Police quest 2: the vengeance - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
0
Brak głosów
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
0
Brak głosów
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
0
Brak głosów
6. Mogłaby być troszkę lepsza
0
Brak głosów
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
1
100%
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 1

qwerty
Publicysta
Posty: 1112
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Police quest 2: the vengeance - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 04 stycznia 2014, 15:14

Obrazek
Mile widziane uzasadnienie oceny
Ostatnio zmieniony 06 stycznia 2014, 14:39 przez qwerty, łącznie zmieniany 1 raz.

qwerty
Publicysta
Posty: 1112
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Police quest 2: the vengeance - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 04 stycznia 2014, 15:20

Muszę się uderzyć w pierś. Początkowo chciałem bardzo nisko ocenić grę. Nie podobała mi się bardzo duża liniowość, kilka głupich zagadek, łatwość zablokowania się na amen (dead-endy), nie najlepsza linia komend (do wpisywania poleceń z klawiatury). Okazało się, że to nie jest tak. Że źle podszedłem do gry.

Dygresja: W starych grach bardzo łatwo się zaciąć. Można zapomnieć zabrać przedmiot wielkości piksela z początku gry, by tuż przed finałem dowiedzieć się, że jest on NIEZBĘDNY do kontynuowania przygody. Jako, że nie mam tyle czasu co kiedyś, aby go zaoszczędzić przed powtórnym, potrójnym, dziesięciokrotnym przejściem gry, określam sobie pewne punkty fabularne lub rozdziały (gdy gra jest na nie podzielona). Po dojściu do wyznaczonego celu sprawdzam w solucji, czy nie przegapiłem jakiegoś istotnego przedmiotu. W razie konieczności powtarzam dany fragment i kontynuuję rozgrywkę. Naturalnie dotyczy to tytułów owianych złą sławą lub gdy podczas rozgrywki czuję w kościach wrodzony talent twórców do torturowania graczy.

To co opisałem powyżej ma się nijak do tej gry. Otóż PQ2 jest grą NIELINIOWĄ. Jest BARDZO dużo przedmiotów, całych sekwencji, smaczków, wątków fabularnych, które można pominąć. Jest to druga gra (po Maniac Mansion), która oferuje taką swobodę. Różnica między nimi polega jedynie na tym, że w tej pierwszej na początku gry wybierało się 3 z (bodajże) 8 osób różniących się zainteresowaniami, umiejętnościami, cechami, itd., co wpływało na inny sposób rozwiązania danej zagadki. W PQ2 nie mamy takiego wyboru. Za to rozgrywka 2 różnych osób może się znacznie różnić (w ramach pewnych granic, oczywiście).

Muszę trochę zweryfikować swoje podejście do starych gier, bo widzę na tym przykładzie, że „ominęła” mnie całkiem niezła rozgrywka.

EDIT (uzasadnienie oceny):
Co mi się nie podobało:
  • lakoniczne opisy (komenda "look")
  • niekonsekwencja w komendach (np. zazwyczaj konkretna komenda działa w danym przypadku, ale jest jeden wyjątek, kiedy nie działa)
  • "niewidzialne" obiekty
  • żmudne procedury
  • strzelnica
  • linia komend gorsza niż w KQ4 (brak alternatyw dla niektórych komend, mało elastyczna)
  • taka sobie fabuła
  • lakoniczne dialogi (cecha przygodówek z lat 80.)
  • zniechęcający początek (niewątpliwie miał wpływ na końcową ocenę)
  • bardzo mało efektów dźwiękowych, muzyki brak (przez większość czasu graczowi towarzyszy cisza)
  • dead-endy


Dam 5/10
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life 2: Episode 2
Akcja: Little Nightmares: Secrets of the Maw
Logiczna: Babel Tower


Wróć do „Police quest 2: the vengeance”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość