Snooker

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 282
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Snooker

Postautor: NajPhil » 02 maja 2014, 20:22

Snooker to puzzle i wymagająca logiki rozrywka. Snooker to sport dla dżentelmenów, w którym sędzia jest tylko asystentem, bo zawodnicy sami się przyznają do wszelkich błędów. Snooker to festiwal precyzji i niesamowitej wyobraźni przestrzennej. Snooker to sama przyjemność, szczególnie, gdy się ogląda wielogodzinny pojedynek taktyczny między osobami o podobnych umiejętnościach.

Nie wiem, czy jest tu dużo fanów tego sportu, ale wczorajsze osiągnięcie Neila Robertsona, któremu udało się skolekcjonować 100 breaków stu punktowych, zasługuje na odnotowanie. Rekord pobił o 35 i prawdopodobnie tak wyżyłował ten wynik, że przez długie lata będzie on nieosiągalny dla nikogo.

Obrazek
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2240
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 21 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 26 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: Adam_OK » 03 maja 2014, 00:35

Jestem fanem tej dyscypliny od 2004 roku (a dokładniej od finału Mastersa 2004 Ronnie O'Sullivan - Paul Hunter) i jestem od tamtego momentu wiernym fanem zawodnika, który tamten finał przegrał :P . Co do osiągnięcia Neila - niewątpliwie jest duże, ale było by większe, gdyby w tej beczce miodu nie było łyżki dziegdźciu. A jest nią fakt, że aż 42 brejki ze stu zostały wbite w turniejach mało znaczących, które na pewnym snookerowym forum nazywane są "stodołową ligą" (CLS; określenie to wzięło się od sali, w której toczą się te rozgrywki, a która swym wyglądem przypomina stodołę) lub "eciepeciami"/"Zlotami Ogóów" (oba ostatnie to PTC; określenie pierwsze wzięło się od skrótu, a drugie wynika z faktu, że grają w nich amatorzy oraz zawodnicy z bardzo odległych miejsc rankingowych w ilościach bardzo dużych). Turnieje te dla najlepszych zawodowców (a Robertson do nich się zalicza) to bardziej turnieje treningowe niż poważne zawody. Gdyby więc z tych 42 setek połowa wpadła w ważniejszych turniejach (np. w Mastersie, gdzie Robertson wbił zaledwie jedną setkę), to ten rekord byłby dużo bardziej wartościowy. Poza tym skoro taki Trump po tym rekordzie stwierdził, że wolałby wbić 147 na MŚ w Crucible Theatre w Sheffield, to chyba to o czymś świadczy. A skoro o MŚ mowa - właśnie Ronnie awansował do swojego szóstego finału (a trzeciego z rzędu) i będzie walczył o szósty tytuł. Jego rywalem może być Robertson, ale zapewne Selby tanio skóry nie sprzeda, tym bardziej, że w meczu do 17 frejmów prowadzi 9-7.
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 282
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: NajPhil » 03 maja 2014, 10:35

NIe jestem fanem gry Niela Robertsona, jak dla mnie koleś jest trochę zbyt zmanierowany, ale odmawianie mu osiągnięcia jest sporym nadużyciem. Wbicie setki opiera się na wspaniałym rozegraniu 15 czerwonych, wartość przeciwnika czy turnieju może mieć wpływ na presję, ale nie na samą umiejętność budowania breaka. Zresztą to nie jest tak, że Robertson samotnie jeździł po stodołach. Każdy, nawet z tych najmniejszych turniejów, ma po kilka nazwisk zawodowców. A Judd Trump powinien się jednak ugryźć w język. Jasne, Crucible to świątynia, ale maksa ma na koncie prawie każdy zawodnik z czołówki, więc byłoby to miłe osiągnięcie, ale bez porównania mniej znaczące.

Odpadł Joe Perry, odpadł Allen, nie ma już Shauna, będę kibicował Osie.
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3077
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 55 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 21 razy
Płeć: Kobieta

Re: Snooker

Postautor: kassiopestka » 03 maja 2014, 10:42

U mnie w rodzinie są 2 jednostki zainteresowane snookerem. Ciężko je wywalić sprzed TV niekiedy... :P

qwerty
Publicysta
Posty: 1080
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: qwerty » 03 maja 2014, 13:16

Ja uwielbiam grę taktyczną, ustawianie snookerów, walkę o brakujące punkty. Kibicuję Dingowi, niestety jego psychika jest marna, nie potrafi grać przeciwko Ronniemu. O'Sullivan prawie wypadł z turnieju w drugiej rundzie z Joe Perrym, ale tamten nie wytrzymał napięcia. Co do finału, mam nadzieję, że tym razem wygra ktoś inny.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Samorost 3
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Incoming Forces
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
NENEK
Posty: 2
Rejestracja: 30 kwietnia 2014, 21:57
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: NENEK » 03 maja 2014, 15:05

Nie interesuję się snookerem, więc nie wiem czym się rożni od zwykłego bilarda :D Mógłby ktoś mi wyjaśnić?

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2240
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 21 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 26 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: Adam_OK » 03 maja 2014, 16:40

Nie odmawiam sukcesu Neilowi, ale co innego wbicie dziesięciu setek w stodole, gdzie nie ma żadnych kibiców, a internetowy stream śledzi 20 osób na krzyż, a co innego wbicie dwóch setek w takim Mastersie, UKC czy MŚ na oczach minimum 1000 ludzi na sali i milionów przed telewizorami. Co do Trumpa - on mówił o maksie na MŚ, a nie o maksie w ogóle - tego pierwszego ma na koncie tylko kilku graczy, choć Trump się do nich nie zalicza :P
Co do MŚ - u Neila i Marka po trzech sesjach jest po 12, więc chłopaki sobie trochę pograją, tym bardziej, że potrafią grać frejmy po 30-40 minut, a nawet więcej. A jutro początek wielkiego finału, nieważne z kim, ważne aby skończyło się tak samo, jak wszystkie poprzednie finały z udziałem Rakiety :P :D

Do NENEK:
Różnic między snookerem a bilardem jest wiele - od wymiarów stołu i bil (w snookerze są większe) aż do tego, że tu nie chodzi o to, kto wbije ostatnią bilę, ale o to, kto uzyska więcej punktów za wbicia. Bile są punktowane następująco: 1 - czerwona, 2 - żółta, 3 - zielona, 4 - brązowa, 5 - niebieska, 6 - różowa i 7 - czarna. Zawodnik podchodząc do stołu musi zagrać bilę najniżej punktowaną, a ja ją wbije, to może grać albo bilę kolorową (czerwony to nie kolor! :D ) albo kolejną bilę z sekwensu (gdy wszystkie czerwone wbito już wcześniej). Po wbiciu bili kolorowej, którą wbijano po czerwonej jest ona (bila kolorowa) przywracana na swój punkt na stole lub możliwie najbliżej tego punktu, gdy wszystkie punkty bil kolorowych są zajęte. Wbicie białej, czerwonej i kolorowej lub dwóch kolorowych na raz jest faulem punktowanym od 4 do 7 punktów na rzecz "sfaulowanego", wysokość kary zależy od punktacji bili, która spowodowała faul (wbicie białej to 4 punkty dla rywala, ale czerwonej i różowej to 6 punktów, bo różowa jest za 6 oczek). To taki duży skrót podstawowych zasad, jakby coś, to pytaj :P
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 282
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: NajPhil » 03 maja 2014, 17:11

A kopnął Cię już ktoś w miękkie? :) Co za głupoty piszesz. Liczą się setki na oficjalnych snookerowych turniejach, a bagatelizujesz te osiągnięcia, jakby Neil wbijał je w zaciszu domowym i telefonicznie donosił, że mu się udało wbić kolejną setkę. Co z tego, że w połowie przypadków miał stu punktowe breaki z przeciwnikami słabszymi? To nie ping pong, żeby to miało aż takie znaczenie. A Neil nie jest jedynym zawodnikiem z szeroko rozumianej czołówki, biorącym udział w takich zawodach. Jednak nikt nawet się nie zbliżył do takiego osiągnięcia.

Sam Osa, który jest absolutnym geniuszem i po prostu urodził się z kijem i dwom bilami - tak, to był ciężki poród - ma na swoim koncie coś ponad 700 wbitych setek, ale to w ciągu 15 lat kariery.
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2240
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 21 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 26 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: Adam_OK » 03 maja 2014, 17:32

Liczą się owszem te setki, liczą, ale jak tak dalej pójdzie, to za 5 lat Neil przegoni w ich liczbie i Hendry'ego, i Ronniego. A chyba zgodzisz się ze mną, że zarówno Szkot, jak i Anglik w budowaniu wysokich brejków są lepsi od Australijczyka. Jakby Ronald chciał, to też by sobie po tych stodołach jeździł i wbił w nich ze 30 setek (w tym 5 maksów), ale co z tego, skoro nikt go za to nie będzie oklaskiwał i pies z kulawą nogą tego nie zobaczy. Snooker (jak każdy sport) jest dla kibiców i bez nich to nie to samo. A wracając do tematu - setki w stodołach liczą się jak gole zdobyte w meczach bez publiki, ale większą wartość mają setki wbite w ważnych turniejach, jak i większą wartość mają gole zdobyte w ważnych meczach. Kontynuując porównanie z piłką nożną - jestem pewien że taki Messi albo CR7 wolą zdobyć 5 goli w turnieju finałowym MŚ niż 50 w lidze (z czego 35 w meczach z zespołami z dołu tabeli). Liczy się jakość, a nie ilość, to nie ten ustrój :P

P.S. Osa karierę zawodową zaczął w 1992, czyli 22 lata temu ;) :) :)
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 282
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: NajPhil » 03 maja 2014, 19:42

Porównanie do piłki nożnej pasuje tutaj równie dobrze, co błękitna sukienka do moich brązowych oczu. Snooker to nie jest sport kontaktowy, tutaj przeciwnik nie przeszkadza ci zdobyć wymarzonego celu. Niezależnie, czy to jest Osa czy jakieś małe chińskie dziecko o imieniu, które brzmi jak odgłos łyżeczki odbijającej się od kafelków, twój przeciwnik siedzi sobie z boku, a ty sam walczysz ze stołem.

A to, że od Neila są lepsi w budowaniu breaka jest tylko powodem do jeszcze większych gratulacji dla tego pana, bo nawet mistrzowie nie są w stanie się zbliżyć do tego wyniku. Współcześni mistrzowie. Pomijam tych za lat 90tych i wcześniej, bo wtedy snookerowy kalendarz był o połowę krótszy.
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2240
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 21 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 26 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: Adam_OK » 03 maja 2014, 19:53

NajPhil pisze:Porównanie do piłki nożnej pasuje tutaj równie dobrze, co błękitna sukienka do moich brązowych oczu. Snooker to nie jest sport kontaktowy, tutaj przeciwnik nie przeszkadza ci zdobyć wymarzonego celu. Niezależnie, czy to jest Osa czy jakieś małe chińskie dziecko o imieniu, które brzmi jak odgłos łyżeczki odbijającej się od kafelków, twój przeciwnik siedzi sobie z boku, a ty sam walczysz ze stołem.


Może snooker to nie sport kontaktowy, ale przeciwnik NA PEWNO przeszkadza ci zdobyć wymarzony cel, bo sam też chce go zdobyć (tak jest w każdym sporcie). Poza tym, co do walki ze stołem, to ciekawe zdanie na ten temat wypowiedział Rafał Jewtuch bodajże podczas meczu Osy z Murphym - "To nie prawda, że grasz tylko ze stołem. Stół nie wbije tobie setki, a O'Sullivan - tak."

NajPhil pisze:A to, że od Neila są lepsi w budowaniu breaka jest tylko powodem do jeszcze większych gratulacji dla tego pana, bo nawet mistrzowie nie są w stanie się zbliżyć do tego wyniku. Współcześni mistrzowie. Pomijam tych za lat 90tych i wcześniej, bo wtedy snookerowy kalendarz był o połowę krótszy.


Powiem tak - dla mnie większą wartość niż te (na chwilę obecną) 102 setki wbite przez Neila zdobyte (prawie w połowie) w stodołach czy piwnicach ma 50 setek Ronniego wbitych w zdecydowanej większości w turniejach takich jak MŚ, UKC, Masters, Welsh Open czy Champion of Champions. Żeby było smieszniej setki Ronniego dały więcej turniejowych zwycięstw niż setki Neila, a chyba zgodzisz się ze mną, że turniejowe zwycięstwa są najważniejsze, prawda?
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 282
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: NajPhil » 03 maja 2014, 22:20

Najważniejsze na pewno dla graczy, choćby ze względów finansowych, ale zrobienie 100x100 w sezonie jest wyczynem, o którym jeszcze długo się będzie mówić, i który przynosi znacznie większą sławę i prestiż, bo w przeciwieństwie do zdobywanych tytułów, tego nikt poza Neilem nie zdobył.

A co do tych porównywanych setek w ważnych turniejach, pomiędzy Osą i Neilem.
W kolejności, jaką wymieniłeś:
MŚ - Ronnie 10 / Neil 7
UKC Ronnie 4 / Niel 8
Masters Ronnie 2 / Neil 1
Welsh(od kiedy to duże wydarzenie?) Ronnie 8 / Neil 2
ChoFCh Ronnie 5 / Neil 6

dorzucę jeszcze International Championship
Ronnie 2 / Neil 10
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2240
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 21 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 26 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: Adam_OK » 03 maja 2014, 23:35

Porównanie fajne, tylko, jak sam wiesz na wygrane turnieje bardziej się to przełożyło u Ronalda, niż u Neila. Zresztą, pal licho te wszystkie Mastersy, Jukeje, "Misia Misiów", Welshe (to na pewno większe wydarzenie niż CLS i PTC razem wzięte), skupmy się na MŚ - tu Ronnie ma szansę na szósty tytuł mistrzowski (a trzeci z rzędu), a Neil właśnie odpadł na etapie półfinałów. Jestem pewien, że Australijczyk oddałby ze 20 setek z tego sezonu za występ w niedzielno - poniedziałkowym meczu.
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 282
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: NajPhil » 04 maja 2014, 18:17

Nie oddałby :P Widać było przez całe mistrzostwa, jak bardzo mu zależało na setkach, jak bardzo ryzykował, by nie odchodzić od stołu, tylko kontynuować breaka, próbując wbijać trudne bille i przede wszystkim, jak bardzo był niezadowolony, gdy kończył z wynikiem 80, czy nawet 90 punktowym, mimo że frame był przecież wygrany.

5 do 3 w meczu finałowym. Będzie się jeszcze działo.
Ostatnio zmieniony 04 maja 2014, 19:24 przez NajPhil, łącznie zmieniany 1 raz.
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2240
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 21 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 26 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: Adam_OK » 04 maja 2014, 18:42

No tak, Robertson ma już tytuł mistrza świata na koncie, po co mu kolejny, prawda? :P A co do finału, początek Ronnie miał świetny, potem do głosu doszedł Mark, ale wynik 5-3 po pierwszej sesji uważam za zasłużony i sprawiedliwy.
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 282
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: NajPhil » 04 maja 2014, 19:29

Sprawiedliwy, to byłby łomot dla mnie za napisanie "nie" z przymiotnikiem osobno :) Poprawiłem, ale dalej się wstydzę.

Powinno być 4:4. Mark fatalnie przestrzelił prostą czarną z punktu. Taki niezasłużony prezent dla O'Sy
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2240
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 21 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 26 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: Adam_OK » 05 maja 2014, 00:45

Jest 10:7, czyli dokładnie tak samo jak rok temu i dwa lata temu po dwóch sesjach, przypadek? :P
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 282
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: NajPhil » 05 maja 2014, 16:56

Ale 15 do 10 już nie będzie :) Mark zrobił coś niemożliwego. Ależ ten chłopak jest odporny na stres i ma cholernie mocną psychikę.
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 282
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Snooker

Postautor: NajPhil » 05 maja 2014, 23:31

Ale jaja! Mareczek zrobił wszystkim niezły numer. Niezwykły powrót do meczu, genialna taktyka i niezwykła cierpliwość.

I taka mnie tylko naszła refleksja, gdy przez ostatnie tygodnie śledziłem po kilka godzin dziennie wszystkie wieczorne sesje - dzięki bogu za tak wspaniałych komentatorów. Przemek i Rafał nie tylko znają się świetnie na snookerze i to zarówno od strony technicznej, ale przede wszystkim praktycznej. Nie tylko, dla mnie wręcz magicznie, są w stanie przewidywać zagrania, oceniać kąty, podpowiadać możliwe rozwiązania - co wspaniale uzupełnia i wzbogaca wrażenia z oglądanego spotkania - ale także świetnie posługują się językiem polskim, robiąc to ze swobodą, swadą i dużym poczucie humoru.

Jakże łatwo by było zepsuć ten sport i przyjemność z jego oglądania, gdyby na ich miejscu siedzieli jacyś komentatorzy w stylu Szaranowicza czy Szpakowski.
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9215
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 81 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 101 razy
Płeć: Kobieta

Re: Snooker

Postautor: Urszula » 06 maja 2014, 00:01

Podziwiam pasję i cierpliwość oglądania zawodów sportowych.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl


Wróć do „Sport”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość