Dyskusja...

Czasem można znaleźć tutaj coś ciekawego.
Awatar użytkownika
yemet
Obserwator
Posty: 141
Rejestracja: 10 kwietnia 2015, 23:55
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Dyskusja...

Postautor: yemet » 19 marca 2016, 02:21

qwerty pisze:Nie dziwię się takiej ocenie po obejrzeniu playthrough. To zupełnie inne doświadczenie.

Słuszne spostrzeżenie, ale ja grałem w ten tytuł, a resztę obejrzałem z powodów, o których napisałem.

MM wcale nie jest takie trudne, tylko nie należy do niej podchodzić jak do jeża. Wspomnianych dead-endów, śmierci wcale nie jest tak dużo i można spokojnie grać "na legalu". 2 lata temu przeszedłem ją bez solucji.

Zwykle po przejściu gry czytam recenzje i komentarze na ten temat. Dla wielu gra okazała się trudna. Dla Ciebie nie i co z tego? Nie jesteś również w stanie ocenić liczby dead-endów i śmierci, przechodząc grę jednokrotnie, chyba że bardziej zgłębiłeś temat, np. oglądając filmiki na youtube.

Może miałem nosa i wybrałem "najlepszą" trójkę, a może miałem dużo szczęścia (vide spotkanie wieloryba w King's Quest 4).

Nie wiem, co masz na myśli, pisząc o "najlepszej" trójce. Mógłbyś to rozwinąć? Grę można ukończyć wszystkimi postaciami na kilka sposobów - wszystkie widziałem. Chcesz powiedzieć, że "Twoja trójka" miała łatwiejszą drogę, prostsze zagadki?

Skoro dla kolegi 15 przedmiotów w ekwipunku to za dużo to polecam od razu przeskoczyć do współczesnych tytułów. Są bardziej casualowe, na pewno się spodobają.

Nigdzie nie napisałem, że to za dużo. Napisałem: "Nie wspomniałeŚ (poprawiłem błąd) jeszcze o przedmiotach. Po kilku minutach miałem ich aż 15." Tak, to dużo, nie wymieniłem tego jednak jako wadę, ani nie odniosłem się to tego szerzej. Napisałbym, dlaczego o tym wspomniałem, gdybyś mnie o to po prostu zapytał, zamiast odsyłać do "współczesnych tytułów" i FFP-ów. W nie również grywam, nawiasem mówiąc.

Jeszcze w grach FPP zazwyczaj inwentarz ograniczony jest do kilku rzeczy, zwykle kartek, podań, rękopisów.

Wybacz, ale nie rozumiem Twojej uwagi. Chciałem podzielić się swoją opinią na forum o niedawno ukończonej grze. Tytuł leciwy i dość znany wśród miłośników gatunku, który do niedawna nie miał ani jednego komentarza w tym miejscu, dlatego starałem się go nieco przybliżyć innym użytkownikom.Ty natomiast stwierdzasz, że gra nie jest trudna, chwaląc się jej ukończeniem bez solucji, i odsyłasz mnie do gier FPP. Po co? Czyżbyś chciał się w ten sposób dowartościować?

Co do mojej oceny, to... nudne to było. Ani śmieszne, ani straszne, bez fabuły, ciąg zagadek. Nie miałem ochoty przechodzić powtórnie, tym razem wybierając innych towarzyszy.

Fabuła jednak była, mimo wszystko dzięki za rozbudowany komentarz. Miło z kimś powymieniać poglądy.

qwerty
Publicysta
Posty: 1083
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Maniac Mansion - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 20 marca 2016, 19:11

yemet pisze:
qwerty pisze:Może miałem nosa i wybrałem "najlepszą" trójkę, a może miałem dużo szczęścia (vide spotkanie wieloryba w King's Quest 4).

Nie wiem, co masz na myśli, pisząc o "najlepszej" trójce. Mógłbyś to rozwinąć? Grę można ukończyć wszystkimi postaciami na kilka sposobów - wszystkie widziałem. Chcesz powiedzieć, że "Twoja trójka" miała łatwiejszą drogę, prostsze zagadki?

Tak, nie pamiętam już kogo wybrałem, ale rozwiązania zagadek dla nich były oczywiste. Można wybrać dwóch muzyków (nie wiem, czy mają identyczne zdolności), ale IMO trudniej rozróżnić, które zadanie jest dla kogo.
yemet pisze:
qwerty pisze: Skoro dla kolegi 15 przedmiotów w ekwipunku to za dużo to polecam od razu przeskoczyć do współczesnych tytułów. Są bardziej casualowe, na pewno się spodobają.

Nigdzie nie napisałem, że to za dużo. Napisałem: "Nie wspomniałeŚ (poprawiłem błąd) jeszcze o przedmiotach. Po kilku minutach miałem ich aż 15." Tak, to dużo, nie wymieniłem tego jednak jako wadę, ani nie odniosłem się to tego szerzej. Napisałbym, dlaczego o tym wspomniałem, gdybyś mnie o to po prostu zapytał, zamiast odsyłać do "współczesnych tytułów" i FFP-ów. W nie również grywam, nawiasem mówiąc.

Informacja ta znalazła się w części, gdzie ganisz tytuł za zły design, więc zdanie o dużej liczbie przedmiotów w ekwipunku naturalnie zostało przeze mnie odebrane jako kolejny minus. Po przeczytaniu Twojego posta odniosłem wrażenie, że po raz pierwszy zetknąłeś się z tak starym tytułem. Im dalej w las tym więcej drzew, dlatego zaproponowałem przeskoczenie o kilkanaście lat do przodu. Na pewno współczesne tytuły są bardziej dostępne dla graczy.
yemet pisze:
qwerty pisze: Jeszcze w grach FPP zazwyczaj inwentarz ograniczony jest do kilku rzeczy, zwykle kartek, podań, rękopisów.

Wybacz, ale nie rozumiem Twojej uwagi. Chciałem podzielić się swoją opinią na forum o niedawno ukończonej grze. Tytuł leciwy i dość znany wśród miłośników gatunku, który do niedawna nie miał ani jednego komentarza w tym miejscu, dlatego starałem się go nieco przybliżyć innym użytkownikom.Ty natomiast stwierdzasz, że gra nie jest trudna, chwaląc się jej ukończeniem bez solucji, i odsyłasz mnie do gier FPP. Po co? Czyżbyś chciał się w ten sposób dowartościować?

To chyba dobrze, że są odmienne opinie, prawda? Dla jednych jest za trudna i oglądają, jak inni przechodzą (nie wolałeś skorzystać z solucji?), dla innych poziom trudności jest w sam raz. Dzięki dwóm skrajnym opiniom forumowicz sam może zdecydować, czy to tytuł dla niego.

Fabuła jest, ale jakby jej nie było :) Wiesz, o co mi chodzi.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
yemet
Obserwator
Posty: 141
Rejestracja: 10 kwietnia 2015, 23:55
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Maniac Mansion - ocena użytkownika

Postautor: yemet » 20 marca 2016, 22:55

qwerty pisze:Tak, nie pamiętam już kogo wybrałem, ale rozwiązania zagadek dla nich były oczywiste. Można wybrać dwóch muzyków (nie wiem, czy mają identyczne zdolności), ale IMO trudniej rozróżnić, które zadanie jest dla kogo.

Nie możesz tego stwierdzić, skoro przeszedłeś grę tylko jedną parą. Skoro chcesz coś porównywać, to musisz mieć do czegoś. Byłbym również ostrożny, pisząc, że coś było "oczywiste" w przygodówkach. Jedni na to wpadną od razu, drudzy nigdy. Nieraz zdarzyło mi się utknąć nad czymś niby oczywistym.

qwerty pisze:Informacja ta znalazła się w części, gdzie ganisz tytuł za zły design, więc zdanie o dużej liczbie przedmiotów w ekwipunku naturalnie zostało przeze mnie odebrane jako kolejny minus. Po przeczytaniu Twojego posta odniosłem wrażenie, że po raz pierwszy zetknąłeś się z tak starym tytułem. Im dalej w las tym więcej drzew, dlatego zaproponowałem przeskoczenie o kilkanaście lat do przodu. Na pewno współczesne tytuły są bardziej dostępne dla graczy.

Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut jest dla mnie minusem, ale nie w izolacji. W grze interfejs jest niewygodny (można wyświetlać jednocześnie tylko 4 przedmioty), a część z przedmiotów jest bezużyteczna. Jedne, bo tak zaplanowali twórcy, drugie - bo mogą z nich zrobić użytek tylko wybrane postacie.

Uwierz, że grałem w starsze produkcje. W przygodówki z lat 80. grałem niewiele. Podtrzymuję, że gra jest trudna, co uzasadniłem. Gdybym stopień trudności określił inaczej w tej grze, to o współczesnych tytułach musiałbym mówić "samograje". Uogólniając, rzecz jasna, bo niektóre gry rzeczywiście prawie same się przechodzą.
Gdybyś swoją propozycję, jak to określiłeś, napisał w innym tonie - w porządku, ale odsyłanie do FPP-ów, bo tam nie znajdę wielu przedmiotów, było niegrzeczne.

qwerty pisze:To chyba dobrze, że są odmienne opinie, prawda? Dla jednych jest za trudna i oglądają, jak inni przechodzą (nie wolałeś skorzystać z solucji?), dla innych poziom trudności jest w sam raz. Dzięki dwóm skrajnym opiniom forumowicz sam może zdecydować, czy to tytuł dla niego.

Naturalnie. Jednak autorytarne stwierdzenie, że gra nie jest trudna, bo ją ukończyłeś bez solucji, z odesłaniem do innych gier, zabrzmiało zgoła inaczej.
Jeśli gra nie sprawia mi przyjemności, to ją porzucam. W tym wypadku wołałem obejrzeć walkthrough. Tak jak nie głowię się nad zagadkami godzinami. Jeśli w ciągu kilkudziesięciu minut nie wiem, co zrobić dalej, to zaglądam do solucji. Kwestia podejścia. Czasy, kiedy za punkt honoru stawiałem sobie przejście danej gry, aby sobie coś udowodnić albo pochwalić się przed innymi, minęły bezpowrotnie. Teraz mogę się realizować w innych dziedzinach życia.

qwerty pisze:Fabuła jest, ale jakby jej nie było :) Wiesz, o co mi chodzi.

Jest subtelna różnica między stwierdzeniem, że fabuły nie ma, a tym że jest szczątkowa, prosta, trywialna, itp. Dobrze, że doprecyzowałeś, bo zacząłem podejrzewać, że nie czytałeś dialogów.

qwerty
Publicysta
Posty: 1083
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Maniac Mansion - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 21 marca 2016, 14:51

yemet pisze:
qwerty pisze:Tak, nie pamiętam już kogo wybrałem, ale rozwiązania zagadek dla nich były oczywiste. Można wybrać dwóch muzyków (nie wiem, czy mają identyczne zdolności), ale IMO trudniej rozróżnić, które zadanie jest dla kogo.

Nie możesz tego stwierdzić, skoro przeszedłeś grę tylko jedną parą. Skoro chcesz coś porównywać, to musisz mieć do czegoś. Byłbym również ostrożny, pisząc, że coś było "oczywiste" w przygodówkach. Jedni na to wpadną od razu, drudzy nigdy. Nieraz zdarzyło mi się utknąć nad czymś niby oczywistym.

Tak zapamiętałem po przeczytaniu kilku opinii. Dlatego pisałem w trybie przypuszczającym. Jasne, że pisałem o własnych spostrzeżeniach, jednak wierzę w ludzi.
yemet pisze:
qwerty pisze:Informacja ta znalazła się w części, gdzie ganisz tytuł za zły design, więc zdanie o dużej liczbie przedmiotów w ekwipunku naturalnie zostało przeze mnie odebrane jako kolejny minus. Po przeczytaniu Twojego posta odniosłem wrażenie, że po raz pierwszy zetknąłeś się z tak starym tytułem. Im dalej w las tym więcej drzew, dlatego zaproponowałem przeskoczenie o kilkanaście lat do przodu. Na pewno współczesne tytuły są bardziej dostępne dla graczy.

Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut jest dla mnie minusem, ale nie w izolacji. W grze interfejs jest niewygodny (można wyświetlać jednocześnie tylko 4 przedmioty), a część z przedmiotów jest bezużyteczna. Jedne, bo tak zaplanowali twórcy, drugie - bo mogą z nich zrobić użytek tylko wybrane postacie.

Otwarty świat też jest minusem?
yemet pisze:
qwerty pisze:To chyba dobrze, że są odmienne opinie, prawda? Dla jednych jest za trudna i oglądają, jak inni przechodzą (nie wolałeś skorzystać z solucji?), dla innych poziom trudności jest w sam raz. Dzięki dwóm skrajnym opiniom forumowicz sam może zdecydować, czy to tytuł dla niego.

Naturalnie. Jednak autorytarne stwierdzenie, że gra nie jest trudna, bo ją ukończyłeś bez solucji, z odesłaniem do innych gier, zabrzmiało zgoła inaczej.

Przesadzasz. Od razu uzasadniłem swoje stanowisko, "winiąc" za wszystko szczęście. Nawet jeśli zacząłem się przechwalać (jak to ująłeś), to kolejne zdania powinny nieprzyjemne wrażenie zniwelować.
yemet pisze:
qwerty pisze:Fabuła jest, ale jakby jej nie było :) Wiesz, o co mi chodzi.

Jest subtelna różnica między stwierdzeniem, że fabuły nie ma, a tym że jest szczątkowa, prosta, trywialna, itp. Dobrze, że doprecyzowałeś, bo zacząłem podejrzewać, że nie czytałeś dialogów.

Każda gra ma fabułę. Nawet Space Invaders. W starych tytułach można ją było znaleźć na kartach instrukcji. Czytaj między wierszami :)
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
yemet
Obserwator
Posty: 141
Rejestracja: 10 kwietnia 2015, 23:55
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Maniac Mansion - ocena użytkownika

Postautor: yemet » 21 marca 2016, 15:29

qwerty pisze:Tak zapamiętałem po przeczytaniu kilku opinii. Dlatego pisałem w trybie przypuszczającym. Jasne, że pisałem o własnych spostrzeżeniach, jednak wierzę w ludzi.

To nawet trochę zabawne, jak próbujesz się z tego wykręcić. Przeszedłeś grę raz, ale jesteś doskonale zorientowany w stopniu trudności, liczbie dead-endów i śmierci. Może też pomogła Ci szczypta szczęścia, jak napisałeś. Gdybym ja też omijał niektóre przeszkody z boską opatrznością, to może mielibyśmy podobne spojrzenie na te sprawy. :)

qwerty pisze:Otwarty świat też jest minusem?

To już musisz rozwinąć, bo nie chce się domyślać...

qwerty pisze:Przesadzasz. Od razu uzasadniłem swoje stanowisko, "winiąc" za wszystko szczęście. Nawet jeśli zacząłem się przechwalać (jak to ująłeś), to kolejne zdania powinny nieprzyjemne wrażenie zniwelować.

Nie, napisałeś: "MM wcale nie jest takie trudne, tylko nie należy do niej podchodzić jak do jeża. Wspomnianych dead-endów, śmierci wcale nie jest tak dużo i można spokojnie grać "na legalu". 2 lata temu przeszedłem ją bez solucji. Może miałem nosa i wybrałem "najlepszą" trójkę, a może miałem dużo szczęścia (vide spotkanie wieloryba w King's Quest 4)."

qwerty pisze:Każda gra ma fabułę. Nawet Space Invaders. W starych tytułach można ją było znaleźć na kartach instrukcji. Czytaj między wierszami :)

Nie każda. Znasz wszystkie gry, aby tak twierdzić? Pinballe też? Nie chce mi się szukać więcej przykładów, ale mogę poświęcić na to trochę więcej czasu. Wyrażaj się precyzyjnie albo zapoznaj się z większą liczbą gier. :)

qwerty
Publicysta
Posty: 1083
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Maniac Mansion - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 22 marca 2016, 13:38

Ehh... Tak, uważam, że gra nie jest trudna. Zdania nie zmienię, nawet jeśli nie grałem wszystkimi postaciami. Cytujesz tylko moje wypowiedzi i się gubisz. Nie, nie wykręcam się - pisałem o muzykach. To Ty pisałeś o izolacji i dużej liczbie przedmiotów. Nie rozwinąłeś tematu, więc zadałem proste pytanie. Z Tobą jak z dzieckiem - nie rozumiesz znaczenia cudzysłowu, nie widzisz luźnych powiązań między zdaniami... Wg Ciebie refleksja nad własną rozgrywką i podjętymi wyborami nie ma żadnego zanczenie, jest wzięta z kosmosu i do niczego się nie odnosi... Taa... Jakbym napisał "każda przygodówka" to pewnie dostałbym podobną odpowiedź. Wiesz co to jest generalizacja?
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
yemet
Obserwator
Posty: 141
Rejestracja: 10 kwietnia 2015, 23:55
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Maniac Mansion - ocena użytkownika

Postautor: yemet » 22 marca 2016, 17:45

qwerty pisze:Ehh... Tak, uważam, że gra nie jest trudna. Zdania nie zmienię, nawet jeśli nie grałem wszystkimi postaciami.

Rany, tu przecież nie chodziło o to, aby jeden przekonał drugiego, czy gra jest łatwa czy nie. Stopień trudności to subiektywne odczucie i dziwie się, że muszę Ci to tłumaczyć. Ja wymieniłem kilka elementów, które w mojej opinii zdecydowały o zakwalifikowaniu tej gry do trudnych. Rozumiem, że dla innych ta gra może być łatwa czy nawet banalna - nie mam z tym problemu. Chciałem jedynie wykazać, że nie bardzo wiesz, o czym mówisz, skoro ukończyłeś grę tylko jedną parą. Z drugiej strony, ja nie ukończyłem jej w ogóle, a jedynie obejrzałem kilka filmików i przeczytałem trochę recenzji i komentarzy na jej temat. Nadal jednak możesz nie zgadzać się ze mną i masz to tego prawo. Ja pokazałem drugą stronę medalu.

qwerty pisze:Cytujesz tylko moje wypowiedzi i się gubisz. Nie, nie wykręcam się - pisałem o muzykach.

To prawda, gubię się w gąszczu Twoich pokrętnych myśli.

qwerty pisze:To Ty pisałeś o izolacji i dużej liczbie przedmiotów. Nie rozwinąłeś tematu, więc zadałem proste pytanie.

Już wiem, co miałem na myśli, pytając: "Otwarty świat też jest minusem?". W języku polskim niektóre słowa mają więcej niż jedno znaczenie. Pisząc: "Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut jest dla mnie minusem, ale nie w izolacji", użyłem słowa "izolacja" w tym znaczeniu: 1. «oddzielenie kogoś lub czegoś od otoczenia i jego wpływów» (http://sjp.pwn.pl/szukaj/izolacja.html). Innymi słowy, duża liczba przedmiotów nie jest bynajmniej wadą sama w sobie, ale w połączeniu z innymi elementami już stanowi dla mnie minus. Takiego samego znaczenia tego słowa użył pytający i odpowiadający tu - http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/jeszcz ... 12535.html

Całe szczęście, że nie pomyślałeś o izolacji przewodu...

qwerty pisze:Z Tobą jak z dzieckiem - nie rozumiesz znaczenia cudzysłowu, nie widzisz luźnych powiązań między zdaniami...

Gdybym był złośliwy, napisałbym, że nie rozumiesz znaczenia pewnych słów i nie bierzesz odpowiedzialności za to, co napiszesz.

qwerty pisze:Wg Ciebie refleksja nad własną rozgrywką i podjętymi wyborami nie ma żadnego zanczenie, jest wzięta z kosmosu i do niczego się nie odnosi... Taa... Jakbym napisał "każda przygodówka" to pewnie dostałbym podobną odpowiedź. Wiesz co to jest generalizacja?

W swoim rozbudowanym komentarzu napisałeś o grze: "bez fabuły", co jest oczywistą bzdurą. W odpowiedzi napisałem jedynie, że fabuła jest, nie wytykając Ci potknięcia. Może pisałeś to późną porą, może zwyczajnie zapomniałeś, bo fabuła w "Maniac Mansion" nie należy do szczytowych osiągnięć gatunku, delikatnie mówiąc. Ty w końcu przyznałeś, że jednak jakaś fabuła tam jest, po czym palnąłeś kolejną bzdurę - w każdej grze jest fabuła. Nie byłoby problemu, gdybyś od razu napisał, że fabuła nie jest najwyższych lotów. Ja odnoszę się do tego, co napiszesz, ale nie tego, co pomyślałeś. Popracuj nad formułowaniem myśli i precyzją wypowiedzi, aby na przyszłość uniknąć tego rodzaju nieporozumień.

Spuść trochę z tonu, bo za bardzo się zacietrzewiłeś. Ja też mogę przenieść dyskusję na inny poziom, ale wtedy zrobi się niemiło.

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9232
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 81 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 102 razy
Płeć: Kobieta

Re: Maniac Mansion - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 22 marca 2016, 20:24

Panowie 9 postów, a jedna ocena. Kto z was nie oddał głosu? :)
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

qwerty
Publicysta
Posty: 1083
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Maniac Mansion - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 23 marca 2016, 14:16

@Ula
Proponuję zostawić tutaj tylko 2 wpisy z ocenami, a resztę przenieść do nowego działu, bo ta dyskusja ma co raz mniej wspólnego z samą grą, a więcej wycieczek osobistych się pojawia.

@yemet
Będzie w punktach, byś się nie pogubił po raz kolejny:
1) Przeszedłem grę raz, Ty obejrzałeś kilka filmików, wniosek: żaden z nas nie widział wszystkich kombinacji postaci, ergo (wg Ciebie): nie mamy prawa wypowiadać się na temat poziomu trudności. Nie zgadzam się, i nikt tu nikogo nie przekona, dlatego proponuję zakończyć temat.
2) Selektywne cytowanie nie pomaga Ci w ogarnięciu całości. Możesz brać ze mnie przykład... albo nie, ale nie wciskaj innym ciemnoty.
3) Sztuką jest pisanie w sposób zrozumiały nie tylko dla siebie, ale także - a właściwie to przede wszystkim - dla innych. Użyłeś niejednoznacznego słowa burzącego przepływ informacji. Wyglądało to tak, jakbyś chciał rozbudować myśl, ale się rozmyśliłeś. Podejrzewam, że nadal nikt nie ma pojęcia o co Ci chodzi z tą izolacją.
4) Jesteś przewrażliwiony, traktujesz stanowcze wypowiedzi jako atak w Twoją stronę. Zupełnie niepotrzebnie reagujesz złośliwością i agresją.
5) Okazuje się, że pinballe też mają fabułę. Przynajmniej te współczesne. Następnym razem zgłębij temat dokładniej, zanim zaczniesz innym zarzucać niewiedzę.
6) Nie cofam żadnych słów, które padły w tym wątku. Wszystkie wypowiedzi były pisane z pełną świadomością ich znaczenia i siły oddziaływania (lub jej braku). Jednak nie odpowiadam za czytanie bez zrozumienia.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
yemet
Obserwator
Posty: 141
Rejestracja: 10 kwietnia 2015, 23:55
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Maniac Mansion - ocena użytkownika

Postautor: yemet » 23 marca 2016, 16:30

qwerty pisze:@yemet
Będzie w punktach, byś się nie pogubił po raz kolejny:

Dzięki, doceniam to.

qwerty pisze:1) Przeszedłem grę raz, Ty obejrzałeś kilka filmików, wniosek: żaden z nas nie widział wszystkich kombinacji postaci, ergo (wg Ciebie): nie mamy prawa wypowiadać się na temat poziomu trudności. Nie zgadzam się, i nikt tu nikogo nie przekona, dlatego proponuję zakończyć temat.

Przecież explicite napisałem: "Rany, tu przecież nie chodziło o to, aby jeden przekonał drugiego, czy gra jest łatwa czy nie. Stopień trudności to subiektywne odczucie i dziwie się, że muszę Ci to tłumaczyć". Czy Ty w ogóle rozumiesz, co się do Ciebie pisze?!

Dalej napisałem: "Nadal jednak możesz nie zgadzać się ze mną i masz to tego prawo".

Jeśli masz kłopot ze zrozumieniem tekstu pisanego, to Cię to dyskwalifikuje z JAKIEJKOLWIEK dyskusji. Na tym powinienem zakończyć, ale skoro stawiasz mi inne absurdalne zarzuty...

qwerty pisze:2) Selektywne cytowanie nie pomaga Ci w ogarnięciu całości. Możesz brać ze mnie przykład... albo nie, ale nie wciskaj innym ciemnoty.

Nie chcę być złośliwy, ale kolejny raz wytknąłem Ci brak rozumienia tekstu pisanego. Nie martw się o mnie, bo poziom intelektualny, jaki prezentujesz, pozwala mi zglebić całość Twojego przekazu. Cytuję, nie wyrywając wypowiedzi z kontekstu. Tak się prowadzi dyskusje na forum. Nowy w internetach?

qwerty pisze:3) Sztuką jest pisanie w sposób zrozumiały nie tylko dla siebie, ale także - a właściwie to przede wszystkim - dla innych. Użyłeś niejednoznacznego słowa burzącego przepływ informacji. Wyglądało to tak, jakbyś chciał rozbudować myśl, ale się rozmyśliłeś.

To, że czegoś nie rozumiesz, nie znaczy, że jest napisane w sposób niezrozumiały. Wchodząc w dyskusje z Tobą, założyłem, że chociaż będę mógł nawiązać z Tobą jakiś kontakt. Pomyliłem się.

qwerty pisze:Podejrzewam, że nadal nikt nie ma pojęcia o co Ci chodzi z tą izolacją.

Nie mierz wszystkich swoją miarą. Chcesz powiedzieć, że mimo mojego wyjaśnienia, definicji słownikowej i przykładów użycia nadal nie wiesz, o co chodzi?! To tylko świadczy o Tobie.

qwerty pisze:4) Jesteś przewrażliwiony, traktujesz stanowcze wypowiedzi jako atak w Twoją stronę. Zupełnie niepotrzebnie reagujesz złośliwością i agresją.

Nie chodzi o stanowcze wypowiedzi. Jak napisałem, odsyłanie do bardziej casualowych gier było niegrzeczne, ale rozumiem, że mogła to być próba dowartościowania się. Jednak nie żywię do Ciebie urazy z tego powodu. Złośliwość jest po obu stronach, a agresji nie odnotowałem. Mógłbyś podać przykłady?

qwerty pisze:5) Okazuje się, że pinballe też mają fabułę. Przynajmniej te współczesne. Następnym razem zgłębij temat dokładniej, zanim zaczniesz innym zarzucać niewiedzę.

Tak, niektóre mają coś na kształt fabuły, ale nie będę dokładnie wchodził, czym jest fabuła, aby nie mieszać Ci w głowie. Skoro napisałeś "wszystkie gry", to wystarczy, że podam jedną, aby Twoja teoria legła w gruzach. Po co znowu do tego wracasz? Lepiej się z tego wycofaj, zamiast uparcie bronić bzdury.

qwerty pisze:6) Nie cofam żadnych słów, które padły w tym wątku. Wszystkie wypowiedzi były pisane z pełną świadomością ich znaczenia i siły oddziaływania (lub jej braku). Jednak nie odpowiadam za czytanie bez zrozumienia.

Pewnie teraz jest Ci bardzo głupio z powodu tego, co napisałeś.

qwerty pisze:@Ula
Proponuję zostawić tutaj tylko 2 wpisy z ocenami, a resztę przenieść do nowego działu, bo ta dyskusja ma co raz mniej wspólnego z samą grą, a więcej wycieczek osobistych się pojawia.

To już musisz uciekać się do administratora, bo dyskusja stała się dla Ciebie niewygodna? Zabierzesz wszystkie swoje zabawki z piaskownicy i odejdziesz obrażony? Nieładnie. Jeśli uznasz, że fragment z Twojego pierwszego posta o odsyłaniu mnie do bardziej casualowych gier był niepotrzebny, to jestem gotów na resztę spuścić zasłonę milczenia. Inaczej zedytuję swój pierwszy post, bo takie są reguły gry. Musisz liczyć się z reakcją, pisząc coś publicznie.

qwerty
Publicysta
Posty: 1083
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Maniac Mansion - ocena użytkownika

Postautor: qwerty » 24 marca 2016, 15:52

Ja nie uciekam, tylko proponuję PRZENIEŚĆ posty nie wnoszące NICZEGO nowego/interesującego do tematu wątku. Poza zainteresowanymi (czyli nami) nikogo nie interesują przelane na słowo pisane niezdrowe emocje. Tam możemy kontynuować batalię o "najmądrzejszego na forum". Chociaż nie rozumniem po co ta cała dziecinada. Przyczepiłeś się do generalizacji, mimo że sam jej używasz, ślepo stajesz przy swoim, mimo że wytknąłem Ci błąd, nie chcesz (potrafisz?) wytłumaczyć niejasno sformułowanego zdania, błądzisz w swoich wypowiedziach (o poziomie trudności, to moje ulubione) i masz ciągle ból dupy o casualowe przygodówki. Nie bierzesz odpowiedzialności za swoje wypowiedzi. Wycofujesz się rakiem. Udajesz, że ich nie ma. Ty nie jesteś tu dla dyskusji, tylko po to, żeby pokazać kto jest lepszy, mądrzejszy, <dodaj dowolny epitet>.

Powinieneś dobrze wiedzieć, że to nie autor tekstu decyduje, czy jego dzieło jest jednoznaczne, niebudzące wątpliwości, czy jego intencje zostały prawidłowo odczytane, tylko odbiorca. Poniżej pozwoliłem sobie zebrać w jednym miejscu całą kłótnię o te nieszczęsne przedmioty w ekwipunku. Pogrubiłem niektóre zdania dla przejrzystości:
yemet pisze:
qwerty pisze:
yemet pisze:
qwerty pisze:
yemet pisze:
qwerty pisze:
yemet pisze:
qwerty pisze:
yemet pisze:
qwerty pisze:
yemet pisze:Brzmi nieźle, ale w praktyce nie wszystko wygląda tak kolorowo. Ze wszystkim należy eksperymentować i wczytywać wcześniejsze stany gry bez końca. Na początku nie wiemy, gdzie dokładnie spacerują potwory, ani ile czasu trzeba odczekać, aby dana akcja się udała. Zniechęcają również dead-endy i śmierć czyhająca się za rogiem, bo zrobiłeś coś nie tak. Nie wspomniałem jeszcze o przedmiotach. Po kilku minutach miałem ich aż 15. Nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek przeszedł ten tytuł za pierwszym razem, bez solucji.

Skoro dla kolegi 15 przedmiotów w ekwipunku to za dużo to polecam od razu przeskoczyć do współczesnych tytułów. Są bardziej casualowe, na pewno się spodobają.


Nigdzie nie napisałem, że to za dużo. Napisałem: "Nie wspomniałeŚ (poprawiłem błąd) jeszcze o przedmiotach. Po kilku minutach miałem ich aż 15." Tak, to dużo, nie wymieniłem tego jednak jako wadę, ani nie odniosłem się to tego szerzej. Napisałbym, dlaczego o tym wspomniałem, gdybyś mnie o to po prostu zapytał, zamiast odsyłać do "współczesnych tytułów" i FFP-ów. W nie również grywam, nawiasem mówiąc.

Informacja ta znalazła się w części, gdzie ganisz tytuł za zły design, więc zdanie o dużej liczbie przedmiotów w ekwipunku naturalnie zostało przeze mnie odebrane jako kolejny minus. Po przeczytaniu Twojego posta odniosłem wrażenie, że po raz pierwszy zetknąłeś się z tak starym tytułem. Im dalej w las tym więcej drzew, dlatego zaproponowałem przeskoczenie o kilkanaście lat do przodu. Na pewno współczesne tytuły są bardziej dostępne dla graczy.


Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut jest dla mnie minusem, ale nie w izolacji. W grze interfejs jest niewygodny (można wyświetlać jednocześnie tylko 4 przedmioty), a część z przedmiotów jest bezużyteczna. Jedne, bo tak zaplanowali twórcy, drugie - bo mogą z nich zrobić użytek tylko wybrane postacie.

Otwarty świat też jest minusem?


To już musisz rozwinąć, bo nie chce się domyślać...

To Ty pisałeś o izolacji i dużej liczbie przedmiotów. Nie rozwinąłeś tematu, więc zadałem proste pytanie.


Już wiem, co miałem na myśli, pytając: "Otwarty świat też jest minusem?". W języku polskim niektóre słowa mają więcej niż jedno znaczenie. Pisząc: "Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut jest dla mnie minusem, ale nie w izolacji", użyłem słowa "izolacja" w tym znaczeniu: 1. «oddzielenie kogoś lub czegoś od otoczenia i jego wpływów» (http://sjp.pwn.pl/szukaj/izolacja.html). Innymi słowy, duża liczba przedmiotów nie jest bynajmniej wadą sama w sobie, ale w połączeniu z innymi elementami już stanowi dla mnie minus. Takiego samego znaczenia tego słowa użył pytający i odpowiadający tu - http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/jeszcz ... 12535.html

Całe szczęście, że nie pomyślałeś o izolacji przewodu...

3) Sztuką jest pisanie w sposób zrozumiały nie tylko dla siebie, ale także - a właściwie to przede wszystkim - dla innych. Użyłeś niejednoznacznego słowa burzącego przepływ informacji. Wyglądało to tak, jakbyś chciał rozbudować myśl, ale się rozmyśliłeś.

To, że czegoś nie rozumiesz, nie znaczy, że jest napisane w sposób niezrozumiały. Wchodząc w dyskusje z Tobą, założyłem, że chociaż będę mógł nawiązać z Tobą jakiś kontakt. Pomyliłem się.
qwerty pisze:Podejrzewam, że nadal nikt nie ma pojęcia o co Ci chodzi z tą izolacją

Nie mierz wszystkich swoją miarą. Chcesz powiedzieć, że mimo mojego wyjaśnienia, definicji słownikowej i przykładów użycia nadal nie wiesz, o co chodzi?! To tylko świadczy o Tobie.

Krótka analiza powyższego:
Najpierw piszesz, że 15 przedmiotów to dużo. Samo zdanie nie jest ani pejoratywne, ani melioratywne. Ponieważ zostało umieszczone w części, gdzie piszesz o wadach tytułu, automatycznie zaliczyłem je też do minusów. Napisałeś, że to nie była wada, ale w takim razie to było jedyne pozytywne zdanie, które w żaden sposób nie zostało oddzielone od reszty. Przejdźmy do tematu sporu. Napisałeś, że szybkie zdobycie dużej liczby przedmiotów w izolacji jest dobre. Poprzez izolację, zrozumiałem izolację od otoczenia, zamknięty, ograniczony świat, wielkości jednego (kilku) screenów. Ponieważ w Maniac Mansion cała akcja dzieje się w wielkim kilkupiętrowym domu (z gankiem, ogrodem i piwnicą), w którym jest kilkanaście pomieszczeń, można uznać budynek jako otwarty świat. Czyli duża liczba przedmiotów, ale mało lokacji jest dla Ciebie plusem. Dochodząc do takiego wniosku, pomyślałem, że w takim razie otwarty świat prawdopodobnie jest dla Ciebie minusem (stąd pytanie, nie twierdzenie). Byłoby to oczywiste, skoro mniejsza liczba lokacji jest porządana (jak wtedy myślałem). Spodziewałem się potwierdzenia moich przypuszczeń, ale widocznie doszło do nieporozumienia, bo najwidoczniej chodziło Ci o coś innego. Jednak zamiast normalnej odpowiedzi, odesłałeś mnie na stronę sjp (link do poradni nie działa), cytując znaczenie izolacja i ogólnikowo pisząc o połączeniu z innymi elementami. I jeszcze wzmianka o izolacji przewodu... To było niegrzeczne. Doskonale znam znaczenie tego słowa. Ale pisząc, że duża liczba przedmiotów w połączeniu z innymi elementami jest dla Ciebie minusem, wcale nie wyjaśniłeś o co Ci dokładnie chodzi. O używanie przedmiotów z ekwipunku? A może o możliwość używania przedmiotów wewnątrz ekwipunku? Zgadnąć twój tok myślenia nie sposób. Co należało dowieść. Jeśli gdzieś popełniłem błędy, chętnie rzeczowo się do nich ustosunkuję.

Ostatnie zdania świadczą tylko o twojej małostkowości. Nie będę ich komentował.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
kNOT
Przyjaciel forum
Posty: 862
Rejestracja: 28 lutego 2012, 18:29
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Dyskusja...

Postautor: kNOT » 24 marca 2016, 16:04

11 poziomów zagnieżdżeń :wykrzyknik: Ale piękny cytat :>

Za króla Ćwieczka, gdy pisało się jeszcze listy na pergaminach (snail-mail), nikt nikogo nie cytował, ani nie rozrywał wypowiedzi interlokutora na setki kawałeczków, a ludzie mimo to jakoś się rozumieli...
A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają...

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9232
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 81 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 102 razy
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja...

Postautor: Urszula » 24 marca 2016, 16:05

Posty wydzielone, ponieważ osoba chcąca poczytać opinię na temat tej gry, zgubi się w temacie. Ja już się zgubiłam Panowie, ale jak macie ochotę nadal przerzucać się argumentami, zapraszam na Wysypisko.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
yemet
Obserwator
Posty: 141
Rejestracja: 10 kwietnia 2015, 23:55
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Dyskusja...

Postautor: yemet » 24 marca 2016, 20:37

qwerty pisze:Ja nie uciekam, tylko proponuję PRZENIEŚĆ posty nie wnoszące NICZEGO nowego/interesującego do tematu wątku. Poza zainteresowanymi (czyli nami) nikogo nie interesują przelane na słowo pisane niezdrowe emocje.

W takim razie powinien tam zostać tylko mój post. Po Twojej ostatniej wypowiedzi posty zostały natychmiast przeniesione zgodnie z Twoim życzeniem. Nie został nawet ślad po moich wypowiedziach, więc edytowałem mój post otwierający temat.

qwerty pisze:Tam możemy kontynuować batalię o "najmądrzejszego na forum".

Wiesz, co to jest projekcja?

qwerty pisze:Nie bierzesz odpowiedzialności za swoje wypowiedzi.

To trochę zabawne, bo wcześniej zarzuciłem Ci to samo: "Gdybym był złośliwy, napisałbym, że nie rozumiesz znaczenia pewnych słów i nie bierzesz odpowiedzialności za to, co napiszesz". Musisz być bardzo zdesperowany, skoro posługujesz się "a wcale że nie ja, bo Ty". Ja napisałem to, bo w trakcie dyskusji tłumaczyłeś się, że pisałeś jedno, a myślałeś drugie.

qwerty pisze:Wycofujesz się rakiem. Udajesz, że ich nie ma.

Kolego, kolejny raz nie odniosłeś się do moich wypowiedzi. Wcześniej używając podpunktów, abym rzekomo się nie pogubił, oraz teraz. Nie masz nic do powiedzenia na to, że ostatnim razem dwa razy wytknąłem Ci, że nie rozumiesz, co się do Ciebie pisze? Nawet podświetliłem wybrane fragmentu, abyś je od razu zauważył. Bądź poważny.

qwerty pisze:Ty nie jesteś tu dla dyskusji, tylko po to, żeby pokazać kto jest lepszy, mądrzejszy, <dodaj dowolny epitet>.

Wolałbym, abyś skupił się na tym, co napisałem, a nie psychoanalizie, pożal się Boże.

qwerty pisze:Powinieneś dobrze wiedzieć, że to nie autor tekstu decyduje, czy jego dzieło jest jednoznaczne, niebudzące wątpliwości, czy jego intencje zostały prawidłowo odczytane, tylko odbiorca.

Jako trzylatek zrozumiałbyś "Ferdydurke"? To nie przypadek, że małe dzieci czytają "Sierotkę Marysię", a starsi próbują interpretować wiersze. Mowa o lekturach szkolnych. Kolejna Twoja teoria obalona.

qwerty pisze:Poniżej pozwoliłem sobie zebrać w jednym miejscu całą kłótnię o te nieszczęsne przedmioty w ekwipunku. Pogrubiłem niektóre zdania dla przejrzystości:

Nie wiem, w jaki sposób ma Ci to pomóc. Tylko wygłupiłeś się z tym piętrowcem...

qwerty pisze:Krótka analiza powyższego:
Najpierw piszesz, że 15 przedmiotów to dużo. Samo zdanie nie jest ani pejoratywne, ani melioratywne. Ponieważ zostało umieszczone w części, gdzie piszesz o wadach tytułu, automatycznie zaliczyłem je też do minusów.

Mimo że ja nie wymieniłem tego jako wadę, ale mogłeś to tak zrozumieć. Dodałem jeszcze, jak szybko tyle przedmiotów zdobyłem, gwoli ścisłości.

qwerty pisze:Napisałeś, że to nie była wada, ale w takim razie to było jedyne pozytywne zdanie, które w żaden sposób nie zostało oddzielone od reszty.

Nie. Czuję się bardzo głupio, cytując samego siebie, mimo że sam to zrobiłeś...

Napisałem: "Tak, to dużo, nie wymieniłem tego jednak jako wadę, ani nie odniosłem się to tego szerzej".

Jeszcze raz, to nie jest wadą samą w sobie. Niektórzy gracze wolą większą liczbę przedmiotów. Dla mnie ZBYT DUŻA liczba przedmiotów bynajmniej nie jest zaletą. To samo mogę powiedzieć o ich małej liczbie. Ja jednak napisałem "aż 15", co nie znaczy "zbyt wiele". To po pierwsze.

Po drugie, to że A nie jest B, nie znaczy, że jest C. To elementarna logika. Ja to miałem jeszcze w podstawówce. Innymi słowy, to że fragment mojej wypowiedzi nie jest wadą, nie znaczy, że jest zaletą. Świat nie jest czarno-biały, tak ja moja opinia o grze nie jest zero-jedynkowa. Nie przyszło Ci do głowy, że to zdanie może być neutralne? To była sucha informacja. Ja opinii nie pisze dla siebie, ale dla innych.

qwerty pisze:Przejdźmy do tematu sporu. Napisałeś, że szybkie zdobycie dużej liczby przedmiotów w izolacji jest dobre.

Odnoszę smutne wrażenie, że całą naszą dyskusję chcesz sprowadzić do niezrozumienia przez Ciebie tego słowa.

Nie. Napisałem: "Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut jest dla mnie minusem, ale nie w izolacji".

qwerty pisze:Poprzez izolację, zrozumiałem izolację od otoczenia, zamknięty, ograniczony świat, wielkości jednego (kilku) screenów.

To znaczy, że rozumiesz to pojęcie zbyt wąsko. W pierwszym znaczeniu jest to: "1. «oddzielenie kogoś lub czegoś od otoczenia i jego wpływów»". Otoczenie to "1. «to, co się znajduje dookoła czegoś»". Ty - zdaje się - rozumiesz "otoczenie" tylko jako coś fizycznego, dlatego błędnie założyłeś, że chodziło mi o otwarty świat.

qwerty pisze:Ponieważ w Maniac Mansion cała akcja dzieje się w wielkim kilkupiętrowym domu (z gankiem, ogrodem i piwnicą), w którym jest kilkanaście pomieszczeń, można uznać budynek jako otwarty świat. Czyli duża liczba przedmiotów, ale mało lokacji jest dla Ciebie plusem.

To prawda, że "Maniac Mansion" można uznać za grę z otwartym światem.

qwerty pisze:Dochodząc do takiego wniosku, pomyślałem, że w takim razie otwarty świat prawdopodobnie jest dla Ciebie minusem (stąd pytanie, nie twierdzenie).

Doprawdy pokrętna logika. Gdybym tak myślał, to po prostu napisałbym, że otwarty świat jest minusem.


qwerty pisze:Byłoby to oczywiste, skoro mniejsza liczba lokacji jest porządana (jak wtedy myślałem).

To byłoby dziwne, skoro gracze zwykle wolą większą liczbę lokacji.


qwerty pisze:Spodziewałem się potwierdzenia moich przypuszczeń, ale widocznie doszło do nieporozumienia, bo najwidoczniej chodziło Ci o coś innego. Jednak zamiast normalnej odpowiedzi, odesłałeś mnie na stronę sjp (link do poradni nie działa), cytując znaczenie izolacja i ogólnikowo pisząc o połączeniu z innymi elementami. I jeszcze wzmianka o izolacji przewodu... To było niegrzeczne.

Przecież wyjaśniłem Ci, o co mi chodziło, a przynajmniej próbowałem. Podałem też definicję słowa "izolacja" oraz podałem przykłady użycia. Nie wiem, co mógłbym więcej zrobić. Po kilku dniach zauważyłeś, że link nie działa, czyli wcześniej nawet nie raczyłeś go sprawdzić.


qwerty pisze: Doskonale znam znaczenie tego słowa.

Jeszcze nie.

qwerty pisze:Ale pisząc, że duża liczba przedmiotów w połączeniu z innymi elementami jest dla Ciebie minusem, wcale nie wyjaśniłeś o co Ci dokładnie chodzi.


Chodzi o ten fragment:

yemet pisze:Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut jest dla mnie minusem, ale nie w izolacji. W grze interfejs jest niewygodny (można wyświetlać jednocześnie tylko 4 przedmioty), a część z przedmiotów jest bezużyteczna. Jedne, bo tak zaplanowali twórcy, drugie - bo mogą z nich zrobić użytek tylko wybrane postacie.


Gdybyś w miejsce "izolacji" wstawił definicję słownikową:

"Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut jest dla mnie minusem, ale nie oddzielnie od reszty (pozostałych elementów)",

to nadal nie zrozumiałbyś zdania? Napisałem o jednym z elementów gry - to była informacja, nie ocena. Samo w sobie duża liczba przedmiotów nie jest niczym negatywnym, o czym już wspomniałem, ALE RAZEM Z INNYMI ELEMENTAMI stanowi to już dla mnie wadę. Jakimi? Napisałem: "(...) W grze interfejs jest niewygodny (można wyświetlać jednocześnie tylko 4 przedmioty), a część z przedmiotów jest bezużyteczna. Jedne, bo tak zaplanowali twórcy, drugie - bo mogą z nich zrobić użytek tylko wybrane postacie".

Mogłeś też uprościć sobie zdanie prostym zabiegiem: "Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut NIE JEST dla mnie minusem w izolacji."

Te zdania umieściłem bezpośrednio po pierwszym zdaniu, pod Twoim cytatem: " Informacja ta znalazła się w części, gdzie ganisz tytuł za zły design, więc zdanie o dużej liczbie przedmiotów w ekwipunku naturalnie zostało przeze mnie odebrane jako kolejny minus", ponieważ stanowiły one nieodłączną część pierwszego zdania.

Innymi słowy, moją wypowiedź należało odebrać tak:

Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut jest dla mnie minusem, ALE RAZEM (w połączeniu) z niewygodnym interfejsem, (można wyświetlać jednocześnie tylko 4 przedmioty), I FAKTEM, że część z przedmiotów jest bezużyteczna.

Większa liczba przedmiotów oznacza, że częściej musiałem je przeklikiwać, bo interfejs pozwala maksymalnie wyświetlać tylko 4 z nich. Część z tych przedmiotów jest bezużyteczna, bo tylko niektóre postacie mogą je używać, więc to dodatkowo zwiększa trudność gry. Gdyby przedmiotów było mało, to interfejs i fakt, że część z nich nie jest potrzebna, nie byłyby dla mnie problemem.

Inaczej: Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut jest dla mnie minusem, ALE POD WARUNKIEM istnienia tych i tych rzeczy. Jak napisałem dalej, te elementy są obecne w grze, ale moją intencją nie było rozkładanie gry na czynniki pierwsze. Dopiero po Twoim pytaniu je wymieniłem, bo usilnie chciałeś się dowiedzieć, czy duża liczba jest dla mnie wadą, czy nie.

Jeszcze inaczej: samo zjawisko, że w grze można podnieść dużo przedmiotów, absolutnie mi nie przeszkadza. Może przeszkadzać przy współistnieniu innych elementów.

Samym nabojem nikogo nie zabijesz, ale razem z pistoletem już możesz, itepe, itede.

Coś w izolacji może nie tylko oznaczać fizyczne oddzielenie od czegoś, ale też coś wyrwane z kontekstu, bez innych elementów i powiązań. Wyobraź sobie, że wrzucasz coś do próżni, zapominając o całej reszcie. Dlatego fizycy sprawdzają właściwości pewnych obiektów i zjawisk w próżni, aby obserwacje nie zostały zakłócone przez inne, niepożądane elementy i zjawiska. Porównaj użycie "w izolacji" z poniższymi przykładami:

"Ilekroć chcemy rozważyć coś w izolacji, tylekroć się okazuje, że powiązane jest z całą resztą wszechświata”. (http://www.kzbs.pl/8222rola-i-pozycja-i ... -1559.html)

"To, jaki jest rodzaj rzeczownika, widać po kontekście; w izolacji nie da się określić rodzaju (...)" (http://sjp.pwn.pl/poradnia/szukaj/izolacja.html)

"Cytowane przez Panią zdanie, gdy czyta się je w izolacji, wydaje się trochę nonszalanckie" (link ten sam)

Więcej przykładów znajdziesz w google. To prawda, że mogłem to ująć prościej, ale nie sądziłem, że to słówko sprawi Ci kłopot.

qwerty pisze: O używanie przedmiotów z ekwipunku? A może o możliwość używania przedmiotów wewnątrz ekwipunku? Zgadnąć twój tok myślenia nie sposób. Co należało dowieść. Jeśli gdzieś popełniłem błędy, chętnie rzeczowo się do nich ustosunkuję.


Obawiam się, że znowu napiszesz, że nie rozumiesz, albo nie mogłeś się tego domyśleć, albo się pogubiłem, albo...

qwerty pisze:Ostatnie zdania świadczą tylko o twojej małostkowości. Nie będę ich komentował.

To dlatego pod koniec zrezygnowałeś z pisania zaimków z wielkiej litery?

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9232
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 81 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 102 razy
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja...

Postautor: Urszula » 24 marca 2016, 21:13

yemet, temat został przeniesiony, nie dlatego, że ktoś o coś prosił, czy sugerował, ale dlatego, że dotyczy oceny gry. Wasza dyskusja bardzo mocno odbiegła od tematu.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

qwerty
Publicysta
Posty: 1083
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Dyskusja...

Postautor: qwerty » 05 kwietnia 2016, 14:26

@kNOT
Z tym osobnikiem inaczej się nie da, ale widzę, że nawet dokładne przytoczenie dyskusji nie pomaga. Uparty jest, walczy o swoje racje... a przy tym jest ślepy na argumenty.

@yemet
Nie, nie wygłupiłem się. To wstyd, że musiałem to zrobić, bo nie czytasz ze zrozumieniem. I nadal masz z tym problemy, co pokazujesz w swoich odpowiedziach.

Po co mi po raz kolejny tłumaczysz, że duża liczba przedmiotów nie była wymieniona przez Ciebie jako wada, skoro JUŻ to wiem? Po co zabierasz mój cenny czas na odpisywanie na Twe żałosne wypociny? Naucz się najpierw czytać. Widocznie w podstawówce uczyli cię elementarnej logiki, ale zapomnieli o czytaniu ze zrozumieniem. Co do poprawnego cytowania, nie burzącego toku myślenia cytowanego, to się od Ciebie nie doczekam. Tutaj nawet kurs nie pomoże. Z linkowaniem też masz problemy. Raz poprawnie, raz nie, pełna losowość.

Ty nie rozumiesz, co piszesz:
yemet pisze:
qwerty pisze:Przejdźmy do tematu sporu. Napisałeś, że szybkie zdobycie dużej liczby przedmiotów w izolacji jest dobre.


Nie. Napisałem: "Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut jest dla mnie minusem, ale nie w izolacji".

Co nie? Głupi jesteś? Poproś jakieś dziecko, niech Ci wytłumaczy, skoro za trudne dla Ciebie.
yemet pisze:Tak, taka liczba przedmiotów zdobytych w ciągu kilku minut jest dla mnie minusem, ALE RAZEM (w połączeniu) z niewygodnym interfejsem, (można wyświetlać jednocześnie tylko 4 przedmioty), I FAKTEM, że część z przedmiotów jest bezużyteczna.

Niesamowite. Izolacja, to dla Ciebie ograniczony (zaraz napiszesz: Nie, napisałem „niewygodnym”) interfejs i bezużyteczne przedmioty. Lepiej, „ale nie w” = „ale razem”. Pogratulować Panu.

Nazwij to sobie jak chcesz, ale ja już nie będę się udzielał w tym temacie. Szkoda mi czasu na przebijanie się przez mur ignorancji, arogancji i buty, mimo że zbudowany z pustaków. Siedź dalej w swojej jamie, pozuj na wykształciucha i pluj na innych żółcią, mnie tu już nie ma. Dodaję Ciebie do ignorowanych. Bez pozdrowień.
Na tapecie:
Przygodówka: Space Bar / Adventures of the Smart Patrol
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: Front Mission (SNES)
Survival Horror: Silent Hill
FPS: Half-Life
Akcja: Cold Zero: Ostatni sprawiedliwy
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
yemet
Obserwator
Posty: 141
Rejestracja: 10 kwietnia 2015, 23:55
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Dyskusja...

Postautor: yemet » 05 kwietnia 2016, 19:20

qwerty pisze:@yemet
Nie, nie wygłupiłem się. To wstyd, że musiałem to zrobić, bo nie czytasz ze zrozumieniem. I nadal masz z tym problemy, co pokazujesz w swoich odpowiedziach.

To miłe, że w lekko zmienionej formie piszesz to, co ja pisałem o Tobie. Mam na Ciebie tak duży wpływ, czy pustka intelektualna uniemożliwia Ci napisanie czegoś własnego mimo prawie dwutygodniowej przerwy? Nadal to zostało pozostawione bez odpowiedzi:

qwerty pisze:1) Przeszedłem grę raz, Ty obejrzałeś kilka filmików, wniosek: żaden z nas nie widział wszystkich kombinacji postaci, ergo (wg Ciebie): nie mamy prawa wypowiadać się na temat poziomu trudności. Nie zgadzam się, i nikt tu nikogo nie przekona, dlatego proponuję zakończyć temat.

Przecież explicite napisałem: "Rany, tu przecież nie chodziło o to, aby jeden przekonał drugiego, czy gra jest łatwa czy nie. Stopień trudności to subiektywne odczucie i dziwie się, że muszę Ci to tłumaczyć". Czy Ty w ogóle rozumiesz, co się do Ciebie pisze?!

Dalej napisałem: "Nadal jednak możesz nie zgadzać się ze mną i masz to tego prawo".

Jeśli masz kłopot ze zrozumieniem tekstu pisanego, to Cię to dyskwalifikuje z JAKIEJKOLWIEK dyskusji. Na tym powinienem zakończyć, ale skoro stawiasz mi inne absurdalne zarzuty...



qwerty pisze:Po co mi po raz kolejny tłumaczysz, że duża liczba przedmiotów nie była wymieniona przez Ciebie jako wada, skoro JUŻ to wiem? Po co zabierasz mój cenny czas na odpisywanie na Twe żałosne wypociny? Naucz się najpierw czytać. Widocznie w podstawówce uczyli cię elementarnej logiki, ale zapomnieli o czytaniu ze zrozumieniem. Co do poprawnego cytowania, nie burzącego toku myślenia cytowanego, to się od Ciebie nie doczekam. Tutaj nawet kurs nie pomoże. Z linkowaniem też masz problemy. Raz poprawnie, raz nie, pełna losowość.

Brak argumentów zasłaniasz prymitywnymi zagrywkami, próbując ukryć to, czego ukryć się nie da. Nawet Twój język zaświadcza o gówniarskiej mentalności.

qwerty pisze:Co nie? Głupi jesteś? Poproś jakieś dziecko, niech Ci wytłumaczy, skoro za trudne dla Ciebie.

Lektura Twoich postów to istna skarbnica gimnazjalnych tekstów. Lepiej milczeć i sprawiać wrażenie idioty, niż odezwać się rozwiewając wszelką wątpliwość. Weź sobie te słowa do serca.

qwerty pisze:Niesamowite. Izolacja, to dla Ciebie ograniczony (zaraz napiszesz: Nie, napisałem „niewygodnym”) interfejs i bezużyteczne przedmioty. Lepiej, „ale nie w” = „ale razem”. Pogratulować Panu.

Tłumaczyłem Ci jak pastuch krowie na pastwisku, co miałem na myśli. Dwa razy. Podałem własne przykłady, innych, definicje, nawet kilka razy napisałem zdanie, na którym poległeś, innymi słowami. Wszystko na marne. "Izolacja" w znaczeniu, którym użyłem, to konstrukcja zdania, a nie coś konkretnego. Widać, to przerasta Twoje zdolności pojmowania, ale uwierz mi, że tak jest.

qwerty pisze:Nazwij to sobie jak chcesz, ale ja już nie będę się udzielał w tym temacie. Szkoda mi czasu na przebijanie się przez mur ignorancji, arogancji i buty, mimo że zbudowany z pustaków. Siedź dalej w swojej jamie, pozuj na wykształciucha i pluj na innych żółcią, mnie tu już nie ma. Dodaję Ciebie do ignorowanych. Bez pozdrowień.

Nie stać Cię na lepsze argumenty, więc tylko odszczekujesz i uciekasz z podkulonym ogonem. Zarzuciłeś mi agresję, małostkowość i złośliwość, a sam obrzuciłeś mnie inwektywami. Ręce opadają. Próbowałem odwołać się do Twojej inteligencji, ale jak widać, nie było do czego się odwoływać.


Wróć do „Wysypisko”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość