Dark fall: lost souls - recenzja

Awatar użytkownika
Humunculus
Publicysta
Posty: 126
Rejestracja: 12 stycznia 2013, 09:07
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Dark fall: lost souls - recenzja

Postautor: Humunculus » 19 stycznia 2013, 22:51

autor: Humunculus


„Wow… dawno się tak nie bałem” To były moje pierwsze przemyślenia po skończeniu Dark Fall: Lost Souls. Jest to trzecia odsłona serii „Dark Fall”, która została wyprodukowana w roku 2010 przez Darkling Room. Gra zaskakuje, przeraża i wywołuje nagłe wzrosty adrenaliny, ale o tym za chwilę, teraz zajmijmy się fabułą.

Obrazek


Wcielamy się w rolę Inspektora, który poszukuje dziewczynki o imieniu Amy Haven. W miasteczku Dawerton, a dokładniej w zajeździe kolejowym, obok którego znajduje się hotel, ginie dziecko. Nie potrzebujemy wiele czasu, by dowiedzieć się, że to miejsce jest nawiedzone. Przez całą grę towarzyszy nam „Echo”, które wysyła nam SMS-y ze wskazówkami, co dalej. Poszukiwania dziewczynki wydają się być bezowocne, ale w trakcie podróży znajdujemy wiele poszlak, mówiących nam o przerażającej naturze Amy. W trakcie rozgrywki poznajemy historię trójki mieszkańców hotelu. W celu dokładnego przyjrzenia się ich przeszłości i żeby dokładniej dowiedzieć się czegoś o sprawie, cofamy się do ich ostatnich dni pobytu w tym miejscu. Ma to nam ułatwić pomoc udręczonym duszom, aby mogły odejść w spokoju. Żeby nie było zbyt łatwo, co jakiś czas nawiedza nas demon, który przeszkadza w dalszym odkrywaniu prawdy. Podczas wspomnień Inspektora dowiadujemy się między innymi, że matka Amy ma do nas żal o to, że ciągle nie znaleźliśmy jej córki. Po zakończeniu gry trudno wywnioskować czy doczekamy się kontynuacji. Wygląda to jakby twórcy zostawili sobie otwartą furtkę. Mam szczerą nadzieję, że zdecydują się kontynuować tę serię.

Obrazek

Główną zaletą gry jest klimat. Czym dłużej „wchłaniałem” fabułę, tym bardziej się wciągałem. Od dłuższego czasu nie miałem okazji poznać tytułu, od którego nie mógłbym się oderwać, zarywając całe noce, żeby tylko znaleźć rozwiązanie zagadki i dowiedzieć się, co się stanie dalej. Genialnie dobrana muzyka wraz z innymi efektami dźwiękowymi, przyprawiały mnie często o gęsią skórkę. Czasami, gdy błąkałem się po hotelu w poszukiwaniu wskazówek, przerażało mnie samo skrzypienie drzwi czy też niespokojny oddech naszego bohatera. Ciekawe było dostosowanie muzyki do epoki. Gdy cofaliśmy się w czasie, z głośników mogliśmy usłyszeć utwory, charakterystyczne dla tamtego okresu. Nawet teraz po skończeniu gry, czasami wchodzę w jeden zapis, w którym wcielamy się w astronoma, żeby tylko posłuchać utworu, który jest tam odgrywany. Jeżeli chodzi o odgłosy, to chyba nigdy nie zapomnę „syczącego” dźwięku, który wydawała z siebie pijawka. Za każdym razem odwracałem się, by sprawdzić czy to przypadkiem nie u mnie. Dodatkowym atutem była „praca kamery”. Chodzi mi o sam fakt odwracania się, na początku powoli, a pod koniec szybciej, jakby tam miało znajdować się coś przerażającego. Za każdym razem, gdy odwracałem się w stronę ciemnego korytarza, serce zaczynało mi przyspieszać.

Obrazek

Gra ma wiele plusów, ale posiada też kilka istotnych dla mnie minusów. Jako że grałem w wersję angielską, to nie mogę nic powiedzieć o polskim tłumaczeniu, ale angielski dubbing to tragedia. Inspektor mówiący jakby przed chwilą zobaczył pająka na podłodze, to nie jest to, czego oczekiwałem. Dodatkowa kwestia - przy każdym z trzech duchów było tylko kilka tych samych opcji dialogowych. Widać było, że albo nie stać ich na dubbing, albo nie mieli pomysłów, o czym innym porozmawiać ze straszydłem. Denerwowało mnie również to, że żadnego dialogu nie można było pominąć. Trzeba było odsłuchać wszystko, mimo że słyszeliśmy to już pięć razy.

Podsumowując, jest to według mnie najstraszniejsza i najlepsza część z cyklu Dark Fall, i jedna z najbardziej przerażających gier typu point & click w jaką miałem przyjemność grać. Serdecznie polecam tę produkcję każdemu, kto lubi się bać i czuć czyjś oddech na swoim ramieniu.


Plusy:
+ Klimat
+ Grafika
+ Muzyka i udźwiękowienie
+ Dwa zakończenia

Minusy:
- Dubbing
- Powtarzające się kwestie

Moja ocena: 8/10

Obrazek
Świat jest jedną wielką maszyną,
Maszyną dla świń.

Wróć do „Dark fall: lost souls”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość