Armikrog - ocena użytkownika

Co sądzisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
1
11%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
0
Brak głosów
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
2
22%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
2
22%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
2
22%
4. Więcej wad niż zalet
2
22%
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 9

Awatar użytkownika
ZenekZombie
Moderator
Posty: 1991
Rejestracja: 19 października 2014, 14:19
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&p=30700#p30700
Lokalizacja: Częstochowa/Lublin
Podziękował(a): 44 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 40 razy
Płeć: Kobieta
Kontakt:

Armikrog - ocena użytkownika

Postautor: ZenekZombie » 06 października 2015, 12:23

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3443
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 92 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 28 razy
Płeć: Kobieta

Re: Armikrog - ocena użytkownika

Postautor: kassiopestka » 08 października 2015, 12:45

Grze daję 8,5, w ankiecie kliknęłam 9, bo bawiłam się na tyle dobrze, że bardziej skłonna jestem ocenę zawyżyć niż zaniżyć.

Akurat trzeba mi było czegoś lekkiego i Armikrog okazał się jak znalazł. Gra urocza wizualnie, z przesympatycznymi bohaterami, radosna i z poczuciem humoru. Bardzo fajne zagadki planszowe, jedyne, co wg mnie twórcy pokpili, to zagadkę muzyczną w drugiej i trzeciej odsłonie. O ile za pierwszym razem stanowi pewne wyzwanie (zwłaszcza jak sobie utrudnimy sprawę, ściągając wszystkie dające się ściągnąć zabawki z karuzeli), tak w dwu kolejnych przypadkach to już bardzo powtórka z rozrywki, ponieważ układ zabawek jest cały czas ten sam. Za każdym razem powinna być inna melodia, to by miało sens, tak jak w przesuwankach otwierających wrota wież, za każdym razem jest do ułożenia inny wzór. Świetna losowa zagadka z planetami i posągami astronautów, bardzo fajne obrazkowe, w tym jedna również losowa.
No naprawdę sporo przyjemnego główkowania - jeśli się uważnie obserwuje świat gry i wyciąga wnioski. W zagadkach środowiskowych z kolei urozmaicająca je kooperacja bohaterów.
Fajna historyjka, choć nie ukrywam, że tak naprawdę zainteresowała mnie gdzieś od połowy, wcześniej skupiłam się na łamigłówkach. Kapitalna muzyczka. :)
Dla tych, którzy nie grali w Neverhooda i raczej nie grywają w stare gry, novum będzie na pewno to, że interaktywne obiekty w żaden sposób nie informują, że są interaktywne, żadnych zmian kursora, podświetleń, hot spotów itp. Po prostu trzeba chodzić, uważnie się wszystkiemu przyglądać i klikać, co się da. :) Ekwipunku też nie oglądamy, mimo że bohater zbiera przedmioty - jeśli ma przy sobie odpowiedni, użyje go na właściwym obiekcie.
Minus za krótkość gry - nie warto zaglądać do poradników, bo jedyne, co może grę wydłużyć, to właśnie to, że gdzieś utkniemy i stracimy trochę czasu na samodzielne szukanie rozwiązania.
Irytowało mnie też tempo poruszania bohatera, którego - zdaje się - nie można przyspieszyć, a przynajmniej ja nie odkryłam jak.
Gra jest w polskiej wersji językowej, która niestetki troszkę zrobiona została na odwal. To, że w opcjach pojawiają się napisy po angielsku to pryszcz, ale że przy niektórych wypowiedziach postaci brakuje ich w ogóle, to już deczko ból. Może to zresztą nie wina lokalizacji, może w oryginale też tych napisów tam zabrakło?
No i trafił mi się bug, pod koniec gry powracamy do startowej wieży i nagle okazało się, że wszystko, co w niej zrobiłam, wyparowało - korby, dźwignie nie są na właściwych miejscach i nie mogę nic zdziałać, bo nawet, jakbym chciała zrobić to wszystko jeszcze raz, to potrzebny jest psiak Tommy'ego, którego już w tym momencie z nami nie ma.
I trzeba było zacząć grę od nowa...
Na szczęście wtedy już mi wsio zagrało. I generalnie nie ubolewałam, że lecę przez grę po raz drugi, jej atmosfera dobrze mię robiła na różne życiowe smutki, martwiłam się tylko, że nie zdążę z poradnikiem, za to odkryłam wtedy, jaki był cel jednej z czynności, co mnie wcześniej gryzło - zrobiłam coś tam i nie wiedziałam po co.
W sumie to byłam zaskoczona, że aż tak mi się gra podoba, bo jednak przede wszystkim lubię emocjonalne opowieści (no i lubię mieć ekwipunek :P), ale... kocham też gry śmiszne i radosne, a ta na pewno jest takowa. :)

Awatar użytkownika
jackowsky
Przyjaciel forum
Posty: 1278
Rejestracja: 07 stycznia 2013, 12:39
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=50#p9799
Lokalizacja: Chorzów
Podziękował(a): 14 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 15 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Armikrog - ocena użytkownika

Postautor: jackowsky » 09 października 2015, 22:27

kassiopestka->To, że z powodu błędu, o którym piszesz, musiałaś powtarzać grę od początku, wynikało z tego, że nie zapisywałaś gry? Czy powodem tego jest jakiś niezidentyfikowany błąd, który nawarstwia się od początku? Czyli w skrócie: na co mam uważać?

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3443
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 92 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 28 razy
Płeć: Kobieta

Re: Armikrog - ocena użytkownika

Postautor: kassiopestka » 10 października 2015, 10:35

Zapisywałam grę i zaraz na starcie kilka razy zaczynałam od początku - dzięki temu przekonałam się, że zagadka obrazkowa w różowym pokoju jest losowa, co jest cenną informacją w poradniku. Natomiast potem szłam już z jednego zapisu coraz dalej (oczywiście dalej zapisując) i jak przyszło co do czego, to się okazało przy końcu, że właśnie na tym zapisie uaktywnił się błąd. Miałam pecha, bo mogłam kontynuować z któregoś innego zapisu i pewnie by błędu nie było.

Proponuję ci zrobić tak: jak tylko dotrzesz do drugiej wieży i wejdziesz tam do środka (to jest jeszcze w miarę krótki kawałek gry do przejścia), zrób w tył zwrot i wróć do wieży pierwszej. Jeśli będziesz mieć dźwignię na pomoście przy kolejce linowej, a korba będzie w ścianie w środku wieży, a nie na tymże pomoście, to wsio ci gra. A jeśli będzie tak, jak napisałam (nie ma dźwigni w mechanizmie na pomoście, za to leży tam korba), musisz zacząć od nowa i powinno być już OK ewentualnie sprawdź w ten sam sposób jeszcze raz.
Pozdrawiam. :)

Awatar użytkownika
jackowsky
Przyjaciel forum
Posty: 1278
Rejestracja: 07 stycznia 2013, 12:39
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=50#p9799
Lokalizacja: Chorzów
Podziękował(a): 14 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 15 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Armikrog - ocena użytkownika

Postautor: jackowsky » 11 października 2015, 18:43

Dziękuję za odpowiedź. :)

Awatar użytkownika
jackowsky
Przyjaciel forum
Posty: 1278
Rejestracja: 07 stycznia 2013, 12:39
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=50#p9799
Lokalizacja: Chorzów
Podziękował(a): 14 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 15 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Armikrog - ocena użytkownika

Postautor: jackowsky » 20 października 2015, 20:59

W Neverhooda grałem kilkanaście lat temu i nie za bardzo pamiętam szczegóły. Z moich notatek wynika, że grze dałem ocenę 9/10. Dlaczego tyle? Hmm, widocznie zasłużyła. Czy Armikrog - będący jej następcą - otrzyma podobną ocenę? Nie, nie i jeszcze raz nie! I choć grafika przywołuje nostalgiczne wspomnienia to cała reszta leży i kwiczy. Wtórne do bólu zagadki, kulejące kwestie techniczne i średnia fabuła spowodowały, że gra jest co najwyżej średnia, ale za grafikę i jej plastelinowość dodam jeden punkt. Zatem ocena 6/10.

Awatar użytkownika
chris85
Obserwator
Posty: 58
Rejestracja: 11 marca 2012, 12:54
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=30#p3488
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Armikrog - ocena użytkownika

Postautor: chris85 » 22 października 2015, 05:25

Daje 5/10. Podpisuje się pod postem Jackowsky-ego. W porównaniu do pierwszej części to bardzo słabo, bo Neverhood jest jedną z moich ulubionych gier, dlatego liczyłem na coś więcej. Ogólnie to bym dał 4/10, ale ze względu na sentyment do Neverhooda daje ocenę wyżej :P
Perhaps the ending has not yet been written ...

Awatar użytkownika
Eramas
Publicysta
Posty: 254
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 00:09
Lokalizacja: Kalisz
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 6 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Armikrog - ocena użytkownika

Postautor: Eramas » 25 lutego 2017, 18:39

Do Armikroga pierwszy raz podchodziłem zaraz po premierze i bardzo szybko odpuściłem, bo nie mogłem się "wkręcić". Tym razem udało mi się grę przejść i nie będę się rozpisywać, bo jackowsky bardzo dobrze ocenił ten tytuł i w pełni się z nim zgadzam, typowy średniak. Liczyłem, że chociaż Terry Scott Taylor po raz kolejny skomponuje świetny soundtrack i w małym stopniu uratuje dla mnie tę grę, jednak i tutaj się zawiodłem.

5/10

Awatar użytkownika
Scoffer
Publicysta
Posty: 714
Rejestracja: 28 lutego 2012, 14:37
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634#p1876
Lokalizacja: Giżycko/Warszawa
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy
Płeć: Kobieta

Re: Armikrog - ocena użytkownika

Postautor: Scoffer » 16 marca 2017, 14:54

Na początku zaznaczę, że nie grałam w Neverhood.
Armikrog ogólnie mi się spodobał - wizualnie i dźwiękowo, było też trochę zagadek. Nie wiem, czy grze nie zrobiłoby lepiej kompletne oderwanie od fabuły przedstawionej przez te "ośmiornice". Ogólnie gra lekka i przyjemna, dość krótka, w sam raz do relaksu. Daję jej 7/10.
Wszystkie drogi przede mną!

qwerty
Publicysta
Posty: 1098
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Armikrog - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 05 maja 2017, 01:02

Też grałem w Neverhooda, ale zapamiętałem jedynie jedną z początkowych scen, do której w pewnym stopniu nawiązuje intro Armikroga, wybór pod koniec gry i historię wyrytą na kilkunastu ścianach. Oczywiście, plastelina urzekała, było to coś nowego, wyjątkowego. Po latach otrzymaliśmy nową historię. Niestety, w przeciwieństwie do dzieła z 1996 roku, szybko o niej zapomnimy… Nie. Będziemy wspominać jako nieudany powrót Douglasa TenNapela do branży. Co nie zagrało? Na pewno nie miałka fabuła. W końcu pierwowzór też nie błyszczał w tym obszarze. Wg mnie grę pogrążyła powtarzalność, schematyzm: aktywuj pojazd, włącz wieżę, ukołysz do snu malucha… i tak 3-4 razy. Ostatnia wieża to dramat, praktycznie nie ma tam nic do roboty. Gra przez to jest bardzo krótka. Podobał mi się soundtrack dodawany do wersji GOG, kilka kawałków wpada w ucho, lepiej się ich słucha w odtwarzaczu niż w grze. Pochwalić mogę też genezę powstania Armikroga wyrytą na 8 tablicach w pomieszczeniu z gwiazdami. Pomysłowe. Grałem w zaktualizowaną wersję i jedyny błąd na jaki się natknąłem, to możliwość przejścia przez zamknięte drzwi do 3 lub 4 wieży. Naturalnie, wróciłem i rozwiązałem zagadkę jak trzeba :) Zdaję sobie sprawę, że tytuł został sfinansowany na Kickstarterze za w sumie niewielkie pieniądze, ale oceniam końcowy produkt, nie możliwości.

Ode mnie 6+/10
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP) / Mass Effect 3
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life 2: Episode 2
Akcja: Tokyo 42
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
earwig11
Przyjaciel forum
Posty: 491
Rejestracja: 19 kwietnia 2012, 22:33
Lokalizacja: Maupiti Island
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 43 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Armikrog - ocena użytkownika

Postautor: earwig11 » 27 października 2017, 12:19

Gra strasznie przeciętna i ładna plasteliniowa grafika nie równoważy ogólnej nudy jaka sie wylewa z tego produktu. Niezbyt ciekawe zagadki czy powtarzalność to główne grzechy Armikroga. Moja ocena 5/10.


Wróć do „Armikrog”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość