Świrus - recenzja

Awatar użytkownika
Iselor
Publicysta
Posty: 114
Rejestracja: 16 czerwca 2013, 16:37
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Nieokreślona

Świrus - recenzja

Postautor: Iselor » 07 grudnia 2014, 16:30

Gatunek: Przygodówka
Producent: Crazy Computer Confederation
Dystrybucja: Mirage Interactive/Fobit
Rok produkcji: 1996

    Stworzony w 1996 roku Świrus wyróżnia się na tle polskich gier i przygodówek kilkoma cechami. Po pierwsze, został stworzony w zasadzie przez cztery osoby (programista, który z jeszcze jedną osobą tworzył scenariusz, grafik i muzyk – później Crazy Computer Confederation nie stworzyło już żadnej gry), nie licząc betatesterów. W tamtym czasie gry tworzyły wielkie teamy, także w Polsce. Po drugie: jest pierwszą polską przygodówką napisaną dla systemu Windows. Po trzecie zaś, korzysta z systemu interfejsu SCUMM (podobnie jak np. gry Lucas Arts), więc gra nie jest typową przygodówką point & click. Gracz musi wybrać czynność (Zbadaj, Użyj, Mów do, Weź, itd.) i dopiero kliknąć na przedmiot lub osobę. Cóż, dla mnie to też jest point and click, ale niech będzie. Przejdźmy do rzeczy istotniejszych.
    Fabuła Świrusa jest dosyć...prosta. Oto nasz bohater, Filip, musi, czy mu się to podoba czy nie, uratować ludzkość, przed straszliwym wirusem stworzonym przez szalonego naukowca. W tym celu będzie musiał pogadać z paroma osobami i pokombinować – jak to w przygodówce – z wykorzystaniem przedmiotów, które wpadną mu w ręce. Zazwyczaj owo wykorzystywanie przedmiotów jest jak najbardziej logiczne, a jeśli się zdarza że nie do końca, to jest to świadomy zamysł i wtedy użycie przedmiotu jest po prostu śmieszne. Co do napotkanych postaci to nie ukrywam, że są ciekawe i zabawne. Na naszej drodze spotkamy m.in. Beavisa i Butt-heada, sołtysa z Wąchocka a nawet Franko – bohatera innej polskiej gry z tytułowym bohaterem w tytule:) Twórcy gry jeszcze kilka razy w ten sposób puszczają oko do graczy i na pewno dodaje to jej pewnego uroku.
    Gra jest prosta, zagadek jako takich (np. jakieś układanie puzzli czy coś w tym stylu) brak. Także jej długość pozostawia trochę do życzenia, bo jest do przejścia w kilka godzin intensywnego grania.

    Co do grafiki, to jest ona...No, powiedzmy że zabawna (czytaj: prosta, rysunkowa); taki typowy standard dla polskich produkcji tamtego okresu. Muzyka jest w porządku, ale w kółko się powtarza, więc po pewnym czasie gracz ma dosyć i trzeba ją wyłączyć. Inna sprawa, że zagłusza kwestie wypowiadane przez postacie (całkiem dobrze podłożone głosy przez aktorów Teatru Roma). Szkoda tylko, że czasem pojawiają się bugi, w wyniku czego w pewnym momencie nie mogłem ukończyć gry (musiałem grać z solucją i dojść do momentu, w którym utknąłem, robiąc w zasadzie to samo, tyle że w innej niż moja kolejności).
    Pomimo pewnych błędów, ja osobiście polecam Świrusa fanom przygodówek, a że gra jest prosta, powinni z łatwością skończyć ją fani starych gier, którzy za tym gatunkiem nie przepadają. A zagrać warto, choćby dla pokręconej fabuły i humoru.

Wróć do „Świrus”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość