Tension - recenzja

Awatar użytkownika
Almaistra
Publicysta
Posty: 9
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:32
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Nieokreślona

Tension - recenzja

Postautor: Almaistra » 16 maja 2016, 18:21

Obrazek

Często wydaje nam się, że w sferze rozrywki już nic nie może nas zaskoczyć. Widzieliśmy już tyle filmów, że trudno o to, by jakiś zwrot akcji spowodował opad szczęki, a pewne wydarzenia czy zagrania reżyserskie przewidujemy, nim zdążą nastąpić. Podobnie jest z grami. Większość z nas ograła już taką ilość tytułów, że trudno jest nas czymkolwiek zaskoczyć. Wszystko już gdzieś widzieliśmy, w takiej bądź też lekko zmodyfikowanej wersji. Sytuacji nie poprawia fakt, że twórcy gier wolą sprawdzone pomysły dające pewne zyski niż ryzyko związane z wkroczeniem na grunt innowacyjności. Przebywając w tym świecie stagnacji i różnych odcieni szarości, łakniemy choć niewielkiej cząstki nowości, kropli barwy. Rozwiązanie jest jedno – podróż do Niebytu, gdzie nic nie jest takim, jakim znamy.

"Nie znam miejsca swej niewoli ani losu swego"

Budzimy się w całkowicie dla nas obcym miejscu, jednak szybko dowiadujemy się, że nazywa się ono Niebytem. Nie oznacza to, że wiemy, co się z nami stało. Być może jest to po prostu sen, być może umarliśmy i znajdujemy się w czyśćcu lub też jesteśmy w śpiączce. Odpowiedzi jednak nie uzyskamy nigdy albo raczej nie otrzymamy jej wprost. Artyzm i poetyzm jest główną osią produkcji, jaką jest Tension. Nic tutaj nie jest oczywiste i podobnie jak obrazy czy wiersze, możemy interpretować to, co nas spotka, na wiele różnych sposobów.
Głównym źródłem naszych pierwszych informacji na temat Niebytu jest młoda dziewczyna, jedna z jedenastu Sióstr. Dowiadujemy się od niej, że Niebyt jest światem szarości, w którym Barwy są niezwykle rzadkie i zakazane. Jednocześnie Barwy są jedynym źródłem życia i jeśli z nas ulecą, to nasz żywot w tym miejscu dobiegnie końca i trafimy do jeszcze gorszego miejsca. W tym momencie gra zaznajamia nas z mechaniką rozgrywki. Dowiadujemy się, czym są Serca i Grafemy, jaka jest różnica między Limfą a Naerwą oraz jak wykorzystywać Barwy do funkcjonowania w świecie. Mimo że początkowo określenia te wydają się dla nas enigmatyczne, to jednak samouczek jest rozwiązany w sposób, dzięki któremu nie mamy problemów z poznaniem całkiem nowych dla nas mechanik.


Obrazek

Wracając jednak do warstwy fabularnej, w Niebycie znajdują się wspomniane już wcześniej Siostry. Są to piękne kobiety przedstawione w eteryczny i erotyczny sposób. Erotyzm ten jest bardzo delikatny i ze swej natury przepełniony artyzmem. Nie czujemy, że stanowi on element przyciągnięcia małoletniej gawiedzi do zakupienia gry, ale że jest on elementem wykreowanego świata. Odczuwamy go naturalnie jak falę na tafli oceanu. To właśnie dzięki kontaktom z Siostrami możemy uciec z tego miejsca. Nie oznacza to jednak, że jest to celem naszej rozgrywki, choć może nim być. Równie dobrze możemy pozwolić uciec którejś z Sióstr zamiast nas lub uciec razem z nią. Oczywiście trzecie rozwiązanie wymaga od nas największych starań. Wybór nie jest prosty choćby przez fakt, że Siostry prezentują rożne typy osobowości, jedne spodobają się nam bardziej inne mniej, lecz przed rozterkami nie uciekniemy. Możemy też najzwyczajniej w świecie zabić którąś z Sióstr. Takie założenia gry sprawiają, że możliwych mamy dwanaście zakończeń.
Błędem byłoby jednak myśleć, że gra minie nam na pogaduszkach z przedstawicielkami płci pięknej i wyborze tej jednej jedynej. Skoro jest piękno i barwy, musi też być szarość i brzydota. Przysłowiową drugą stroną monety są Bracia, nazywani również Kapłanami i Strażnikami. Każdy z nich jest „opiekunem” jednej z Sióstr. Ich zadanie jest proste, nie pozwolić uciec podległej mu Siostrze i przeciwdziałać tabu, jakim są Barwy. Ich wygląd przywodzi na myśl monstra z dzieł Clive’a Barkera, stanowią oni groteskowe i koszmarne połączenie istot ludzkich oraz maszyn. Dla nas Niebyt jest miejscem zimnym, szarym i pustym, dla nich zaś rajem. Oto świat, w którym przyjdzie nam funkcjonować.


"Wciąż gnani w nieznane przez szkwału kantaty
W wijące się szlaki, w bezdroży rozstaje
Zmierzamy w ostępy, nieprzyjazne kraje"


Rozgrywkę w Tension obserwujemy z perspektywy pierwszej osoby. Możemy biegać lub skakać, jak ma to miejsce w grach typu FPS, lecz nie uświadczymy tu ani karabinów, ani też amunicji. Zamiast tego mamy do dyspozycji Grafemy oraz Barwy. Tak często wspominane Barwy są clue mechaniki gry. To dzięki nim w połączeniu z odpowiednimi Grafemami przemieszczamy się po mapie Niebytu, walczymy czy też porozumiewamy się, jako że nasza postać jest niemową. Grafemy są niczym innym jak symbolami, które rysujemy przy pomocy myszki na ekranie. Jest ich dwadzieścia jeden i mają różne zastosowania. Jedne służą do walki i obrony, inne do komunikacji czy pozyskiwania lub oddawania Barw. Oddawanie Barw jest istotnym elementem naszej działalności. Gdy oddamy Barwy drzewom, po jakimś czasie wydadzą owoce, które pozwolą nam uzupełnić zapasy. Ofiarowując Barwy Siostrom, nie tylko odblokowujemy sobie dalsze części Niebytu, ale przede wszystkim sami otrzymujemy Serca oraz otwieramy Serca naszych rozmówczyń. W pierwszym przypadku zwiększa to nasze możliwości przetrwania, w drugim jest niezbędne, by umożliwić Siostrze ucieczkę.

Obrazek

W grze nie uświadczymy również żadnych zagadek, choć zarządzanie Barwami i przetrwanie w tym świecie jest tak naprawdę jedną wielką zagadką logiczną. Podczas rozgrywki musimy pamiętać o wielu jej aspektach i planować pewne czynności z wyprzedzeniem, co i tak nie musi zagwarantować nam sukcesu. Poznanie samych zależności Barw jest wręcz wymogiem do pozytywnego ukończenia gry. Każda z Barw ma inne znaczenie, zarówno gdy znajduje się w naszym ciele jak i w Niebycie. Dla przykładu, gdy Szkarłat znajduje się w naszym ciele, zwiększa zadawane przez nas obrażenia, jeśli jednak zbyt mocno zabarwimy Niebyt tą Barwą, to zwiększymy ilość drapieżników w Niebycie, Bracia będą częściej atakować, a ich ataki będą mocniejsze. Tak, zgadza się, walka jest nieodłącznym elementem gry. O ile walki ze stworzeniami znajdującymi się w Niebycie można uniknąć, o tyle pojedynków z Kapłanami już nie. Jeśli chcemy uciec, musimy walczyć i nie będzie to przysłowiowa kaszka z mleczkiem, choć będąc odpowiednio przygotowanym, można poradzić sobie z każdym zagrożeniem. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że często to nie my wybieramy czas walki. Jeśli któryś z Braci uzna, że zbyt mocno napełniliśmy Barwami podległą mu siostrę, to najpierw skieruje do nas reprymendę, lecz gdy nasze zachowanie się nie poprawi, nie będzie zmiłuj. Kapłan nie tylko skrzywdzi Siostrę, odbierając jej Barwy, ale zacznie również polować na nas. Musimy więc dobrze przemyśleć nie tylko swoje działania, ale również ich kolejność oraz nauczyć się kontrolować to, co dzieje się w Niebycie zwłaszcza, że na pozytywne ukończenie rozgrywki mamy określony czas.
Wszystkie te aspekty sprawiają, że gra nie należy do prostych, wręcz przeciwnie jest trudno. Przypuszczam, że niemożliwym jest jej pozytywne ukończenie za pierwszym podejściem, mnie się to nie udało. Jednak nie odrzuca to od gry, ponieważ wiemy, że porażka wynika z naszego błędu i mądrzejsi przystępujemy do kolejnej rozgrywki.


"Nieboskłon sny spija i wizje przywdziewa Świat wciąż nowymi widzisz barwami"

Mimo że gra ma już swoje lata, to grafice nie można nic zarzucić, no chyba, że jest się typem graficznego onanisty. Surrealistyczny, szary i chłodny Niebyt wzbudza niepokój i uczucie odosobnienie. Jednocześnie gdy napełnimy którąś lokację barwami, mamy ochotę z niej nie wychodzić, ponieważ po prostu jest tam pięknie i czujemy się bezpiecznie. Wspomnieć należy również o świetnym projekcie komnat, w których zamieszkują Siostry. Każda z nich jest inna i odpowiada charakterowi mieszkającej w niej kobiety, ale wszystkie zapadają na dłużej w pamięć.

Obrazek

Również wygląd postaci nie odbiega od przedstawionego świata. Siostry są piękne i oniryczne, natomiast Bracia szkaradni i koszmarni. Można by jedynie uczynić zarzut z tego, że podczas rozmowy postacie nie otwierają ust, lecz nie jest to coś przeszkadzającego w zabawie. Sam osobiście zauważyłem to dopiero po kilku bitych godzinach gry.
W kwestii udźwiękowienia należy jedynie wspomnieć, że muzyka nie ustępuje grafice i potęguje wrażenia płynące z rozgrywki, i zaznaczyć bardzo dobry polski dubbing, jako że gra wyszła w pełnej polskiej wersji językowej. Wydaniem gry w naszym kraju zajął się Techland i trzeba przyznać, że zrobił to wzorowo, nie tylko pod względem polonizacji, ale również zawartości wydania premierowego. Za sześćdziesiąt złotych mogliśmy otrzymać nie tylko płytę z grą, ale również poradnik, instrukcje, tomik poezji oraz płytę ze ścieżką dźwiękową.


"A gdy duszą tylko będę,
Zrzucę z siebie ciała glinę"


Gry innowacyjne mają to do siebie, że często wywołują skrajne emocje. Tak samo jest w przypadku Tension. Dla jednych gra okaże się arcydziełem, dla innych totalnym chłamem. Wszystko zależy od tego, czego oczekujemy. Sięgając po tę pozycję, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest to gra, która przechodzi się sama. To nie Wiedźmin 3, udający grę dla dorosłych poprzez obecny erotyzm i epatowanie kobiecymi atutami, a jednocześnie oferujący wręcz dziecinny poziom trudności. Wybierając Tension, trzeba nastawić się na wyzwanie, ale również artystyczną i poetycką podróż w meandry ludzkiej duszy. Zdecydowanie jednak warto podjąć wyzwanie zwłaszcza, że aktualnie grę można dostać za naprawdę niewielkie pieniądze.

Ocena: 9/10

Plusy:
- wykreowany świat
- enigmatyczna fabuła
- innowacyjność
- artyzm i poezja
- dla niektórych poziom trudności

Minusy:
- bardzo rzadko zdarza się, że grę wywala do pulpitu
- dla niektórych poziom trudności

Wróć do „Tension”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość