Déjà vu 1: a nightmare comes true - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
0
Brak głosów
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
0
Brak głosów
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
1
100%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
0
Brak głosów
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 1

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9618
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 97 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 113 razy
Płeć: Kobieta

Déjà vu 1: a nightmare comes true - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 27 lutego 2013, 12:22

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

qwerty
Publicysta
Posty: 1104
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Déjà vu 1: a nightmare comes true - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 28 lutego 2013, 21:55

Jest to pierwsza produkcja wykorzystująca autorski engine „MacVenture” firmy ICOM Simulations wzorowany na systemie operacyjnym Maca zbudowanym na „okienkach” (dłuuugo przed Windowsem). Interfejs gry został podzielony na 6 części (ekran główny, opis, inwentarz, komendy akcji, obrazek przedstawiający głównego bohatera i mini-mapa), których wielkość i położenie na ekranie można zmieniać w dowolny sposób. Sporo znalezionych przedmiotów ma swoje „okienka” pokazujące, co się znajduje w ich wnętrzu (list, szuflada), np. pistolet ma „okienko” imitujące magazynek. Mimo że podczas rozgrywki znajdziemy dużo niepotrzebnych rzeczy, nie jest to wadą, gdyż gra nie ogranicza gracza liczbą/wagą przedmiotów, której nie można przekroczyć. Innymi słowy można zbierać wszystko, co nie jest przytwierdzone do podłoża (w przeciwieństwie do kolejnej gry autorów, ale o tym w innym temacie forum). Poza tym zawsze można wyrzucić zbędny obiekt na "ulicę". Sterowanie głównie odbywa się za pomocą myszki metodą „drag&drop”, klawiatury używa się jedynie do wpisania kodu do sejfu i podawania adresu docelowego taksówkarzom. Teoretycznie można rozmawiać z każdą napotkaną postacią, ale jeszcze nie było nikogo komu udałaby się sztuka uzyskania informacji od NPC-a bez zapłacenia mu (a więc z wykorzystaniem komendy „Speak”). Twórcy nie wykorzystali szansy poszerzenia tzw. „background feeling”, jakie daje ta opcja. Autorzy nie popisali się także, implementując całkowicie bezużyteczną komendę w menu („Consume”).

Dobrze, dobrze, ale o czym jest ta gra? Budzisz się w kiblu z wielkim guzem na głowie i... niczego nie pamiętasz. Twoim zadaniem jest przypomnieć sobie kim jesteś, co się zdarzyło ostatniej nocy i odpłacić osobom, którzy doprowadzili cię do takiego stanu. Fabuła jest prosta, ale odkrywanie jej sprawia niemało satysfakcji.

Zanim przejdę do wad, napiszę o kilku cechach niniejszej produkcji, które dla niektórych będą grać-albo-nie-grać:
1) Śmierć czyhająca na każdym kroku, w większości przypadków losowa. Pocieszę, że prawie zawsze można uciec spod kosy Żniwiarza poprzez odpowiednią reakcję (czasami wymagany jest konkretny przedmiot).
2) Czasówka. Wiąże się z punktem pierwszym. Od samego początku gry do mniej więcej połowy to istny wyścig z czasem.
Spoiler:

3) Gotówka. Niestety gracz nie ma portfela bez dna i pieniądze szybko się kończą. Można zagrać w jednorękiego bandytę, ale wygrać można tylko RAZ. Płacimy głównie taksówkarzom.

Mam grze do zarzucenia jedną rzecz, przez którą zaciąłem się na dłuższy czas.
Spoiler:
Zarzucam grze, że w tym jednym momencie nie dostarcza graczowi pełnej informacji co widzi na ekranie (albo grafika jest nieczytelna)

Screeny są z remake’u na Windows 3.1 i w niego polecam zagrać. Wersja pod DOS-a jest praktycznie niegrywalna (za względu na okropną, nieczytelną niebiesko-różową grafikę CGA i małe hotspoty). Pod względem warstwy dźwiękowej gra nie ma niczego do zaoferowania. Przez całą rozgrywkę towarzyszy graczowi cisza przerywana sporadycznie przez efekty dźwiękowe.

7/10
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP), 2400 A.D.
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life 2: Episode 2
Akcja: Tokyo 42
Logiczna: Babel Tower, Antichamber


Wróć do „Déjà vu 1: a nightmare comes true”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość