Uninvited - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
0
Brak głosów
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
0
Brak głosów
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
0
Brak głosów
6. Mogłaby być troszkę lepsza
1
100%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 1

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 81 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 103 razy
Płeć: Kobieta

Uninvited - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 27 lutego 2013, 12:12

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

qwerty
Publicysta
Posty: 1085
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Uninvited - ocena użytkowników

Postautor: qwerty » 02 marca 2013, 15:53

Druga w kolejności gra zrobiona na enginie MacVenture. Jeżeli chodzi o kwestie techniczne, mechanikę środowiska to niczym się nie różni od poprzedniej gry, dlatego zainteresowanych zapraszam do tematu o Deja Vu 1. Także pod względem grafiki i muzyki nie ma znaczących różnic.

Niniejsza produkcja jest trudniejsza od wspomnianej gry. Przede wszystkim cała gra jest teraz jedną wielką czasówką. Trzeba ją przejść, zanim główny bohater zostanie pochłonięty przez siły ciemności (stanie się jednym z nich). Jest więcej sytuacji, gdzie można zginąć, ale zawsze są w tym samym miejscu (brak losowości). Bardzo dużym utrudnieniem jest "zaimplementowanie" udźwigu bohatera. Jest to bardzo frustrująca cecha gry. Polega to na tym, że w przeciwieństwie do Deja Vu 1, nie da się wszystkiego, co nie zostało przymocowane do ziemi, wziąć do kieszeni. Możemy mieć w inwentarzu kilka ciężkich/dużych przedmiotów lub trochę więcej małych. Gra jest tak skonstruowana, że nigdy nie wiadomo, co może się przydać w przyszłości, dlatego bardzo często gracz będzie przenosił rzeczy z miejsca na miejsce, wracał do pozostawionych itd. Przypomnę tylko, że jest bardzo dużo niepotrzebnych przedmiotów, które można podnieść. Jednakże w przeciwieństwie do Deja Vu 1, gdzie zazwyczaj było oczywiste, co jest ważne, a co nie, tutaj sprawa ma się zupełnie inaczej. Nie raz przedmiot, który będzie się wydawał niezwykle ważny dla fabuły/problemu okaże się bezużyteczny.

Przejdźmy do fabuły. Odzyskujesz przytomność w rozbitym na drzewie samochodzie, w okolicy żywej duszy, nieopodal stoi dom. Zauważasz, że w samochodzie nie ma młodszego brata, z którym wyjechałeś na przejażdżkę. Myśląc, że udał się do najbliższej posiadłości po pomoc, kierujesz tam swoje kroki. Po przekroczeniu progu domostwa, drzwi zatrzaskują się na głucho i twoim zadaniem jest teraz nie tylko znaleźć brata, ale także uciec z niegościnnego miejsca (przeżyć).

Wady:
- nie można nieść wszystkiego (Ktoś szuka realizmu w grach? Zapraszam.)
- nieintuicyjne używanie niektórych przedmiotów (chodzi mi głównie o zamknięte fiolki, buteleczki, itp. – ja rozumiem, że w rzeczywistości najpierw otwieramy, potem używamy, ale – na bogów – nie jest to ani oczywiste, ani intuicyjne)
- czasami brakuje hotspotów (na szczęście tylko w 2-3 miejscach)
- targam z sobą ciężki topór, a nie mogę rozwalić drewnianych drzwi, wtf?
- efekty dźwiękowe burzy (nawet nie wiecie jak to jest irytujące, gdy co chwila słychać odgłos pioruna x3, i dopiero jak ostatni ucichnie wyświetla się opis – do tego momentu myszka jest nieaktywna, trzeba czekać na ten przeklęty tekst)

Mimo wszystko nie było tak źle.

6/10
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower


Wróć do „Uninvited”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość