Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
1
7%
9. Prawie doskonała
1
7%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
4
29%
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
7
50%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
1
7%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 14

Awatar użytkownika
ALEX
Przyjaciel forum
Posty: 748
Rejestracja: 06 marca 2012, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Postautor: ALEX » 15 czerwca 2015, 18:32

Sir_Kiełbasa pisze: Może oceny będą inne. ;)


Mogą być tylko niższe. ;)
NEW YEAR, NEW RULES, NEW LIFE

Awatar użytkownika
Sir_Kiełbasa
Przygodożerca
Posty: 2015
Rejestracja: 01 sierpnia 2013, 18:46
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: Gothic 1 i 2, Lotus 3, Montezuma's Revenge, Red Baron, Sokoban, International Karate
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 18 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Postautor: Sir_Kiełbasa » 15 czerwca 2015, 21:11

Wkrótce sam się przekonam co to za cudo (albo i nie) ten BS5. Okazja spadła jak z nieba z tym giermaszem. :)

Awatar użytkownika
Vicek
Publicysta
Posty: 1633
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 00:53
Lokalizacja: Kielce
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 52 razy
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Postautor: Vicek » 06 sierpnia 2015, 19:18

Fajnie, że autorzy postanowili powrócić do rozwiązań, które tak dobrze sprawdziły się w pierwszych dwóch częściach serii. Dzięki temu znów mogłem cieszyć oczy pięknymi, ręcznie rysowanymi tłami, słuchać komentarzy Georga, który z perspektywy czasu opowiada o zaistniałych zdarzeniach czy wreszcie dyskutować z napotkanymi osobami o przedmiotach z ekwipunku.

Mimo wszystko gra mnie nie porwała. Jest solidna, momentami wciągająca, ale brakuje jej nieco polotu. Najbardziej zawiódł mnie chyba humor. Owszem, od czasu do czasu pojawiają się zabawne teksty, a postać Trevora sprawiła, że niejednokrotnie się uśmiałem, ale generalnie żarty słowne i sytuacyjne zdecydowanie odbiegają poziomem od tych z jedynki i dwójki. Nie ma też aż takiej chemii między Georgem i Nico, a przecież w poprzednich częściach ta para wręcz uwielbiała się przekomarzać (najbardziej chyba w trójce) i nie stroniła od wzajemnych złośliwości. Nie zawiodły mnie za to zagadki - są one dość ciekawe i zróżnicowane, a przy tym mają odpowiedni poziom trudności. Wyjątkiem jest łamigłówka z odczytywaniem symboli umieszczonych na Tabula Veritatis - jej rozwiązanie jest mocno naciągane, nie ma też wskazówek, które naprowadziłyby gracza na właściwy trop.

Jestem jednak zadowolony - spędziłem z Broken Sword 5 kilkanaście przyjemnych godzin i chętnie potowarzyszyłbym Georgowi i Nico raz jeszcze :)

Ocena: 7+ (plus za Trevora :P)
_________________________________________________________________________________________________
Kanał na youtube o przygodówkach i nie tylko: http://www.youtube.com/user/vicek83

Awatar użytkownika
UpartaZołza
Przyjaciel forum
Posty: 593
Rejestracja: 23 czerwca 2013, 21:28
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Postautor: UpartaZołza » 10 sierpnia 2015, 14:13

BS5 to krok w dobrą stronę - cieszy mnie, że twórcy poszli w takim kierunku i próbowali wrócić do tego co było w pierwszych odsłonach serii.
Gra wygląda przepięknie, lokacje są szczegółowe, chociaż przyznaję, że faktycznie są nieco statyczne i pustawe. Ale przy przechodzeniu gry jakoś specjalnie mi to nie przeszkadzało. Dużym plusem jak dla mnie jest możliwość ustawienia klasycznego wyglądu interfejsu i okien dialogowych. Aż się łezka w oku kręci :) W dodatku, podobnie jak w części pierwszej, możemy w trakcie dialogu pokazywać przedmioty z ekwipunku naszym rozmówcom. Szkoda tylko, że ciekawe i zabawne komentarze pojawiały się tylko przy niektórych przedmiotach, a przy reszcie George oznajmiał, że "to nie będzie go/jej interesować" i nawet nie chciał danego przedmiotu wyjąć z kieszeni.

Fabuła w moim odczuciu nie jest zła - wciągnęłam się w opowiadaną historię, nie przeszkadzało mi również to, że "po raz kolejny ratujemy świat". Mieszane uczucia mam jedynie co do zakończenia - nie tego się spodziewałam chyba, jakieś przekombinowane to było (znowu) i ogólnie czuję się zawiedziona. Brakowało mi również nieco humoru - jest w tej części raczej średni. Było kilka sytuacji czy hasełek które mocno mnie rozśmieszyły, ale brakowało mi przekomarzania się głównych bohaterów.Te ich wzajemne docinki wprowadzały masę zabawnych sytuacji w poprzednich częściach i szkoda, że w tej części tego zabrakło. Miło było również spotkać starych znajomych, ale i tu miałam wrażenie, że postacie potraciły gdzieś swój dawny charakterek i są trochę nijakie.
Zagadki są za to mocną stroną tej części - większość z nich rozwiązywało się naprawdę przyjemnie, czasem nawet przynosiło to sporą satysfakcję (chociaż do tej pory zastanawiam się jak udało mi się ogarnąć zagadkę muzyczną ze słuchu :P). Ale i w tej kwestii nie obyło się bez zgrzytu - zagadka z dopasowywaniem symboli była co najmniej dziwna. Wszystko to było mało czytelne i nie bardzo wiem, w jaki sposób mogłabym dopasować kilka z symboli na podstawie posiadanych danych. To chyba pozostanie dla mnie na zawsze zagadką :P
Vicek pisze:a postać Trevora sprawiła, że niejednokrotnie się uśmiałem

Trevor to bardzo ciekawa postać poboczna :D Uroczy jest i z przerażeniem patrzyłam co się z nim stanie, gdy "brał udział" w jednej z zagadek :P

Ogólnie czuję się zadowolona, a do gry siadałam z zapałem i chęcią do grania: 7-/10
Aut viam inveniam aut faciam.
Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że wymaga czasu. Czas i tak upłynie.

Awatar użytkownika
SpokoWap
Przyjaciel forum
Posty: 818
Rejestracja: 19 czerwca 2012, 16:22
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Postautor: SpokoWap » 22 sierpnia 2015, 23:27

Ciekaw jestem tylko, czy powrót do 2D nie był przypadkiem podyktowany kwestiami finansowymi (bo tak taniej), a nie chęcia powrotu do korzeni, jak byśmy pragnęli to widzieć ;) Tak czy siak, zabieg się udał, w piątego Broken Sworda grało mi się lepiej niż w trójwymiarowe edycje z numerkami 3 i 4 :) Owszem, dialogi nie mają w sobie tyle lekkości i niewymuszonego humoru co w pierwszych dwóch odsłonach, niektóre zagadki wydają się być wrzucone na siłę w celu rozciągnięcia rozgrywki, ale cała reszta zasługuje na słowa uznania. Ręcznie malowane tła w wysokiej rozdzielczości potrafią wywołać efekt "łał", fabuła przykuwa do monitora, a łamigłówki są dosyć zróżnicowane i mocno rozpięte pod względem poziomu trudności :) Pierwszy rozdział przechodzi się niemalże sam, w drugim trafiłem jednak na kilka cięższych orzechów do zgryzienia. W tym wspominaną przez Upartą Zołzę i Vicka zagadkę z symbolami, przy której niestety musiałem odblokować sobie dwie podpowiedzi :P Na plus zaliczam też występ kilku znanych z dawnych lat postaci, w tym oczywiście kozę :D Bardzo przyjemnie spędzone 15 godzin z hakiem. Czekam na więcej :)
Obecnie grane: Samorost 3 (PC), RIME (PS4)
Stacja Sto Słów - moje miejsce w sieci

Awatar użytkownika
PawelJasiak
Poszukiwacz Przygód
Posty: 459
Rejestracja: 10 kwietnia 2016, 18:58
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Postautor: PawelJasiak » 04 sierpnia 2016, 02:30

8/10. Seria wraca do formy :)

Awatar użytkownika
Shadow
Publicysta
Posty: 171
Rejestracja: 17 czerwca 2012, 00:01
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&start=40
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Broken sword: klątwa węża - ocena użytkownika

Postautor: Shadow » 15 stycznia 2018, 00:19

Ja dzisiaj ukończyłem piątą część i oceniam ją na 9/10. Mamy tutaj ładnie rysowaną grafikę, powrót postaci znanych jeszcze z jedynki (koza, Hendersonowie, Lady Piermot, kwiaciarka), całkiem długi czas rozgrywki (ukończenie zajęło mi 12 godzin), dobra i wciągająca historia. Jedyne, do czego się przyczepię, to to, że w stosunku do poprzednich odsłon jest mało epizodu z Nico. A osiągnięcie zdobyte podczas rozgrywki, tj. "pod wezwaniem kozy" spowodowało u mnie niemały chichot. Widać, że ta produkcja ewidentnie nawiązuję do dwóch pierwszych odsłon stanowczo odcinając się od trójki i czwórki. Ze swojej strony polecam zagrać w tą grę.


Wróć do „Broken sword: klątwa węża”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość