Dreamfall chapters - ocena użytkownika

Co sądzisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
1
50%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
1
50%
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
0
Brak głosów
6. Mogłaby być troszkę lepsza
0
Brak głosów
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 2

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9485
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 87 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 109 razy
Płeć: Kobieta

Dreamfall chapters - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 22 października 2014, 14:55

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3442
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 92 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 28 razy
Płeć: Kobieta

Re: Dreamfall chapters - ocena użytkownika

Postautor: kassiopestka » 30 października 2014, 11:04

Oceniać chyba jeszcze nie będę, bo to dopiero pierwsza księga. Ale tak orientacyjnie, no poniżej 8 nie mogłabym dać. :)

Plusy:
Fabuła - cudownie z marszu wciągająca, intrygująca, rodząca pytania i wielowątkowa - będąca kontynuacją historii Zoe, April i Kiana, w zasadzie od tego momentu, w którym skończył się Dreamfall.
Tradycyjnie duży ładunek emocji, za sprawą wiarygodnych, pełnych życia, ale też i wątpliwości bohaterów z krwi i kości, z wadami i zaletami, bohaterów, do których trudno nie mieć osobistego stosunku.
Nowe postacie - przeklinająca jak szewc Mira, przystojny dr Zelenka, ciepły Baruti, tajemnicza madame Queenie, nawet milczący Witt - widać tu spory potencjał.
Przemieszanie nowoczesności z magią, równie fascynujący świat Stark, jak i Arkadii.
Europolis - tętniące życiem, z mnóstwem rzeczy do obadania, a przy każdej po kilka komentarzy Zoe, naświetlających całą sytuację.
Oba robociki - cudowne!!! Uśmiałam się z Shitbota i porozczulałam nad Kidbotką. :P :P :P
Wybory dialogowe i pozadialogowe - supersprawa, chyba przejdę tę grę z 10x, żeby sprawdzić wszystkie konsekwencje. :P
Muzyka piękna, idealnie pasująca, uliczny grajek - kapitalny pomysł. I jaki fajny głos...
Grafika robi wrażenie, Zoe cudna, miasto oszałamiające i na szczęście można chodzić myszą. :) :) :)
Klimat!!!!!!!!!

Minusy:
Europolis nie chce chodzić na moim kompie, zawiesza się i nie ładują się lokacje. :( :(
Mapy z Crowboyem dla mnie średnio przydatne albo aż tak nie umiem ich czytać, mnie się wydaje, że powinnam iść w dól, a to się okazuje, że w górę. :(
Trochę za dużo ganiania (i błądzenia) po mieście.
Zagadki incydentalne, że tak to ujmę... Pod tym względem też kontynuacja Dreamfalla, czyli dużo filmików naświetlających tło, dużo gadania, mało główkowania. Głównie miałam zagwozdkę, jak dotrzeć do kolejnej osoby, z którą mam się spotkać. Choć pomysł z wchodzeniem w sny - bbb fajowy.
Brak wersji PL. :( :( :( :( :(
Nie lubię pełnego 3D. <marudzi>

Wymienione minusy nie zmieniają jednak faktu, że kocham Dreamfall miłością nieustającą i jak tylko będzie jakiekolwiek spolszczenie, wracam do tego epizodu, żeby obadać każdy zakamarek gry. Mimo że przeszłam go już chyba z 4x. :P

Awatar użytkownika
earwig11
Przyjaciel forum
Posty: 491
Rejestracja: 19 kwietnia 2012, 22:33
Lokalizacja: Maupiti Island
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 43 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Dreamfall chapters - ocena użytkownika

Postautor: earwig11 » 16 lipca 2016, 19:59

Dreamfall Chapters kupiłem dosyć dawno temu, nawet trochę wtedy pograłem w pierwszy rozdział aby zobaczyć jak chodzi na moim lapku. Postanowiłem jednak poczekać, aż ukażą się wszystkie księgi i nieźle się później zdziwiłem jak odpaliłem pełną grę. Autorzy postanowili zmienić trochę początek i usunęli tak po prostu kilka zagadek. Nie za bardzo to mi się spodobało, jeszcze na dobre nie rozpocząłem gry, a tu od razu pierwszy minus.

Co od razu wybija się na pierwszy plan zaraz po uruchomieniu Chapters to grafika. Z oczywistych względów znacznie lepsza od poprzedniej części, ale w porównaniu do innych gier niczym nie powala. Niektóre lokacje nawet bardzo ładne np: Europolis czy bagna. Szkoda tylko, że okupione jest to koszmarnymi wymaganiami. Gra jest słabo zoptymalizowana, sorry, ale grałem w lepiej wyglądające gry, które nie ksztusiły mi tak mocno laptopa. Niektóre miejscówki nawet na minimum szarpały, mimo że nie było tam niczego co mogłoby to powodować. Dodatkowo postacie wyglądają trochę plastikowo, mimika twarzy uproszczona, praca kamery amatorska, przydałoby się też trochę więcej animacji.

Ja tu ciągle o minusach, a w końcu to gra ufundowana przez społeczność (i Norweski Instytut Filmowy). Gdyby nie crowdfunding, nigdy by ona nie powstała. Nie powinieniem więc chyba za wiele wymagać, na szczęście dalej to prawie same plusy.

Bezsprzecznie najmocniejszym punktem nowego Dreamfalla jest skomplikowana, wielowątkowa i interesująca fabuła. Mamy tu zarówno zdradę czy morderstwo, ale też braterstwo i przyjaźń. Dochodzą do tego świetne postacie, zarówno pierwszo- jak i drugoplanowe. Charyzmatyczny Likho czy kochana Enu. Zwłaszcza Enu, trudno jej nie polubić. Postacie jednak nie byłyby takie fajne gdyby nie doskonały dubbing. Każda z nich ma bardzo dobrze dobrany głos. Nic mi tutaj nie przeszkadzało, wszystko było zagrane jak trzeba. Do muzyki również nie idzie się przyczepić. Naprawdę świetne kawałki, czasami sobie puszczam w tle. Mam nadzieję, że szybko zostanie wypuszczony soundtrack z pozostałych Ksiąg, bo na razie jest tylko z pierwszej.

Chapters to bezpośrednia kontynuacja Dreamfalla, więc aby coś rozumieć z fabuły to obowiązkowo trzeba ukończyć przynajmniej poprzednią cześć. Niby w menu głównym można wybrać filmik streszczający Dreamfall: TLJ, ale jest za krótki i zbyt ogólnikowo przedstawia główny wątek. Znane z poprzedniczki frustrujące i zupełnie niepotrzebne walki zostały tutaj całkowicie wyeliminowane. Pozostały za to ze 2-3 sekcje skradankowo-zręcznościowe, ale są na tyle łatwe, że nawet największa ciamajdka powinna dać sobie radę. Zagadki tak jak poprzednio bardzo łatwe, zawsze wiadomo co należy robić. Większym problemem jest znalezienie odpowiedniego przedmiotu czy postaci bo czasami trzeba latać po całej mapie. Uchowała się też "ulubiona" zagadka z powtarzaniem dźwięków. Na szczęście autorzy ulitowali się na graczami którym słoń nadepną na ucho (np: takimi jak ja) i po kilku nieudanych próbach pokazuje się podpowiedź.

Nowością w tej serii, ale znaną z innych gier są tzw. wybory moralne. Gra z każdym wyborem oznajmia, że nawet najmniejsza decyzja będzie miała znaczenie w poźniejszych rozdziałach. I co? Okazuje się, że głównie są to zmiany kosmetyczne (inne dialogi) lub dotyczą postaci drugoplanowych. Gra jest zupełnie liniowa ale akurat to mi nie przeszkadza, inaczej nie grałbym w przygodówki. Przeszkadzało mi podkreślanie na każdym kroku jakie to superważne decyzje podjąłem i jakie to będzie miało później poważne konsekwencje. Po co wprowadzać gracza w błąd?

Z innych rzeczy które mi podobały: twórcy zamknęli pootwierane wątki w poprzednich grach i odpowiedzieli na zadane wcześniej pytania. Nie wiem tylko czy na wszystkie i na pewno nie zawsze w pełni satysfakcjonujące, ale liczy się, że są. Nie zawsze jest to normą w przypadku kilkuodcinkowych gier czy filmów. Kim jest babcia przy kominku z Najdłuższej Podróży? co się stało z Białym Smokiem czy kim jest Prorok z Dreamfalla? W Chapters znajdziemy na to odpowiedź. Trzeba też zdać sobie sprawę, że to ostatnia gra z serii. To koniec. The End. Najdłuższa podróż po 16 latach wreszcie dobiegła końca. 8/10

Awatar użytkownika
twig
Przyjaciel forum
Posty: 1422
Rejestracja: 25 lutego 2012, 12:41
Podziękował(a): 18 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 30 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Dreamfall chapters - ocena użytkownika

Postautor: twig » 17 lipca 2016, 00:46

earwig11 pisze:Trzeba też zdać sobie sprawę, że to ostatnia gra z serii. To koniec. The End. Najdłuższa podróż po 16 latach wreszcie dobiegła końca.
To będzie koniec do chwili, aż zrobią kolejną część. Niech no tylko zgłosi się ktoś z walizką euro.

Bardzo nie podoba mi się historia z polską wersją językową. Polski język był jednym z rozszerzonych celów zbiórki - i został sfinansowany. Ba! Obiecywano dubbing! A ostatecznie wypięto się na polskich graczy i nie dostaliśmy nawet napisów po polsku.
Hurra i wciąż szukasz dziur
Gram: ---
Niedawno ukończyłem: Anna's Quest
W sprawach PrzygodoManii piszcie na twig(małpa)przygodomania(kropka)pl
Przygodomania - z miłości do przygodówek. Wszystko o przygodówkach: solucje, recenzje, galerie, łatki, zapisy z gier

Awatar użytkownika
earwig11
Przyjaciel forum
Posty: 491
Rejestracja: 19 kwietnia 2012, 22:33
Lokalizacja: Maupiti Island
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 43 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Dreamfall chapters - ocena użytkownika

Postautor: earwig11 » 17 lipca 2016, 11:17

O polskiej wersji coś tam wspominano, zanim Ragnar zdecydował się na podzielenie gry na kilka części. Na kickstarterze nic nie mogę znaleźć o tym, że była jednym z celów zbiórki. Nie ulega jednak wątpliwości że wiele osób nie zakupi Chapters jak takiej nie będzie. Jedyna nadzieja w Graj Po Polsku, no chyba że się znajdzie jakiś oficjalny wydawca.

Odstawiając polską wersję na bok, studio i tak jeszcze ma sporo do nadrobienia. Obiecywano jakąś "interactive novel", księgi do poczytania w biblotece w Marcurii, wbudowaną galerię, soundtrack z kolejnych ksiąg itp. Na razie nic z tego nie ma. Chyba nawet jeszcze nie wysłali pudełkowych kopii gry do backersów, tej za 110 dolców od pudła.

Awatar użytkownika
DirkPitt1
Obserwator
Posty: 110
Rejestracja: 08 lipca 2015, 13:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Dreamfall chapters - ocena użytkownika

Postautor: DirkPitt1 » 03 listopada 2017, 12:19

Trochę musieliśmy poczekać od zakończenia Dreamfalla by poznać ciąg dalszy, ale udało się i to najważniejsze. Fabuła znów wciąga. Twórcy nieco nachalnie wciskają nam do głowy, że "ten wybór będzie mieć znaczenie", bo żaden z wyborów nie przewróci gry do góry nogami, ale nic w tym dziwnego, na pełną swobodę w kształtowaniu historii poczekamy pewnie jeszcze wiele lat. W każdym razie wybory mają pewne konsekwencje, co jest dobre. Głupio mi się zrobiło, gdy zapomniałem odnieść klucz i przeze mnie aresztowali karczmarza. Mam wrażenie, że gra długo się rozkręca, bo pierwsza księga wciągnęła mnie najsłabiej. Potwierdziło się to, gdy postanowiłem sobie przypomnieć grę od początku, tuż przed wydaniem ostatniej części. Przebrnięcie przez pierwszą księgę zajęło mi jakieś 2,5 tygodnia i to bynajmniej nie z powodu jej trudności. Za to z każdą kolejną księgą jest lepiej, a gra osiąga mistrzostwo w księdze czwartej, gdzie wreszcie mamy okazję przyjrzeć się Markurii również w ciągu dnia i zwiedzić inne miejsca w Arkadii (czego dość mocno mi brakowało).

Potem jeszcze świetna żonglerka klimatem, czyli baśniowy jesienny las i okazja do spotkania starego znajomego Ben Bandu, zaraz potem przejście w nastrój zbliżony do horroru, ciemno, ponuro, szepty każące zawrócić, dopóki nie jest za późno, potworny dom i Baba Jaga. Zaś na koniec wizyta w lekko onirycznych siedzibach Oular, jakby zawieszonych gdzieś w białej pustce. W porównaniu z tym księga piąta już nie robi takiego wrażenia. W ogóle miałem tu wrażenie, jakby scenarzyści za bardzo się rozpędzili i mieli materiał jeszcze na jedną lub dwie części i zmuszeni do zmieszczenia się w jednej księdze, sporo wycięli. Zakończenie wydaje mi się zbyt przyspieszone, a udział Sagi, którą przyprowadziły tam jakieś ścieżki, czy tez pokazały co się stanie, czy jakoś tak (nie pamiętam dokładnie) trąci mi znanym już z antycznego greckiego teatru Deus Ex Machina. W ogóle ze wszystkich nowych postaci jakoś najmniej do gustu przypadła mi Saga, może przez to, że z jej historii poznaliśmy tylko urywki. Za to sporo innych, nowych postaci na pewno zapamiętam: Mirę, Shitbota, a zwłaszcza moją nową ulubienicę, gadatliwą Enu. Polubiłem też Likho, tego sztywnego i wiecznie wkurzonego na Kiana typa. Autentycznie się ucieszyłem, kiedy stwierdził, że strasznie go wkurzam, bo uparcie nie daję mu powodu, żeby mnie nienawidził. :)

Grafika w grze wygląda ładnie, ale gra jest dość kiepsko zoptymalizowana. Niby przy wydaniu księgi trzeciej nastąpiła u mnie poprawa pod tym względem, ale potem, przy piątej znów się popsuło (możliwe, że to przez przejście na nową wersję Unity, w którą twórcy przez pewien czas walczyli). Muzyka również przypadła mi do gustu. Miejscami jest nawet bardzo dobra. Zagadki nie są trudne i naprawdę, choćby ktoś miał na to wielką chęć, nie pogubi się w nadmiarze przedmiotów. Zwykle nie trzeba też szukać ich daleko od miejsca, gdzie należy ich użyć. Jeśli już na czymś się zaciąłem, to na samym początku, poruszając się po Europolis. Na szczęście mapy pomogły. Później trochę zirytowało mnie, gdy Oko poustawiało blokady i musiałem szukać nowych dróg, zamiast dobrze już znanych, najkrótszych tras. W grze zrezygnowano z fragmentów zręcznościowych i co dziwne, przyjąłem to z pewnym rozczarowaniem. Kian zawsze był dla mnie wojownikiem, dla którego rozwiązanie pewnych problemów mieczem wydawało się naturalne, więc tym razem szkoda, że pozbyto się walk.

Mimo paru drobnych wad grało mi się bardzo przyjemnie i na pewno wrócę jeszcze do całej serii. Stawiam 9.

Plusy
Fabuła
Wybory
Starzy znajomi (Kruk, Roper Klacks, Ben Bandu itp)
I nowe postacie (Enu rządzi)
Muzyka

Minusy
Łatwe zagadki
Taka sobie optymalizacja
Trochę pospieszne zakończenie.
Ostatnio ukończone: La Noire, Cayne
W trakcie: Gabriel Knight 2
W planie: pożyjemy, zobaczymy


Wróć do „Dreamfall chapters”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość