Dear Esther

Awatar użytkownika
adventurka
Administrator
Posty: 2025
Rejestracja: 16 lutego 2012, 00:23
Lokalizacja: Słupsk
Podziękował(a): 86 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 36 razy
Płeć: Kobieta

Re: Dear Esther

Postautor: adventurka » 29 czerwca 2013, 16:03

Ta historia nie jest az tak płaska, jak twierdzisz. Miałeś szczęście (bądź pecha), ze nie dostałeś w swojej rozgrywce sprzecznych komunikatów. Teraz już zbyt dobrze nie pamiętam komentarzy, które się pojawiały, ale w trakcie grania miałam wiele wątpliwości. Na przykład na pewno wiadomo, że Estera nazywała się Donnelly, a osiemnastowieczny kartograf też się tak nazywał. Czy były między nimi (może między kartografem a jej mężem) jakieś powiązania? Jeśli przyjąć, że narratorem jest mąż, to skąd ta historia o kradzieży książki z biblioteki? Skąd pomysł przybycia na wyspę? Skąd bohater wiedziałby, że ma tu szukać ducha(?) żony? Nawet jeśli przyjmiemy, że wyspa nie jest realna, to i tak przedstawione historię czwórki (albo piątki, bo jest jeszcze pustelnik) bohaterów muszą być jakoś powiązane. Myślę, że w fabule nie chodzi wyłącznie o ten watek romantyczny,ale o te powiązania. Osobiście ani kiedyś nie umiałam, ani dziś nie potrafię złożyć tej historii do kupy.

Niżej jest link do pliku pdf – spolszczonych komentarzy do gry (autor pankuleczka – spolszczenie jest/było na Steamie). Z tego zapisu wynika, że w momencie gdy gracz znajdzie się w jakimś miejscu albo dotyka konkretnego przedmiotu, program może wybrać któryś z czterech komentarzy. Czasem informacje w komentarzach się dopełniaja, czasem są sprzeczne. Właściwie wydaje się, że każde przejście gry to trochę inna historia i być może próba połączenia ich w jedną nie może się udać.

A może to jest jedna historia, która różni się szczegółami, a mamy do niej dostęp, bo wyspa to takie muzeum światów alternatywnych? Może nie patrzymy na nią oczami żadnego z bohaterów - jesteśmy po prostu sobą? Może docierają do nas fragmenty listów różnych autorów, mówiące o tym, co się zdarzyło w różnych światach, a wyspa to magiczne miejsce, gdzie te rzeczywistości się przenikają? Może tytułowa bohaterka nie jest fizycznie jedną osobą? Może w życiu każdego z bohaterów była jakaś Estera, która stała się symbolem utraconej miłości?

Komentarze w Dear Esther (zakładki można otworzyć po lewej)
Kontakt w sprawach forum: adventurka[at]przygodomania.pl

Awatar użytkownika
adventurka
Administrator
Posty: 2025
Rejestracja: 16 lutego 2012, 00:23
Lokalizacja: Słupsk
Podziękował(a): 86 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 36 razy
Płeć: Kobieta

Re: Dear Esther

Postautor: adventurka » 01 sierpnia 2014, 17:30

Sally Sparrow pisze:Jak dla mnie historia jaką poznajemy podczas eksploracji wyspy była kłopotliwa do złożenia w całość, ale nie na tyle by sobie nie poradzić (z drobną pomocą internetu).


Od dawna intryguje mnie ta gra, a teraz jeszcze intryguje mnie to, co napisałaś w wątku oceny Dear Esther :)
Kontakt w sprawach forum: adventurka[at]przygodomania.pl


Wróć do „Dear Esther”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość