Historia survival horrorów

Szeroko pojęte dyskusje na temat przygodówek i ich hybryd
Awatar użytkownika
ALEX
Przyjaciel forum
Posty: 707
Rejestracja: 06 marca 2012, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Historia survival horrorów

Postautor: ALEX » 31 października 2013, 13:49

Survival horrorów to akurat tutaj nie mamy ( może poza amnezją, która podchodzi lekko pod ten zapomniany gatunek). ;)
NEW YEAR, NEW RULES, NEW LIFE

Awatar użytkownika
Scoffer
Publicysta
Posty: 700
Rejestracja: 28 lutego 2012, 14:37
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634#p1876
Lokalizacja: Giżycko/Warszawa
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy
Płeć: Kobieta

Re: Witamy wszystkich nowych użytkowników

Postautor: Scoffer » 01 listopada 2013, 09:40

A Penumbra? Wychodzi na t, że nie wiem, czy jest survival horror :P
Wszystkie drogi przede mną!

Awatar użytkownika
ALEX
Przyjaciel forum
Posty: 707
Rejestracja: 06 marca 2012, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Historia survival horrorów

Postautor: ALEX » 01 listopada 2013, 11:10

Faktycznie Penumbra mi jakoś umknęła (aczkolwiek od Amnesii na dobrą sprawę różni się tylko teksturami).:)

Mimo, że lubię obydwa tytuły to są one na tyle różne pod względem założeń i mechaniki od gier, które zdefiniowały wspomniany gatunek (Fatal Frame, Siren, Clock Tower, Rule of Rose, Haunting Ground, Silent Hill, Resident Evil itp.), że nazywanie ich Survival Horrorami to obelga dla klasyki. :) To fajne przygodówki, w których coś może "ukatrupić" bohatera, ale nie rasowe Survival Horrory mimo wspólnych elementów.:)
NEW YEAR, NEW RULES, NEW LIFE

qwerty
Publicysta
Posty: 1085
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Witamy wszystkich nowych użytkowników

Postautor: qwerty » 21 listopada 2013, 14:28

ALEX pisze: założeń i mechaniki od gier, które zdefiniowały wspomniany gatunek (Fatal Frame, Siren, Clock Tower, Rule of Rose, Haunting Ground, Silent Hill, Resident Evil itp.)

To nie jest temat na takie dyskusje, ale to Alone in the Dark jest prekursorem (pod)gatunku zwanym obecnie survival-horrorem.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
ALEX
Przyjaciel forum
Posty: 707
Rejestracja: 06 marca 2012, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Witamy wszystkich nowych użytkowników

Postautor: ALEX » 26 listopada 2013, 12:01

qwerty pisze:To nie jest temat na takie dyskusje, ale to Alone in the Dark jest prekursorem (pod)gatunku zwanym obecnie survival-horrorem.


Wiem, że to nie miejsce na takie dyskusje, ale mylisz się. Pierwszą grą będącą oficjalnym ojcem i prekursorem gatunku jest dzieło wydane w 1996 przez Capcom, czyli "Resident Evil". To właśnie ten tytuł zdefiniował wszystkie założenia oraz mechaniki gatunku i spowodował masowy wysyp klonów, o których wspomniałem już wcześniej (i o których nie wspomniałem jak, np. Dino Crisis, ObsCure, Matrian Gothic itp.) tworząc nowy podgatunek gier. Resident Evil był również pierwszą grą, wobec której właśnie wymyślono i zaczęto używać określenia "Survival Horror". Wyprzedzając kolejną kwestie która pewnie padnie, wyjaśnię też że Resident Evil nie był też jak niektórzy myślą inspirowany AitD (podobne miejsce akcji, niektóre techniczne rozwiązania) tylko Capcom (jak i wielu innych developerów w tym okresie) "pożyczył" z niego kilka patentów (jak nieruchome kamery), a sam tytuł był duchowym następcą i nową trójwymiarową wersją swojego wcześniejszego horroru z 1989 roku, czyli "Sweet Home".

AitD z 1992 swego czasu był przełomową grą (dzięki rozwiązaniom technicznym), ale nie należał do gatunku Survival Horror (mimo posiadania wspólnych cech) i nie wpłynął na jego powstanie. Była to po prostu przygodówka, w której główny nacisk położono na rozwiązywanie zagadek, a nie przetrwanie i tak był odbierana i recenzowana w branży. Akcja stanowiła tylko niewielki dodatek, (chociaż w kolejnych częściach było jej zdecydowanie więcej). Sam tytuł nie spowodował też rozwoju komputerowych horrorów. Doczekał się różnych swoich klonów i naśladowców jak chociażby z bardziej znanych: futurystycznego Bioforge gdzie sterowaliśmy androidem, czy Escatica dziejącą się w klimacie fantasy, ale poza kolejnymi sequelami AitD w tym gatunku wciąż straszyły głównie tylko klasyczne „Interactive Movie” i „Point and Click”. Na przełom czekaliśmy jeszcze 4 lata. Dzisiaj z perspektywy czasu wlicza się go do gatunku, ale jego wpływ na całość był niewielki.

A same zalążki i nieoficjalne początki tego gatunku sięgają daleko przed powstanie AitD bo ok 1980 i jednej z pierwszych gier Roberty Williams czyli "Mystery House" i innych zapomnianych już gier z lat 80.
NEW YEAR, NEW RULES, NEW LIFE

Awatar użytkownika
Sir_Kiełbasa
Z Przygodą na Ty
Posty: 1945
Rejestracja: 01 sierpnia 2013, 18:46
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: Gothic 1 i 2, Lotus 3, Montezuma's Revenge, Red Baron, Sokoban, International Karate
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 18 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Witamy wszystkich nowych użytkowników

Postautor: Sir_Kiełbasa » 26 listopada 2013, 17:41

AitD to żadna przygodówka. Od biedy można podciągnąć pod action-adventure, ale nawet Moby podaje, że to akcyjniak. Jakieś 2-3 miesiące temu oglądałem let's playa i pamiętam tylko walki, a zagadek jakoś nie. :)

Awatar użytkownika
Gocciana
Publicysta
Posty: 2562
Rejestracja: 03 stycznia 2012, 19:52
Lokalizacja: Małopolskie
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta

Re: Witamy wszystkich nowych użytkowników

Postautor: Gocciana » 26 listopada 2013, 18:11

Sir_Kiełbasa pisze:AitD to żadna przygodówka.


Czy nie przesadzacie z tym skrótami - że tak w ramach offtopu się wtrącę ;) Czasem trzeba się nagłowić, żeby... ów rozszyfrować :P Równie łatwo jest skopiować tytuł gry. Co do reszty posta Sir_Kiełbasy, to popieram!
Один человек сказал, всем нам улыбается смерть, мы лишь можем улыбнутся ей в ответ:-)

qwerty
Publicysta
Posty: 1085
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Historia survival horrorów

Postautor: qwerty » 01 grudnia 2013, 22:13

Alone in the Dark (to dla ciebie, Gocciana :) ) było czymś zupełnie nowym, zaskakującym, na tyle, że nie wiedziano jak to nazwać. W przypadku Resident Evil było łatwiej, bo można było się odnieść do ww. gry, a różnica czasu między produkcjami wpłynęła korzystnie na wymyślenie nazwy na nowy gatunek gier. Dlatego nie ma znaczenia, która gra jako pierwsza została tak nazwana, tylko co jest prekursorem gatunku. Czy Colossal Cave Adventure od początku był nazywany grą przygodową? Czy dnd określano grą RPG? Nie, przyporządkowanie gatunkowe pojawiło się dopiero później. Tak to już jest z tytułami wytyczającymi nowe ścieżki.
Co do samej gry, to ja bym ją określił jako coś pomiędzy przygodówką (zagadki) i grą akcji (dużo walk) – coś jak RE, z tym, że nacisk bardziej położony był na to pierwsze. Jeżeli ktoś twierdzi, że w grze nie było „nacisku na przetrwanie”, widać, że nie grał w tę znakomitą skądinąd produkcję.

Twierdzisz, ALEX, że RE nie był inspirowany AitD. Masz może wywiad z twórcami, którzy odnosiliby się w jakiś (bez)pośredni sposób do tej kwestii?

Mystery House survival-horrorem? Pojechałeś.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
ALEX
Przyjaciel forum
Posty: 707
Rejestracja: 06 marca 2012, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Historia survival horrorów

Postautor: ALEX » 02 grudnia 2013, 11:25

Po pierwsze:

Mystery House survival-horrorem? Pojechałeś.


Nie przekręcaj specjalnie moich wypowiedzi, bo nic takiego nie napisałem.
Wspominałeś o początkach gatunku więc odwołałem się do jednej z pierwszych gier w których łączono rozwiązywanie zagadek z fabularnym przetrwaniem. Nigdzie nie napisałem, że to był Survival Horror. Gry z tego gatunku wymieniałem w innych miejscach tematu i Mystery House tam nie było. A jeżeli tak wydedukowałeś to sam "Pojechałeś".

Alone in the Dark (to dla ciebie, Gocciana :) ) było czymś zupełnie nowym, zaskakującym, na tyle, że nie wiedziano jak to nazwać.


Wiedziano doskonale. Grę nazywano "przygodówką" albo "action adventure" bo właśnie nią była. Wszyscy zachwycali się TYLKO GRAFIKĄ bo była pierwszą grą tego tyłu łączącą 3D i 2D i to było coś przełomowego. Tym zachwycała się branża i recenzje i na tym koncentrowali. W sprawie gameplayu nikt nie doszukiwał się rewolucji BO JEJ NIE BYŁO (do czego wrócimy). Była to kolejna gra w której rozwiązywaliśmy zagadki i od czasu do czasu postrzelaliśmy. Nic czego nie było w różnych formach na rynku. Poszukaj w starych czasopismach recenzji z tego okresu, poczytaj je, a sam zobaczysz za co wychwalano naprawdę tą grę w latach 90.


W przypadku Resident Evil było łatwiej, bo można było się odnieść do ww. gry, a różnica czasu między produkcjami wpłynęła korzystnie na wymyślenie nazwy na nowy gatunek gier. Dlatego nie ma znaczenia, która gra jako pierwsza została tak nazwana, tylko co jest prekursorem gatunku.


Naprawdę myślisz że branża potrzebowała 4 lata na wymyślenie nowej nazwy i analizę czy gra byłą czymś innowacyjnym?

Aby o jakiejś grze powiedzieć że była ojcem gatunku musi spełniać odpowiednie warunki jak wprowadzać rewolucyjne rozwiązania, spowodować podchwycenie pomysłu przez innych, być pierwsza w swoim gatunku,

AitD:
- nie wprowadził nic nowego do mechaniki gry (pozostawmy kwestie techniczne). Strzelanie i zagadki w duecie już istniały.
- nie był pierwszym horrorem z takimi elementami
- nie spowodował wysypu naśladowców (dlaczego przez 4 lata nikt nie chciał naśladować tej gry skoro była przełomem, a w tej branży "klonowanie" to chleb powszedni???)

Był jednym z etapów ewolucji horrorów.


Co do samej gry, to ja bym ją określił jako coś pomiędzy przygodówką (zagadki) i grą akcji (dużo walk) – coś jak RE, z tym, że nacisk bardziej położony był na to pierwsze. Jeżeli ktoś twierdzi, że w grze nie było „nacisku na przetrwanie”, widać, że nie grał w tę znakomitą skądinąd produkcję.


Jeżeli chodzi o AitD to grałem we wszystkie części z wyjątkiem AitD2 (a dokładniej w "dwójkę" też grałem ale przyznaję, że tylko krótką chwilę) i mam je w swojej kolekcji więc odpuść insynuacje.

Problem w tym, że nie rozumiesz założeń jakie towarzyszyły temu gatunkowi. Wrzucasz wszystkie gry w których rozwiązujemy zagadki i strzelamy do jednego worka. W survival horrorach są zupełnie inne proporcje tych elementów niż w action adventure. Głównym celem jest przetrwanie. Strach przed przeciwnikami i ukatrupieniem oraz kombinowanie jak uniknąć zwiedzania zaświatów stoi na pierwszym planie, a zagadki mają drugoplanowe znaczenie dla rozgrywki. Są tylko dodatkowymi elementami jeszcze bardziej utrudniającymi przeżycie. We wspomnianym AitD jak sam piszesz koncentrowaliśmy się na zagadkach i fabule, a przeciwnicy to tylko dodatki ale nie trzon gry.

Twierdzisz, ALEX, że RE nie był inspirowany AitD. Masz może wywiad z twórcami, którzy odnosiliby się w jakiś (bez)pośredni sposób do tej kwestii?


Oczywiście, że mogę coś wrzucić. Wystarczy przeczytać, np. ten artykuł
http://www.biohaze.com/specials/making.html
w którym są wypowiedzi Shinji Mikami ("ojciec" Resident Evil ) na temat projektowania Biohazardu (oryginalna nazwa gry).

Jeżeli komuś nie chcę się tłumaczyć to w skrócie opisze o czym mówi:
- Shinji Mikami jak pisałem w poprzednim poscie dostał wytyczne "z góry" (od Tokuro Fujiwaraby, jednego z ówczesnych szefów Capcom) by stworzyć grę inspirowaną "Sweet Home"
- Resident Evil wykorzystuje niektóre rozwiązania ze Sweet Home
- Mikami wyraźnie zaznacza, że nie chciał by w grze pojawiały się duchy (które pojawiają się w AitD)
- Głównym celem gameplayu oraz gry miało być przetrwanie, walka o życie i uczucie zagrożenia (nie pamiętam by Infogrames mówiło tak o AitD, albo ją reklamowało w podobny sposób)
- Duży wpływ oprócz Sweet Home miały filmy " Noc żywych trupów", "Zombie" (to akurat mówił w innej rozmowie z dziennikarzem) czy "Psycho"

W innym wywiadzie Mikami wspomina że Resident Evil miał być w pierwszej wersji grą, w której akcje obserwujemy z pierwszej a nie trzeciej perspektywy

CONCEPT ART
Obrazek

Na początku tworzenia gry, myśleliśmy o osadzeniu jej w środowisku Doom’o-podobnym. W pełnym 3D, nie był byś w stanie widzieć głównego bohatera, więc nie mógłbyś się z nim utożsamiać. Także jest trudno zbudować taki strach, jaki chcieliśmy uzyskać. Postanowiliśmy, że bardziej straszne będzie gdy nagle kamera skoczy do innego miejsca zwiększając zaskoczenie.


której nie było w AitD.

Więc ciągłe upieranie się że Resident Evil był zainspirowany AitD jest bez sensu.
NEW YEAR, NEW RULES, NEW LIFE

qwerty
Publicysta
Posty: 1085
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Historia survival horrorów

Postautor: qwerty » 02 grudnia 2013, 17:30

Tak na szybko, bo nie mam za wiele czasu...

ALEX pisze:Po pierwsze:
Mystery House survival-horrorem? Pojechałeś.

Nie przekręcaj specjalnie moich wypowiedzi, bo nic takiego nie napisałem.

Naucz się pisać zrozumiale, to nikt nie będzie miał problemów z wychwyceniem, co autor ma na myśli.
ALEX pisze:
Alone in the Dark (to dla ciebie, Gocciana :) ) było czymś zupełnie nowym, zaskakującym, na tyle, że nie wiedziano jak to nazwać.

Wiedziano doskonale. Grę nazywano "przygodówką" albo "action adventure" bo właśnie nią była. Wszyscy zachwycali się TYLKO GRAFIKĄ bo była pierwszą grą tego tyłu łączącą 3D i 2D i to było coś przełomowego. Tym zachwycała się branża i recenzje i na tym koncentrowali. W sprawie gameplayu nikt nie doszukiwał się rewolucji BO JEJ NIE BYŁO (do czego wrócimy). Była to kolejna gra w której rozwiązywaliśmy zagadki i od czasu do czasu postrzelaliśmy. Nic czego nie było w różnych formach na rynku. Poszukaj w starych czasopismach recenzji z tego okresu, poczytaj je, a sam zobaczysz za co wychwalano naprawdę tą grę w latach 90.

Nie wiedziano. Nazywano ją w sposób najbardziej pasujący do ISTNIEJĄCYCH gatunków. Ja spotkałem się z określeniem "animated adventure". Tak, adventure, bo przecież nie shooter. Wszyscy zachwycali się PRZEDE WSZYSTKIM grafiką i animacją. Więcej napiszę później.
ALEX pisze:
W przypadku Resident Evil było łatwiej, bo można było się odnieść do ww. gry, a różnica czasu między produkcjami wpłynęła korzystnie na wymyślenie nazwy na nowy gatunek gier. Dlatego nie ma znaczenia, która gra jako pierwsza została tak nazwana, tylko co jest prekursorem gatunku.

Naprawdę myślisz że branża potrzebowała 4 lata na wymyślenie nowej nazwy i analizę czy gra byłą czymś innowacyjnym?

Po co tworzyć nowy gatunek dla jednego tytułu?
ALEX pisze:Aby o jakiejś grze powiedzieć że była ojcem gatunku musi spełniać odpowiednie warunki jak wprowadzać rewolucyjne rozwiązania, spowodować podchwycenie pomysłu przez innych, być pierwsza w swoim gatunku,

AitD:
- nie wprowadził nic nowego do mechaniki gry (pozostawmy kwestie techniczne). Strzelanie i zagadki w duecie już istniały.
- nie był pierwszym horrorem z takimi elementami
- nie spowodował wysypu naśladowców (dlaczego przez 4 lata nikt nie chciał naśladować tej gry skoro była przełomem, a w tej branży "klonowanie" to chleb powszedni???)

Był jednym z etapów ewolucji horrorów.

Do tego odniosę się później. Muszę zgłębić dokładniej temat.

ALEX pisze:
Co do samej gry, to ja bym ją określił jako coś pomiędzy przygodówką (zagadki) i grą akcji (dużo walk) – coś jak RE, z tym, że nacisk bardziej położony był na to pierwsze. Jeżeli ktoś twierdzi, że w grze nie było „nacisku na przetrwanie”, widać, że nie grał w tę znakomitą skądinąd produkcję.


Jeżeli chodzi o AitD to grałem we wszystkie części z wyjątkiem AitD2 (a dokładniej w "dwójkę" też grałem ale przyznaję, że tylko krótką chwilę) i mam je w swojej kolekcji więc odpuść insynuacje.

Od samego początku gra wzbudzała u gracza silne emocje (nie, nie chodzi o grafikę). Przetrwanie pierwszych kilku minut wymagało sprytu. Później wcale atmosfera nie stawała się sielska. Może czas najwyższy przypomnieć sobie grę?
ALEX pisze:Problem w tym, że nie rozumiesz założeń jakie towarzyszyły temu gatunkowi. Wrzucasz wszystkie gry w których rozwiązujemy zagadki i strzelamy do jednego worka. W survival horrorach są zupełnie inne proporcje tych elementów niż w action adventure. Głównym celem jest przetrwanie. Strach przed przeciwnikami i ukatrupieniem oraz kombinowanie jak uniknąć zwiedzania zaświatów stoi na pierwszym planie, a zagadki mają drugoplanowe znaczenie dla rozgrywki. Są tylko dodatkowymi elementami jeszcze bardziej utrudniającymi przeżycie. We wspomnianym AitD jak sam piszesz koncentrowaliśmy się na zagadkach i fabule, a przeciwnicy to tylko dodatki ale nie trzon gry.

Tak jakbym czytał opis AitD. To, że zagadek było więcej niż w RE wcale nie neguje jej przynależności do omawianego gatunku. Tak samo, jeśli chodzi o sposób rozprawiania się z "przeciwnikami". Nie ma znaczenia, czy nafaszerujesz ich ołowiem, czy zaszlachtujesz, czy po prostu uciekniesz lub zabarykadujesz się.
ALEX pisze:
Twierdzisz, ALEX, że RE nie był inspirowany AitD. Masz może wywiad z twórcami, którzy odnosiliby się w jakiś (bez)pośredni sposób do tej kwestii?


Oczywiście, że mogę coś wrzucić. Wystarczy przeczytać, np. ten artykuł
[CIACH]

Więc ciągłe upieranie się że Resident Evil był zainspirowany AitD jest bez sensu.

Kto się upiera? Czytać ze zrozumieniem też nie umiesz?
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
ALEX
Przyjaciel forum
Posty: 707
Rejestracja: 06 marca 2012, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Historia survival horrorów

Postautor: ALEX » 02 grudnia 2013, 18:49

Ja też nie mam czasu więc na szybko.

Naucz się pisać zrozumiale, to nikt nie będzie miał problemów z wychwyceniem, co autor ma na myśli.


Naucz się może najpierw sam czytać ze zrozumieniem, bo napisałem jasno co mam na myśli.

Wyraźnie napisałem w jednym i tym samym poscie, że pierwsza gra oficjalnie nazwana i uznana za survival horror powstała w 1996, a zalążki gatunku sięgają lat 80. Leżeli "zalążki gatunku" i "pierwszy oficjalny survival horror" to dla ciebie zwroty o identycznym znaczeniu to nie mamy o czym rozmawiać więc w tym temacie.

Po co tworzyć nowy gatunek dla jednego tytułu?


Jak widać w przypadku Resident Evil utworzono nowy gatunek dla jednego tytułu, a branża i wydawcy szybko podchwycili ten pomysł :)

Zastanów się czemu tak nie było po wydaniu AitD 1, 2, 3 które pojawiły się w międzyczasie.

To, że zagadek było więcej niż w RE wcale nie neguje jej przynależności do omawianego gatunku. Tak samo, jeśli chodzi o sposób rozprawiania się z "przeciwnikami". Nie ma znaczenia, czy nafaszerujesz ich ołowiem, czy zaszlachtujesz, czy po prostu uciekniesz lub zabarykadujesz się.


Przeczytałeś artykuł z linku? Chyba nie. Tam wyraźnie jest napisane czym różnił się action adventure od survival horroru który był w planach Capcomu. To nie ilość zagadek czy sposób zabijania przeciwników klasyfikuje gatunek. Jeżeli każda w której zabijamy przeciwników i czasem myślimy to dla ciebie survival horror to tak samo nazwiesz, np. serię Castlevania :D czy bardziej hardkorowo Tomb Raidera :D. A końcu też myślimy i zabijamy. :P Wczytaj się dokładnie jakie były założenia gatunku i wrócimy do rozmowy.

Tak jakbym czytał opis AitD.


Ciekawe bo ja takich opisów nie widziałem. Poproszę skany reklam i zapowiedzi w których Infogrames tak opisuje tą grę zamiast gadania. Co ciekawe na przodzie pudełka pisało "A Virtual Adventure Game Inspired by the Work of The H.P. Lovecraft" a na tylnej ściance jakoś element walki i przeżycia nie jest nadmiernie eksponowany (powiedziałbym że wręcz mizernie) wśród reklamowego bełkotu typowego dla horrorów (a na 4 screenach z gry tylko jeden pokazuje przeciwnika). Wiesz lepiej od twórców co wydali w 1992 roku? Zazdroszczę wiedzy.

Obrazek
Obrazek


Kto się upiera? Czytać ze zrozumieniem też nie umiesz?


Mimo że wcześniej wyjaśniłem Ci pobieżnie historię gatunku (a nawet konkretnie napisałem Ci na jakiej grze wzorował się Capcom) to sugerowałeś mi bym podesłał linki z dowodami. W między czasie sugerowałeś też że nie mam racji w tej sprawie. Nie sądzisz że można to odebrać jako upieranie?
NEW YEAR, NEW RULES, NEW LIFE

Awatar użytkownika
Sir_Kiełbasa
Z Przygodą na Ty
Posty: 1945
Rejestracja: 01 sierpnia 2013, 18:46
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: Gothic 1 i 2, Lotus 3, Montezuma's Revenge, Red Baron, Sokoban, International Karate
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 18 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Historia survival horrorów

Postautor: Sir_Kiełbasa » 02 grudnia 2013, 20:08

ALEX pisze:Ciekawe bo ja takich opisów nie widziałem. Poproszę skany reklam i zapowiedzi w których Infogrames tak opisuje tą grę zamiast gadania. Co ciekawe na przodzie pudełka pisało "A Virtual Adventure Game Inspired by the Work of The H.P. Lovecraft"


Pytanie, co autor miał na myśli pisząc "adventure"? "Adventure" można wcisnąć do reklam wielu gier. Nie tylko przygodówek.

a na tylnej ściance jakoś element walki i przeżycia nie jest nadmiernie eksponowany (powiedziałbym że wręcz mizernie) wśród reklamowego bełkotu typowego dla horrorów (a na 4 screenach z gry tylko jeden pokazuje przeciwnika).


Po co odstraszać klienta? :P

qwerty
Publicysta
Posty: 1085
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Historia survival horrorów

Postautor: qwerty » 20 grudnia 2013, 13:47

@ALEX
Każdy może mówić co mu się żywnie podoba, a i tak ostatnie słowo należy do dowodów (dokumentacja, itp.). Poprosiłem o nie, bo byłem święcie przekonany, że to właśnie ta seria jest prekursorem gatunku. Człowiek uczy się na każdym kroku.

Myślę, że możemy pójść na kompromis i uznać, że AitD jest tworem na pogranicza przygodówki i survival-horroru. Deal?

W wolnym czasie (którego się sporo szykuje z wiadomych powodów) przejrzę linki i poczytam więcej na temat tej gry. Jakby coś, to się jeszcze odezwę.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower


Wróć do „Ogólne rozmowy o grach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość