Amnesia: mroczny obłęd - recenzja

Awatar użytkownika
Humunculus
Publicysta
Posty: 126
Rejestracja: 12 stycznia 2013, 09:07
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Amnesia: mroczny obłęd - recenzja

Postautor: Humunculus » 15 stycznia 2013, 02:17

autor: Humunculus



„Jeden z najstraszniejszych przygodówkowych survival horrorów”. To najczęstsze określenia o tej grze na różnych portalach zajmujących się grami komputerowymi. Amnesia: The Dark Descent (Mroczny obłęd), bo właśnie o niej mowa, została wydana przez studio Frictional Games, które miłośnicy gatunku pamiętają zapewne z serii Penumbra.

Obrazek


Wcielamy się w rolę Daniela, nieszczęśnika, który stracił pamięć, jak się później okazuję z własnej woli. Znajdując się sami w zamku postanawiamy odkryć prawdę – co skłoniło nas do takiego czynu. Jednakże nasze odczucie samotności zostaje szybko przerwane. Dowiadujemy się bowiem o istnieniu potworów, które mają chęć na bliższe spotkanie z naszym bohaterem. Przemieszczając się po ponurych korytarzach zamczyska, odkrywamy coraz to nowe fakty dotyczące właściciela zamku, jak i Daniela. Staramy się w ten sposób dowiedzieć co okropnego musiało się wydarzyć, żeby wymazać sobie pamięć z tamtych dni. Świadkiem jakich potworności musiał być, żeby zostawiając sobie tylko wskazówki, naprowadzał samego siebie do serca zamczyska.

Obrazek


Gra składa się głównie z trzech części: eksploracji, uciekania i rozwiązywania łamigłówek - nigdy te części się nie łączą. Czyli po każdej eksploracji terenu, następuje pojawienie się potwora, przed którym trzeba uciec. Najczęściej uciekamy do komnaty dalej, do której nie może wejść nasz „przyjaciel”. Kiedy zaczyna się moment łamigłówek, to jest to swego rodzaju odpoczynek od goniącego nas monstra i spokojnego zastanowienia się nad tym, co dalej. Niestety, zagadek nie ma za wiele, a miłośnicy rozwiązywania takich cudów, jak rozszyfrowanie kodu enigmy, nie znajdą dla siebie zaspokojenia. Niekiedy możemy się natknąć na elementy zręcznościowe, takie jak pociągnięcie za dźwignie i szybkie pobiegnięcie w stronę podnoszącego się mostu.

Obrazek


Główną zaletą gry jest jej klimat. Aż wstyd przyznać, ale niejednokrotnie krzyknąłem z przerażenia po tym, jak zza rogu wyskoczył mi potwór, przed którym się chowałem jakiś czas. Oliwy do ognia dodaje oprawa dźwiękowa, szepty, które czasami słychać, przyprawiały mnie o gęsią skórkę. Gdy chodziliśmy sami w ciemnościach, nawet skrzypienie drzwi miało w sobie coś strasznego.

Podsumowując: Amnesia: Mroczny obłęd w pełni zasługuje na miano najstraszniejszej przygodówki ubiegłego roku. Każdy miłośnik gier survival horror powinien sięgnąć po ten tytuł po to, by sprawdzić jak dużo może wytrzymać. To produkcja dla ludzi o mocnych nerwach, którzy w nocy nie będą się bali wyjść do łazienki.



Plusy:
+ Klimat!
+ Oprawa dźwiękowa
+ Fabuła
+ Poczucie zagrożenia na każdym kroku
Minusy:
- Zakończenie
- Przeciętna grafika

Ocena: 8/10
Świat jest jedną wielką maszyną,
Maszyną dla świń.

Wróć do „Amnesia: mroczny obłęd”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość