Blackwell: unbound - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
0
Brak głosów
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
4
36%
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
7
64%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
0
Brak głosów
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 11

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9958
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 103 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 120 razy
Płeć: Kobieta

Blackwell: unbound - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 03 kwietnia 2013, 21:51

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

Awatar użytkownika
wujo444
Publicysta
Posty: 541
Rejestracja: 08 września 2012, 21:00
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Blackwell: unbound - ocena użytkowników

Postautor: wujo444 » 03 kwietnia 2013, 22:56

Kontynuacja Dziedzictwa cofa akcję o 30 lat, a zatem pokierujemy ciotką Rosy, Lauren Blackwell, i to w sumie największa różnica. Podobnie jak w pierwszej części będziemy rozwiązywać problemy duchów z odejściem z tego świata, w czym pomoże nam widmo Joey'a. Tak samo będziemy manipulować tematami, ale skorzystamy z większej liczby przedmiotów. Wyszukiwarkę w komputerze zastąpiła żmudniejsza książka telefoniczna. Gra jest ładniejsza, nieco bardziej dopracowana. Bohaterowie są fajni, historia z pomysłem, czego by chcieć więcej? Może żeby była dłuższa, bo ponownie ledwo przekracza 2h...
7/10.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier

Awatar użytkownika
vaapku
Administrator
Posty: 891
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 08:56
Lokalizacja: Resovia
Podziękował(a): 17 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta

Re: Blackwell: unbound - ocena użytkownika

Postautor: vaapku » 16 listopada 2013, 23:07

O ile część pierwsza troszkę mnie rozczarowała, o tyle ta trafiła w mój gust. Ciekawa fabuła i kapitalny klimat (oprawa graficzna i muzyczna - miód na moje serce) są ogromnymi zaletami tej odsłony. Szkoda tylko, że jest taka krótka.
8/10

Przy okazji - wujo, bardzo ciekawy ten artykuł o serii, dzięki
Tego jeszcze nie grali.
vaapku(at)przygodomania(kropa)pl

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2605
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 54 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 33 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Blackwell: unbound - ocena użytkownika

Postautor: Adam_OK » 25 stycznia 2014, 11:29

Bardzo fajna, choć krótka gierka. Fabularnie wszystko OK, graficznie i muzycznie lepiej niż poprzednio; dwie grywalne postacie - można też sterować Joey'em; zagadki tylko dialogowo - przedmiotowe. Jako, że ogólnie jest lepiej, to dam o punkcik więcej, niż poprzednio - 7/10.
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
earwig11
Przyjaciel forum
Posty: 512
Rejestracja: 19 kwietnia 2012, 22:33
Lokalizacja: Maupiti Island
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 43 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Blackwell: unbound - ocena użytkownika

Postautor: earwig11 » 30 sierpnia 2015, 16:04

Trochę lepsza niż jedynka, choć nadal równie krótka. Przyznam, że nie spodziewałem się tego, że będę grał ciotką bohaterki z pierwszej części i na początku było małe WTF? Oczekiwałem, że to będzie bezpośrednia kontynuacja Legacy a tu powrót do przeszłości. Bynajmniej nie jest to wadą. 7/10

Awatar użytkownika
crouschynca
Publicysta
Posty: 597
Rejestracja: 06 września 2012, 23:51
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Kobieta
Kontakt:

Re: Blackwell: unbound - ocena użytkownika

Postautor: crouschynca » 28 stycznia 2017, 17:46

Kolejna udana część serii, będąca tym razem prequelem, gdzie duch Joey Mallone towarzyszy dla odmiany ciotce Rosy – Lauren Blackwell. Wprawdzie bardziej polubiłam bratanicę bohaterki Unbound, ale dobrze było poznać bliżej również i tę kobietę, zwłaszcza że nie można jej odmówić wyrazistej osobowości. Zresztą kreacja pozostałych postaci także nie zawodzi, podobnie jak cała fabuła. Produkcja ta nie jest długa ani trudna, lecz potrafi wciągnąć pod kątem rozgrywki. Cieszy ponadto fakt, iż Joey jest wreszcie grywalnym bohaterem z prawdziwego zdarzenia. Co do oprawy audiowizualnej, na szczególne wyróżnienie zasługuje tutaj jazzowy soundtrack z racji ścisłego powiązania ze scenariuszem, który zawiera wątek śmierci muzyka, poruszającego się właśnie w obrębie tego gatunku. Moja ocena to mocne 7/10.
crouschynca.blogspot.com - blog o filmach, grach i książkach

Awatar użytkownika
Sally Sparrow
Poszukiwacz Przygód
Posty: 207
Rejestracja: 30 lipca 2014, 23:48
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634&p=57751#p57751
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Nieokreślona

Re: Blackwell: unbound - ocena użytkownika

Postautor: Sally Sparrow » 21 kwietnia 2017, 16:23

Odczucia mam podobne jak przy pierwszej odsłonie cyklu. Mocno amatorska, ale czuć że twórcom "się chciało". W pierwszej części momentami irytowała mnie muzyka, tym razem jest lepiej. Jazzowa ścieżka dźwiękowa wprowadza widza w klimat rodem z filmów noir. Gra ciut lepsza od poprzedniczki, ale wciąż za krótka.

7/10

Awatar użytkownika
PawelJasiak
Poszukiwacz Przygód
Posty: 463
Rejestracja: 10 kwietnia 2016, 18:58
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Blackwell: unbound - ocena użytkownika

Postautor: PawelJasiak » 12 sierpnia 2017, 00:40

7/10

Lepsza od poprzedniczki, ale to jeszcze nie to, co mamy zaserwowane w części trzeciej, czwartej i piątej. Niemniej jednak fakt, że głównym bohaterem uczyniono "Auntie Lauren" jest bardzo klimatyczny i dodaje niesamowicie koloru całej opowieści.

Awatar użytkownika
Szczery
Publicysta
Posty: 216
Rejestracja: 11 stycznia 2016, 21:02
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?p=45388#p45388
Podziękował(a): 6 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Blackwell: unbound - ocena użytkownika

Postautor: Szczery » 27 kwietnia 2018, 21:57

Czym sobie najlepiej osłodzić niesmak po tak gwałtownym skończeniu dobrze zapowiadającej się zabawy z The Blackwell Legacy? Drugą częścią, rzecz jasna! Pierwszym co mi się rzuciło w uszy po włączeniu gry, to rozczarowanie faktem, że zmienili aktorkę głosową głównej bohaterce. Myślę sobie "dlaczego?" Nie chciała grać, czy sami z niej zrezygnowali, bo stwierdzili, że gra lepiej się sprzeda z bardziej 'uroczo-dziewczęcym' głosem głównej bohaterki? Jeśli faktycznie ulegli krytyce z tego powodu to przykro musiało wyglądać podziękowanie pierwszej aktorce...". Tyle zdążyło przemknąć przez mą głowę myśli, a tu patrzę, lata 70. Czyli ciotunia Lauren na tropie duchów! Nic nie mogło mnie bardziej do tej gry zachęcić, toteż szybko wsiąknąłem na całego, w czym pomagała też na pewno dobrze napisana chemia między bohaterami, ta wyszczekana, wciąż dogryzająca sobie dwójka mogłaby spokojnie na pewno cały własny cykl pociągnąć (ale spokojnie, daję jeszcze szansę Rosangeli). Graficznie nie czułem jakiejś większej poprawy, a w ucho bardziej mi wpadała muzyka niewykorzystana (choć gdybym usłyszał OST w mniej 'retro' wersji, to pewnie bardzie by mi się spodobał), ale historia była świetna, niejednoznaczna, tajemnicza, zwiastująca sporo do wyjaśnienia w kolejnych częściach. Gra tym razem również okazała się krótka, ale byłem już na to przygotowany, a też było chyba jednak więcej treści i lokacji w porównaniu z Legacy. I choć za tę nieszczęsną krótkość powinienem dać grze 7/10, to jednak nie potrafię się zmusić po tym, gdy miałem przy niej taką dobrą zabawę. 8/10.

A teraz bardzo przepraszam, ale muszę coś zrobić z grubawym duchem stojącym na gzymsie. Pora na Blackwell Convergence ;)
Aktualnie grane:
Rogue Galaxy
Tex Murphy - Martian Memorandum
Murdered: Soul Suspect

Awatar użytkownika
DirkPitt1
Poszukiwacz Przygód
Posty: 257
Rejestracja: 08 lipca 2015, 13:42
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Blackwell: unbound - ocena użytkownika

Postautor: DirkPitt1 » 04 maja 2018, 13:15

Kolejna część Blackwell rzuciła mnie niespodziewanie w przeszłość i pozwoliła poznać ciocię Lauren. Jej śledztwo podobało mi się bardziej niż pierwsze śledztwo Rosy. Zauważyłem też leciutką poprawę w grafice. Ścieżka dźwiękowa z jazzowymi kawałkami również bardziej wpada w ucho niż w Legacy. Niestety gra wciąż jest strasznie krótka. 7+
Ostatnio ukończone: Broken Age, Fran Bow
W trakcie: Primordia,
W planie: The Whispered World, Police Quest


Wróć do „The Blackwell: unbound”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość