Quest for glory: so you want to be a hero - ocena użykownika

Co sądzisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
1
25%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
0
Brak głosów
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
1
25%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
2
50%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 4

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9489
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 87 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 109 razy
Płeć: Kobieta

Quest for glory: so you want to be a hero - ocena użykownika

Postautor: Urszula » 12 stycznia 2015, 14:20

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

qwerty
Publicysta
Posty: 1098
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Quest for glory: so you want to be a hero - ocena użytkowników

Postautor: qwerty » 12 stycznia 2015, 15:16

W końcu dorwałem się do głośnej serii Sierry i nie żałuję. Na razie mam za sobą tylko remake VGA pierwszej części, ale potencjał ten miks przygodówki i RPG ma dość spory. Na początku rozgrywki wybieramy postać spośród 3 (rycerz, złodziej i mag). Wybór ten determinuje późniejszą rozgrywkę. Złodziej jest najbardziej przygodówkową postacią - kradnie, zabija ukradkiem, w otwartych walkach nie ma większych szans (poza goblinami). Rycerz i złodziej wiele zadań rozwiązują za pomocą odpowiednio miecza i czarów. Nie straszne im są pojedynki z napotykanymi co jakiś czas potworami. W grze zaimplementowano statystyki bohatera, które można zwiększać wraz z treningiem. Jak to wygląda? Jeśli nie można gdzieś się wspiąć (a zdolność wspinania jest >0), to po kilku-/nastu próbach wartość wspinaczki wzrośnie do takiego poziomu, że czynność zakończy się sukcesem. Warto jeszcze dodać, że na początku mamy do rozdzielenia kilkadziesiąt punktów, ale jeśli jakaś zdolność zostanie na poziomie startowym 0, to w trakcie gry jej rozwój jest zablokowany. Jak się uprzeć, to i złodzieja można wytrenować na wojownika, tylko i tak nie będzie mógł walczyć niczym lepszym od sztyletu.

Po zakończeniu czułem niedosyt. Widać było, że tytuł tworzony był z myślą o serii. Historia jest sympatyczna, ale krótka. Na pewno wielkim plusem są 3 ścieżki (grałem tylko złodziejem), lokacje dostępne tylko dla konkretnych postaci i różne sposoby na rozwiązanie zadań.

7+/10
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP) / Mass Effect 3
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life 2: Episode 2
Akcja: Tokyo 42
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
earwig11
Przyjaciel forum
Posty: 491
Rejestracja: 19 kwietnia 2012, 22:33
Lokalizacja: Maupiti Island
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 43 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Quest for glory: so you want to be a hero - ocena użykownika

Postautor: earwig11 » 05 kwietnia 2016, 16:42

Seria Quest for Glory to fajny mix przygodówek i RPG. Największym plusem wszystkich gier z tej serii jest to, że mamy różne rozwiązania zagadek w zależności od wybranej na początku klasy postaci i w jakie umiejętności zainwestowaliśmy punkty doświadczenia. Również niektóre lokacje będą dostępne tylko dla wybranych postaci. Inną zaletą jest to, że w każdej kolejnej części gry możemy zaimportowac postać z poprzedniej zachowując zdobyte dotychczas punkty, czary, skille itp. (chociaż są jakieś ograniczenia).

W pierwszą część QfG grałem jak zwykle jeszcze na Amidze i oczywiście była to wersja EGA (czytaj: wklepywanie poleceń z klawiatury), remake dostępny jest tylko na PC. Nie pamiętam tylko kim grałem, na pewno nie był to Mag. Z gry pamiętam tylko to, że nasza postać, która właśnie ukończyła korespondencyjny kurs dla bohaterów :E przybywa do pewnego miasteczka w poszukiwaniu przygód. Dużo trzeba rozmawiać z innymi postaciami i zadawać jak najwięcej pytań. Tutaj wychodzi największa wada w porównaniu z rimejkiem. W starej wersji trzeba zgadywać o co jeszcze można się zapytać, w odświeżonej wybieramy tematy z listy. Jak zwykle przy tego typu starociach od Sierry, grę ukończyłem zerkając do solucji. Ocena dla starej wersji 6/10

Awatar użytkownika
yemet
Poszukiwacz Przygód
Posty: 164
Rejestracja: 10 kwietnia 2015, 23:55
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Quest for glory: so you want to be a hero - ocena użykownika

Postautor: yemet » 14 kwietnia 2016, 20:17

Na początku wybieramy jedną z trzech klas, ale nie ma przeszkód, aby zrobić hybrydę. Wielbiciele RPG-ów wiedzą, jak potężna to może być broń. W "Quest for Glory" rozwinięcie cechy i umiejętności nieklasowej kosztuje więcej punktów przy kreacji bohatera, ale jest to bardzo opłacalne, jeśli nie planujemy przechodzić gry powtórnie. Każdą umiejętność wyższą od zera można rozwinąć, i tak dodając punkty w otwieranie zamków dla wojownika, startujemy z wytrychem, a mając punkty w magii, możemy czarować. Bez tego nie można nawet wziąć magicznego przedmiotu do ręki.

Potwory pojawiają się losowo i w starciu z niektórymi nasza niewytrenowana postać nie ma szans. Tej gry trzeba się uczyć, a każdy błąd karany jest śmiercią. Nie obędzie się bez rysowania mapki, bo pójście nie tam, gdzie trzeba, skutkuje śmiercią. Częste zapisywanie postępów jest konieczne, oczywiście na oddzielnych slotach. Przed zmrokiem zaleca się chodzić spać, aby zregenerować życie i staminę, poza tym w lesie napotkamy znacznie silniejsze potwory. Chodzenie spać byle gdzie zwykle kończy się śmiercią. Wskazane jest doświadczenie wyniesione z gier fabularnych, np. krótkie drzemki.

Postać rozwijamy jak w Elder Srolls czy Dungeon Siege - cecha i umiejętność rośnie w miarę jej używania. Łatwe jest maksowanie np. otwierania zamków, bo do jednego domku można włamywać się bezkarnie, trzeba tylko wiedzieć do którego. Cechy niezbędne dla wojownika rozwijamy... walcząc. Praca w stajni również jest przydatna do pewnego momentu. Nie podoba mi się to rozwiązanie, bo większość gry spędziłem na nudnym grindzie: walka, odpoczywanie, spanie.

System walki jest nieudany. Rozwijanie parowania i uników mija się z celem, bo na początku są mało skuteczne, a gracz zastanawia się, czy aby wykonał je we właściwym momencie. Liczy się tylko Weapon Use, bo udany atak przerywa atak wroga. Po rozwinięciu tej cechy tylko naciskamy na cięcie jak najszybciej, a przeciwnik nic nie może zrobić. Niektórzy czasem zablokują, ale wtedy wystarczy chwilkę odczekać. Zero taktyki.

Niektórymi postaciami da się ukończyć grę bez walki, właściwie bez wchodzenia na ekran walki, ale to tylko dodatkowe wyzwanie dla doświadczonych graczy. Z każdej walki można bezkarnie uciec, co zalecam przy zbyt silnym przeciwniku.

Od czasu do czasu można natknąć się na dziwne rozwiązanie, np. za nic nie mogłem przedostać się przez pewne drzwi pod koniec gry. Złodziej może się wspiąć, czarodziej skorzystać z zaklęcia, a wojownik... wyważyć drzwi? Tak, ale okazało się, że musiałem kliknąć na ich górną część, bo pozostała skutkowała głupim komentarzem. Albo zebranie nasion dla driady. Znalazłem kwiaty, więc ściąłem je mieczem, aby je wziąć. Niby logiczne, ale driada uśmierciła mnie za atak na roślinki. Wczytałem stan gry. Zebranych nasionek nie mogłem się pozbyć, a kwiatki przestały się bawić. Trzeba było wczytać jeszcze wcześniejszy stan gry, bo nasiona są składnikiem eliksiru, który jest potrzebny na końcu gry. Dobrze, że to doczytałem. Jak prawidłowo zebrać nasiona, dowiecie się już z gry.

Jeśli ktoś zamierza zagrać w "Quest for Glory", polecam przeczytać chociaż porady.

Zalety
- bajkowa atmosfera
- 3 klasy postaci, których sposób przejścia gry diametralnie się różni
- nieliniowa
- muzyka

Wady
- wysoki próg wejścia
- słaby system walki
- dead-endy
- grind

Ocena: 6/10


Wróć do „Quest for glory: so you want to be a hero”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość