The Blackwell: deception - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
1
13%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
6
75%
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
1
13%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
0
Brak głosów
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 8

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9333
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 84 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 109 razy
Płeć: Kobieta

The Blackwell: deception - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 03 kwietnia 2013, 21:53

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

Awatar użytkownika
wujo444
Publicysta
Posty: 541
Rejestracja: 08 września 2012, 21:00
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The Blackwell: deception - ocena użytkowników

Postautor: wujo444 » 03 maja 2013, 20:07

Deception poszło w stronę wyższych rozdzielczości grafiki i... wypada to słabo. Sprite'y postaci wyglądają gorzej, a pojawiające się w dialogach portrety są ok, ale brakuje im iskry. Często w tle przewijają się płaskie, nieciekawe tekstury rodem z painta, brakuje ostatnich poprawek. To na szczęście jedyna poważna wada gry. Rosangela Blackwell dostaje telefon od znajomego jeszcze z czasów pracy w cześć pierwszej, Jeremy'ego, proszącego o pomoc z artykułem ze względu na chorobę. Okazuje się ona nieco poważniejsza, bo Jeremy jest... duchem, a nam przypadnie nie dokończenie tekstu, a wyjaśnienie okoliczności jego śmierci. Fabuła jest fajna i wciągająca, chociaż rozwiązanie trochę naciągane (acz w ramach uniwersum, właściwie czemu nie). Silną stroną są dobrze napisane dialogi i postacie. Pojawia się kilka nawiązań do poprzednich części, sporo też dowiadujemy się o Joey'u. Tym razem Rosa zaopatruje się w smartfon, pozwalając graczowi na przeszukiwanie internetu w dowolnym momencie. Służy on też za notatnik, klient mail, i co zaskakującego, telefon. Najładniejszy nie jest, ale działa. Co prawda zagadek logicznych prawie nie uświadczymy, ale wróciło wiązanie ze sobą tematów. Wkurzył mnie obowiązkowy tutorial - poprzednio dało się go ominąć. Gra jest zdecydowanie najdłuższą w serii, osiągając czas gry dłuższy o połowę, a może i 2 razy. No i zostawia furtkę do kontynuacji, czyli czekam z niecierpliwością na Epiphany.

Jakość na 7,5 oczka, ale że jest dość długa, to dam pełne 8/10.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier

Awatar użytkownika
vaapku
Administrator
Posty: 882
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 08:56
Lokalizacja: Resovia
Podziękował(a): 17 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Kobieta

Re: The Blackwell: deception - ocena użytkownika

Postautor: vaapku » 12 listopada 2013, 08:55

Zagrałam w Blackwell zupełnym przypadkiem - ściągnęłam ją kiedy twig dał info o możliwości darmowego pobrania, ale właściwie nie miałam zamiaru na razie do niej zaglądać. No ale któregoś razu nie chciało mi się wstawać z łóżka i instalować jakiejś nowej gry, więc z nudów odpaliłam Blackwell. Nie spodziewałam się po tej przygodówce absolutnie niczego, co najwyżej przeszło mi przez myśl że to będzie średniak jakich wiele. Tymczasem prawie od samego początku gra bardzo mnie wciągnęła. Spodobał mi się sam pomysł (niestety nie znam poprzednich części, więc przez chwilę byłam troszkę zdezorientowana), fabuła też jest niczego sobie. Poziom trudności nie jest wysoki, choć dwa razy lekko utknęłam, bo wiedziałam co mam zrobić, tylko nie za bardzo mogłam wpaść na to, jak to zrobić.
Oprawa graficzna bardzo przypadła mi do gustu, ale jak już wspomniałam nie mam porównania do innych części, więc może rzeczywiście mogło być jeszcze lepiej.

Spodobało mi się na tyle, że zastanawiam się nad kupnem pozostałych części (już samo zastanawianie się jest z mojej strony komplementem dla tej gry, biorąc pod uwagę jak nienawidzę elektronicznej formy dystrybucji. I zapewne skończy się na samym myśleniu :D). 8/10
Tego jeszcze nie grali.
vaapku(at)przygodomania(kropa)pl

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2362
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 28 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 29 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The Blackwell: deception - ocena użytkownika

Postautor: Adam_OK » 31 stycznia 2014, 20:27

Blackwell Deception pod wieloma względami jest najlepszą grą z serii - najciekawsza fabuła, najdłuższa, najwięcej zagadek nieprzedmiotowych itp. Wszystko byłoby cacy, gdyby nie pewien zgrzyt, a mianowicie... Rosa ;) OK, wiem, że w grach Wadjeta grafika nie jest super-hiper-megawypasiona, ale po mojemu panna Blackwell w tej części wygląda gorzej nie tylko niż w poprzedniku, ale nawet gorzej niż w Dziedzictwie. Oczywiście nie mówię tu o portrecie widocznym podczas dialogów, ale o tym co widać "na co dzień". Poza tym Rosa porusza się strasznie sztywno, jakby połknęła nie tylko kij od szczotki, ale maszt z jakiegoś żaglowca. Stąd też nie mogę dać więcej niż Convergence, więc zostaje 8/10.
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
wujo444
Publicysta
Posty: 541
Rejestracja: 08 września 2012, 21:00
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The Blackwell: deception - ocena użytkownika

Postautor: wujo444 » 31 stycznia 2014, 23:05

no teraz to mam pewność że ściągasz ode mnie oceny :P
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier

Awatar użytkownika
earwig11
Przyjaciel forum
Posty: 456
Rejestracja: 19 kwietnia 2012, 22:33
Lokalizacja: Maupiti Island
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 38 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The Blackwell: deception - ocena użytkownika

Postautor: earwig11 » 27 września 2015, 13:34

Po pierwszym odpaleniu Deception miałem mieszane uczucia co do grafiki w tej grze. Połączenie czcionki hi-res z tłami w niskiej rozdzielczości wypada dosyć nieciekawie. Dodatkowo sprite'y Rosy i Joey'a wyglądają gorzej niż w Convergence, są takie małe i brzydkie, i ta animacja chodu... Tym razem ta część z serii Blackwell jest znacznie dłuższa, tak na oko zabrała mi ze 2 razy więcej czasu niż dowolna z poprzedniczek. Kilka razy też udało mi się zaciąć, mimo że to nie jest najtrudniesza gra ze studia WadjetEye. Fabularnie jest jeszcze ciekawiej, czuć, że do rozwiązania całej tej historii z rodziną Blackwell brakuje nam tylko kilku elementów układanki. Występuje dużo nawiązań do poprzednich części. Podobały mi się też zagadki dialogowe i pomysłowe wykorzystanie "umiejętności" pana Mallone. Ocena 8+. W ankiecie dam 9.

Awatar użytkownika
crouschynca
Publicysta
Posty: 542
Rejestracja: 06 września 2012, 23:51
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Kobieta
Kontakt:

Re: The Blackwell: deception - ocena użytkownika

Postautor: crouschynca » 16 lutego 2017, 23:15

Grę oceniam na mocne 7,5 w dziesięciostopniowej skali, a w ankiecie wybieram opcję "8". Deception, wzorem poprzednich tytułów z cyklu Blackwell, oferuje wciągający scenariusz z wyrazistymi bohaterami i sprawnie napisanymi dialogami (w szczególności dotyczy to rozmów pomiędzy Rosą i Joeyem). Zadania, jakim stawimy czoła, nie są zbyt skomplikowane, ale ogólnie można zaobserwować, że poziom trudności został trochę podwyższony. Przede wszystkim tym razem zabawa trwa dłużej niż w przypadku starszych odsłon. Grafika tradycyjnie przemówi do fanów pixel artu, aczkolwiek wypada słabiej w porównaniu z wcześniejszą częścią, czyli Convergence.
crouschynca.blogspot.com - blog o filmach, grach i książkach

Awatar użytkownika
Sally Sparrow
Poszukiwacz Przygód
Posty: 171
Rejestracja: 30 lipca 2014, 23:48
Podziękował(a): 1 raz
Płeć: Nieokreślona

Re: The Blackwell: deception - ocena użytkownika

Postautor: Sally Sparrow » 25 kwietnia 2017, 09:50

Wreszcie gra z tej serii jest nieco dłuższa :) Odrobinę więcej zagadek, bardziej rozbudowana fabuła, całkiem przyjemna muzyka. Graficznie mi niezbyt odpowiada, ale to nie jest bardzo ważne, bo gra się przyjemnie. Jest ten specyficzny klimat filmów noir.

8/10

Awatar użytkownika
PawelJasiak
Poszukiwacz Przygód
Posty: 347
Rejestracja: 10 kwietnia 2016, 18:58
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: The Blackwell: deception - ocena użytkownika

Postautor: PawelJasiak » 12 sierpnia 2017, 00:47

8/10

Fabularnie jak zwykle przy tej serii świetnie, zagadki też na tym samym wysokim poziomie. Jedyne co zazgrzytało to grafika. Pixelart potrafi być piękną sztuką (Thimbleweed Park), ale tutaj poszło to w złą stronę. A tak poza tym nie mam nic do dodania, po prostu trzeba przejść :)


Wróć do „The Blackwell: deception”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość