku do końca czytając opis przejścia :P

Awatar użytkownika
SpokoWap
Przyjaciel forum
Posty: 818
Rejestracja: 19 czerwca 2012, 16:22
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: SpokoWap » 11 listopada 2012, 12:42

Martycja pisze:Ja przyznam, że czasem bez solucji, to bym komp rozwaliła :P Nie korzystam z nich non stop, tylko w sytuacjach denerwujących, jak na przykład labirynty (ja nawet w realu, jak pytam się o drogę, to pamiętam tylko dwa pierwsze zakręty xD) lub kiedy biegam po wszystkich planszach, wszystkiego dotykam, gadam setki razy z tymi samymi postaciami, a fabuła za nic nie chce iść do przodu ;)

Tak więc solucje, to nie samo zło, to czasem wybawienie. Gorzej, jak ktoś gra od początku do końca czytając opis przejścia :P


A nie macie tak, że jak już raz spojrzycie w solucję, to potem dużo trudniej jest tego nie zrobić nawet przy niewielkim przestoju? Bo ja mam ;) Raz się wspomogę i jestem stracony, obojętnie jaka przeszkoda powoduje nieodpartą chęć spojrzenia w poradnik ;) Slaby jestem, oj slaby :D
Obecnie grane: Samorost 3 (PC), RIME (PS4)
Stacja Sto Słów - moje miejsce w sieci

Awatar użytkownika
Martycja
Obserwator
Posty: 50
Rejestracja: 25 października 2012, 18:38
Lokalizacja: Inowrocław
Płeć: Kobieta
Kontakt:

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: Martycja » 11 listopada 2012, 18:23

Raz mi się zdarzyło, chyba przy Darkness Within 2, ale tylko dlatego, że gra mnie wkurzała od początku do końca i chciałam ją mieć jak najszybciej z głowy :D

Awatar użytkownika
Vicek
Publicysta
Posty: 1633
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 00:53
Lokalizacja: Kielce
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 52 razy
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: Vicek » 11 listopada 2012, 19:12

SpokoWap pisze:A nie macie tak, że jak już raz spojrzycie w solucję, to potem dużo trudniej jest tego nie zrobić nawet przy niewielkim przestoju? Bo ja mam ;) Raz się wspomogę i jestem stracony, obojętnie jaka przeszkoda powoduje nieodpartą chęć spojrzenia w poradnik ;) Slaby jestem, oj slaby :D


O tak, dlatego staram się, by ten pierwszy raz nastąpił możliwie najpóźniej ;)
_________________________________________________________________________________________________
Kanał na youtube o przygodówkach i nie tylko: http://www.youtube.com/user/vicek83

Awatar użytkownika
michal0308
Publicysta
Posty: 658
Rejestracja: 28 lutego 2012, 14:50
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://przygodomania.pl/forum/viewtopic ... 1869#p1869
Lokalizacja: Rzeszów ;)
Podziękował(a): 13 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: michal0308 » 06 stycznia 2013, 15:57

I ja tak mam. Jak już pierwszy raz się skuszę zajrzeć, to potem koniec, grę mogę odhaczyć jako taką, w której korzystałem z solucji prawie non stop(chyba, że ten pierwszy raz zdarzy się przy końcówce, ale to rzadko, oj, bardzo rzadko ;)).
Obecnie: Gram w: W planach GTA lub Bugs.
Niedawno: Ukończyłem: Simon the Sorcerer 4 po raz drugi.

Awatar użytkownika
jackowsky
Przyjaciel forum
Posty: 1356
Rejestracja: 07 stycznia 2013, 12:39
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=50#p9799
Lokalizacja: Chorzów
Podziękował(a): 20 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 17 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: jackowsky » 08 stycznia 2013, 23:59

Zaczynałem grać w przygodówki w czasach, w których gry wczytywało się z taśm magnetofonowych, komendy wpisywało się z klawiatury a grafika w grach nie istniała. W promieniu 20km (a może i więcej) w daną grę grały dwie osoby: mój kuzyn i ja. Pamiętam godziny, dni, tygodnie? spędzone nad rozwiązaniem zagadki, która popchnęłaby fabułę do przodu. I nigdy więcej! Teraz to czy zerknę do solucji zależy od tego jakiego typu zagadkę mam do rozwiązania. Gdy w grę wchodzi znienawidzona przeze mnie zagadka muzyczno-dźwiękowa, robię to już po kilku nieudanych próbach. Inne rodzaje zagadek próbuję rozwiązać sam, ale gdy po kilku dniach nie ma efektu zerkam bez problemu do solucji. Robię to rzadko, więc nie mam jakichś specjalnych wyrzutów. Gra po prostu służy do grania, a nie do sprawdzania mojej cierpliwości. :)
Ostatnio skończone: Endless Fables 2: Frozen Path PL (50%), Freedom Force vs The 3rd Reich PL (40%), Ve Stinu Havrana (50%), The Inner World: The Last Wind Monk PL (75%)
Gram: Pillars of Eternity II: Deadfire PL
W tle: pauza

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9905
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 103 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 120 razy
Płeć: Kobieta

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: Urszula » 09 stycznia 2013, 19:59

Ja jestem bardzo zawzięta i potrafię bardzo długo siedzieć nad zadaniem i kombinować. Inna sprawa, że wtedy mam nerwa wielkiego, bo jeśli ktoś to wymyślił, to znaczy, że jest do rozwiązania, więc czemu ja (tutaj padają brzydkie słowa pod własnym adresem oraz inteligencji) nie umiem dojść do rozwiązania. :)
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
jarecki83
Publicysta
Posty: 806
Rejestracja: 12 sierpnia 2013, 01:47
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: jarecki83 » 12 marca 2014, 21:23

Odpowiedź jest prosta: korzystać. Ale tylko wtedy gdy zagadki są na tyle nieintuicyjne / złośliwe / bezsensowne, że i tak by się samemu na rozwiązanie nie wpadło (chyba że przypadkiem). No i tylko pod warunkiem, że nie ma podpowiedzi na wspomnianym http://www.uhs-hints.com. Na niektóre złośliwości autorów gier po prostu szkoda czasu i nerwów... :bezradny:

Awatar użytkownika
Wiesiek Iwaniec
Poszukiwacz Przygód
Posty: 239
Rejestracja: 06 grudnia 2012, 21:41
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: Wiesiek Iwaniec » 13 marca 2014, 12:00

Powinno się korzystać gdy gracz naprawdę nie ma pomysłu jak rozwiązać zagadki.

Awatar użytkownika
Anika
Publicysta
Posty: 162
Rejestracja: 24 stycznia 2012, 19:42
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Kobieta

Re: Solucja, czyli samo zło, które zabija radość z gry.

Postautor: Anika » 13 marca 2014, 16:01

Mnie się wydaje, że to w sumie zależy od tego kto gra. Bo są osoby, które w przygodówki grają tylko dla historii i ich nie interesują zagadki, więc w sumie nie widzę problemu, żeby taka osoba miała zaglądnąć do solucji, zamiast niepotrzebnie się męczyć i czekać na dalszy rozwój akcji ;) Jeśli chodzi o mnie to zazwyczaj jednak w którymś momencie jest tak, że sobie myślę "tyle przeszłam bez solucji to teraz raz mogę zaglądnąć i tak już jestem mądra" :P A później przychodzi ten raz i...drugi, trzeci, czwarty :( Aż w końcu stwierdzam, że nie wypada aż tyle patrzeć do solucji i się okazuje, że to już jest końcówka gry :D Także, solucja solucją, ale myśleć trochę trzeba, bo później się smutno robi, że to już koniec, narzeka sie, że gra za krótka...a trzeba było nie patrzeć do solucji to by była dłuższa :P Ale ogólnie rzecz biorąc, jak sobie nie mogę z czymś poradzić to zerknę czasem co tam trzeba dalej zrobić, ale to naprawdę muszę widzieć, że sobie nie radzę :D


Wróć do „Ankiety”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość