Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Porozmawiaj o grach, o których nikt nie mówi adventure
Awatar użytkownika
Dynia
Publicysta
Posty: 101
Rejestracja: 22 marca 2014, 21:13
Lokalizacja: Polska południowa
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: Dynia » 04 kwietnia 2014, 15:28

Hej, wszystkim fanom łowiectwa polecam nowy tytuł (z marca 2014) Cabeli, (bez bulwersu, to gra zupełnie inna od poprzednich głupkowatych i żenujących "shooterów" tej firmy),
pt. Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts, jest dostępny na Steam, klucz steamowy można także kupić np. na Allegro za ok 50 zł.

Słowem wstępu, wrzeszczących "ekologów", którzy pojęcia nie mają o funkcjonowaniu lasu czy zwierzyny oraz kulturze łowieckiej i znaczeniu łowiectwa dla natury we współczesnym świecie, za to chętnie przykuliby się łańcuchem do drzewa pragnę uspokoić, że łowiectwo to piękna, wielowiekowa tradycja (żaden sport) zakorzeniona głęboko w sercach wielu osób, dla których natura jest naprawdę bliska.
Nie kto inny niż myśliwi we współpracy z leśnikami, pomagają zwierzętom, walczą z dotykającymi je chorobami, dbają o ich przetrwanie (wspomniana gospodarka leśna), budują karmniki,
(sam chyba w życiu od wieku ok 10 lat , kiedy z ojcem zacząłem brać udział w życiu łowieckim, postawiłem ze 40 bud dla bażantów itp. podobną liczbę paśników, porozwieszałem setki lizawek etc., chociaż od kilkunastu lat na "prawdziwe" polowania nie uczęszczam, najwyżej z aparatem) itd.
Co do kultury to łowiectwo obejmuje bogatą literaturę, prawo, miliony wspaniałych opowieści, bogatą tradycję muzyczną (m.in. piękne grane "sygnały"), sztukę układania psów,wiedzę rusznikarską,umiejętności strzeleckie, szeroką wiedzę o przyrodzie, wspaniałe malarstwo i rysunek,charakterystyczną gwarę, potężną sztukę kulinarną, sztukę wabienia (np. na muszli) która sama w sobie starczyłaby na pokaźną książkę, oraz jest i zawsze powinno być ogromną lekcją etyki oraz szacunku dla natury.
To wielka i wspaniała przygoda oraz ogromna odpowiedzialność.

http://steamcommunity.com/app/247770

Obrazek

Ostatnia dobra gra łowiecka w jaką miałem okazję zagrać to Deer Hunter 2005, The Huntera pomijam milczeniem bo polowania w prawdziwym świecie są tańsze (do tego spierniczony system hit boxów itd., konieczność bycia online, masa mikro-transakcji).
Gra w fantastyczny sposób łączy realizm i gameplay, oferuje cztery potężne rejony USA i genialnie zaprojektowane, olbrzymie mapy.
Po krótkim wprowadzeniu, które ma linearny charakter krótkiego tutoriala, kończy się trzymanie za rączkę i zostajemy wypuszczeni na głębokie wody. Szeroki wachlarz sprzętu oraz zwierzyny zapewni
ciekawe polowania (łosie , karibu, lisy, dziki, jelenie, niedźwiedzie czarne i Grizzly, zające, bażanty, kaczki, kojoty, jelenie wapiti, kozły etc.).
Obszar podzielono na cztery wielkie terytoria USA, południowy zachód, północny wschód, północny zachód oraz południowy zachód. Różnią się one klimatem, występującą zwierzyną oraz designem map a także charakterystyką polowań. Mapy zrealizowano perfekcyjnie, teren jest zróżnicowany, idąc przez las co rusz odkrywamy niewielkie wąwozy wypełnione kwieciem, masę pagórków,
malutkie stawy i duże jeziora, strumyki oraz wodospady, gospodarstwa, pola uprawne, rzeźba terenu jest naprawdę wspaniale zaprojektowana.
Towarzyszą nam przy tym tak perfekcyjne odgłosy jak podczas prawdziwej wyprawy do lasu, czy na łono natury. Są one do tego stopnia idealnie zrealizowane, że odkręcając głośność na maksimum, np. w lesie i odchodząc od komputera czy przełączając się na inną aplikację mamy wrażenie znajdowania się pośrodku lasu.
Grafika jest zrealizowana w niesamowicie plastyczny sposób, towarzyszą nam zmiany pór dnia, listowie, kora drzew, roślinność, tekstury i ich dobór, wszystko to daje idealne złudzenie żyjącego ekosystemu, zwłaszcza gdy idąc przez łąkę podrywa się stadko kogutów bażantów wraz z kurami.
Zwierzyna w obrębie danego terenu, podzielonego na kilka ogromnych map zachowuje się bardzo realistycznie. Płoszą ją odgłosy wydawane przez szarpiącą krzaki kurtkę, zbyt głośny chód,
zapach człowieka (warto obserwować kierunek wiatru), ale to co stanowi o wartości wysokiej oceny jej zachowania to podobnie do prawdziwego zrealizowana struktura potrzeb. Np. jelenie, w chmarach (struktura grup jest losowa, czasami jest to kilka łań i pojedyńczy byk lub kilka młodszych byczków organistów prowadzonych w grupie łań z licówką na czele), bądź samotnie w zależności od określonej pory dnia udają się na wypoczynek w leśnej gęstwinie, wędrują na żer lub do wodopoju. Z kolei widok dzików radośnie schładzających się w zagubionym leśnym bajorze po powrocie z buchtowiska z towarzyszącym mu chrumkaniem, podobnie jak w realu wywołuje uśmiech, trzeba dodać że skóra zwierząt została oddana niemal idealnie, a wygląd gwizdu u dzika jest dosłownie wyjęty z reala.
Do tego gra oferuje możlwość "podejrzenia" niektórych bardzo trudnych do spotkania zwierząt jak np. będące samotnikami i zwierzętami wędrownymi (przemierzającymi setki kilometrów) majestatyczne łosie . Tutaj możemy spotkać je np. z klępami na bukowisku.
Podobnie jak w rzeczywistości, skoro o dzikach była wyżej mowa, ranny odyniec czy locha potrafią potężnie załatwić nieostrożnego i nieskutecznego strzelca ze zgonem włącznie (szable dzików, z łatwością rozpruwają np. udowe tętnice o czym paru myśliwych miało okazję się przekonać).
Zestaw zwierząt niebezpiecznych dopełniają łosie, oraz dwa gatunki niedźwiedzi.
Poza tym wspomniana różnorodność i naprawdę fajnie zrealizowana losowość występowania zwierzyny sprawia, że każde polowanie jest inne od poprzedniego a znajomość danego terenu łowieckiego owocuje dokładnie jak w rzeczywistości.
I tym sposobem dochodzimy do strzelania, najmniej "porywającej" części łowiectwa.
Pod tym względem grę zrealizowano niemal perfekcyjnie, do tego posiada w tym zakresie podobnie jak w poprzednich walory edukacyjne. Myślący o prawdziwym polowaniu dowiedzą się np. (poglądowo i ogólnie ale jednak) o strzałach "na komorę" , o nie uszkadzaniu tuszy o etyce strzelania, prawidłowym doborze amunicji, strefach trafień, o położeniu zwierzyny "w ogniu",
kalibrach używanych w broni myśliwskiej itd.
Zwierzynę musimy podnieść, czyli idąc po śladach farby odnaleźć upolowaną sztukę. Podobnie odnajdując tropy zwierzyny możemy śledzić jej ruchy, czy dojść do niej.
Wielkim ułatwieniem w samym strzelaniu, przy tym ciekawym aspektem edukacji strzeleckiej, jest możliwość podejrzenia toru lotu danej kuli (wraz ze statystyką spadku mocy, prędkości, penetracji) wykonane w formie od opuszczenia lufy po punkt trafienia (z możliwością pauzy) obrazujące w formie "prześwietlenia" drogę pocisku wewnątrz zwierzęcia.
Jest to rzecz w prawdziwym łowiectwie niezwykle ważna, decydująca o cierpieniu zwierzęcia a także nieraz o możliwości podniesienia zwierzyny i bezpieczeństwie otoczenia (ranny dzik, np. 500kg odyniec z poważnie uszkodzonymi narządami potrafi nieraz przebiec kilkaset metrów, lub zwyczajnie w przypadku dostania na tzw. "miękkie" ujść sobie i żyć wiele lat w pełnym zdrowiu).
Owo prześwietlenie w połączeniu ze świetnie zobrazowanym procesem składania się do strzału (na co ma także wpływ postawa, możemy być na stojąco, przykucnięci, leżeć, siedzieć (przyłożenie, wstrzymywanie oddechu, ruchomy krzyż, przewidywane miejsce uderzenia, rozrzut) jest jednym z bardziej atrakcyjnych elementów programu, pomyślano nawet o efektach optycznych w lunecie/ lornetce,np. przy gwałtownych ruchach lunetą mamy efekt znany z rzeczywistości, częściowego zaciemniania niektórych stref lunety .
Takiego strzelania nie było w żadnym tytule (podobny motyw wykorzystano w grze Sniper Elite ale jednak zrealizowano go po łebkach i w zupełnym oderwaniu).
Mamy tutaj także ambony (tradycyjne "przy polne" jak i wolno stojące krzesełka), stanowiska na drzewach, standy maskowane, wabiki, rozmaitą optykę itd.

Wszystkie wyżej opisane cechy tej gry, oraz masa innych o których już nie mam czasu wspominać jak np. polowania otwarte, polowania tematyczne, ciekawe porady kilku znanych w Stanach myśliwych, system rankingowy, otwarta struktura gry, fantastycznie zrealizowane łucznictwo sprawiają, że jest to obecnie najatrakcyjniejsza gra łowiecka na PC.
Wielbicieli "realizmu" spod znaku The Hunter jak i opisywanego czy innych tytułów pragnę także od razu pogodzić, ponieważ to tylko gry i każda z nich nie ma porównania do prawdziwych łowów, o strzelaniu nie wspominając.

Tytuł gorąco polecam, być może ktoś z młodszego pokolenia zainteresuje się łowiectwem i dołączy do wielkiej łowieckiej rodziny.

Jedynie szkoda, że twórcy takich tytułów nie decydują się na załączenie do gry ciekawych multimedialnych encyklopedii, które temat łowiectwa, przyrody i ich wzajemnego oddziaływania
pokazałyby młodym ludziom, lub zwyczajnie osobom zainteresowanym tym tematem.

Darz bór!

Trochę skrinów:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 04 kwietnia 2014, 20:31 przez Dynia, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 289
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: NajPhil » 04 kwietnia 2014, 18:24

Nie cierpię myśliwych! Głównie takich, którzy uważają to za sport. A w szczególności takich, którzy idą na te łowy uzbrojeni w cholerny karabin z lunetką. Jeszcze by może załadowali pociski samonaprowadzające. Jak ma być to coś ekscytującego, to powinno się iść z łukiem na niedźwiedzia - wtedy szanse są bardziej wyrównane. Mam niestety kilku amerykańskich rednecków wśród znajomych na fejsie. To fajni ludzie, ale nieraz ciężko mi przełknąć niektóre ich zdjęcia ze zdobyczami. Inna sprawa, że oni nie polują dla zabawy, tylko dla mięsa. No i kwestia broni jest tam zaskakująca, niby człowiek o tym wie, choćby z samych filmów, ale tak liberalny stosunek do posiadania uzbrojenia za każdym razem mnie zaskakuje. Mój kolega ostatnio wrzucił post, w którym szukał karabinu kaliber 22 dla dziewięcioletniej córki. Dostał kilka ofert i się w końcu dogadał z facetem, w zamian za kosiarkę do trawy. :)
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
twig
Przyjaciel forum
Posty: 1423
Rejestracja: 25 lutego 2012, 12:41
Podziękował(a): 18 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 32 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: twig » 04 kwietnia 2014, 18:35

NajPhil pisze:No i kwestia broni jest tam zaskakująca, niby człowiek o tym wie, choćby z samych filmów, ale tak liberalny stosunek do posiadania uzbrojenia za każdym razem mnie zaskakuje. Mój kolega ostatnio wrzucił post, w którym szukał karabinu kaliber 22 dla dziewięcioletniej córki. Dostał kilka ofert i się w końcu dogadał z facetem, w zamian za kosiarkę do trawy. :)

Bo strzelaniny w szkołach są spowodowane przez gry komputerowe pełne przemocy :E
Hurra i wciąż szukasz dziur
Gram: ---
Niedawno ukończyłem: Anna's Quest
W sprawach PrzygodoManii piszcie na twig(małpa)przygodomania(kropka)pl
Przygodomania - z miłości do przygodówek. Wszystko o przygodówkach: solucje, recenzje, galerie, łatki, zapisy z gier

Awatar użytkownika
Dynia
Publicysta
Posty: 101
Rejestracja: 22 marca 2014, 21:13
Lokalizacja: Polska południowa
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: Dynia » 04 kwietnia 2014, 19:54

NajPhil, myśliwy myśliwemu nie równy. Jak wszędzie tak i w tej grupie znajdziesz wiele negatywnych przykładów.
Ale czemu nie cierpisz łowiectwa? Mięsa nie jadasz? Zabijanie zwierząt w rzeźni jest bardziej humanitarne? Mięso powstaje w markecie?
Myśliwi jak pisałem wyżej to nie tylko zabijanie, wręcz przeciwnie, to cała potężna łowiecka kultura, tradycja oraz etyka a przede wszystkim to m.in. praca we współpracy z leśnikami nad utrzymaniem zwierzyny przy życiu.
Trzeba też odróżnić prawdziwego myśliwego od zwykłego kłusownika/mięsiarza.
Nie każdy do braci łowieckiej się nadaje i nie każdy myśliwym może zostać, co więcej wśród np. polskiej braci łowieckiej od zawsze znajduje się wielka grupa wybitnych ludzi ze świata nauki, kultury i sztuki, prawa, medycyny,polityki itd.
To zdecydowanie nie jest grupa jakiś "rednecków" żyjąca w alternatywnej rzeczywistości :) .
Ale dla wielu osób łowiectwo to niestety tylko stereotypy powielane przez wszelkiego rodzaju oszołomstwo "zielonych" czy ludzi naturę znających jedynie z obrazków.
Zapewniam Cię, że najbardziej ekscytujący w łowiectwie jest kontakt z naturą i setki innych rzeczy a nie samo odławianie zwierzyny.
Dla poszerzenia horyzontów linkuję stronę Polskiego Związku Łowieckiego http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www
Tak czy siak nie zamierzam przekonywać, bo każdy ma prawo do własnych poglądów.
Ostatnio zmieniony 04 kwietnia 2014, 20:13 przez Dynia, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 289
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: NajPhil » 04 kwietnia 2014, 20:11

"Żrem" mięso i popijam piwem. Niestety w tak małym ekosystemie jak puszcza, nie można pozostawić sprawy naturze. Potrzebna jest kontrola populacji zwierzęcej i stąd odstrzeliwanie niektórych sztuk i to jest w porządku. Tylko jak duże są to tak naprawdę potrzeby przerzedzenia stada? Kilka sztuk rocznie i tyle. Wszystko inne to radosna zabawa, traktowana jako świetna rozrywka kolesiów, którzy robią sobie zawody w ilości ustrzelonych lisów za pomocą snajperki. Albo jak ostatnio czytam o polowaniach w Libanie na bociany, to mi się normalnie załącza tryb jihad i mordowałbym wszystkich tych baranów, ganiając ich po lesie z moją bojową patelnią zagłady.
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
Dynia
Publicysta
Posty: 101
Rejestracja: 22 marca 2014, 21:13
Lokalizacja: Polska południowa
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: Dynia » 04 kwietnia 2014, 20:20

E tam, no właśnie myśliwi nie polują od tak sobie i nie odławiają zwierzyny wg własnego widzimisię.
Każde koło łowieckie gospodaruje (czyli nie tylko odławia ale przede wszystkim dba o zwierzęta, ich zdrowie, dostępność pożywienia, chroni przed kłusownictwem usuwając wnyki etc. etc.) na własnym terenie, najczęściej w porozumieniu ze sprawującym opiekę nad tym samym obszarem leśniczym etc. ma określoną, zalezną od wielu czynników liczbę sztuk do odłowienia i tyle, ogólnie mówiąc.
Wybryki na zasadzie wolnej amerykanki to zwykłe przestępstwa i jako takie są ścigane karnie. Każdy odstrzał jest odnotowywany w dokumentach koła i zgłaszany u łowczego czyli szefa danego koła.
Przez wiele lat ani raz nie spotkałem się z zawodami w odstrzeliwanie, czy radosnymi harcami z karabinem, tacy ludzie na ogół nie mają pozwolenia na broń a jeżeli już się trafią jakimś cudem to szybko ponoszą konsekwencje. Także naprawdę nie róbmy z łowiectwa jakiejś zbrukanej zabawy dla zepsutych kretynów ;).
Łowiectwo w Polsce normuje specjalna ustawa Prawo łowieckie, oraz szereg towarzyszących jej przepisów i norm, w tym dotyczących broni palnej, gospodarki łowieckiej itd.
W żadnym stopniu nie jest to ot takie sobie chodzenie i zabijanie.
Wszędzie zdarzają się jakieś patologie ale w tej dziedzinie jest ich naprawdę niewielki procent, zwłaszcza w Polsce.

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 289
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: NajPhil » 04 kwietnia 2014, 20:46

Może i tak, może moje postrzeganie świata jest dziwne. Może stosuję podwójną moralność. Ale raz upolowałem kaczkę. Poszedłem sobie nad Narwią postrzelać z mojej śrutówki do tarczy. Wiatrówka jak się patrzy, specjalnie gwintowana, z mocniejszą sprężyną, z energią pocisku prawie 21 dżuli (w Polsce legalnie można kupować do bodajże 17J). Dziewczyna kopie niczym Chuck Norris. I jak tak sobie mierzyłem do tej tarczy z tyłu poderwała się kaczuszka. Mój instynkt zadziałał, atawistyczny tryb łowcy spowodował, że poderwałem lufę i wypaliłem nawet się nad tym nie zastanawiając. A później musiałem ją dobić. Rzygając przy tym i przełykając łzy. Długo po tym miałem moralnego doła, a i do dziś mi się robi przykro, gdy to wspominam.

Po prostu nie rozumiem, co jest fajnego w zabijaniu zwierząt. Tak, jem mięso i tak, wiem jak to wygląda w rzeźni. Ale czerpanie przyjemności, satysfakcji, podniety z polowania, Z własnoręcznego odbierania życia istotom, które w żaden sposób nie mogą się obronić. Trzeba mieć do tego specyficzną osobowość i iście pragmatyczne podejście do życia. A ja nawet nie jestem "zielony", ba, sam nie cierpię tych oszołomów.
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
jarecki83
Publicysta
Posty: 806
Rejestracja: 12 sierpnia 2013, 01:47
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: jarecki83 » 04 kwietnia 2014, 21:11

Słabo się w tym temacie orientuję, ale po pierwsze za miękki jestem, żeby strzelać do zwierząt, nawet na ekranie komputera. Po drugie nie widzę w tym sensu. Po trzecie nie pojmuję jak komuś może sprawiać frajdę gra oparta na wyrządzaniu krzywdy zwierzętom :bezradny: Mam znajomka, pokręcony koleś, opowiada zawsze ile to śrutu przyjął dzik zanim się wykończył. Podnieca się przy tym jakby wygrał w totka. Ale on od zawsze znęcał się nad zwierzętami. Faktycznie, trzeba mieć do tego odpowiedni charakter, już nie powiem jaki, bo same niecenzuralne słowa mi się cisną na usta :|

Awatar użytkownika
Xantia
Przyjaciel forum
Posty: 895
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:15
Lokalizacja: mała Wielkopolska
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: Xantia » 04 kwietnia 2014, 23:00

Pewnie, że najlepiej iść na łowy z lornetką. Mieszkam przy samym lesie i często korzystam z ambon dzięki którym jestem ukryty i mogę ze spokojem obserwować. W zeszłym roku z 10 m ode mnie przeleciał żuraw, później dwie sarny przyszły do wodopoju, a na końcu pojawił się jeleń z ogromnym porożem. No bajka :) ogromna polana w środku lasu. Też nie lubię zabijania ale zdarzają się wściekłe psy czy lisy, które stanowią zagrożenie i wtedy to jedyne wyjście. Czasami jest nadmiar zwierzyny jak np. dziki, które robią szkody na polach albo kormorany (są pod ochroną z wyjątkami), których odchody niszczą drzewa. Potrafią tak przetrzebić ryby w jeziorze, że nie ma już za bardzo co łowić. Bobry też się nieźle namnożyły. Ostatnio wybrałem się na wycieczkę wokół jeziora położonego w lesie i widziałem sporo śladów ich bytowania. Żeremia i sporo drzew pościnanych ale taka już ich natura i są pod ochroną. Czytałem, że ich działalność jest bardzo pozytywna z punktu widzenia człowieka. Cytuję: W obrębie siedlisk bobrowych zwiększa się różnorodność biologiczna. W wyniku podwyższania się poziomu wody przy tamach i wycinania drzew przez bobry, zmienia się struktura i skład gatunkowy roślinności. Z czasem zaczyna dominować warstwa krzewów, odtwarzane są naturalne zespoły zaroślowe wierzbowo- brzozowe oraz zespoły leśne grądów, olsów i łęgów. Bogatsza staje się strefa runa z gatunkami światłolubnymi traw i ziół. W ten sposób powstaje szeroki pas przejściowy między dwoma ekosystemami (ekoton). Nie zamarzające do dna stawy bobrowe sprzyjają również odtwarzaniu się populacji wydry. Stawy bobrowe mają również bardzo duże znaczenie dla ptactwa wodnego. W związku z występowaniem rozbudowanej strefie ekotonowej, obecności martwych drzew i wysepek stwarzane są odpowiednie warunki do gniazdowania. Koniec cytatu :) Wracając do łowiectwa to mam mieszane uczucia ale nie jestem jego przeciwnikiem. Jeżeli jest tak jak pisze autor tematu i nie ma tutaj działania rabunkowego tylko jest głównie wspomagające (np. paśniki podczas mroźnej zimy) to dlaczego nie. Jeszcze opiszę jaką miałem inną przygodę. Szedłem przez las pod wiatr nie czyniąc wielkiego hałasu :) i to o mało mnie nie zgubiło. Jakieś 5 metrów przede mną wyprysnęła olbrzymia łania. Tak na oko mogła ważyć ze 150kg. Gdyby wpadła na mnie to nie wiem czy bym się pozbierał :D Przestrzegam więc przed zbyt cichym poruszaniem się. Lepiej żeby zwierzęta szybciej usłyszały i nie gnały w panice na oślep bo może się to źle skończyć dla jednej lub drugiej strony. Może jeszcze ktoś się podzieli swoimi opowieściami z lasu. :)

Awatar użytkownika
Dynia
Publicysta
Posty: 101
Rejestracja: 22 marca 2014, 21:13
Lokalizacja: Polska południowa
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: Dynia » 04 kwietnia 2014, 23:38

No widać wg Was wszyscy myśliwi to pokręceni sadyści o zaburzonym charakterze i psychice, na szczęście w rzeczywistości jest zupełnie inaczej.
Szkoda, że tak to odbieracie, ale nie będę się powtarzał że polowanie nie wzbudza u normalnych myśliwych sadystycznej przyjemności, odławianie jest tylko niewielkim fragmentem działalności łowieckiej.
Dla mnie np. pokręceni są kolesie biegający z karabinkami ASG i bawiący się w wojnę, albo walący z wiatrówek do zwierząt.
Tak czy siak, kto życia łowieckiego doświadczył wie jak wielka to przygoda i wspaniałe przeżycia, także nie za bardzo rozumiem dość ostre opinie osób, które w życiu łowiectwa we właściwy sposób nie doświadczyły.

Awatar użytkownika
Xantia
Przyjaciel forum
Posty: 895
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:15
Lokalizacja: mała Wielkopolska
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: Xantia » 05 kwietnia 2014, 00:09

Piszesz, że to wielka przygoda. Nie wątpię, bo dookoła przyroda, świeże powietrze, fantastyczne zapachy, piękne krajobrazy i ...dreszczyk emocji. Nikt nie neguje pozytywnej strony łowiectwa i nikt nie twierdzi, że wszyscy myśliwi to sadyści. Może się oczywiście ktoś taki zdarzyć ale w każdej grupie jest taka możliwość jak np. Josef Mengele wśród lekarzy. Nie o to więc chodzi ale głównie o sam akt zabijania. Zauważ, że eufemistycznie używa się zwrotu - odławianie. A tu jest strzał, rana, krew, ból i szybsza lub wolniejsza agonia. Z tego powodu preferuję bezkrwawe łowy i brak broni nie odziera mnie z możliwości doznania wielkiej przygody i wspaniałych przeżyć. :)

Tak samo mieszane uczucia mam widząc zwierzęta w ogrodach zoologicznych. Są jak najbardziej pozytywne strony ich istnienia takie jak: ochrona zagrożonych gatunków, edukacja, enklawy tworzone dla ptactwa (praktycznie są one na wolności), łatwy dostęp do pożywienia itd. Szlag mnie jednak trafia jak widzę osowiałego orła (w klatce 4x4) który nawet nie może porządnie rozpostrzeć skrzydeł i wygląda jak zabiedzona kura albo widzę albatrosa, dla którego żywiołem są ogromne oceaniczne przestrzenie. Zwierzęta mają swoje uczucia czego dowodem jest ot choćby ta historia:

http://www.niedzwiedzwojtek.pl/

Awatar użytkownika
jarecki83
Publicysta
Posty: 806
Rejestracja: 12 sierpnia 2013, 01:47
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: jarecki83 » 05 kwietnia 2014, 02:35

Łowiectwo to może i ma jakieś pozytywne strony, ale żeby robić o tym grę? I jeszcze w to grać? Jakim trzeba być człowiekiem, żeby bawiła go rozrywka oparta na krzywdzie zwierząt? Nie kapuję :mysli: Ale dla każdego coś miłego :bezradny:

Awatar użytkownika
Dynia
Publicysta
Posty: 101
Rejestracja: 22 marca 2014, 21:13
Lokalizacja: Polska południowa
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: Dynia » 05 kwietnia 2014, 11:07

No nie przesadzaj, to znaczy że grając w Cywilizację i waląc bombę atomową w inne miasto, czy w jakikolwiek shooter FPP, Assassinc Creedy, serie Total War czy EU i setki innych gier stajesz się mordercą czy sympatykiem mordowania ludzi? A grając w grę przygodową z wątkiem dotyczącym morderstwa stajesz się jakiś inny? To jest właśnie bezsensowna przemoc, natomiast całkiem nie rozumiem na jakiej podstawie zastanawiasz się jakim trzeba być człowiekiem żeby być myśliwym czy grać w gry łowieckie, co czynią setki tysięcy osób na całym świecie. Odpowiem Ci zwyczajnym, myśliwego nie podnieca zabijanie w sposób w jaki jak widzę niektórych tutaj podnieca ten temat i prawdopodobnie sami z tego powodu nigdy nie przeszliby badań do pozwolenia na broń, o dołączeniu do braci łowieckiej nie wspominając. Do tego opisana wyżej gra ma o wiele większe walory edukacyjne dla jakiegoś nastolatka niż masowe mordowanie ludzi w kolejnym Codzie czy BFie, swoją drogą uważam że to chyba jakiś przebłysk szerszej społecznej choroby skoro wiele osób bardziej drażni gra przedstawiająca polowania niż tytuły oparte na bezsensownym zabijaniu ludzi.I ponownie podkreślę, że sam akt polowania to jedynie maleńki fragment łowiectwa i odławianie to właśnie żaden eufemizm w tym wypadku. Mnie bardziej zastanawia jakim trzeba być człowiekiem żeby oceniać innych na podstawie swoich idiotycznych teorii. Widzisz wielu myśliwych w trakcie jednego sezonu więcej zrobiło dla zwierząt niż Ty przez całe swoje życie, deal with it. Swoją drogą dobrze, że wywiązała się taka dyskusja bo jak widać temat łowiectwa jest prawie całkiem obcy wielu osobom.

Awatar użytkownika
Xantia
Przyjaciel forum
Posty: 895
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:15
Lokalizacja: mała Wielkopolska
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: Xantia » 05 kwietnia 2014, 13:01

A ja podkreślam, że o ten właśnie maleńki fragment łowiectwa mi chodzi. Jest mi on obcy i niech taki pozostanie :)

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 289
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: NajPhil » 05 kwietnia 2014, 13:20

Dobra, nie ma co się wyżywać. Skoro polujesz zgodnie z zasadami i z papierkiem od leśniczego na odstrzelenie konkretnej zwierzyny, którą i tak trzeba by było zabić, bo nadmierna populacja zagrażałaby ekosystemowi, to jest to twoja prywatna sprawa. Ludzie mają różną wrażliwość i nie mnie to oceniać. A ktoś to robić musi.

I tak, masz rację. Mordowanie ludzi tysiącami w grach komputerowych w ogóle mnie nie rusza.

Powiem Ci więcej. Jem mięso, co prawda nie czerwone, ale ryby i drób wpierniczam aż mi się uszy trzęsą. Uwielbiam pieczonego kurczaczka. Ale gdyby zaistniałą sytuacja, że jedynym sposobem na pojawienie się na stole takiego dania, byłaby potrzeba pójścia do kurnika i zamordowania kury, to zostałbym z miejsca wegetarianinem i szamał samo zielone. Czy to jest hipokryzja? I to jaka. Ale tak już jest i koniec. Nigdy nie zrozumiem osoby, która robi to bez mrugnięcia okiem. Nie oceniam Cię, po prostu stwierdzam fakt.

A cała dyskusja nie wzięła się od tego, że wszyscy tu wyrażają - jak to ująłeś - niezdrowa ekscytację. Tylko od faktu, że starasz się nas przekonać o szlachetności tego zajęcia. A na to zgody raczej nie będzie.

Miałeś kiedyś psa? Patrzyłeś mu w oczy? Siedziałeś przy nim, gdy chorował? Odbierałeś tę radość, gdy Cię witał po powrocie? Odczuwałeś jego emocje? I po czymś takim miałbym iść do lasu i kropnąć do lisa, sarny czy dzika? Wiedząc, że to niebezmyślne, puste twory, ale czujące, bezbronne istoty. Zgroza!
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
UpartaZołza
Przyjaciel forum
Posty: 579
Rejestracja: 23 czerwca 2013, 21:28
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: UpartaZołza » 05 kwietnia 2014, 19:37

Chyba nigdy nie zrozumiem łowiectwa jako pasji. I nie wyobrażam sobie też grać w coś takiego...
I nie - nie jem mięsa. Od 14 lat jestem wegetarianką.
Aut viam inveniam aut faciam.
Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że wymaga czasu. Czas i tak upłynie.

Awatar użytkownika
Scoffer
Publicysta
Posty: 714
Rejestracja: 28 lutego 2012, 14:37
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634#p1876
Lokalizacja: Giżycko/Warszawa
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy
Płeć: Kobieta

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: Scoffer » 05 kwietnia 2014, 20:00

Ja tam jestem w stanie zrozumieć łowiectwo jako ideę, ale mówienie o "kulturze łowiectwa" i o tym, jak myśliwi pomagają zwierzętom jest niestety przy moich doświadczeniach absurdem. W mojej okolicy nie jest rzadkością wyrzucanie pożywienia dla zwierząt zimą w pobliżu ambon i inne takie przekręty. Denerwuje mnie też, że taki myśliwy z wielkiego miasta może sobie do mnie przyjechać, odstrzelić kilka zwierząt i potem pojechać z powrotem do swojego betonu, więc żadnego pozytywnego aspektu w tym nie wykrywam. Tak samo jak wystawianie zwierząt pod ochroną bogatym strzelcom i potem tłumaczenie, że zwierzę było chore, albo (głośna sprawa w telewizji kiedyś), że myśliwy się pomylił. Niestety środowisko, w którym się przebywa, kształtuje poglądy :(

A jeśli chodzi o grę i jak piszecie, że nie moglibyście w grze strzelać do zwierząt. Nie wiem, czy też tak macie, ale jak oglądam filmy, w których ludzie się mordują, to mnie to nie wzrusza. Jak widzę jak zabijają zwierzaki, to coś mi się robi. Kwestia przyzwyczajenia do krwawego kina? A może przekonanie, że zwierzak nic nie winny, a człowiek tak? Nie mam pojęcia.
Wszystkie drogi przede mną!

Awatar użytkownika
NajPhil
Publicysta
Posty: 289
Rejestracja: 17 lipca 2013, 15:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: NajPhil » 06 kwietnia 2014, 15:09

Mam dokładnie to samo, ba!, ja nawet nie zabieram się za filmy, w których mogą być jakieś przykre sceny ze zwierzętami, choćbym wiedział, że się wszystko dobrze skończy.

Ostatnim razem nadziałem się na ten film - http://www.filmweb.pl/film/Pies+imienie ... 012-646072
Oglądałem z małą i nie chciałem jej zostawiać samej. Tak jak gdzieś od 20 minuty zacząłem płakać, tak miałem mokre policzki do końca seansu. Córa jest jeszcze mała i nie rozumiała połowy moralnych rozterek bohaterów, ale patrzyła na mnie i ryczała dla towarzystwa. :)
Następnego dnia powiedziała ciotce, że nie może już oglądać filmów z tatą, bo później ją strasznie oczy szczypią. :D
Jakhudu?
~ to po elfiemu znaczy - "Co słychać?"
Vermallu cum festi dalbo!
~ To, tak dokładnie nie wiem co oznacza, ale jak facet tak powiedział w sklepie, to kupił bardzo ładne wiadro.

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9490
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 87 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 109 razy
Płeć: Kobieta

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: Urszula » 06 kwietnia 2014, 16:04

Czyli jednym słowem wkopała cię. :)
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
Dynia
Publicysta
Posty: 101
Rejestracja: 22 marca 2014, 21:13
Lokalizacja: Polska południowa
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Cabela's Big Game Hunter Pro Hunts

Postautor: Dynia » 06 kwietnia 2014, 21:00

Jasne miałem w życiu parę psów i nie tylko i z każdym z tych zwierząt byłem związany. Też mi się zdarza wzruszać, ale nie mam potrzeby epatowania tym na prawo i lewo.
Wątpię by jakakolwiek normalna osoba czerpała przyjemność z cierpienia zwierzęcia a już szczególnie nie myśliwy.
Co do tej dyskusji nikogo nie chcę przekonywać do łowiectwa, tym bardziej nie ma potrzeby przekonywania o jego szlachetności czy istnieniu łowieckiej kultury, ponieważ jest to fakt (być może niektórym nieznany).
Nie mogę się jednak zgodzić na pewien obraz społeczności łowieckiej jaki próbujecie tutaj zarysować.
Zwyczajnie sporo osób ma jakieś zakorzenione mylne wyobrażenie lub ze słyszenia, tudzież "widzenia" w tv zna parę patologicznych sytuacji z łowiectwem związanych i już ma gotową regułkę.
Pomijam fakt tzw. "obecnych" czasów, gdzie jednak w wielu domenach życia panuje kultura zniewieścienia męskiej części społeczeństw czy poprzestawianych standardów etyczno-moralnych, o wartościach nie wspominając.
W końcu wielu łatwiej przychodzi oglądać zabitego człowieka niż zaakceptować fakt, że ludzie polują od wieków i polować będą, ponieważ m.in. są z natury mięsożerni (z czym obecnie sporo osób nie może się pogodzić,
podobnie jak z tym że mężczyźni to mężczyźni a kobiety to kobiety co np. przeszkadza miłośnikom tak popularnego gender i tak dalej, ot znak czasów w jakich przyszło żyć).
Lepiej funkcjonować pod szklaną kopułą wyobrażeń na temat natury rodem z utopijnego raju eko-aktywisty.
Tak czy siak dopatrywanie się w kupce pikseli na ekranie jakiś żywych stworzeń także zakrawa o lekką paranoję, delikatnie mówiąc.

Zakończę cytatem z postu Scoofera powyżej:
"...ale jak oglądam filmy, w których ludzie się mordują, to mnie to nie wzrusza. Jak widzę jak zabijają zwierzaki, to coś mi się robi" , któremu wtóruje NajPhil :
"Mam dokładnie to samo, ba!, ja nawet nie zabieram się za filmy, w których mogą być jakieś przykre sceny ze zwierzętami" .

Rany chłopaki, jesteście tak wrażliwi że aż się wzruszyłem, chwyćmy się za ręce. [przepraszam, nie mogłem się powstrzymać]

Swojego zdania z pewnością nie zmienię, czas się wziąć za jakąś przygodówkę teraz.


Wróć do „Gry nieprzygodowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość