MTV's Club Dead - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
0
Brak głosów
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
0
Brak głosów
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
1
100%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
0
Brak głosów
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 1

qwerty
Publicysta
Posty: 1086
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

MTV's Club Dead - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 26 kwietnia 2015, 17:00

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

qwerty
Publicysta
Posty: 1086
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: MTV's Club Dead - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 26 kwietnia 2015, 18:21

Coś dla miłośników cyberpunkowych gier/filmów klasy B. Jak w najlepszych filmach Hitchcocka zaczyna się od trzęsienia ziemi (budzisz się w pokoju hotelowym obok martwej Zębowej Wróżki), a potem napięcie tylko rośnie... albo nie. Jesteś Sam Frost, cyber-hydraulik, pracownik megakorporacji Metacorp, która wydostaje cię z więzienia, byś pomógł rozwiązać sprawę najwyższej wagi dotyczącą Alexandrii - kurortu dla sławnych i bogatych (albo na odwrót) zbudowanego przez geniusza Spencera Malcolma. Masz na to całe 4 dni, podczas których poznasz 16-letnią Prezydent Stanów Zjednoczonych, cofniesz się do pierwszych wspomnień (no wiecie, poród), odwiedzisz wirtualne "światy", poznasz samych wariatów, ćpunów, osoby nieprzystosowane, rzeczywistość będzie ci się mieszać z fikcją. Tylko uważaj, na twojej drodze czyha wiele niebezpieczeństw: mordercy, służbiści, narkotyk V. Przez cały czas towarzyszyć ci będzie twój własny, jedyny w swoim rodzaju, ekskluzywny i niezwykle (nie)pomocny podręczny notatnik A/V.

Mechanika gry jest żywcem wzięta z Dracula Unleashed. Każda czynność jaką wykonasz, choćby była kompletnie nieistotna zajmuje pewien czas. Odpala się filmik FMV, po którym wskazówki zegara przesuwają się do przodu o pewną liczbę minut. Najwięcej czasu zajmują rozmowy lub wykonywanie skomplikowanych czynności, najmniej (5min) – jazda windą, wejście do pustego pomieszczenia, wysłanie hologramu do kumpla. Czasami wystarczy być w odpowiednim miejscu, o odpowiednim czasie, by filmik się odpalił, innym razem przed wejściem do lokacji musisz mieć w ręku odpowiedni przedmiot. Jak to wygląda w praktyce? W menu z inwentarzem znajduje się pole – nazwijmy je „ręką” - gdzie można umieścić tylko 1 przedmiot. Jeżeli gracz wejdzie do pomieszczenia, mając w „ręce” wymagany przedmiot (pamiętajcie też o czasie) fabuła zostanie popchnięta do przodu. W grze znalazło się kilka opcjonalnych scenek, więc nie ma wymogu obejrzenia ich wszystkich. Jeśli gra pozwoli na przejście do następnego dnia, oznacza to, że najważniejsze rzeczy zostały zrobione. Co do ostatniego dnia, to zdania są podzielone. Nie wiadomo, czy można przejść grę na 100% (zagrajcie, a zrozumiecie, co mam na myśli).

Na koniec zostawiłem aktorstwo. Tytuły FMV znane są z jego miernego poziomu, nieznanych twarzy, naturszczyków, itp. Na szczęście omawiany produkt prezentuje się pod ww. względami przyzwoicie. Mimo że nikogo nie rozpoznamy, nie będziemy narzekać na ich grę. Zwykle nie będziemy. Mam zastrzeżenie do głównego bohatera, którego charyzma i energia oscylują w granicach zera bezwzględnego. Podobało mi się przeszarżowanie roli szefa ochrony, które znakomicie wpisało się w proponowaną przez twórców konwencję.

Ocena: 7+/10 (głównie za frustrującą mechanikę)
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower


Wróć do „MTV's Club Dead”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość