Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Co sądzisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
2
15%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
6
46%
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
4
31%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
0
Brak głosów
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
1
8%
 
Liczba głosów: 13

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9394
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 84 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 109 razy
Płeć: Kobieta

Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 30 września 2014, 08:17

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3337
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 69 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 28 razy
Płeć: Kobieta

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: kassiopestka » 01 października 2014, 10:56

Daję 8,5 - a ponieważ nie ma połówek, to klikam 8.

To troszkę inny Sherlock niż poprzednie, ale - podkreślam - tylko troszkę.
Zmianą, która najbardziej rzuca się w oczy, jest świetna grafika. Zawsze mnie drażniła jakaś taka nieproporcjonalność bohaterów, coś nieteges z ich ramionami, teraz nie ma się do czego przyczepić. Sylwetki postaci są idealne, wszyscy poruszają się bardzo realistycznie, mimika twarzy robi wrażenie, a jak ci Sherlock spojrzy głęboko w oczy, to.... :P :P :P Innymi słowy - Unreal Engine 3 zrobił swoje i chwała mu za to. ;)

Kolejna zmiana - nie ma już jednej "dużej" fabuły, obejmującej całą grę, tylko jest 6 niepowiązanych ze sobą spraw, które prowadzi Sherlock, każda w innej lokacji (w tym w 5 nowych plus Whitechapel), z innym morderstwem, innymi postaciami drugoplanowymi i przestępcami. Całość spajają główni bohaterowie: Sherlock, Watson, ich psinka Toby, pani Hudson, brat Sherlocka Mycroft, inspektor Lestrade, ulicznik Wiggins oraz oczywiście mieszkanie przy Baker Street, do którego często wracamy, a także Scotland Yard. W sumie jest jeszcze jedna kwestia przewijająca się przez całą historię, ale tak naprawdę udaje się jej zaistnieć dopiero w 6 sprawie, wcześniejsze wzmianki pojawiają się na tyle mimochodem, że łatwo nie zwrócić na nie szczególnej uwagi. :P

Kolejna zmiana - nie ma już łączenia czy rozbierania na części przedmiotów i nie ma klasycznego ekwipunku, w którym je gromadzimy, ale bez paniki, nie znaczy to, że Holmes ich nie zbiera. Zbiera, wykorzystuje, tylko w taki uproszczony sposób - jeśli posiada już potrzebną rzecz, na obiekcie, na którym można jej użyć, pojawia się stosowna opcja. Czyli np. mamy zamknięte drzwi, do których potrzebny jest klucz, gdy go zdobędziemy, po kliknięciu na drzwi wyświetli się: "otwórz drzwi kluczem". Czasem tych opcji jest klika i przełączamy się pomiędzy nimi rolką myszy.

W związku z powyższym zmienił się inwentarz, zniknęła walizka Holmesa, teraz mamy notes z aktami sprawy, który Holmes przegląda podczas podróży pomiędzy lokacjami i który faktycznie można w trakcie ładowania się kolejnej lokacji podczytywać, można też wówczas łączyć wnioski na ekranie dedukcji. W notesie najistotniejsze są zakładki zadań (podpowiadają, co trzeba zrobić), dowodów (tu trafiają zbierane przedmioty, ale nie w postaci "fizycznej", tylko jako spostrzeżenia Holmesa, ze stosownym opisem) oraz dokumentów. Przy niektórych dowodach widnieją ikonki podpowiadające, co można z nimi jeszcze zdziałać - porozmawiać z kimś, przeprowadzić analizę, sprawdzić coś w archiwach. Z jednej strony przydatna rzecz, z drugiej - wytrawni przygodówkowicze zapewne żachną się, że zrobiło się za prosto. Generalnie widać, że autorzy starają się zawalczyć o szersze, niekoniecznie tylko stricte przygodówkowe, grono odbiorców.

Łamigłówki (wszystkie, w tym również zręcznościowe) można pominąć. Tradycyjnie są urozmaicone, choć niektóre trochę łatwiejsze niż poprzednio. Jest nowy, bardzo fajny, sposób włamywania się do sejfów i otwierania drzwi. Są też zagadki przestrzenne.

Holmes zyskał 2 tryby działania: talent (widzi wówczas rzeczy normalnie niezauważalne) i wyobraźnię (wizualizuje wówczas przebieg zdarzeń). Momenty, kiedy można ich użyć, są dokładnie określone (stosowna ikonka na ekranie).

W grze dokonujemy tzw. moralnych wyborów, czyli po wskazaniu sprawcy możemy darować mu winę lub posłać za kratki, wiąże się to z innymi zakończeniami danego dochodzenia, na szczęście wszystkie te warianty da się sprawdzić (łącznie z typowaniem różnych podejrzanych), zanim ostatecznie potwierdzimy naszą decyzję.

Brak opcji robienia zapisów, gra robi je sama, a my możemy wrócić do momentu, w którym przerwaliśmy zabawę, albo do któregoś z wcześniejszych automatycznych save'ów. Po ukończeniu danej sprawy zostaje ona odblokowana i mamy szansę zacząć ją od początku. Przy pierwszym przejściu gry lecimy za kolejką, potem można wracać do dowolnych spraw, ale tylko od samego początku.

W grze jest do zdobycia 25 osiągnięć powiązanych ze Steamem. Niektóre dość zaskakujące, inne wpadają automatycznie w trakcie zabawy.

PLUSY:
  • obłędna grafika;
  • 6 wciągających, interesujących śledztw;
  • nietuzinkowi i wiarygodni bohaterowie;
  • sporo różnorodnych lokacji;
  • fajne łamigłówki, nawet te zręcznościowe (poza jedną);
  • Toby jako taki i opcja wcielenia się w psa;
  • talent i wyobraźnia Holmesa;
  • portrety postaci;
  • akta sprawy i ekran dedukcji (a zwłaszcza ich dostępność podczas wczytywania się lokacji);
  • możliwość wytypowania kilku sprawców, warianty zakończeń i wybory moralne;
  • tzw. echa, czyli listy od osób z poprzednich śledztw;
  • klimat starego dobrego Holmesa;
  • Sherlock i Watson wyglądem przypominają samych siebie (z poprzednich gier - po pierwszych trailerach bałam się, że ich nie rozpoznam), choć są jakby... przystojniejsi i trochę młodsi; :P
  • osiągnięcia.

MINUSY:
  • brak możliwości robienia zapisów stanu gry i wracania do niej w dowolne miejsca;
  • prowadzenie za rączkę;
  • niektóre zagadki są stanowczo za łatwe (np. operacje przy stole do analiz);
  • w zasadzie brak opcji pospacerowania po Londynie (tylko w Whitechapel, na dodatek na małym odcinku i nocą, więc uliczki są raczej puste, te tłumy, które widać na trailerach, są tylko na trailerach...);
  • siłowanie się na rękę z marynarzem (myślałam, że od klikania odpadną mi palce - polecam pad);
  • pełne 3D (dla mojego żołądka w dużych dawkach zabójcze, na szczęście widok 3-osobowy).
Ostatnio zmieniony 11 października 2014, 04:58 przez kassiopestka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dynia
Publicysta
Posty: 101
Rejestracja: 22 marca 2014, 21:13
Lokalizacja: Polska południowa
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: Dynia » 11 października 2014, 00:15

Hej, właśnie dziś ukończyłem tą grę. Oceniam na "Świetna z małymi niedociągnięciami" .

Gra jest trudna do oceny, oprawa audio-video chyba najlepsza technicznie z aktualnie dostępnych gier przygodowych [Ethan jedynie może konkurować od Astronautów - no i czekamy na Whispered World 2 ;)]
Ale to tylko jeden składnik.
Osobiście mimo, że nie przepadam za najtrudniejszymi grami przygodowymi [nienawidzę sięgać do solucji - jednak w miarę przybywania lat na karku i innych obowiązków niż zabawa odechciewa mi się spędzać długie godziny nad szczególnie pokręconymi zagadkami] to uważam, że Frogwares tym razem położyło poziom trudności.
Jest cholerka zbyt łatwo.
Jedna rzecz, że gra jest jakby to nazwać "całkowicie" liniowa [wiadomo jak prawie każda przygodówka] ale w sensie lokacyjnym - nie mamy tutaj kilku miejsc naraz do odwiedzenia, od razu [jak np w starym Gabrysiu Knajcie] ale maleńkie [fakt, że przepiękne] lokacyjki z zaledwie paroma dostępnymi interakcjami - o postaciach pobocznych lepiej nie wspominać , które "otwierają" się w miarę jak dajemy się prowadzić grze za rączkę.
Są w zasadzie dostępne jedynie osoby NPC związane ze sprawą - wszystko inne to tylko martwe tło - nie ma mowy aby pogadać z kimś kto nie przyczyni się do "popchnięcia" danego dochodzenia.
Ale mimo to, o dziwo [a przecież to potężna wada] gra się świetnie - łatwość i naprawdę świetna mechanika [jeden z najlepszych interfejsów w grach przygodowych jaki znam - a gram od lat 90tych] oraz efektowne ukazanie poszczególnych dochodzeń zwyczajnie wciągają. To taki bardziej efekt oglądania filmu z dawką interakcji niż klasyczna, oldscholowa giera detektywistyczna pokroju np. serii Police Quest.
Nie jest to wprawdzie poziom dna odmóżdżającej papy gdzie wciskamy jedynie czasem klawisz Q [vide The Walking Dead] z fajnym wizualnie klimatem ale niebezpiecznie blisko, seria Sherlocka obniżyła loty. I mówię to ja, który niezbyt przepada za trudnymi przygodami.
Akurat mam świeże porównanie do wystawienia takiego wniosku ponieważ ostatni czas pogrywałem w poprzednie części od Awakened począwszy przez Nemesis a na Jacusiu Ripperze kończąc [jeszcze Testament muszę ograć do końca].
Wszyscy, którzy spodziewacie się poziomu zagadek z wymienionych części odpuście takie oczekiwania. Z jednej strony nie ma w nowym Holmesie zagadek "na siłę", wszystko jest logiczne a często w finale sprawy potencjalni podejrzani wydają się podobni ale pomimo tego - o ludzie - gra jest za prosta - wręcz traktuje gracza jak debila.
To raczej efekt nadmiernej wyrazistości poprawnej drogi w każdym śledztwie - nie ma ślepych uliczek - nie ma zbyt wiele zastanawiania - nie ma napakowanej czynnościami gry detektywistycznej.
Ot chodzi sobie Holmes z przedstawionym jako zupełny idiota Watsonem i wali popisowe kwestie, rozwiązując zagadki z którymi poradziłoby sobie 6 letnie dziecko [pomijając nieodpowiednią tematykę].
W sumie strasznie jadę po tej grze ale jak mówię i tak mi się podoba - to raczej kwestia odbioru tej gry jako całości - obcięto wiele fajnych ficzerów ["spacery" po Londynie - jak np w Ripperze- o czym napisała wyżej kassiopestka , bezlitośnie o jakieś 3/4 obniżono poziom trudności , ale z drugiej strony interfejs jest idealny, historie dość ciekawe, całość wchodzi w gracza z urokiem i łatwością fast foodu.
Także najlepiej przekonajcie się sami, wg mnie każdy fan serii powinien zagrać - z obowiązku ;) , każdy fan bardzo wymagających przygodówek może sobie odpuścić a każdy zwykły przygodogracz niech se zagra ale fajerwerków nie ma co oczekiwać [poza piękną oprawą - gabinet Holmesa to mistrzostwo świata!] . Osobiście nie żałuję jednak, że przygodę z Holmesem zacząłem od Awakened [ehh te połączenia z Lovecraftem - od czasu Shadow of the Comet to chyba najfajniejszy klimat Craftowy - a nadchodzi nowa "oficjalna" gra przygodowa w uniwersum przedwiecznych - gdzieś widziałem info na http://www.adventuregamers.com - ale już nie pamiętam - no jest jeszcze wspaniałe The Last Door ale to jak ktoś ma jak ja pikselowate ciągoty ] .
Z mojej strony około 8/10 ale mam nadzieję, że następna część przygód słynnego detektywa już będzie pod kątem trudności i rozbudowania co najmniej na poziomie części o Kubie Rozpruwaczu. To co jest teraz mogłoby być tutorialem przed właściwą grą.

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3337
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 69 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 28 razy
Płeć: Kobieta

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: kassiopestka » 11 października 2014, 05:07

No ma Dynia rację, jest łatwo i można by długo na to narzekać, a jednak gra mimo to ma to holmesowskie coś w sobie i cholernie wciąga. W sumie fajny start dla kogoś zaczynającego zabawę w przygodówki, może też i o to chodziło autorom, gra wyszła również na konsole, które obstawiane są raczej (tak mi się wydaje) przez fanów zgoła innych gatunków, więc może i z tego względu obniżono poziom trudności, który w tej serii był zawsze bardzo wysoki, żeby trafić do niegrających non stop w przygodówki graczy...

Awatar użytkownika
Dynia
Publicysta
Posty: 101
Rejestracja: 22 marca 2014, 21:13
Lokalizacja: Polska południowa
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: Dynia » 11 października 2014, 09:04

Dokładnie, gra sprawia wrażenie jednego wielkiego Tutorialu. Szkoda jedynie, że autorzy wkładając naprawdę sporo pracy w ten tytuł, zapomnieli o tej normalnej-growej jego części i pozostali na tym "tutorialu". Się mi to niezbyt podoba, bo ciśnie się jedynie na myśl sformułowanie - "zmarnowany potencjał" i szczerze się obawiam, że za przykładem Telltale, Frogwares podchwycą w wyniku dobrej sprzedaży tytułu ten styl na dłużej. Jak Kassiopestka napisała, gra ma taki fajny klimat Holmesa, że aż cholera skręca na myśl jaki efekt i szeroki rozmach możliwości przedstawienia spraw [ pod względem rozbudowania fabularno-dochodzeniowo-lokacyjnego [gdzie opcja spacerowania po częściach Londynu etc.] ] mogliby osiągnąć twórcy, gdyby nie poprzestali na pięknej oprawie i wspomnianym "tutkowym" podejściu.
Ehhh...

Awatar użytkownika
she-sherlock
Publicysta
Posty: 404
Rejestracja: 30 stycznia 2013, 15:40
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 6 razy
Płeć: Kobieta
Kontakt:

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: she-sherlock » 11 października 2014, 13:25

ukończyłam grę wczoraj równo gdy wybiła godzina 00:00 i dlatego dziś nie wyspałam się do pracy :D ale nareszcie mogę zrobić swoje podsumowanie. Daję 8/10

PLUSY:
oprawa audio-wizualna - no "miodzio-lodzio panowie". postaci i otoczenie pierwsza klasa. oczy bohaterów "żyją", a Szerluś jest tak piękny że kolana miękną. jego głos też przecudowny :D
humor - typowo holmesowki, ironiczny humor, jego dziwactwa i paranoje były przedstawione arcypoprawnie
ulepszony interface - zwłaszcza możliwość czytania akt i dedukcji podczas przemieszczania się między lokacjami. nie przeszkadzał mi tez brak inwentarza. nigdy nie rozumiałam, po co bohater przygodówki zabiera ze sobą drabinę, mówiąc "this may be useful", ale za cholere nie wiedział kiedy będzie useful...
szafa i toaletka holmesa - można by bez niego się obejść, ale niemniej zawsze to jakiś dodatek

MINUSY:
długie (niekiedy) wczytywanie lokacji - zwłaszcza pod koniec gry, gdy mieliśmy do czynienia z większymi planszami. dodam że mam komputer będący maszyną XXI wieku i nie spodziewałam się 20 sekundowych ekranów ładowania...
częste przenoszenie się między lokacjami - a bo to coś znalazłam i muszę od razu zbadać na Baker Street, a bo to coś się dowiedziałam i muszę zabrać Toby'ego, a bo to Lestrade mnie wzywa... no męczyło mnie to

co do takich kwiatków jak liniowość i "prowadzenie za rączkę" nie uznaję to ja ani plus ani minus. Po dwóch sezonach The Walking Dead stwierdziłam, że przygodówki idą w całkiem nowym kierunku i... wcale mnie to nie martwi! gram w takie gry dla rozrywki. niemniej Crimes and Punishment nie jest grą dla osób które grają aby wysilić szare komórki - to oczywiste. widać było to po tym, gdy ukończyliśmy epizod i naszym oczom ukazywało się, że sprawę poprawnie rozwiązało około 90% graczy.

Gdzieś na jakiejś durnej stronie z recenzją wyczytałam, że sprawy są nie do rozwiązania i liczy sie łut szczęścia, bo wszystkie możliwości są równie prawdopodobne. no sorry, ale ten ktoś chyba nie używa mózgu...

Holmes wzrozowany na Basilu Rathbonie/Jeremym Brettcie (dzięki bogu nie na Benedictcie Cumbercośtam) jest dobrym wyborem i mam nadzieję, że takim już pozostanie.
Moja strona z recenzjami gier:
Obrazek

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3337
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 69 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 28 razy
Płeć: Kobieta

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: kassiopestka » 11 października 2014, 20:04

O, zapomniałam o szafie i toaletce, fajne, tym bardziej że już były zabawy z przebieraniem Holmesa, ale opcjonalna toaletka fajowa, zrobiłam z niego boskiego marynarza i jeszcze bardziej uwodzicielskiego oprycha (Simsy w Holmesie :P :P :P).

Jeremy'ego uwielbiam. :)

Awatar użytkownika
tynieczka
Moderator
Posty: 1388
Rejestracja: 05 stycznia 2012, 12:28
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Kobieta

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: tynieczka » 01 grudnia 2014, 17:19

Właśnie skończyłam Holmsika ;) Cóż ja mogę dodać po moich przedmówcach :)
Grafika jest taka jaką lubię, śliczna, muzyka też, tylko cała gra zdecydowanie za łatwa :( Przez to i to ciągłe ładowanie się lokacji nudziłam się trochę.
Wolę chyba wcześniejsze "sznureczki" Holmesa przy dedukcji ;)
No i te zręcznościówki :[ zupełnie mi nie pasowały w tej grze, ale całość i tak ocenię dość wysoko, bo w końcu Holmes to Holmes ;)
Daję 8/10
Kontakt w sprawach forum: tynieczka[at]przygodomania.pl

Awatar użytkownika
jackowsky
Przyjaciel forum
Posty: 1261
Rejestracja: 07 stycznia 2013, 12:39
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=50#p9799
Lokalizacja: Chorzów
Podziękował(a): 13 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 15 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: jackowsky » 01 grudnia 2014, 20:26

A mi akurat ten sposób sznureczkowania bardzo odpowiadał i uważam to za bardzo dobry pomysł. Co do reszty (łatwości, prowadzenia za rączkę i zręcznościówek) się zgadzam.
A, jeszcze nie oceniłem. W swoich notatkach zapisałem 75%. Tu, skoro nie ma połówek? Grze bliżej do "Dobra, ale czegoś jej brakuje" niż "Świetna z małymi niedociągnięciami", więc 7/10.

qwerty
Publicysta
Posty: 1086
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 20 stycznia 2015, 11:22

Do tej pory grałem jedynie w Serrated Scalpel (skupiającą się na dialogach) i serię Consulting Detective (na eksploracji), więc nie odniosę się do pozostałych tytułów firmy Frogwares. Najbardziej podobał mi się ekran dedukcji, gdzie łączyliśmy poszlaki, a szczególnie możliwość złego rozwiązania sprawy. Coś takiego widziałbym w kolejnych pozycjach z serii. Uproszczone zagadki i używanie mocy tylko w określonych miejscach nie przeszkadzały mi zbytnio. Na początku nawet tego nie zauważyłem i pierwsze dwie sprawy (no, 1,5) rozwiązywałem z włączonymi mocami. Nie było to zbyt wygodne. Jedyne, co w tym aspekcie mogliby twórcy poprawić, to zwiększenie obszaru, gdzie te moce powinny zostać użyte (np. do całej lokacji). Mini-gry miło urozmaicały zabawę. Co do siłowania się na rękę, miałem z tym na początku problemy, ale jak ogarnąłem co i jak to poszło. Mój sprzęt ma już swoje lata i wyraźnie to odczułem. Na początku gra nie chciała się odpalić, bo nie spełniałem wymagań, ale za pomocą sztuczki (wpisanie parametru -nolimitsettings) ominąłem tę niedogodność :) Jednakże nie było tak różowo do końca, bo miałem długie ekrany wczytywania (łącznie kilka godzin). Na szczęście sama gra była płynna.

Sprawy były ciekawe, pomysłowe (no, może poza sztampową Abbey). Nie czytałem żadnej powieści, ale podobno 2 z nich są wzięte z kart książek. Jeżeli ktoś wie, które, niech napisze. Jestem ciekaw, czy najciekawsze sprawy są wynikiem burzy mózgów programistów czy Arthura Conan Doyle'a.

Co do typowania sprawców, to faktycznie mam wrażenie, że czasami trzeba było zgadywać. Więcej niż jedno rozwiązanie było prawdopodobne. Na szczęście zwykle miałem nosa :) Zwykle, bo jedną sprawę rozwiązałem błędnie.
Spoiler:


7+/10

PS. Zamiast TPP można grać w trybie FPP.
Ostatnio zmieniony 26 maja 2017, 13:19 przez qwerty, łącznie zmieniany 1 raz.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
jackowsky
Przyjaciel forum
Posty: 1261
Rejestracja: 07 stycznia 2013, 12:39
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=50#p9799
Lokalizacja: Chorzów
Podziękował(a): 13 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 15 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: jackowsky » 20 stycznia 2015, 11:30

Sprawa Czarnego Petera oraz Afera w Abbey Grange to opowiadania zawarte w "Powrót Sherlocka Holmesa". Sprawy są oczywiście trochę zmienione w stosunku do książki, ale istota zostaje

Awatar użytkownika
jarecki83
Publicysta
Posty: 806
Rejestracja: 12 sierpnia 2013, 01:47
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: jarecki83 » 20 stycznia 2015, 20:10

qwerty pisze:miałem długie ekrany wczytywania (łącznie kilka godzin)

To się nazywa cierpliwość! :szok:

qwerty
Publicysta
Posty: 1086
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 21 stycznia 2015, 16:24

W międzyczasie czytałem wznowiony SS :D
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
Domino
Publicysta
Posty: 262
Rejestracja: 19 sierpnia 2013, 02:48
Lokalizacja: Łódź
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: Domino » 15 grudnia 2015, 00:37

Póki co najnowsza część serii. Pierwsza rzecz jaka rzuca się w oczy to grafika skok jakościowy w porównaniu z częścią poprzednią jest ogromny i robi wrażenie, dlatego tak bolą wszechobecne niewidzialne ściany często straszliwie typu: nie możesz przejść się po trawniku bo nie, brakuje też jakiejś otwartej części miasta gdzie można by się się przespacerować po Londynie wśród jego mieszkańców. Z chęcią zobaczył bym Baker Street :) Gra cierpi także na ogromną ilość ekranów wczytywań często dosyć długich. Brakuje także zagadek, to co mamy to minigierki i co bardzo złe cześć się powtarza otwieranie zamków pod koniec doprowadzało mnie do furii. QTE jest ale nie jest wymagające. W grze najbardziej brakowało mi normalnego ekwipunku i zagadek przedmiotowych. Do plusów zaliczam analizę postaci, tryb wyobraźni i talentu. Nowe podejście do dedukcji też i się podoba. Podział fabuły na 6 spraw jest ciekawy i przypomina opowiadania o Sherlocku, dzięki czemu akcja jest dynamiczna. Możliwość dokonania błędnej dedukcji, a także zobaczenie konsekwencji swoich decyzji ma swój urok :)
Gra ma swoje mocne strony, ale też sporo kiepskich. Mam wrażenie, że autorzy chcieli zrobić mały nowy start serii, aby zachęcić nowych graczy do rozpoczęcia swojej przygody z serią i pod tym względem gra jest bardzo dobra dla osób nie grających w przygodówki.
Ocena 6,5/10 ankieta 7 gra mi się podobała, ale widzę jak świetna mogła być gdyby większym stopniu zachowano mechaniki z poprzednich części.

Mam nadzieje, że następna cześć będzie połączenie najlepszych cech poprzednich części z nowymi opcjami dodanymi w tej odsłonie.

Awatar użytkownika
noctropolis
Obserwator
Posty: 143
Rejestracja: 13 października 2014, 17:11
Lokalizacja: Katowice
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: noctropolis » 10 lutego 2016, 20:42

Zanim przejdę do samej gry to napiszę tylko, że narzucanie konieczności integrowania pudełkowych gier ze Steamem (jak w tym przypadku właśnie) to dla mnie porażka (i taką samą porażką jest też brak wersji PL gry na konsole, skoro jest taka na PC), no ale przejdźmy już do sedna. Fajnie, że nie ma tu jednej, długiej fabuły jak w poprzedniczce (która wydawała mi się nieco przeciągnięta), a grę podzielono na kilka odrębnych spraw, trochę jak w serii CSI - sprawia to, że każda z nich jest mocno intensywna i nie nuży. Gra okazała się przy tym dość długa, każda ze spraw z osobna zajęła mi ok. 4 godziny. Ogólnie gra ma świetny klimat. Bardzo ładne i klimatyczne poszczególne lokacje (przyjemność sprawiało samo znajdowanie się w nich), duże przywiązanie do szczegółów, świetnie wykonane modele i twarze postaci, pasujący do nich dubbing, dobra, klimatyczna muzyka. Ładna oprawa, niezła optymalizacja. Gra działa płynnie (choć w niskich ustawieniach, ale i one są bardzo ładne) na moim wysłużonym komputerze. Przyjemnie było wcielić się w błyskotliwego, często ekscentrycznego i zwracającego uwagę na najdrobniejsze szczegóły Holmesa, choć faktycznie towarzyszący mu Watson zbyt często sprawiał dla kontrastu wrażenie bardzo głupiutkiego (ale przy tym miłego, żeby nie było). Zgadzam się z tym, że poziom trudności tytułu jest niski, nawet bardzo. Gra, przez cały okres dochodzenia w danej sprawie, praktycznie prowadzi gracza za rączkę, sugerując właściwie użycie przedmiotów, kolejne miejsce wizyty i ogólnie dokładnie informując, co robić dalej. Podobnie jak przedmówcy, ja również odniosłem wrażenie, iż te wszystkie ułatwienia są celowym zabiegiem w kierunku przekonania do gry jak największego grona ludzi, niekoniecznie dotychczas związanych z przygodówkami. Czy to źle? Wg mnie nie, takie gry są również potrzebne, a i dla osób grających wcześniej w "klasyczne" przygodówki stanowią miłą odmianę. Ja osobiście lubię proste gry, pozwalające w większym stopniu skupić się na samej historii i chłonięciu klimatu, a nie martwienie się zacięciami. Płynne dobrnięcie do finału danej sprawy jest więc bezproblemowe, ale... tylko do momentu konieczności przeprowadzenia poprawnej, końcowej dedukcji i wskazania winnego (czasami także współwinnego, konkretnej metody dokonania zbrodni itp.). To już takie proste nie jest i szczerze mówiąc, nie podoba mi się takie rozwiązanie gry. Wiem, że możliwość samodzielnego podjęcia decyzji kto jest winny jest bardzo realistyczna, ale mnie osobiście nie przypadła ona do gustu. O wiele bardziej lubię w grach doprowadzanie sprawy do zaprogramowanego finału niż możliwość jakichś wyborów i w konsekwencji pomyłki na sam koniec. Przy czym samo prowadzenie dedukcji w Sherlocku jest super, zresztą te całe tablice dedukcyjne, łączenie wskazówek i wyciąganie wniosków są "solą" tej gry, ale wolałem właśnie takie rozwiązanie jak w poprzedniej części, gdzie trzeba było przeprowadzić dedukcję poprawnie, by gra posunęła się dalej (bez możliwości pomyłki). Tutaj mam wrażenie, że za mało danych wskazuje na poprawną opcję (albo mówiąc inaczej i precyzyjniej, zbyt dużo danych wskazuje na różne rozwiązania naraz). Tak jakby twórcy chcieli wręcz uprawdopodobnić 2 lub więcej opcji zakończenia na siłę, by sprawić jak największy problem graczowi przy wyborze końcowym. Dziwi mnie to i nie pasuje mi ten dysonans poziomu trudności: gra za prosta, wręcz banalna, a końcowa konkluzja za trudna i na siłę nieoczywista. Niby w grze dodano możliwość powtórnego ogrania zakończenia z innymi dedukcjami, co trochę ratuje tą "nieuchronność decyzji", ale sam wolałbym, by nie było ani jednego ani drugiego. Trochę się rozpisałem na ten temat, ale żeby nie było - nie był to dla mnie jakiś straszny problem nie do zaakceptowania, po prostu pewna niedogodność i tyle. Z rzeczy, które mi się jeszcze nie podobały to nieco denerwujące sterowanie, gdzie postać Sherlocka reaguje ze sporym opóźnieniem na wciskanie klawiszy chodu, czasem się o coś klinuje (w poprzedniczce było tak samo, mogli by coś z tym zrobić). Dziwne były też te niewidzialne ściany, szczególnie nienaturalnie wyglądające na otwartych obszarach. Te niewidzialne bariery są czasem też strasznie sztuczne, np. jest przerwa w pierwszym płocie, a metr za nim kolejny płot - no i niewidzialna ściana jest postawiona przy tej pierwszej przerwie. Nie podobały mi się momenty wymagające szybkiej reakcji - czy dotyczące nagłej riposty w rozmowie, czy jakiegoś natychmiastowego działania przy końcu sprawy, nie lubię QTE. To w sumie wszystko jednak były takie drobniejsze sprawy przy czerpaniu przyjemności z klimatu gry oraz samych przedstawionych w niej historii. Fajny i wygodny interface, wraz z wyraźnym zaznaczeniem gdzie pojawiło się coś nowego. Bardzo fajne rozwiązanie z dostępem do dokumentów śledztwa w czasie podróży między lokacjami i wczytywania (wczytywanie trochę długie, ale nie było tak źle). Wszelkie te mini-zagadki z otwieraniem zamków, kolejnością odczynników, jakieś układanki - proste, ale przyjemne. Ogólnie gra naprawdę bardzo fajna, choć z pewnymi minusami. Bawiłem się bardzo dobrze, mocno wczuwałem się w rolę i sytuację, daję 8/10.

qwerty
Publicysta
Posty: 1086
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 13 lutego 2016, 21:44

Po prostu boisz się porażki ;) Lepiej powiedz, które sprawy źle wydedukowałeś. Ja jestem za obecną formą dedukcji, gdyż tak naprawdę opisywane przez ciebie inne rozwiązanie pozwala na zakończenie sprawy metodą prób i błędów. Lubię element niepewności i dreszczyk emocji podczas kombinowania. Jak kara nad graczem nie wisi, to już nie to samo.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
noctropolis
Obserwator
Posty: 143
Rejestracja: 13 października 2014, 17:11
Lokalizacja: Katowice
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: noctropolis » 14 lutego 2016, 08:53

Po prostu nie lubię tego typu rozwiązań. Można jak najbardziej powiedzieć, że boję się porażki, bo możliwość błędnej dedukcji takim geniuszem jak Sherlockiem kłóci się dla mnie z podstawowym założeniem roli genialnego detektywa i kładzie klimat. Wolę to traktować jak "książkę", gdzie finał jest z góry znany, prawidłowy i taki, jaki powinien być. Za to już wybory moralne były dla mnie OK, bo tu z założenia nie było dobrego/złego finału. Z czym miałem problem w dedukcji? Praktycznie ze wszystkim. Sprawa 2 - prawidłowe wskazanie winnego, lecz niewłaściwe metody zbrodni. Sprawa 5 - totalny mętlik, w którym nie potrafiłem dojść do niczego. Sprawy pozostałe (1,3,4,6) rozwiązałem dobrze, jednak z dużą dozą niepewności, czasami wręcz strzelając (na zasadzie "jak mi się wydaje"). Jak zresztą pisałem, problem nie polega tylko na możliwości pomyłki poprzez samodzielną decyzję, ale właśnie próbę takiego ustawienia całej sytuacji przez twórców (tak to odebrałem), by więcej rozwiązań wyglądało na prawdopodobne na siłę. Być może nie mam wystarczających umiejętności dedukcyjnych, ani pamięci do jakichś drobnych szczegółów (ukierunkowujących późniejszą decyzję), w każdym razie wolę rozwiązanie takie jak w poprzedniczce i dla mnie grze to niczego nie odbiera.

Awatar użytkownika
Wiesiek Iwaniec
Poszukiwacz Przygód
Posty: 230
Rejestracja: 06 grudnia 2012, 21:41
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Nieokreślona

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: Wiesiek Iwaniec » 26 kwietnia 2016, 16:59

Piękna grafika.
6 różnych ciekawych spraw.
Możliwość sterowana psem Toby.
Na postawie dowodów można inaczej zakończyć sprawę, ale brak wyjaśnienia dlaczego dane zakończenie jest prawidłowe, a inne nie.
Mimo dałem 9.

Awatar użytkownika
Point_Click
Publicysta
Posty: 94
Rejestracja: 15 maja 2016, 15:47
Podziękował(a): 75 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta
Kontakt:

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: Point_Click » 22 maja 2016, 13:56

Mam takie pytanie, jeśli Wy dajecie SH C&P 8/10, 9/10 to ile w Waszej skali ma Black Mirror i podobne gry "doskonałe"? oO

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9394
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 84 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 109 razy
Płeć: Kobieta

Re: Sherlock Holmes: crimes and punishments - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 22 maja 2016, 15:12

Każdemu co innego się podoba, dlatego powstały tematy z ocenami, by każdy mógł napisać dlaczego i co mu się podobało lub nie.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl


Wróć do „Sherlock Holmes: crimes and punishments”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość