1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Co sądzisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
0
Brak głosów
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
0
Brak głosów
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
5
28%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
8
44%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
4
22%
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
1
6%
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 18

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 84 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 109 razy
Płeć: Kobieta

1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 05 kwietnia 2014, 07:20

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie

Awatar użytkownika
wiadp1
Posty: 19
Rejestracja: 04 października 2013, 09:04
Płeć: Nieokreślona
Kontakt:

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: wiadp1 » 30 maja 2014, 21:48

7/10

Gra dobra, ale bez rewelacji. Niby ciekawy temat, bardzo poprawne wykonanie, ale jednak historia nie potrafiła mnie pochłonąć, a na pewno miała bardzo duży potencjał.
PRZYGODÓWKOMANIA - darmowe gry przygodowe dla każdego

ADVENTURE AREA - free adventure games for everyone

Awatar użytkownika
jarecki83
Publicysta
Posty: 806
Rejestracja: 12 sierpnia 2013, 01:47
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: jarecki83 » 04 sierpnia 2014, 19:12

Przedmówca nie był zbyt wylewny, więc postaram się trochę więcej napisać.

W moim przypadku to właśnie historia na tyle mnie wciągnęła, że nie potrafiłem się od gry oderwać. Temat ucieczki z więzienia jest faktycznie dość ciekawy, a w przypadku 1954 Alcatraz podobała mi się współpraca ograniczonego kratami Joe, z jego kobietą na wolności. Znajomości, wymiana informacji, przemycanie jakichś przedmiotów - jest nawet ciekawie. Ale najbardziej podobały mi się klimaty więzienne - bandziory, grypserka, przysługi, jakaś wymiana fantów... lubię takie klimaty i chyba właśnie to mi się w tej grze najbardziej podobało. Fajnie wypadły także charakterystyczne dla takich środowisk dialogi. Na plus zaliczę jeszcze humor, szczególnie komentarze Christine mi się podobały.

Co do oprawy, to pod względem technologicznym gra nie zachwyca. Szczególnie jakość modeli i tekstur na zbliżeniach uwidacznia pewne niedoróbki. Animacja postaci także pozostawia sporo do życzenia... Jednak sam design trochę karykaturalnych sylwetek wypadł nawet nieźle. Dobrze, a nawet bardzo dobrze wypada również muzyka i dubbing. Ogólnie jednak 1954 Alcatraz sprawia wrażenie raczej niskobudżetowej produkcji - część animacji w ogóle została pominięta, przykładowo otwierając niektóre szuflady słyszymy jedynie dźwięk, a na ekranie nic się nie zmienia. Sporo akcji autorzy postanowili zostawić naszej wyobraźni - gra wyświetla na chwilę czarny ekran i już, stało się...

Najsłabiej jest pod względem zagadek. W grze występują jedynie zadania ekwipunkowe i nie stanowią one absolutnie żadnego wyzwania. Jeśli mamy przy sobie odpowiednie przedmioty, to od razu wiadomo czego gdzie użyć. Czasami postacie same wskazują co należałoby w danej sytuacji zrobić i w niektórych przypadkach same rozwiązują zagadki. I to dosłownie - bez naszego udziału postać wykonuje jakąś akcję, a my tylko oglądamy... Plusem jest to, że gra jest w pewnym stopniu nieliniowa - możemy przełączać się między sterowaną postacią, jeśli dana sytuacja nas znuży, albo gdy nie wiemy co dalej zrobić. Gra oferuje także kilka sytuacji, w których możemy dokonać pewnych niemoralnych wyborów, choć prawdę mówiąc nie chciało mi się sprawdzać, czy akcja potoczy się inaczej, jeśli np postanowimy kogoś nie zabijać...

Jest też trochę innych minusów w postaci długo ładujących się lokacji, niedopracowanego interfejsu oraz kilku wątków seksualnych, które czasami balansują na granicy dobrego smaku... Również zakończenie jest dość słabe - zupełnie pozbawione efektu :bezradny:

Podsumowując jest to dość ciekawa pod względem fabuły przygodówka, niestety zupełnie odmóżdżająca i nieco niedopracowana pod względem technologicznym. Jednak mimo tych wszystkich wad gra wciągnęła mnie na 2 - 3 dłuższe wieczory, tak więc ode mnie 1954 Alcatraz również dostaje 7/10 :okok:

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 84 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 109 razy
Płeć: Kobieta

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 04 marca 2015, 17:23

Nie liczyłam na wybitną grę, bo czytałam troszkę recenzji . Jednak mimo wszystko czuje lekkie rozczarowanie. Grafika o ile tła całkiem ciekawe, to postacie niestety nie. Animacja ruchu bardzo kuleje, brak animacji po wykonaniu czynności. Fajnie, że można ustawić grafikę na dwa sposoby, czyli kolorową lub stylizowaną na stare fotografie z lat 50. Oprawa muzyczna jest poprawna, ale w tej chwili bym nie umiała zanucić żadnego kawałka. Głos bohaterów nie zachwyca, również to co mówią czyli dialogi jakie prowadzą, są po prostu żałosne, nie zachwycają i nie śmieszą. W trakcie gry istnieje możliwość dokonywania wyboru, co z robimy z niektórymi osobami, czy dokonamy morderstwa, oszustwa czy zdrady. Jednak wybór ten nie skutkuje inną rozgrywką czy innym finałem. Usłyszymy parę dialogów więcej i na tym się sprawa kończy. Czyli niezależnie czy będę miła, czy wręcz odwrotnie i tak wszystko potoczy się z góry zaplanowanym trybem. W pewnym momencie zakablowałam jednego z bossów, który dostał kulkę w łeb. Mimo, że boss nie żył, ja z kolejnymi osobami rozmawiałam o nim, jak o osobie żyjącej. Miałam też kłopoty, z niektórymi znalezionymi przedmiotami, ich opis był czasem dziwaczny i nie bardzo wiedziałam, co tak naprawdę wpadło w moje ręce i co z tym fantem mam zrobić. Opis aktywnych przedmiotów na planszach również odbiegał mocno od tego co widziałam. Szczytem zaś były, podpisane okna, jako dachówki. Nuty zapisane jako klawisze, które zostały popsute i nie brzmią już tak jak kiedyś. Korekta i testy tej grze by nie zaszkodziły. Zadań do wykonania było całkiem sporo, ale nie były one wydumane i raczej logiczne i całe szczęście, bo przy tych szczególnych opisach przedmiotów, byłby kłopot jak zadanie mam wykonać czy rozwiązać. Na plus możliwość kierowania dwoma postaciami i przełączania się miedzy nimi. Głupawe i bezsensu wątki seksualne, które powodowały zniesmaczenie. Więcej napisałam o tej grze niż jest warta, moja ocena 5/10
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
Hemiq
Obserwator
Posty: 29
Rejestracja: 31 sierpnia 2013, 14:56
Lokalizacja: Chojnów
Podziękował(a): 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: Hemiq » 15 marca 2015, 17:09

Podsumowanie po ukończeniu gry.
P.S. Jak tak zawsze robię. Nie opisuję, ale wymieniam + i - ;)

Plusy:

+ oprawa wizualna na nie najgorszym poziomie trudności (zwykła i "niezwykła" - Tryb 1954)
+ dwoje bohaterów, którymi kierujemy
+ voice acting, dobra oprawa audio
+ 3 (a w zasadzie 2.5) zakończenia
+ tematyka gry (ucieczka z tytułowego Alcatraz, mafijne porachunki...

Minusy:

- ...choć z homoseksualizmem przesadzili)
- fabuła niezbyt ciekawa
- animacje i modele postaci
- powtarzalność niektórych rozwiązań
- literówki w polskiej wersji językowej
- niedopracowanie
- strasznie długie czasy ładowania

Ocena: 5/10

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2383
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 28 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 29 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: Adam_OK » 25 maja 2015, 18:18

OCENA GRY: 7/10

ZALETY:

+ tematyka
+ fabuła
+ muzyka
+ wybór palety barw

WADY:

- brak zagadek nieprzedmiotowych
- różne niedoróbki graficzne
- wątek homoseksualistów
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
Anika
Publicysta
Posty: 162
Rejestracja: 24 stycznia 2012, 19:42
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy
Płeć: Kobieta

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: Anika » 03 sierpnia 2015, 20:01

1954: Alcatraz to dla mnie dość duże rozczarowanie. Spodziewałam się wciągającej gry, której tematyka zostanie przedstawiona w odpowiedni sposób, a tutaj jakoś tak się to wszystko męczyło. Zero jakichkolwiek zagadek, które nie polegałyby na łączeniu przedmiotów, ten jazz, który mnie tak zachęcił, teraz zawiódł. Bardzo podobał mi się kawałek w biurze detektywa i w księgarni, ale na tym koniec. Nie wspominając o tym, że pani w klubie Mickeya śpiewała cały czas jedną piosenkę i za każdym wejściem do klubu robiła to od początku. Masakra... Generalnie największym atutem tej gry jest dla mnie postać Christine. Jej męża strasznie nie polubiłam, natomiast ją owszem. Nie podobało mi się w grze to, że nie była do końca logiczna. Jedne wydarzenia nie wynikały z drugich tylko nagle trzeba było wymyślić co trzeba teraz zrobić, co przy takiej fabule wydaje się dziwne. Graficznie kiepsko jeśli chodzi o tła. Nie wiem jak to wyjaśnić, ale dla mnie były mdłe, za blade i jakby niewykończone. Jedyny moment, kiedy mi się tło podobało to

Spoiler:


Ogólnie gra nie była taka całkiem zła, ale chciałam ją jak najszybciej skończyć, bo nie zaciekawiła mnie. Określiłabym ją mianem poprawnej. Szczerze mówiąc, gdyby nie oceny, które wcześniej czytałam to w ogóle nie zwróciłabym uwagi na wątek homoseksualistów. Według mnie jest on zupełnie obojętny w grze.
Natomiast minusem jest dla mnie konieczność połączenia z internetem, żeby grę zainstalować. Plus za bardzo fajne wydanie z Gamebookiem, miło mi się czytało i wprowadziło w klimat gry :).

Szkoda, że ta gra nie spełniła moich oczekiwań, no ale zdarza się, także podsumowując 6/10.

Awatar użytkownika
Domino
Publicysta
Posty: 262
Rejestracja: 19 sierpnia 2013, 02:48
Lokalizacja: Łódź
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: Domino » 12 października 2015, 18:32

Może zacznę od plusów. Oprawa graficzna i muzyka jest bardzo dobra i odpowiednio wprowadzają w klimat lat 50. Niestety plusów tyle. Fabuła mnie nie zaciekawiła, zagadki są banalne, a brak łamigłówek razi. Wątek homoseksualny jest strasznie nachalny i kłuje po oczach i dodatkowo nie ma jakiegoś uzasadnienia w grze miałem wrażenie że jest bo tak. Gra jest krótka bo zajmuje 6h, ale dobrze bo większa ilość była by ciężka do strawienia. Żadne bugi czy niedoróbki nie trafiły mi się.

Ocena: 5/10 ogólnie spore rozczarowanie od studia Daedalic Entertainment, które przyzwyczaiło mnie do lepszych produkcji.

Awatar użytkownika
layne
Przyjaciel forum
Posty: 270
Rejestracja: 27 lutego 2012, 18:26
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: layne » 12 października 2015, 18:49

Domino pisze:Ocena: 5/10 ogólnie spore rozczarowanie od studia Daedalic Entertainment, które przyzwyczaiło mnie do lepszych produkcji.

Daedalic był chyba tylko wydawcą. Grę stworzyło studio Irresponsible Games :)
Gram:
Niedawno ukończyłem:

Awatar użytkownika
Domino
Publicysta
Posty: 262
Rejestracja: 19 sierpnia 2013, 02:48
Lokalizacja: Łódź
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: Domino » 12 października 2015, 19:43

Niby racja w środku gameboka jest napisane, że Irresponsible Games stworzył grę ale jako deweloper tu http://www.daedalic.de/en/Game/1954_Alcatraz i tu http://www.metacritic.com/game/pc/1954-alcatraz podają Daedalic Entertainment może było to jakieś wspólne dzieło?

Awatar użytkownika
yemet
Poszukiwacz Przygód
Posty: 153
Rejestracja: 10 kwietnia 2015, 23:55
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 6 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: yemet » 05 marca 2016, 16:13

Najlepszym posunięciem twórców gry było umieszczenie w niej Roberta Strouda, którego prawdziwa historia jest znacznie ciekawsza od tej zawartej w "1954 Alcatraz". Polecam jednak obejrzeć "Ptasznika z Alcatraz" z Burtem Lancasterem, jeśli chcecie lepiej poznać jego losy, zamiast tracić czas na przeciętną przygodówkę.


Zalety
- muzyka
- trzy zakończenia, choć każde pozostawia niedosyt
- wybory...

Wady
- ...które nie mają praktycznie znaczenia
- niektóre rozwiązania fabularne wołają o pomstę do nieba
- za proste zagadki
- dialogi
- koślawe animacje
- brzydkie modele 3D postaci
- krótka

Ocena: 5,5/10

Awatar użytkownika
jackowsky
Przyjaciel forum
Posty: 1246
Rejestracja: 07 stycznia 2013, 12:39
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=50#p9799
Lokalizacja: Chorzów
Podziękował(a): 13 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 15 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: jackowsky » 06 marca 2016, 21:48

Z kilku więzień już w swojej karierze uciekałem, ale w żadnym przypadku nie było to takie łatwe jak z Alcatraz. I nie chodzi mi tu o trudność przygodówkowych zagadek. Bardzo zaciekawił mnie pomysł na grę 1954: Alcatraz i przyznam się szczerze, że przez 3/4 gry zaciekawienie to przysłaniało mi naiwność planu ucieczki, jednego z dwóch głównych bohaterów gry, Joego. Naprędce sklecony plan nie mógł mieć szans powodzenia, a jednak (w tym miejscu nie zdradzę chyba zbyt wiele) zakończył się sukcesem. Pomogła mu ślepota strażników, którzy nie widzieli coraz większej ilości żelastwa gromadzonego przez Joego. Nie bez wpływu była także totalna nonszalancja pilnujących, którzy pozwolili przyszłemu uciekinierowi łazić w te i z powrotem. Nie przeszkadzała również ich całkowita głuchota, bo jak inaczej wytłumaczyć brak reakcji na akty destrukcji wykonywane przy okazji realizacji planu. Gdy już wydawało się, że bohater szczęśliwie opuścił mury więzienia, stało się coś co spowodowało, że o mało co nie spadłem z krzesła. Mianowicie, Joe stwierdził, że musi zadzwonić (!). Aby zrealizować swój pomysł wraz z nim przebijamy się przez ścianę (!), wychodzimy przez właz tuż za plecy strażnika (no tak, oni są głusi) i maszerujemy do budki telefonicznej. W czasie gdy Joe realizował swój "genialny" plan w Alcatraz, jego żona, Christina, szukała w mieście łupu złodziejskiej eskapady męża. To trochę lepsza część gry pod względem fabularnym. Oczywiście nie obyło się bez dziwnych czynności typu: ugotuj zupę to coś powiem albo znajdź tę a nie inną książkę to stanę na lewej rzęsie. W porównaniu do innych przygodówek nie było to aż tak niezwykłe. Czasami gracz stanie przed wyborem fabularnym. Cóż z tego skoro dokonany wybór niewiele zmienia.
W pewnym momencie gry uzyskujemy możliwość wymiany rzeczy i informacji między bohaterami. Bardzo spodobał mi się pomysł w jaki to czynili (kto ciekawy niech zagra). Zostało to jednak zbyt rzadko wykorzystane.
Graczy liczący na jakiekolwiek łamigłówki muszę uspokoić. Nie ma żadnej. Gdy już wydaje się, że na horyzoncie pojawia się zagadka, gracz zostaje skutecznie sprowadzony na ziemię. Łamigłówka rozwiązuje się sama.
Choć grafika w przygodówkach ma drugorzędne znaczenie, to tu muszę coś na jej temat napisać. Jest bardzo nierówna. Tła poszczególnych lokacji są bardzo dobrze wykonane, a na szczególną uwagę zasługuje mapa miasta. To istny majstersztyk. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o wizerunku postaci. Postacie to karykatura i to w najgorszym wydaniu. Takich koślawych gąb nie widziałem w całym swoim życiu. Zrozumiałbym wizję postaci bohaterów, gdyby gra miała inną konwencję.

Zalety:
- ucieczka z Alcatraz
- fajna grafika teł i map

Wady:
- plan ucieczki z Alcatraz
- karykaturalne postaci

Krótko:
Gra z dużym niewykorzystanym potencjałem.

6/10

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3336
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 69 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 28 razy
Płeć: Kobieta

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: kassiopestka » 22 czerwca 2016, 13:18

Dałam 6, z bólem, bo kocham Daedaliców, ale i z przekonaniem, że dać więcej nie mogę (zastanawiałam się nawet nad 5). :(
Przede wszystkim gra mnie nie wciągnęła. Do grania w nią zmuszało mnie poczucie, że skoro już zaczęłam, to wypadałoby skończyć. Miewałam po kilka dni przerwy beż żadnego żalu, że nie mam czasu grać.
Niby wszystko z tą grą jest OK - fajny pomysł na fabułę, grafika jaką lubię, postacie dość barwne, można sterować dwiema osobami i w dowolnej chwili się przełączać, nawet jakiś tam humor jest obecny.
Ale wszystko to jakieś takie niedorobione (poza grafiką - tu nie mam zastrzeżeń), czegoś brakuje, tego jakiegoś wabika, który sprawia, że chce się grać w daną grę. Fabuła niby się rozkręcała, ale jakoś tak bez przekonania, zagadki bardzo takie o se (planszowych w ogóle zero).
Dialogi w finale mnie tylko zirytowały (totalnie bez emocji), nie mówiąc o tym, że
Spoiler:
to niech to będzie sytuacja dająca do myślenia, niechże coś w człowieku poruszy, a nie rach-ciach i po sprawie, tak bez wyrazu, jak i cała gra, niestety...
Poza tym zdobyłam raptem dwa osiągnięcia, co mnie rozwaliło, bo zawsze wszystko na maksa dokładnie obklikuję - no to już przesada, żeby aż tak je poukrywać, żeby nie wiem jakie ewolucje trzeba było wyczyniać, coby wpadły. Rozważałam przez chwilę, czy by nie poszukać ich opisu w necie i nie powchodzić w zapisy gry, żeby poprawić ten mój marny wynik i... szczerze? Nie chce misie. :P
To też świadczy o grze, w ostatniej Deponii bym się zaparła.

Awatar użytkownika
PawelJasiak
Poszukiwacz Przygód
Posty: 356
Rejestracja: 10 kwietnia 2016, 18:58
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: PawelJasiak » 30 lipca 2016, 20:22

3/10. Kicha straszna. Krótka, głupia fabuła, niezrozumiałe zachowania i wymuszone, niby poważne problemy poruszane, a wyszło po prostu śmiesznie.

Awatar użytkownika
Vicek
Publicysta
Posty: 1557
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 00:53
Lokalizacja: Kielce
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 34 razy
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: Vicek » 18 listopada 2016, 23:44

Gra z niewykorzystanym potencjałem fabularnym. Pomysł ucieczki z więzienia, w dodatku we współpracy z przebywającą na wolności żoną, jest bardzo dobry, jednak jego realizacja pozostawia wiele do życzenia. Kiedy kierujemy Christine, akcja się wlecze. Łazimy po lokacjach, zbieramy przedmioty, rozmawiamy z przeróżnymi postaciami, jednak brakuje w tym wszystkim intensywności i emocji. Etapy więzienne są nieco bardziej dynamiczne, jednak rażą naiwnością. Jeśli Alcatraz było jednym z najlepiej strzeżonych więzień na świecie, to prawdopodobnie z tych gorzej strzeżonych więźniowie byliby w stanie uciec nawet z zawiązanymi oczami.

Oprawa audiowizualna jest nierówna. Tła wyglądają całkiem przyzwoicie, natomiast sylwetki postaci prezentują bardzo różny poziom. Najbardziej nijako wygląda niestety główny bohater.
Muzyka mi się spodobała, jest dobrze dopasowana do połowy ubiegłego wieku. Przeszkadzał mi jedynie wspomniany wcześniej przez Anikę utwór z kobiecym wokalem. Słuchałem go z przyjemnością za pierwszym i drugim razem, jednak z czasem jego powtarzalność zaczęła mnie irytować. Gdyby przy każdym wejściu do knajpy wokalistka nie śpiewała piosenki od samego początku, nie miałbym zastrzeżeń. Takie rozwiązanie zastosowali przecież choćby autorzy Jacka Orlando (w Night O'Granis).

Gra ma kilka fajnych elementów, jak na przykład możliwość dokonywania wyborów czy współpraca pomiędzy grywalnymi postaciami, jednak nie są one aż tak znaczące, by zdecydowanie podnieść moją ocenę. Tym niemniej klikało mi się całkiem przyjemnie i nie żałuję czasu poświęconego na granie.

Ocena: 6.5/10
_________________________________________________________________________________________________
Kanał na youtube o przygodówkach i nie tylko: http://www.youtube.com/user/vicek83

Awatar użytkownika
Szczery
Publicysta
Posty: 171
Rejestracja: 11 stycznia 2016, 21:02
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?p=45388#p45388
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: Szczery » 05 stycznia 2017, 00:31

Po długiej przerwie (spowodowanej zresztą przez przeoczenie jednego przedmiotu, przez co potem odechciało mi się grać) skończyłem w końcu Alcatraz 1954 - Podobnie jak Kassiopestka, bardziej z przymusu i poczucia honoru, że nie będą Niemcy z Daedalica pluć mi w twarz. I mam co do tej gry bardzo... mieszane odczucia. Powiem wam, z początku naprawdę mnie to wciągnęło. Motyw ucieczki z więzienia, a do tego oblany sosem lat 50, które mnie interesują, lecz wciąż mało o nich wiem, toteż nie trzeba było mnie do grania zachęcać. Od początku przyjazna wydała mi się również grafika (która kojarzyła mi się z grami Telltale Games) jak i udźwiękowienie.
Niestety im dalej w las, tym bardziej gra zdradzała swoją... Toporność. Mam wrażenie, że twórcom gry zabrakło jakiegoś takiego... kunsztu w dopięciu wszystkich elementów gry i połączenia ich w zgrabną całość. Jakby mieli za dużo pomysłów, ale nie umieli ich zgrabnie zakodować w ciekawy, jednolity i sensowny ciąg. Denerwowało mnie też zdecydowane nadużycie ściemnień i zaraz potem rozjaśnień - fajne bywały ujęcia niektórych scen, ale nie jeśli co chwilę robiono nam przy tym zaciemnienie. Dialogi też chwilami sprawiały wrażenie, jakby autorzy nie do końca potrafili przekazać graczowi tego, co oni mieli na myśli. Możliwe, że właśnie przez to ta "drama" w zakończeniu wypada tak nieprzekonywająco i wymuszenie. Nie przekonała mnie też para głównych bohaterów, ba, do tego stopnia, że w dwie godziny po zakończeniu gry, ja już zapomniałem ich imiona. Ona może jeszcze się starała, wprowadzać miała tę kulturę bitników i w ogóle... Ale niewiele jej to pomogło, zaś on był nijaki już do wręcz szpiku kości.
A za największy minus tej gry uznam to, że naturalne granie kończy się (chyba? Jeśli tak nie jest, to niech mi to ktoś wyklaruje) zapędzeniem się w ślepą uliczkę. Mówię tutaj o sytuacji,
Spoiler:


Koniec końców dałem 6/10 bo w sumie nie grało się źle, tylko pod koniec mnie trochę ta toporność wymęczyła. Ach, no i jak tak pomyśleć, to jest bardzo krótka.

Yemet - co do Ptasznika z Alcatraz, to przypadkiem oglądałem ten film akurat wczoraj, dzień po powrocie do Alcatraz 1954. I może film był lepszy niż gra, ale zastanawiam się, czy w grze nie był mimo wszystko realniej przedstawiony, bo ponoć książka i film aż nadto go idealizowały.
Aktualnie grane:
- Sherlock Holmes: Przebudzenie
- Edna & Harvey: The Breakout

qwerty
Publicysta
Posty: 1086
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 18 lutego 2017, 13:44

Oho, co za pruderia! Szokuje was homoseksualizm, gorszą erotyczne aluzje. I nie ważne, że gra pokazuje środowisko bitników – ćpunów, seksoholików-filozofów, nurt będący początkiem kultury hippisowskiej. To prawda, że jest tu sporo uproszczenia, miejscami wręcz nieudolności w prezentowaniu mało znanego trendu, ale to dzięki ich slangowi, poezji i muzyce San Francisco jest barwne jak nigdy dotąd. A propos muzyki, piosenka w klubie nie dorównuje analogicznej ze stareńkiego Jacka Orlando. Tam chciało się jej słuchać wielokrotnie, tutaj po drugim razie miałem jej serdecznie dość.

Wracając jeszcze do nieszczęsnego wątku homoseksualnego, zastanawia mnie, kiedy prezentowanie takiej antykatolickiej postawy w grach będzie wolne od napastliwego tonu homofobów i innych przejawów nietolerancji seksualnej. „Nachalne”? „Balansowanie na granicy dobrego smaku”? Jakby pokazali seks analny, oralny lub inne patologiczne zboczenia, to można by kręcić nosem, ale tu macie tylko pocałunek bez zbliżeń na śliniących się facetów i ich akcje językowe. Może czas otworzyć oczy, i się przekonać, że – czy tego chcecie, czy nie – są częścią społeczeństwa. Podobnie jak heteroseksualność odmienne orientacje seksualne nie potrzebują powodu, by istnieć w jakimkolwiek medium (książki, słuchowisko, sztuka, film, gra). Po prostu są. Gry elektroniczne to wciąż młode medium, przed nim jeszcze długa droga do osiągnięcia poziomu akceptacji wykształconej przez współczesne filmy, chociaż nawet one czasami muszą walczyć o wolność artystyczną. Podejrzewam, że nie zmieni się to, póki gry wciąż uważane są za „zabawki dla dzieci”, póki domorośli znawcy tematu ciągle odmawiają temu medium rangi sztuki, póki opiniotwórcy nie zaczną nas zauważać. Coś się dzieje, światełko w tunelu widać, więc bądźmy dobrej myśli…

Na koniec kilka słów odnośnie jakości produktu. Ładna grafika lokacji, nieoklepany pomysł, odwaga w prezentowaniu bitników to za mało, gdy na pierwszy plan wychodzą przeciętna muzyka (ale plus za fragmenty chińskiej opery), brak animacji (nienawidzę tego w grach, mamy XXI wiek, a jakość jest gorsza niż w latach 90.) i ogólna pokraczność postaci (kapelan chodzi jakby był na kwasie).

7/10
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 84 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 109 razy
Płeć: Kobieta

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 18 lutego 2017, 14:10

qwerty, oceniaj grę, a nie odczucia czy oceny innych graczy. Jeśli kogoś scena taka czy inna zniesmaczyła, nie znaczy, że jest homofobem czy przejawia nietolerancję seksualną.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

qwerty
Publicysta
Posty: 1086
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 09 marca 2017, 10:39

Odnośnie samej gry, dodam tylko, że nie cierpię, jak zakończenie nie wynagradza godzin spędzonych przy danym tytule. Można było zrobić ładną animację/filmik zamykający wszystkie wątki lub prezentujący w ciekawy sposób dalsze losy bohaterów. Nie. Tutaj dostajemy statyczny screen. Skłamałem. Króciutki slideshow.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
Szczery
Publicysta
Posty: 171
Rejestracja: 11 stycznia 2016, 21:02
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?p=45388#p45388
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: 1954: Alcatraz - ocena użytkownika

Postautor: Szczery » 15 marca 2017, 01:57

Heh, też miałem coś wspomnieć o tym że wspomniane kontrowersyjne fragmenty dobrze wpasowują się w klimat beat generation, nie ukazując nam przy tym przecież zbyt wiele... Ale nie pamiętam czy już wolałem przemilczeć, czy po prostu zapomniałem ;P Ale w ogóle to zgadzam się z qwertym, choć może niekoniecznie w szczegółach (raczej wątpię, aby to była kwestia traktowania gier jako zabawki dla dzieci, akurat ostatnia dekada zbyt duży tutaj położyła nacisk na rozwój w dobrą stronę, aby można było zwalać na to winę, podejrzewam że to już raczej kwestia osobistych preferencji co kto lubi oglądać na ekranie swojego komputera ;P). W każdym razie ukazanie bitników tylko jako twórczy ruch i nie otarcie się choć trochę o te kontrowersyjne przecież obyczaje (czy też z obyczajami zrywanie) mogłoby wzbudzić większą falę krytyki, bo byłoby po prostu naiwne ;P
Aktualnie grane:
- Sherlock Holmes: Przebudzenie
- Edna & Harvey: The Breakout


Wróć do „1954 - Alcatraz”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość