W starym kinie

Awatar użytkownika
Rola
Publicysta
Posty: 360
Rejestracja: 09 lipca 2014, 20:13
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 6 razy
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

W starym kinie

Postautor: Rola » 13 lipca 2014, 16:42

Doprecyzuję dla młodzieży: mam na myśli naprawdę stare kino - Marlena, Greta, Valentino, Chaplin...

Mamy tu snobów i smakoszy na tamten rocznik? :dziadek: Zaryzykował ktoś obejrzenie filmu niemego? :milczek:

Nie śmiem już wymagać od Was przyznawania się do oglądania polskich filmów przedwojennych (bo jeszcze Wajda da linijką po łapach) ?


Ja przyznaję się do historycznego zboczenia, z akcentem na okres międzywojenny.



Trafiłem na wiele ciekawostek i korciło mnie, by się nimi podzielić. Oczywiście, nie będą to nowiny dla osób studiujących filmoznawstwo, ale większość z Was to i owo powinno zaskoczyć. Szczególnie, że pisałem o naszym podwórku.

Mój artykulik ukazał się gościnnie na blogu "Nitroblog" Filmoteki Narodowej, choć został pocięty na odcinki.

Czy wiecie jak wyglądał ówczesny seans filmowy? Szczególnie w porównaniu do dzisiejszego, czy też tego sprzed 30+ lat (dla młodszych: w PRLu nie było reklam, za to obowiązkowa kronika filmowa) ?

http://blog.nitrofilm.pl/2014/01/nadpro ... a-w-kinie/

Czasami w menu wieczoru projekcja była połączona z rewią na żywo.

http://blog.nitrofilm.pl/2014/01/2-nadp ... -wieczoru/

Przed wojną polscy widzowie narzekali na... nie kończące się reklamy - z "jinglami" śpiewanymi przez popularnych artystów (jak Fogg). Który znany pisarz namawiał wręcz do ich bojkotu?

http://blog.nitrofilm.pl/2014/02/4-nadprogram-reklamy/

Czy wiecie, że wyświetlano i u nas filmy 3D (stereoskopowe)? Tak - rozdawano tekturowe "okulary" z kolorowymi błonami.

Zainteresowani?

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2243
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 21 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 27 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: W starym kinie

Postautor: Adam_OK » 13 lipca 2014, 17:01

Pamiętam, że w prehistorycznych czasach w niedzielne przedpołudnia w jedynce leciał cykl filmowy zwany własnie "W starym kinie" prowadzony przez pewnego pana w ciemnych okularach (ale nie był to Jaruzelski :E ). Oglądałem go wówczas, choć dziś tych filmów nie pamiętam, to lubiłem to, bo miały one swój urok.

P.S.
Doprecyzuję dla młodzieży: mam na myśli naprawdę stare kino - Marlena, Greta, Valentino, Chaplin...

Panie zdecyduj się, czy wypisujesz aktorów i aktorki po imieniu, czy po nazwisku ;)
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
Gocciana
Publicysta
Posty: 2562
Rejestracja: 03 stycznia 2012, 19:52
Lokalizacja: Małopolskie
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta

Re: W starym kinie

Postautor: Gocciana » 13 lipca 2014, 17:34

Najpierw Rola zapytam, z jakiego jesteś rocznika? Nie musisz odpowiadać :D Pytam, bo u bardzo mlodego człowieka interesowanie się starą kinematografią to... ewenement! Następnie się wywnętrzę, bo: Marlena, Greta, Valentino, Chaplin są mi bliscy, choć czarno - biali. Może byli pompatyczni, może dla nas, teraz, nie bardzo 'zjadliwi', ale bardziej prawdziwi, niż Ci,którzy teraz na okrągło okupują ekran :P
Один человек сказал, всем нам улыбается смерть, мы лишь можем улыбнутся ей в ответ:-)

Awatar użytkownika
Rola
Publicysta
Posty: 360
Rejestracja: 09 lipca 2014, 20:13
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 6 razy
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: W starym kinie

Postautor: Rola » 13 lipca 2014, 18:27

Z pewnością doczytałaś między wierszami, skoro przyznaję się, że pamiętam z dzieciństwa ów program Stanisława Janickiego. *) Notabene w tamtych czasach red. Raczek widywany był u boku drapiącego się w czaszkę Kałużyńskiego, a nie komenderował w Playboyu.

Uprzedzę też złośliwe wtręty cynicznych intelektualistów. Tak, mam sympatię do polskiego przedwojennego kina, co nie znaczy, że nie dostrzegam jego niedomagań. Ba! Już jemu współcześni dziennikarze nie zostawiali na nim suchej nitki. Nie dziwię się takim efektom. Większość obrazów powstawała na zasadzie "Szybki Zysk i Spółka". Kiniarze byli inwestorami i wtrącali się w fabułę - stąd wciskanie komika do łzawego melodramatu "żeby nie było tak smutno". Reżyserom i kamerzystom brakowało doświadczenia - ale jak mieli go nabrać, skoro taśma droga, importowana? Z tego też powodu stosowano minimum dubli - aby jak najszybciej, bez marnowania taśmy...

Czyli szybka masówka komercyjna... okropnie nieartystycznie, nie to co dzisiaj nasze... seriale? i "Kac Wawy"?

Nie było wtedy w Polsce szkoły filmowej. Dopiero na początku lat 1930 powstał PIST, gdzie kształcono aktorów i reżyserów... teatralnych.

Oprócz nielicznych plenerów dla mnie największym skarbem są utrwaleni na taśmie... ówcześni aktorzy. Słysząc ten argument zamilknie dzisiejszy krytyk, bo musi zgodzić się, że tylko dzięki tym jakże niedoskonałym filmom możemy zobaczyć choć skrawek (niechby i mało reprezentatywny) weteranów sceny, którzy zaczynali jeszcze pod koniec XIX wieku: Ćwiklińską, Zelwerowicza, Solskiego czy Stanisławę Wysocką.

Obecnie jest dobry moment na wskrzeszenie zainteresowania. Filmoteka skanuje swoje zbiory i w miarę możliwości ($$$) dokonuje się ich cyfrowego oczyszczania - a przede wszystkim zlepiania ze skrawków wybrakowanych kopii.

*) dziś Janicki kontynuuje serię na kanale telewizyjnym Kino Polska - niestety płatnym

Awatar użytkownika
Gocciana
Publicysta
Posty: 2562
Rejestracja: 03 stycznia 2012, 19:52
Lokalizacja: Małopolskie
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta

Re: W starym kinie

Postautor: Gocciana » 16 lipca 2014, 17:36

Cóż. Tylko (aż ;) ) bravo bravissimo, Rola :oklaski:
Один человек сказал, всем нам улыбается смерть, мы лишь можем улыбнутся ей в ответ:-)

Awatar użytkownika
jackowsky
Przyjaciel forum
Posty: 1128
Rejestracja: 07 stycznia 2013, 12:39
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=50#p9799
Lokalizacja: Chorzów
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 13 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: W starym kinie

Postautor: jackowsky » 17 lipca 2014, 12:53

Rola pisze:w PRLu nie było reklam


Nie do końca. Zdarzały się i to nawet społeczne. I zapadające w pamięć czego ja jestem przykładem. Otóż w pamięć wryła mi się reklama (film propagandowy) lecąca przed seansem "Czy z nami leci pilot?". Był to rok gdzieś 1983-84 (dokładnie nie pamiętam, ale premiery amerykańskich filmów leciały u nas z kilkuletnim opóźnieniem). Akcja szła tak:
Mężczyzna i kobieta w dwóch mieszkaniach przygotowywali się na wspólną randkę. Raz pokazywali ją raz jego, co robią w łazience.
Ona: sssssssssssssss - sprej z dezodorantem
On: wącha się pod pachami, sssssssssssssss - sprej z dezodorantem
Ona: sssssssssssssss - sprej z dezodorantem
On: pst, pst, pst - odświeżacz do ust
Ona: sssssssssssssss - sprej z dezodorantem
On: Wsadza rękę do skarpetki, wącha - sssssssssssssss - sprej z dezodorantem na skarpetki
Nagle dzwonek do drzwi (nie pamiętam u niej czy u niego)
Robotnik umorusany od stóp do głów stojący za drzwiami: Czy mogę się umyć? A gdzie jest mydło? Nie ma!

Przesłanie: Używajcie mydła a nie dezodorantów (przyznacie, że bardzo wymowne)

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9215
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 81 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 101 razy
Płeć: Kobieta

Re: W starym kinie

Postautor: Urszula » 17 lipca 2014, 17:48

Rewelacja nie pamiętam takiej reklamy, ale ja też telewizora raczej nie oglądam. Choć pamiętam z dzieciństwa, że był mały miał okrągły ekran i wszystko wiadomo w środku czarno-białe, i był 1 program. Gdy wchodził program drugi i to był szał, co oglądać. :)
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
jackowsky
Przyjaciel forum
Posty: 1128
Rejestracja: 07 stycznia 2013, 12:39
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=50#p9799
Lokalizacja: Chorzów
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 13 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: W starym kinie

Postautor: jackowsky » 17 lipca 2014, 17:58

To było w kinie :D

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9215
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 81 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 101 razy
Płeć: Kobieta

Re: W starym kinie

Postautor: Urszula » 17 lipca 2014, 18:08

jackowsky pisze:To było w kinie :D


Tego tez nie pamiętam, no fakt przecież w telewizji nie było reklam. :D
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
Gocciana
Publicysta
Posty: 2562
Rejestracja: 03 stycznia 2012, 19:52
Lokalizacja: Małopolskie
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta

Re: W starym kinie

Postautor: Gocciana » 24 lipca 2014, 18:28

jackowsky pisze:
Nie do końca. Zdarzały się i to nawet społeczne. I zapadające w pamięć czego ja jestem przykładem. Otóż w pamięć wryła mi się reklama (film propagandowy) lecąca przed seansem "Czy z nami leci pilot?". Był to rok gdzieś 1983-84 (dokładnie nie pamiętam, ale premiery amerykańskich filmów leciały u nas z kilkuletnim opóźnieniem). Akcja szła tak:
Mężczyzna i kobieta w dwóch mieszkaniach przygotowywali się na wspólną randkę. Raz pokazywali ją raz jego, co robią w łazience.
Ona: sssssssssssssss - sprej z dezodorantem
On: wącha się pod pachami, sssssssssssssss - sprej z dezodorantem
Ona: sssssssssssssss - sprej z dezodorantem
On: pst, pst, pst - odświeżacz do ust
Ona: sssssssssssssss - sprej z dezodorantem
On: Wsadza rękę do skarpetki, wącha - sssssssssssssss - sprej z dezodorantem na skarpetki
Nagle dzwonek do drzwi (nie pamiętam u niej czy u niego)
Robotnik umorusany od stóp do głów stojący za drzwiami: Czy mogę się umyć? A gdzie jest mydło? Nie ma!

Przesłanie: Używajcie mydła a nie dezodorantów (przyznacie, że bardzo wymowne)


Czyli... prawie nic się nie zmieniło ;') Wiem, wiem, prawie czyni różnicę. Teraz w/w robotnik miałby 'X' mydeł do wyboru :D
Один человек сказал, всем нам улыбается смерть, мы лишь можем улыбнутся ей в ответ:-)

Awatar użytkownika
Emilio
Publicysta
Posty: 347
Rejestracja: 15 lutego 2012, 15:46
Lokalizacja: Człuchów, Polska Pn
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: W starym kinie

Postautor: Emilio » 10 lutego 2015, 11:58

Osobiście uwielbiam Harolda Lloyda i te jego wspinaczki na wieżowce - po prostu miodzio i łzy ze śmiechu. No i dla mnie jeden z "najgenialszych" filmów Ch. Chaplina - Brzdąc. Polecam, chociaz pewnie wielu z Was go widziało :)


Wróć do „Film i Muzyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości