Ark of time - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
0
Brak głosów
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
0
Brak głosów
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
2
67%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
0
Brak głosów
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
1
33%
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 3

Awatar użytkownika
vaapku
Administrator
Posty: 891
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 08:56
Lokalizacja: Resovia
Podziękował(a): 17 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta

Ark of time - ocena użytkownika

Postautor: vaapku » 13 marca 2014, 10:55

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

Awatar użytkownika
vaapku
Administrator
Posty: 891
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 08:56
Lokalizacja: Resovia
Podziękował(a): 17 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta

Re: Ark of time - ocena użytkownika

Postautor: vaapku » 13 marca 2014, 13:22

Już od jakiegoś czasu czułam straszliwą potrzebę (nie wiem, skąd mi się wzięła) zagrania w Ark of time i nie zniechęcała mnie nawet wyjątkowo oryginalna tematyka gry - poszukiwanie zaginionej ekipy, która z kolei usiłowała znaleźć Atlantydę. Tak na dobrą sprawę to nawet byłam tym zachęcona, bo natychmiast pojawiło się skojarzenie z bardzo mile przeze mnie wspominanym Timelapse (chociaż wiedziałam, że na tym podobieństwa się skończą, bo Timelapse to taki bardziej Myst).
Początek gry był obiecujący: główny bohater, dziennikarz, otrzymuje zlecenie odnalezienia naukowców. Najpierw trafia na Karaiby, potem bada ruiny jakiegoś kościoła w Anglii, a potem ma okazję zobaczyć Stonehenge, a potem jedzie jeszcze tam, tam, i jeszcze na pustynię. Konieczność odwiedzenia tylu miejsc jest zrozumiała, facet odkrywa coraz to nowe fakty, śledztwo się komplikuje, itd. Ale do ciężkiego diabła, przez te jego wycieczki momentami mi ręce opadały. Wyglądało to mniej więcej tak: na Karaibach facet zdobywał wytrych, którego używał na Wyspie Wielkanocnej by zdobyć pilniczek, z którym leciał na pustynię, by tam zdobyć trutkę, którą traktował szczura w Anglii, by rzeczonym szczurem otruć węża na Jukatanie. Wychodzi na to, że szczury występują tylko w angielskich kościołach, a pilniczki produkowane są wyłącznie w rejonie Karaibów. Albo jego pracodawca jest miliarderem, któremu nie przeszkadza płacenie za przeloty po całym świecie. Dodajmy do tego jeszcze, że główny bohater to ślamazarny flegmatyk, który porusza się z prędkością kulawego żółwia. Gdzieś tak po połowie gry zwątpiłam do reszty, ale nie chciałam odpuszczać tak całkowicie, więc zawarłam bliską przyjaźń z solucją i tym razem nawet niespecjalnie się wstydzę. Oczywiście, jak przystało na ćwierćinteligenta, o tym, że kliknięcie PPM powoduje natychmiastowe przejście między lokacjami zorientowałam się na dziesięć minut przed napisami końcowymi (tu powinna wystąpić emotikonka obrazująca walenie głową w mur). Co nie zmienia faktu, że ładowanie się kolejnych lokacji płynne tak czy siak nie było i w międzyczasie, jako że grałam w oknie, zdążyłam przeczytać po raz kolejny pół basha.

Trudno nie odnieść wrażenia, że twórcy gry z jakichś powodów wyjątkowo nie lubią zwierząt.
Spoiler:


Byłabym chyba niesprawiedliwa, mówiąc że to zupełnie beznadziejna gra. Pod koniec mamy kilka znośnych, choć raczej mało odkrywczych zagadek, do tego odpowiednio pokręcona fabuła - pewnie znalazłoby się parę osób, którym Ark of time by się podobało. Mnie niestety zniechęciła konieczność podróżowania po całym świecie po to, żeby na jednym kontynencie zdobyć rurkę, a na drugim ją wykorzystać i w rezultacie grałam bez żadnego zaangażowania, chcąc tylko dobrnąć do końca.
5/10
Tego jeszcze nie grali.
vaapku(at)przygodomania(kropa)pl

qwerty
Publicysta
Posty: 1115
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Ark of time - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 15 marca 2014, 18:20

Ojjj... grałem w nią lata temu. Bez żalu się z nią rozstałem. Było-minęło. Prawdę mówiąc, niczego nie pamiętam. No, prawie... Był jakiś kościół... Mniejsza, nie będę przedłużał, bo i tak nie mam o czym pisać.
W notatniku dostała ode mnie 7/10. Niech i tak tutaj będzie.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life 2: Episode 2
Akcja: Little Nightmares: Secrets of the Maw
Logiczna: Babel Tower


Wróć do „Ark of time”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość