CSI: mroczne motywy - recenzja

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2434
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 32 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 31 razy
Płeć: Mężczyzna

CSI: mroczne motywy - recenzja

Postautor: Adam_OK » 04 maja 2013, 13:47

Obrazek

Więcej, lepiej, ładniej – to główna idea przyświecająca twórcom gier podczas pracy nad sequelem danego tytułu. Nie inaczej było, gdy panowie z Ubisoftu tworzyli drugą część CSI – gry opartej na popularnym serialu kryminalnym. I, co nie zawsze się zdarza, muszę przyznać że im się to udało.

Zacznijmy od początku – podobnie jak w poprzedniej odsłonie cyklu, tak i tu wcielamy się w rolę stażysty. Szczerze mówiąc, nie lubię się powtarzać, więc tym razem wolałbym, aby nasza postać była np. partnerem dla poszczególnych postaci znanych z ekranu telewizora, ale aż tak bardzo to nie przeszkadza. Tym bardziej, że sprawy, jakie mamy do rozwiązania są dłuższe, trudniejsze i ciekawsze niż w pierwowzorze. Dzięki temu mamy zapewnione około 10 godzin zabawy, co liczbą może wielką nie jest, ale przynajmniej zostało osiągnięte minimum przyzwoitości w kategorii długość gry. Spraw jest, podobnie jak wcześniej, pięć, a my będziemy badać m.in. wypadek pewnego motocyklisty, sprawdzimy, czy szczątki znalezione na terenie budowy to współczesne zwłoki, czy też może to Indianin zmarły wiele lat wcześniej a także zajmiemy się sprawą morderstwa pewnego bezdomnego mężczyzny. Oczywiście w każdej z nich towarzyszyć nam będzie jeden z bohaterów serialu, np. Grissom czy Warwick Brown. Co prawda, to my będziemy odwalać całą brudną robotę, ale w razie kłopotów nasi partnerzy będą nam służyć pomocą. Dzięki temu każdą sprawę uda się doprowadzić do końca, a winny zawsze trafi za kratki.

Aby jednak przestępcy nie uniknęli kary, trzeba zebrać przeciw nim niepodważalny materiał dowodowy. W tym celu służą różne narzędzia do wykrywania i zbierania śladów. Wśród nich, oprócz znanych z pierwszej gry rękawiczek, lupy, źródła promieniowania UV, gipsu do odcisków i wielu innych, dodano nowe, np. probówkę czy nowe narzędzia do zbierania odcisków. Może nie jest to dużo, ale w zasadzie chyba niewiele więcej potrzeba, a to co jest w zupełności wystarcza. Zebrane dowody analizowane są w laboratorium przez Grega Sandersa (można je również obejrzeć samemu i poszukać na nich dodatkowych śladów, np. odcisków palców). Teoretycznie znowu mamy do dyspozycji jedynie komputer i mikroskop, ale korzystanie z nich jest teraz znacznie lepsze. Po pierwsze w komputerze dodano bazę danych o próbkach DNA, dzięki czemu mamy większe pole manewru. Po drugie – w obserwacji mikroskopowej dodano możliwość zrobienia zbliżenia. Co prawda takie zbliżenie „robi się” automatycznie, gdy wiadomo już czego trzeba szukać, ale i tak lepsze to niż nic. Niestety, badania laboratoryjne wiążą się również z pewnymi wadami gry. Po pierwsze, dalej pod naszą kontrolą jest zbyt mało urządzeń. Po drugie – brakuje mi jakiegoś poglądowego obrazu jak te badania przebiegają. Weźmy np. odciski palców – gdy takowe mamy, przeciągamy je na Grega, a on mówi, że zeskanował je do komputera i można je tam obejrzeć. Fajnie, tylko że ja nie wiem, jak to skanowanie wygląda, a można by to pokazać np. w postaci filmiku trwającego 5-10 sekund. Podobnie analiza próbek DNA – Greg mówi, że wzmocnił próbkę i zeskanował ją do komputera. Co prawda, ja wiem, co on miał na myśli, bo wzmocnienie próbki DNA polega na przeprowadzeniu reakcji PCR*, a jej analiza to proces zwany elektroforezą**, ale tu również można by zrobić króciutkie filmiki pokazujące (choć w bardzo skróconej formie), jak te procesy przebiegają. Według mnie byłoby to ciekawe, a jednocześnie takie animacje nie wydłużyłyby sztucznie czasu gry (bo cóż to jest dodatkowe 3-4 minuty na sprawę?!). Szkoda, choć doceniam postęp w tej materii, jaki się dokonał od pierwszego CSI.


Obrazek

Badania śladów to nie wszystko – głównym dowodem jest zwykle ciało ofiary. To można zwykle obejrzeć najpierw na miejscu zbrodni, a potem ponownie w kostnicy. Przy czym w prosektorium nie wysłuchujemy już jedynie opinii doktorka, ale sami również możemy obejrzeć zwłoki i pobrać z nich próbki, co zaliczyć należy na plus. Podobnie jest z imć Brassem – pomaga on nie tylko w zdobyciu nakazu rewizji, ale również wyszukuje nam odpowiednie dane w sieci. A gdy już znajdzie to, co jest potrzebne w śledztwie, to zwykle okrasi to jakimś zabawnym komentarzem. Dzięki temu gra nie jest tak strasznie „sztywna”, ale przyjemna w odbiorze. W sumie więc część „dowodową” należy, pomimo kilku braków, uznać za udaną.

Za udaną uznać można również część „techniczną”. To, co zdecydowanie rzuca się w oczy, to lepsza grafika. Zyskały przede wszystkim postacie, zwłaszcza Greg i Brass, choć i pozostali wyglądają naprawdę dobrze. O lokacjach też złego słowa nie powiem, i choć gra najnowsza nie jest, to nawet jak na swoje 3 lata może się podobać, a to mi wystarczy. Zresztą spójrzcie na screeny – czy te obrazki mogą kłamać?

Pozostałe sprawy techniczne też przedstawiają się dobrze. Niezła muzyczka przygrywająca w tle, głosy postaci, które nie irytują, czy interfejs, który nie przyprawia o bóle palców czy chęć zdemolowania klawiatury i myszy to cechy, które umilają rozgrywkę. Wszystkie te elementy wykonano naprawdę solidnie, więc nie ma sensu rozpisywania się nad nimi.

Pozostała mi już tylko do omówienia część „bonusowa”. Tutaj uważam, że nastąpił spory postęp w stosunku do jedynki. Przede wszystkim bonusy są sporo ciekawsze niż wcześniej, a na dodatek jest ich więcej. Aby zdobyć je wszystkie, należy za daną sprawę uzyskać rangę mistrza (teraz na koniec sprawy dostajemy tylko rangę, nie ma wyniku podanego w procentach), co nieosiągalne nie jest. Poza tym za każdą sprawę można zdobyć maksymalnie osiem grup szkiców (każda grupa to minimum 2-3 obrazki przedstawiające jakąś lokację lub postać, która pojawiła się w danej sprawie) oraz jeden filmik. Dodatkowo, za uzyskanie rangi mistrza we wszystkich sprawach (co również nieosiągalne nie jest), można zdobyć sporą dawkę materiałów dokumentujących powstawanie animacji będących rekonstrukcjami zdarzeń. Nie można również zapomnieć o kilku „smaczkach”, czyli o nawiązaniach do jedynki. Może nie ma ich wiele, ale dla mnie one zawsze są umileniem zabawy, więc ich zamieszczenie tutaj doceniam. W zasadzie z tymi bonusami wiąże się jeden mały zgrzyt, ale o tym opowiem przy okazji opisywania polonizacji.


Obrazek

A zatem przechodzę do rzeczonego spolszczenia. Mamy do czynienia z wersją kinową, a więc przetłumaczono jedynie teksty i napisy pod dialogami. Niestety, tłumaczenie to najlepsze nie jest, a najbardziej w oczy rzucają się sytuacje, gdy np. chcemy od Brassa dostać zgodę na przesłuchanie podejrzanego (ale tej zgody nie dostajemy), a podpis sugeruje, że Brass odmawia nam wydania nakazu rewizji (lub odwrotnie). Największy błąd popełniono zaś w kwestii bonusowych animacji. Otóż w filmikach tych wypowiada się ktoś na tematy związane z pracą prawdziwych policjantów. Oryginalne wypowiedzi są w języku angielskim, ale są one słabo słyszalne, bo zagłusza je lektor „nawijający” w nieznanej mi mowie (chyba po hiszpańsku, ale głowy nie dam). Przez to oglądanie tych animacji sensu nie ma, bo i tak z nich zrozumieć się nie da nic (o ile nie zna się hiszpańskiego). A wystarczyłoby jedynie wykasować tego lektora, zastąpić go polskim lub dodać polskie podpisy w tych filmikach. Czy to było aż tak trudne, że nie dało się tego zrobić?

Mimo wszystko druga część serii jest godna polecenia, tym bardziej, że cena polskiej wersji jest więcej niż przystępna. Mnie się ta odsłona podobała i wyostrzyła apetyt, który zaspokoić może jedynie kolejna, oby równie udana, gra o policjantach z CSI.


OCENA GRY: 8/10

ZALETY:
+ ciekawe zagadki
+ poprawiony system bonusów
+ dobre wykonanie strony technicznej
+ sporo poprawek w stosunku do poprzednika
+ kilka smaczków
WADY:
- zbyt uproszczona analiza dowodów
- błędy w polonizacji
- lektor w bonusowych filmikach

PCR* - http://pl.wikipedia.org/wiki/PCR
elektroforeza** - http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektroforeza

P.S. Wolałem podać linki do pojęć, które wymieniłem w tekście niż samemu je wyjaśniać, gdyż w wikipedii zrobiono to wystarczająco dobrze, a poza tym, link zajmuje mniej miejsca niż opis ;-)[/align]
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Wróć do „CSI: mroczne motywy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość