The Blackwell epiphany - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
2
20%
9. Prawie doskonała
5
50%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
3
30%
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
0
Brak głosów
6. Mogłaby być troszkę lepsza
0
Brak głosów
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 10

Awatar użytkownika
vaapku
Administrator
Posty: 891
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 08:56
Lokalizacja: Resovia
Podziękował(a): 17 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta

The Blackwell epiphany - ocena użytkownika

Postautor: vaapku » 18 czerwca 2014, 23:18

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

Awatar użytkownika
vaapku
Administrator
Posty: 891
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 08:56
Lokalizacja: Resovia
Podziękował(a): 17 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta

Re: The Blackwell epiphany - ocena użytkownika

Postautor: vaapku » 24 czerwca 2014, 16:01

Przymierzam się do wystawienia oceny już któryś raz, ale żadnym sposobem nie potrafię niczego sensownego napisać. Jak [prawie] każda z odsłon serii, tak i ta dała mi wiele przyjemności. Początkowo miałam ochotę odrobinkę ponarzekać na rozwiązanie intrygi i zakończenie całej historii, ale... Cóż, chyba gdyby nawet na koniec z nieba zstąpili kosmici i odtańczyli kankana, nie zmieniłoby to mojej opinii, że ta seria jest po prostu diabelnie dobra. Tyle. 8+/10, a w ankiecie 9.
Tego jeszcze nie grali.
vaapku(at)przygodomania(kropa)pl

Awatar użytkownika
earwig11
Przyjaciel forum
Posty: 512
Rejestracja: 19 kwietnia 2012, 22:33
Lokalizacja: Maupiti Island
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 43 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The Blackwell epiphany - ocena użytkownika

Postautor: earwig11 » 30 września 2015, 21:55

Ostatnia część sagi o rodzinie Blackwell i chyba najlepsza. Ukończenie tego odcinka zajęło mi chyba z 8-9 godzin. Grafika jest jeszcze ładniejsza niż poprzednio, tła były rysowane przez tego samego artystę co w Technobabylon, widać to chociażby po niesamowitym oświetleniu. Zostały również poprawione sprite'y naszych bohaterów, bo te z Deception to chyba nikomu się nie podobały. Pozostał świetny dubbing w wykonaniu tych samych aktorów, tylko szkoda, że jak zwykle Dave Gilbert odstaje od reszty. Histora jak w każdym epizodzie trzyma w napięciu i nie pozwala oderwać się do samego końca. Niestety samo zakończenie troszkę rozczarowuje, jest zbyt przekombinowane i nie wyjaśnia wszystkich wątków, ale ogólnie na plus. Dodatkowo ciekawe dialogi, interesujące postacie, ale to już było w poprzednich częściach. Jak zwykle mało zagadek przedmiotowych, ale za to sporo polegających na współpracy Joey'a i Rosy. Kupić, zapomnieć o pikselach i zagrać, ta gra (a raczej cała seria) jest tego warta. Ode mnie 9/10

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2563
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 43 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 33 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The Blackwell epiphany - ocena użytkownika

Postautor: Adam_OK » 04 października 2015, 16:38

OCENA GRY: 9,5/10 (w ankiecie 10/10)

ZALETY:

+ fabuła
+ grafika
+ muzyka i dźwięk
+ różne smaczki
+ zakończenie skłaniające do refleksji...

WADY:

- ... choć bardzo smutne
- brak łamigłówek „puzzlowatych”
- nie będzie kolejnej gry z serii Blackwell :(
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
crouschynca
Publicysta
Posty: 597
Rejestracja: 06 września 2012, 23:51
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Kobieta
Kontakt:

Re: The Blackwell epiphany - ocena użytkownika

Postautor: crouschynca » 04 marca 2017, 16:15

Zdecydowanie najlepsza odsłona serii, acz by w pełni docenić przedstawioną tu historię, dobrze byłoby znać wcześniejsze części. Fabuła Epiphany domyka wątki z poprzedniczek, funduje nam parę zwrotów akcji, a także momentów skłaniających do zadumy oraz wzruszeń. Rozgrywka operuje sprawdzonymi pomysłami, lecz jednocześnie gra jest najdłuższa i najtrudniejsza ze wszystkich rozdziałów sagi. Produkcja zwycięża też na polu grafiki – nadal mamy pixel art, ale to bezsprzecznie najładniejszy Blackwell. Stąd zasłużone 9/10.
crouschynca.blogspot.com - blog o filmach, grach i książkach

Awatar użytkownika
Sally Sparrow
Poszukiwacz Przygód
Posty: 207
Rejestracja: 30 lipca 2014, 23:48
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&p=57751#p57751
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Nieokreślona

Re: The Blackwell epiphany - ocena użytkownika

Postautor: Sally Sparrow » 18 lipca 2017, 16:56

Nie tylko jest to najdłuższa gra z serii, ale też najładniejsza. Ma najwięcej zagadek i wreszcie przypomina pełnoprawną grę przygodową, a nie eksperyment ;) Nie sądziłam że zżyję się z postaciami, ale na koniec gry poczułam to charakterystyczne ukłucie żalu, że to już koniec przygód Rosy i Joey'ego. To po prostu najlepsza gra z serii.

8/10

Awatar użytkownika
PawelJasiak
Poszukiwacz Przygód
Posty: 447
Rejestracja: 10 kwietnia 2016, 18:58
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The Blackwell epiphany - ocena użytkownika

Postautor: PawelJasiak » 12 sierpnia 2017, 00:50

9,5/10 (a w ankiecie poszło "9")

Gdybym miał opisać tą grę jednym słowiem, napisałbym "miazga". Niesamowite zwieńczenie historii, fajne i logiczne zagadki, klimatyczna muzyka. Bardzo się wczułem grając (w związku z czym wciąż zbieram szczękę z podłogi po emocjach obecnych w końcówce gry).

Awatar użytkownika
DirkPitt1
Poszukiwacz Przygód
Posty: 238
Rejestracja: 08 lipca 2015, 13:42
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The Blackwell epiphany - ocena użytkownika

Postautor: DirkPitt1 » 09 maja 2018, 12:23

Najdłuższa, najładniejsza graficznie i chyba najtrudniejsza część serii. W fabułę też z części na część wciągałem się coraz bardziej i coraz bardziej zżywałem z postaciami. Zakończenie gry należy do tych smutnych, ale bardzo mi tu pasowało. Warto zagrać po kolei we wszystkie części, a szczególnie tę. Wystawiam mocną 9.

Plusy:
Fabuła wciąga
Pixel art z gatunku tych ładnych
Wreszcie przyzwoita długość

Minusy:
To jest już koniec, nie ma już nic... czyli kontynuacji nie będzie
Ostatnio ukończone: The Last Door 1 & 2
W trakcie:
W planie: Primordia

Awatar użytkownika
Szczery
Publicysta
Posty: 215
Rejestracja: 11 stycznia 2016, 21:02
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?p=45388#p45388
Podziękował(a): 6 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The Blackwell epiphany - ocena użytkownika

Postautor: Szczery » 07 września 2018, 02:29

Ojeja jeja, właśnie skończyłem ostatniego Blackwella i cóż... Powiem może najpierw o tym, co mnie boli. Boli mnie, że tak długo budowana wokół Joeya tajemnica, nie ma w sobie niczego... ciekawego. Strasznie długo zastanawiałem się, co musiał nawywijać, żeby musieć pokutować jako przewodnik duchowy (taka była moja teoria), toteż napaliłem się bardzo widząc, że mamy sceny z przeszłości z jego udziałem. Tylko że... to nie było nic takiego. Dowiedzieliśmy się tylko jak umarł, a to czemu pozostał na ziemi (mimo iż, teoretycznie, odszedł w zaświaty) i to przywiązany do Blackwellów, dalej jest tajemnicą. Pod tym względem czuję spory niedosyt. Wyraźnie zabrakło też rozwoju fabuły w stronę komisarz policji. Bodajże deception zdawał się sugerować nam, że jest ona naszym wysoko postawionym wrogiem, a jej wielki portret na posterunku tym bardziej utwierdzał mnie w przekonaniu, że coś z nią będzie... A tymczasem nic, nie pojawiła się ani na chwilę. Więc wyszedł tutaj ślepy zaułek fabularny, drobny zgrzyt pomiędzy częśćiami.

To moje dwie uwagi krytyczne, niespójność w cyklu oraz zmarnowany potencjał przeszłości Joeya. A poza tym? Majstersztyk, dobre zwieńczenie dobrej serii, i to w końcu z długością w miarę wartą swojej ceny, bo była to gra już na cztery czy pięć posiedzeń, a nie na jedno-dwa. Graficznie też jest znaczna poprawa w stosunku do poprzedniczki, uff, na szczęście. Jak włączyłem piątkę zaraz po czwórce, to naprawdę byłem zachwycony. Muzycznie też piękna sprawa, odpowiednio dopasowane kompozycje podkreślały nastrój miejsc czy sceny, aktorsko też wyszło całkiem nieźle jeśli wspomnimy dubbing. Ale oczywiście najlepiej o tej grze świadczy to, jak została napisana. I jak za każdym razem, nie mogłem wyjść z podziwu jak dobrze napisani są zarówno główni bohaterowie, jak i "spooksy" z ich umysłami zagubionymi w problemach śmiertelności. I po raz kolejny urzekła mnie tematyka problemów podejmowanych przez ten cykl, pozornie zwyczajna i codzienna, a jednak raczej niespotykana w grach. Cieszę się niezmiernie, że zakupiłem ten cykl, i w końcu go ukończyłem. Nie jest to może ideał, ale wciąż kawał niesamowicie dobrej roboty, która potrafiła mnie przyprawić pod koniec o mocne feelsy.

Wspomnę jeszcze jedną rzecz, za którą podziwiam twórców, ale to już musi pójść w spoiler:
Spoiler:
Aktualnie grane:
Rogue Galaxy
Tex Murphy - Martian Memorandum
Murdered: Soul Suspect


Wróć do „The Blackwell epiphany”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość