Sherlock Holmes: tajemnica mumii - solucja, poradnik

Awatar użytkownika
Emma
Publicysta
Posty: 908
Rejestracja: 29 grudnia 2012, 22:17
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 5 razy
Płeć: Kobieta

Sherlock Holmes: tajemnica mumii - solucja, poradnik

Postautor: Emma » 23 maja 2013, 19:53

Solucja w pdf

Wszelkie prawa autorskie do solucji są moją własnością.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!
Emma

Sherlock Holmes: Tajemnica mumii – solucja


MOJA RADA: Patrz pod nogi.

POZIOM I
LONDYN 1899
Najpierw przeczytałem list od Elisabeth Montcalfe. Zgodnie z zaleceniem pojechałem do posiadłości jej ojca. Tam kamerdyner wpuścił mnie do domu i dał mi kolejny list do przeczytania, zapoznałem się z nim, po czym postanowiłem dokładnie przyjrzeć się wszystkim zakamarkom w mieszkaniu, z nadzieją, że znajdę coś, co mi pomoże rozwikłać zagadkę zniknięcia pana Montcalfe. Obejrzałem wszystkie tabliczki pod posągami, zaraz przydadzą się do pewnej układanki:
Epoka Późna – EP – 332
Nowe Państwo - NP – 1069
Średnie Państwo – ŚP – 1650
XIX - Dynastia - 1213
Stare Państwo – SP – 2200

Mnie interesowały tylko końcowe, czyli drugie daty z tabliczek. Podszedłem do sfinksa (stojąc przodem do drzwi wejściowych - do tego po lewej stronie )i kliknąłem mu po oczach. Daty wpisałem w następującej kolejności.
Otworzyła się skrytka pod schodami, z której wyciągnąłem klucz. Miałem nadzieję, że to od pokoi Montcalfe’a. Udałem się więc do drzwi na wprost głównego wejścia, ale po drodze obejrzałem kwiat stojący za schodami i wyciągnąłem z doniczki pieczęć.
Skorzystałem ze zdobytego klucza i wszedłem do pokoi Montcalfe’a. Na środku stał jakiś katafalk, a z jego prawej strony na podłodze ustawiony był kuferek. Zajrzałem do niego i wyciągnąłem oliwiarkę, młotek i śrubokręt.
Następnie przeszedłem na prawą część pokoju i w rogu, pod pufą znalazłem spinkę od krawata. Potem udałem się do przeciwległego rogu pokoju i podniosłem kolejną pieczęć, leżącą na podłodze, za figurką przy drzwiach.Wszedłem przez najbliższe drzwi do pokoju, który również wyglądał jak muzeum. Oglądnąłem cztery posągi kobiet i przestawiłem drugi od lewej. Pod nim była skrytka, której zamek wyłamałem śrubokrętem. W środku był klucz.Przeczytałem informacje na temat bóstw egipskich, wyeksponowane w gablocie. ( WAŻNE ! )
Zajrzałem też za kamienną tablicę z hieroglifami i podniosłem leżącą tam pieczęć.
Skierowałem się do drzwi po prawej stronie, wsadziłem klucz, ale zamek był zardzewiały. Naoliwiłem go oliwą i przeszedłem do jakiejś graciarni, korzystając oczywiście z klucza. Zajrzałem w głąb wielkiego lustra – animacja, i skierowałem się na prawo. Drzwi do szafy otworzyłem spinką do krawata. Z szafy zabrałem tylko butelkę whisky.
Następnie przyjrzałem się skrzyniom, jedną z nich otworzyłem używając młotka i zabrałem z niej trzy koła zębate, jedną pieczęć i deski.
Po czym wróciłem do pierwszego pomieszczenia z katafalkiem i otworzyłem kolejne drzwi. Wcale się nie zdziwiłem, że pokój znów przypominał salę muzealną. Przyjrzałem się posągowi Amenofisa, podniosłem też pieczęć leżącą z prawej strony gabloty na podłodze.
Potem przyjrzałem się zdjęciom w rogu, zabrałem jedno z nich i podniosłem kawałek bandaża leżący pod drzwiami. Teraz zająłem się układanką na drugich drzwiach, do otworów trzeba było powkładać w odpowiedniej kolejności zebrane wcześniej pieczęcie.
Do symbolu mumii – dobrałem pieczęć Anubisa z głową psa, do symbolu człowieka – pieczęć Thota z głową ibisa, do symbolu słońca – pieczęć Nouta i do symbolu sztyletu – pieczęć Besa z dwoma głowami. Po włożeniu pieczęci drzwi się otworzyły. W kolejnym pokoju obejrzałem sobie książki, ze stołu wziąłem kartki i artykuł o Montcalfe’ie. Z biurka zabrałem zapałki, którymi zapaliłem świecę. Po podświetleniu kąta w pokoju ujrzałem jakiś mechanizm z brakującymi zębatkami, ale ja je przecież miałem.
Wsadziłem je do otworów mechanizmu, otworzyłem drzwiczki piecyka, wrzuciłem kartki, podlałem trochę whisky, dorzuciłem kilka desek i podpaliłem zapałkami – animacja. Drzwi się same otworzyły.

POZIOM II
Znalazłem się bibliotece, zaraz na prawo od drzwi, za kolumną dojrzałem granatową książkę.
Pooglądałem sobie regały i zauważyłem, że w niektórych umieszczone są pojedyncze książki niepasujące kolorem do pozostałych. Postanowiłem je uporządkować. Po drodze zabrałem ze stołu ( stojąc przodem do witrażu ) notatkę „Sprawa bez finału” i obejrzałem witraż.
Wszedłem na górę do regału z granatowymi książkami i podmieniłem swoją granatową książkę historyczną na zieloną o religii. Idąc do regału z zielonymi książkami, sprawdziłem drzwi, które były zamknięte i małe drzwiczki, które dało się, chyba, otworzyć tylko z drugiej strony. Wymieniłem zielona książkę na brązową o geografii. Zszedłem na dół i dokonałem kolejnej zamiany, tym razem na szarą książkę o filozofii. A tę zamieniłem na czarną o prawie. Wskoczyłem na górę i tę czarną wymieniłem na żółtą naukową. Żółte były na dole, tam wymieniłem swój egzemplarz na biały o filozofii. Podszedłem do regału z szarymi książkami i umieściłem książkę na trzeciej półce od dołu. W zamian otrzymałem książkę, w środku której był klucz. Otworzyłem nim zamek w drzwiach na górze i wszedłem na prywatne pokoje Montcalfe’a. Zajrzałem do najbliższych drzwi, podszedłem do sarkofagu. Niestety, trumna była pusta, za to był tam w środku piasek. Przyjrzałem się strzelbie na ścianie, odsłoniłem zasłonę przykrywającą drzwi, ale musiałem z zamka wypchnąć klucz. Spojrzałem na list leżący pod stolikiem przy kanapie – zabrałem go.
Obejrzałem sobie trofeum nad kominkiem, zdjęcia i drzewo genealogiczne. Z dolnej półki regału z fajkami zabrałem wycior. Wyszedłem na korytarz i udałem się do następnych drzwi. Jeszcze na korytarzu, po lewej stronie, moją uwagę zwrócił wystający spod dywanu widelec. Oczywiście, zabrałem go ze sobą. Wszedłem do gabinetu lorda. Z kąta z lewej strony podniosłem fałszywy spis, przyjrzałem się drewnianej skrzyneczce na ścianie, do której wrócę później.
Obróciłem się na prawo, przyjrzałem się tablicy, a następnie malutkim drzwiczkom, które są przejściem do biblioteki. Ruszyłem w kierunku biurka i wyjrzałem przez okno – animacja. Z biurka zabrałem list od byłego kamerdynera i otworzyłem klapkę z mechanizmem, do którego brakuje jakiejś części.
Podszedłem do tlącego się kominka, obejrzałem obraz, wsadziłem widelec w otwór obrazu, a po otworzeniu się skrytki, zabrałem prawdziwy spis i laskę.
Następnie udałem się do łazienki – ostatnie drzwi na prawo. Zabrałem stąd mydło i spuściłem wodę w wannie. W środku był piasek. Wyszedłem na korytarz, ale drzwi naprzeciwko były zamknięte. Wróciłem do saloniku. W trofeum myśliwskie włożyłem laskę, otworzył się schowek, z którego wyciągnąłem paczuszkę. Kliknąłem na nią w ekwipunku, otworzyłem ją i została mi wstążeczka i 4 kawałki drewna. Podszedłem do drzwi, włożyłem pod nie fałszywy spis, zamek nasmarowałem mydłem i wyciorem popchnąłem klucz. Przesunąłem kartkę i kluczem otworzyłem drzwi. Rozejrzałem się po pokoju – zwróciłem uwagę na kapelusz Montcalfe’a i na układankę z lewej strony łóżka, do której trzeba było dopasować 4 kawałki drewna z ekwipunku.
Otworzyłem szufladę, z której wyciągnąłem kartkę z symbolami – oka, Egipcjanki, kota i Egipcjanina oraz dwa listy. Zajrzałem do szafy, zwróciłem uwagę na koszulę ubrudzoną pudrem. A następnie podszedłem do obrazu wiszącego nad lampą i kliknąłem w kolejności zamieszczonej na kartce – oko, Egipcjanka, kot, Egipcjanin.
Dzięki temu otworzył się schowek z laską, którą zabrałem. Wychodząc z pokoju obejrzałem jeszcze wiatrak na suficie, na którego skrzydełku coś leżało, uruchomiłem go przy pomocy laski, ale niestety przy okazji stłukłem wazę. Podniosłem skarabeusza leżącego pod zbitą wazą i włożyłem go do mechanizmu w biurku, w gabinecie Montcalfe’a.
Dwukrotnie przekręciłem korbkę, a dzięki temu otworzył się kolejny schowek, z którego wyciągnąłem dwa listy. Przy okazji otworzyła się skrzyneczka przy drzwiach, w której trzeba było ułożyć puzzle.
Po ich ułożeniu zyskałem klucz, którym otworzyłem szafkę w pokoju z trofeum lwa.
Zdobyłem drugą ozdobną laskę. Udałem się na korytarz i umieściłem obie laski na posążku, po czym kliknąłem na niego. W ten sposób przedostałem się do piwnicy.

POZIOM III
Gdy wszedłem do środka, od razu schyliłem się i podniosłem szmatkę leżącą pod stojakiem na wino.
Z drugiej strony stojaka, w tym samym miejscu leżała druga ściereczka – też ją zabrałem. Teraz zająłem się butelkami, które stały po lewej stronie stojaka.
Zabrałem je, do mojego ekwipunku trafiły dwie – z ginem i likierem. Ale obejrzałem pustą teraz półkę , na której były otwory, jakby na butelki. Musiałem je pozbierać, tak by ich mieć razem 7. Następnie skierowałem się na prawo i z rogu zabrałem butelkę Bordeaux, a z bocznej półki wino Toureaine. Zrobiłem kolejny krok przed siebie, z półki wziąłem butelkę burbonu, a ze stojaka wyciągnąłem pustą butelkę.Teraz udałem się do beczki na końcu regału z butelkami. Tu wyciągnąłem kij i ostatnią butelkę – wina.
Podszedłem do stolika, zza taboretu wyciągnąłem drugiego kija, wziąłem butelkę wody, zwróciłem uwagę na talerz, zabrałem zapałki i podniosłem materac.
Był tam schowek, ale potrzebowałem czegoś, żeby go otworzyć. Odwróciłem się i podszedłem na koniec beczek. Między przedostatnią a ostatnią schowany był młotek, który oczywiście, zabrałem. Przy okazji zwróciłem uwagę na piasek z prawej strony – przed wejściem.
Wróciłem do materaca, podniosłem go i rozwaliłem młotkiem klapkę, ze schowka wyciągnąłem figurkę Anubisa. Potem wróciłem do półki z otworami na butelki. Poustawiałem je w następującej kolejności: butelka bourdox, burbonu, wina Touraine, wina hiszpańskiego i likieru. Pojawiła się układanka, a po jej ułożeniu można było przejść do kolejnego pomieszczenia, tego przy beczkach, z piaskiem na podłodze.
Trzeba było tylko przygotować sobie pochodnię ( połączyłem szmatę z kijem, nasączyłem ginem i podpaliłem zapałkami ). CZASÓWKA ! Po wejściu rozbiłem młotkiem garnuszek i wyciągnąłem z resztek skorupy klucz.
Drugi znajdował się w skrzynce na wprost. Przeszedłem na lewo, rozejrzałem się po stole przy ścianie, zwróciłem uwagę na laudanum, przeczytałem list i notatkę w książce. Odwróciłem się i obejrzałem niby plakat o reinkarnacji. Obszedłem stół, kucnąłem ( trzeba poszukać rączki na podłodze ) i zajrzałem pod stół – zabrałem zbiorniczek z olejem.
Znów się odwróciłem, tym razem w stronę szafy i przeczytałem tytuły książek. Udałem się na prawo, do stolika pod ścianą. Zapoznałem się z treścią czterech listów i notatek z dwóch książek. Podniosłem krzesło i postawiłem z lewej strony stolika. Wszedłem na krzesło i ze schowka w ścianie zabrałem kolejny klucz.
Przyjrzałem się szufladzie, umieściłem w zamkach dwa klucze, kliknąłem wg podpowiedzi na dwie zewnętrzne strzałki i nacisnąłem przycisk. Po otwarciu szuflady zabrałem list i figurkę Anubisa. ( W przypadku, gdy źle ustawimy strzałki, albo zrobimy coś inaczej, grozi nam śmierć Sherlocka ! )
Podszedłem do drzwi na prawo i podniosłem piasek z ziemi. Potem skierowałem się do drzwi naprzeciwko. Naoliwiłem zamek i otworzyłem je kluczem. Najpierw musiałem odnaleźć lampę olejową i zbiorniczek z olejem. Gdy do lampy doleje się olej, znikną pochodnie z ekwipunku i skończy się czasówka. Przyjrzałem się wazom i symbolom, które były na nich namalowane i odczytałem ich znaczenie zgodnie z informacjami w dokumentach: trąba powietrzna – powietrze, płomień – ogień, kropla wody – woda, trójkąt- ziemia. Lampa stoi koło wazy z symbolem wody, a zbiorniczek z olejem obok wazy z rysunkiem płomienia.
Mając na uwadze podpowiedzi powrzucałem konkretne rzeczy z ekwipunku do poszczególnych waz, można to zrobić od pierwszej wazy przy wejściu lub od końca. Do wazy z płomieniem wrzuciłem zapałki, do wazy z kroplą wody – butelkę wody, środkową wazę bez symbolu opuściłem. Do wazy z trójkątem wsypałem piasek, a w ostatniej symbolizującej wiatr umieściłem pustą butelkę.
Pojawiła się nowa zagadka, przy drzwiach. Dotyczyła ona podziału społeczeństwa na kasty w Indiach: Ksatriya, Vaisya i Sudra, ale w odwrotnej kolejności, czyli SVK.Po ułożeniu krążków otwiera się skrytka obok wazy z symbolem ognia, a litera B automatycznie pojawia się w ekwipunku. Podszedłem do schowka i wyciągnąłem z niego kolejną figurkę Anubisa. Wróciłem do poprzedniego pokoju i ruszyłem do drzwi naprzeciwko. Znalazłem się w pokoju z obrotową podłogą, a więc przemieszczanie się w nim było dosyć trudne. Poruszamy się idąc na środek sali i klikając na którąś ze stron. Musiałem tu dotknąć każdego z posągów, otworzył się wtedy schowek przy drzwiach, z którego wyciągnąłem posążek Anubisa. Trzeba było też dotrzeć do drzwi z zagadką, której odpowiedź brzmiała Brahman – indyjski bożek.Wróciłem do sali z wazami i do środkowej, tej bez symbolu wrzuciłem krążek z literą B. Znów poszedłem do sali z ruchomą podłogą i przeszedłem przez drzwi z zagadką. Znalazłem się w pokoju z freskami, kamieniem – równoważnią, balią z wodą i dwoma wiadrami. Zadaniem moim było odmierzyć równo 4 litry wody ( już znam tę zagadkę z mojej ulubionej gry Still Life), mając wiadro 3 i 5 litrowe:
- najpierw nalewamy wodę do wiadra 3 – litrowego,
- przelewamy wodę do wiadra dużego, klikając wiadrem 3 – litrowym na 5 – litrowym,
- małym wiadrem klikamy na wodę i potem na dużym wiadrze,
- w ten sposób wiadro duże jest pełne, a w małym jest 1 litr wody, odstawiamy go klikając małym wiadrem na 3 – litrowej butelce,
- wylewamy wodę z dużego wiadra do ścieków
- wodę z małego wiadra przelewamy do dużego wiadra, klikając małym wiadrem na większym,
- mamy już odmierzony 1 litr w dużym wiadrze,
- napełniamy małe wiadro w balii i wlewamy wodę do dużego ( 1 l + 3 l = 4 l )
Położyłem duże wiadro na kamieniu – animacja. Ze środka podłogi wysuwa się postument z szachownicą, na którego brzegach umieściłem 4 figurki Anubisa – Animacja.

POZIOM IV

Czasówka ! - można zginąć. Szybko się odwróciłem i zabrałem oba wiadra, po czym znów odwróciłem się i spojrzałem pod nogi. Schizofrenicznie kręcącego się w kółko skorpiona przykryłem jednym z wiader. Podszedłem do ciała, podniosłem torbę i poszedłem na prawo od zwłok. Tu znów spojrzałem pod nogi, drugim wiadrem przykryłem kręcącego się w kółko skorpiona.
Koniec czasówki ! To było trudne, szczególnie jak się nie wie, co robić ! Następnie podniosłem leżącą obok deskę. Wyszedłem do pomieszczenia z ruchomą podłogą, tylko tam w zasadzie już jej nie było. Skierowałem się na prawo, kładąc sobie deskę w miejsce dziury w podłodze. Przyjrzałem się posągowi i zabrałem leżącą u jego stóp zębatkę.
Odwróciłem się na lewo i ściągnąłem z uchwytu łańcuch. Wróciłem do drzwi, z których przyszedłem i ostrożnie ruszyłem na środek pomieszczenia. Spojrzałem w górę, na suficie był uchwyt, do którego przymocowałem łańcuch. Kliknąłem na dziurę w ścianie i zrobiłem Tarzana. Przedostałem się do piwnicy z beczkami i winami. Zrobiłem krok do przodu i odwróciłem się. Z ukośnie leżącej beczki wykręciłem korek. Z beczki posypał się proch – zebrałem go trochę do torby. Przy okazji przeczytałem list, który był w niej schowany. Z beczki usytuowanej przy murowanym przejściu zabrałem pędzel, a ze stołu lampę. Ze stosu butelek z napitkami podniosłem stłuczoną butelkę.
Pędzelkiem odkurzyłem górny kamień nad murowanym wejściem i spostrzegłem cyfrę 3. Kliknąłem pierwszy kamień od dołu, z prawej strony i później zacząłem wciskać co trzeci kamień. Przejście się otworzyło i znalazłem się w holu.Rozejrzałem się, zwróciłem uwagę na piasek i włosy na chodniku, podszedłem do lustra, jest tam jakaś skrytka. Udałem się na górę, na półpiętrze leżała zupełnie niewidoczna spinka do włosów – podniosłem ją.Na górze drzwi były albo zamknięte albo niemożliwe do otworzenia, ze względu na pożar, tylko te na lewo dawały jakąś szansę na wejście. Zszedłem na dół, do lustra, otworzyłem skrytkę spinką do włosów. Gdy wyciągnąłem zabrudzoną kartkę, udałem się do zapalonego żyrandola i podświetliłem ją, odczytałem pewną podpowiedź. Przy okazji odpaliłem lampę z ekwipunku. Udałem się na półpiętro, poruszyłem świecznikiem z prawej strony obrazu i ustawiłem dźwignie wg podpowiedzi z rysunku.Zaczynając od lewej strony – najpierw ściągnąłem wszystkie dźwignie na dół, następnie środkową dwa razy podciągnąłem do góry, potem lewą jeden raz i prawą jeden raz do góry. Wszedłem do apartamentów Montcalfe’a. Spojrzałem na rozżarzone pożarem drzwi, potem na obraz z prawej strony, obejrzałem list i zabrałem hak. Ruszyłem w głąb korytarza, zaglądając na tył kolejnego obrazu i zabierając pozostawioną szmatkę.
Idąc dalej zwróciłem uwagę na rozbite okulary i zainteresowałem się kolejnym obrazem, prawie na końcu korytarza. Dostrzegłem też zatuszowane ślady czyjejś obecności na dywanie i na ścianie, z lewej strony posągu. Wszedłem do salonu z trofeum lwa, podszedłem na prawo do drzwi i stłuczoną butelką wyciąłem kawałek kotary jako szmatkę ułatwiającą oddychanie. Po wejściu pojawił się wskaźnik kondycji mojego życia, ale to nie był duży problem. Za każdym razem, gdy kończyło mi się życie, wystarczyło wyjść na korytarz i zaczerpnąć świeżego powietrza. Z nowym wejściem pojawiał się nowy, pełen czas. Otworzyłem skrytkę za herbem z lewej strony drzwi, przy których wycinałem kotarę i ujrzałem wskazane miejsce w pokoju obok drzewa genealogicznego. Idąc tam, schyliłem się i podniosłem włócznię, leżącą obok kominka. I właśnie nią wydobyłem ze schowka list, ciężarki, haczyki i klucz.Pobiegłem do gabinetu profesora, na urządzeniu z lewej strony drzwi ( wchodząc do pokoju ) powiesiłem haczyki i odważniki: żółty, niebieski i srebrny. Otworzyłem szkiełko na górze i zastosowałem klucz. Usłyszałem krzyk. Podszedłem do malutkich drzwi, prowadzących do biblioteki i umieściłem tam torbę z prochem, którą podpaliłem zapaloną latarnią – Animacja
Ostatnio zmieniony 04 czerwca 2013, 00:15 przez Emma, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Emma
Publicysta
Posty: 908
Rejestracja: 29 grudnia 2012, 22:17
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 5 razy
Płeć: Kobieta

Re: Sherlock Holmes: Tajemnica mumii - solucja, poradnik

Postautor: Emma » 03 czerwca 2013, 00:22

POZIOM V

Wyciągnąłem kulę, tkwiącą w małych drzwiach. Na schody musiałem chwilowo bardzo uważać, bo były pod napięciem. Pod drugimi, dużymi drzwiami leżała broń, zbadałem odciski palców. Podszedłem do ostatniego regału na lewo i wsunąłem granatową książkę, niepasującą do pozostałych. Zobaczyłem jakąś przedziwną kombinację z magnesem, kociołkiem i ogniem. Złapałem łopatę stojącą po lewej stronie i wybrałem nią węgiel z paleniska, a następnie wcisnąłem przycisk z prawej strony kociołka. Urządzenie zastygło, a schody przestały być „elektryczne”.
Zszedłem na dół, zabrałem drabinę stojącą przy schodach i przystawiłem ją do regału z brązowymi książkami. Wszedłem po drabinie, rozsunąłem książki i znalazłem za nimi schowek. Wyciągnąłem z niego potwierdzenie wydania materiałów wybuchowych i przewodnik użytkownika dynamitu. Zabrałem też leżącą nieopodal pipetę. Udałem się do gabinetu, z biurka zabrałem świeczkę, a z tego podwójnego książkę. Przy okazji dostrzegłem wnękę w ścianie przy drzwiach, z kolejną zagadką, z którą chwilowo nie da się nic zrobić.Wszedłem do następnej sali, przesunąłem wazę, ze schowka wyciągnąłem wagę, a z rozbitej szklanej szafki – nóż ceremonialny.Właśnie nim postanowiłem otworzyć zamkniętą szufladę komody z lewej strony, wyciągnąłem stamtąd białe klocki. Podniosłem też leżący na środku dywanik, pod którym była klapka. Gdy ją otworzyłem, ukazał się jakiś mechanizm. Ale brakowało mi narzędzia, żeby go uruchomić. Poszedłem do kolejnej sali, w której, w tej chwili brakowało mumii. Z lewej strony sarkofagu zabrałem topór, sprawdziłem też obie komódki z szufladami ( otworzyłem je nożem ), ale były puste. Interesująca była tylko ta z prawej strony, w środku znalazłem czarne i białe kostki. Przy drzwiach stała buteleczka z olejem, którą też zabrałem. Udałem się do ostatniego pokoju, z kąta wyciągnąłem lampę, do której od razu wlałem olej z buteleczki. Przeszukałem też szafki, z użyciem noża. Zabrałem z nich czarne kostki, dwie miski i naczynie. Wróciłem do gabinetu, zabrałem się za układankę. „Rysunek” zaznaczyłem czarnymi klockami, białymi wypełniłem tło. Żeby zmienić kolor klikałem kursorem na odpowiednią miseczkę. Jak się pomyliłem, to klikałem na klocek PPM, który go usuwa. Ilość czarnych klocków wskazuje liczba w kolumnie, najłatwiej jest więc zacząć od rzędów pionowych, w których jest maksymalna liczba klocków – 31. Dwie liczby zaś wskazują, że nie ma ciągu w układzie klocków i jest jakaś przerwa między nimi. Zadanie nie jest proste, a do tego, pomału, bo pomału, ale cały czas ubywa nam siły na znaczniku czasu. Ze schowka wyciągnąłem dźwignię, którą zaraz zamontowałem w mechanizmie w podłodze i poruszyłem nią. Sarkofag w ostatnim pokoju przesunął się i otworzyło się przejście do piwnicy, ale było tam za ciemno. Wróciłem do sali, z której zabrałem nóż ceremonialny i odpaliłem lampę od źródła światła nad sarkofagiem. Pobiegłem do piwnicy, z jednej z półek regału z rogu zabrałem linę i ruszyłem do laboratorium, skąd wziąłem pudełko. Udałem się do wnęki laboratorium, w której ukryty był mechanizm bomby. Musiałem ją rozbroić. Obejrzałem urządzenie i skierowałem się na koniec pomieszczenia. Tu, na skrzynce postawiłem pudełko, na nim wagę, na jednej szalce naczynie, a na drugiej świecę. Linę w ekwipunku połączyłem z toporem i zaczepiłem o hak wystający ze środkowej części sufitu. Pipetę umocowałem na haku nad wagą. Odpaliłem świecę od lampy i szybko się ulotniłem. Na koniec poprowadziłem spotkanie, na którym poinformowałem wszystkich zainteresowanych o wynikach mojego śledztwa – Filmik.

KONIEC


Wróć do „Sherlock Holmes: tajemnica mumii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość