Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
0
Brak głosów
9. Prawie doskonała
1
6%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
5
31%
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
6
38%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
4
25%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
0
Brak głosów
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
0
Brak głosów
2. Kiepska, to mało powiedziane
0
Brak głosów
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 16

Awatar użytkownika
Izysnofret
Przyjaciel forum
Posty: 234
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 14:08
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Kobieta

Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: Izysnofret » 05 stycznia 2012, 17:13

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

Awatar użytkownika
alexandra
Przyjaciel forum
Posty: 373
Rejestracja: 08 marca 2012, 11:11
Lokalizacja: Toruń
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Kobieta

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: alexandra » 05 czerwca 2012, 22:48

Daję 8/10.

Gra bardzo wciągająca, po 12 godzinach pracy i tak marzyłam o powrocie do domu i o możliwości przejścia chociaż małego fragmentu :okok:

Zalety:
- fabuła
- muza i dźwięk
- George i Nico (byliby idealną parą!)
- dialogi z humorem
- zagadki (podłoga z symbolami najbardziej mi się podobała :) )
- wyraziste postaci drugoplanowe
- zręcznościówki (mam wprawę po Fahrenheit, te tutejsze to był pikuś)
- dubbing

Wady:
- skradanki (nie przeszłabym bez solucji, naprawdę są trudne)
- grafika kanciastoporta :)
- /spoiler/ - śmierć Bruna, bardzo go polubiłam
- sterowanie

Awatar użytkownika
Scoffer
Publicysta
Posty: 741
Rejestracja: 28 lutego 2012, 14:37
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?f=68&t=634#p1876
Lokalizacja: Giżycko/Warszawa
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Kobieta

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: Scoffer » 04 września 2012, 19:48

Sterowanie mnie nie odstrasza, wprawiłam się na Dreamfallu, który technicznie był podobny, ale podobał mi się dużo mniej. Tutaj była zgrabna grafika, humorek, nawet nieco zagadek. 7/10
Wszystkie drogi przede mną!

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9905
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 103 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 120 razy
Płeć: Kobieta

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: Urszula » 04 września 2012, 20:29

Widzę, że nic nie napisałam o grze. Sterownie do bani nie lubię takiego do tego elementy zręcznościowe i już gra na starcie traci dużo. Zagadki? Właściwie ich nie było, tylko ciągłe przesuwanie skrzyń. Co z tego, że graficznie fajna, jak cała reszta do bani moja ocena 5/10.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
ALEX
Przyjaciel forum
Posty: 748
Rejestracja: 06 marca 2012, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: ALEX » 07 września 2012, 10:14

Sterowanie to efekt wypuszczenia tej gry na PS2 i pierwszego Xboxa. Na padzie gra się naprawdę przyjemnie, bez żadnych problemów i widać że było robione właśnie pod tym kątem. Grając na klawiaturze trzeba się przez pierwsze parę chwil przyzwyczaić, ale ja sam grając pierwszy raz nie miałem z tym większych kłopotów i po jakimś kwadransie swobodnie razem z Nico zwiedzałem Paryż. :)

Zalety:
- Klimat
- Fabuła
- Humor
- Design lokacji
- Zagadki ( nie za trudne, nie za łatwe, w sam raz dla mnie )

Wady:
- Hmmm w sumie to na siłę napisze że elementy zręcznościowe. Nie miałem z nimi nigdy problemów i nie były dla mnie wyśrubowane, ale jako że nie lubię łączenia przygodówek z innymi gatunkami i głupio było zostawić puste miejsce pod wadami wspominam o tym :D

Moja ocena 10/10. Gra ma swoje drobne wady, ale skoro wracam do niej często i za każdym razem świetnie się bawię to jak widać nie mają one dla mnie znaczenia dlatego max ocena. :)
Ostatnio zmieniony 07 września 2012, 15:46 przez ALEX, łącznie zmieniany 2 razy.
NEW YEAR, NEW RULES, NEW LIFE

Awatar użytkownika
Galador
Publicysta
Posty: 263
Rejestracja: 25 lutego 2012, 10:40
Lokalizacja: GM
Otrzymał(a) podziękowania: 8 razy
Płeć: Nieokreślona
Kontakt:

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: Galador » 07 września 2012, 15:14

Ja bym tej grze dziesiątki nie dał, ale grało mi się naprawdę świetnie!!! Przeszedłem dwa razy i mam ochotę na kolejny. ;) Trochę zbyt kanciasta grafika i zagmatwane sterowanie: 8/10

Awatar użytkownika
ALEX
Przyjaciel forum
Posty: 748
Rejestracja: 06 marca 2012, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: ALEX » 07 września 2012, 16:15

Nawiązując jeszcze do sterowania to trzeba przyznać że było ono, chociaż dość precyzyjne. Grając w BS4 Nico pokazywała mi nie raz, że jest kobietą z charakterkiem i nie będzie mnie słuchać, idąc gdzieś indziej niż ją o to prosiłem. :) George też momentami był dość nieporadny i zagubiony przez co właśnie w tej części serii mimo dodania obsługi myszy najbardziej męczyłem się z poruszaniem po lokacjach.
NEW YEAR, NEW RULES, NEW LIFE

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2581
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 51 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 33 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: Adam_OK » 24 lutego 2013, 16:39

OCENA GRY: 8,5/10 (w ankiecie 9/10)
ZALETY:
+ fabuła
+ humor
+ grafika
+ muzyka
+ zagadki logiczne
+ „smaczki”
+ polonizacja
+ niezły interfejs
WADY:
- za dużo czasówek!
- niedoróbki dźwiękowe
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
vaapku
Administrator
Posty: 891
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 08:56
Lokalizacja: Resovia
Podziękował(a): 17 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: vaapku » 02 czerwca 2013, 23:27

Jakoś tak się składa, że Broken swordy ratują mi życie, kiedy mam dużo stresu. Tak było, gdy grałam w jedynkę, a teraz to się powtórzyło. Bardzo lubię tę serię, przede wszystkim za bohaterów, ale nie tylko. Trójka jest moim zdaniem ciut słabsza od poprzedniczek, ale to i tak świetna gra. Nie przeszkadzały mi zręcznościówki (czasówki? - nie odróżniam), powiedziałabym nawet, że dzięki nim lepiej czuć smak przygody. Męczące było tylko odtwarzanie tych samych filmików po każdym nieudanym podejściu. Minusem jest też, niestety, spolszczenie. Poza tym - dla mnie bomba, 8/10.
Tego jeszcze nie grali.
vaapku(at)przygodomania(kropa)pl

Awatar użytkownika
Domino
Publicysta
Posty: 286
Rejestracja: 19 sierpnia 2013, 02:48
Lokalizacja: Łódź
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: Domino » 08 września 2013, 11:38

Gra ma przejmy klimat, fabuła też jest niezła, muzyka ok.Grafika jest dobra. Humor jest bardzo dobry i to chyba najlepsza strona tytułu.
Wadami jest sterowanie według mnie lepsze niż Dreamfall i nie utrudniało aż tak bardzo gry. Denerwowały mnie także QTE, nie stanowiły one wyzwania tylko na początku nie mogłem się do nich przyzwyczaić, bo według mnie QTE pasuje do przygodówki jak pięść do nosa. W grze jest za dużo elementów skradankowych, ale też są do przeżycia i nie powodują wybuchów furii.
Ocena: 6/10
Był to mój pierwszy Broken sword, mimo że był przeciętny to zachęcił mnie do zagrania w kolejna część.

Awatar użytkownika
Juki
Publicysta
Posty: 131
Rejestracja: 08 stycznia 2012, 17:13
Lokalizacja: Łódź
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Kobieta

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: Juki » 09 września 2013, 10:04

Zakochałam się w tej serii od pierwszego wejrzenia ;) to znaczy od części pierwszej.Ta gierka jest ciut gorsza od poprzedniczek,ale mimo to bawiłam się bardzo,bardzo dobrze :)

Zalety:
- fabuła
- muza
- zagadki
- dubbing
- humorek

Wady
... jeżeli już to skradanki

Ocena
8/10
Moje ukończone gierki

Przy­jaciel to ktoś, kto da­je Ci to­talną swo­bodę by­cia sobą.

Awatar użytkownika
Rosetta_Stoned
Obserwator
Posty: 42
Rejestracja: 28 sierpnia 2014, 10:36
Lokalizacja: Łódź
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Kobieta

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: Rosetta_Stoned » 27 stycznia 2015, 15:46

Mam mieszane uczucia co do tej części...

Wady:
- nie będę oryginalna jak powiem, że czasówki, zręcznościówki i skradanki. Czytałam dużo negatywnych opinii na ten temat i szczerze mówiąc na początku gry w ogóle nie rozumiałam tego bulwersu. Tu podbiegnij, tam coś wciśnij, ucieknij, nic specjalnie trudnego i wyprowadzającego z równowagi, no ale litości cała ta skradanka w Pradze przysporzyła mi sporo nerwów i ogólnie im dalej w las tym więcej czajenia się. Nie wiem, nie nadaję się do takich rzeczy i nie tego oczekuję od dobrej przygodówki, nawet jeśli mówicie, że ich poziom wcale nie był trudny. Jakbym chciała się bawić w elementy zręcznościowe, to włączyłabym sobie Tomb Raidera... Ech, na dodatek jeszcze to sterowanie jakieś toporne i już w ogóle po x razy przechodziłam niektóre rzeczy. I jeszcze na koniec kazali mi stoczyć walkę z mieczem w łapie... Może tym razem przeniosłam się do Diablo? :zalamka: [żeby nie było, lubię i Tomb Raidera i Diablo, ale nie na raz w Broken Swordzie)
- nieurozmaicone zagadki logiczne, no naprawdę, ile razy można w kółko przestawić te skrzynie, głazy, cokolwiek...
- chyba wolę sterowanie z perspektywy osoby trzeciej, szczególnie przy braku sterowania myszką, często czegoś nie mogłam dojrzeć, chociażby przejścia do następnej lokacji. Jakiś dziwny był momentami ten kąt patrzenia bohatera.
- animacja postaci czasami co najmniej dziwaczna, szczególnie u Nico, gdy rozprawiają o ratowaniu świata, a ta co chwila przeciąga się. ;P


Zalety:
- jak cudownie jest zobaczyć ukochanych bohaterów w 3D! Nico taka piękna, George taki... gogusiowaty. ;P No ale mniejsza o to, pewnie taki miał być, chociaż no... not my cup of tea :D Lobineau, Bruno - fajnie ich zobaczyć w nowym wydaniu.
- poza bohaterami, mamy też powrót do starych lokacji, zawsze mi się łezka kręci w oku jak widzę odnowione, stare miejsca w grach. Notabene (co również idzie na plus) była to pierwsza część Broken Sword, która mnie w pewnym momencie wzruszyła.
- dialogi ciągle trzymają poziom, w starym dobrym stylu (dwójka bohaterów zawsze sypnie żartem na skraju śmierci^^). To chyba od zawsze najmocniejszy punkt tej serii.
- fabularnie mamy powrót do jedynki i w zasadzie tylko dzięki fabule nie rzuciłam tej gry w kąt.

Cóż, chyba wyszłam na purystkę point'n'clikową, mówi się trudno. :diabel: (chociaż teraz tak myślę, że w Dreamfallu dużo lepiej mi się grało, bo miałam podpiętego pada, w sumie nawet nie wiem czy w BS3 można, nie sprawdzałam)
Zakupiłam sobie niedawno piątą część, która nie jest w 3D, zagrałabym sobie, ale wolałabym przejść wszystko pokolei, lubię wyłapywać te wszystkie aluzje do poprzednich części. Niestety z tego co czytałam tu i tam czwórka jest jeszcze gorsza. Pewnie zagram, ale po trójce - już się boję.
Moja ogólna ocena tej gry to takie 6,5/10, ale w ankiecie zaznaczyłam 7. Mimo wszystko nie grało mi się najgorzej, a na samym początku to w ogóle byłam zachwycona. ^^

Awatar użytkownika
Vicek
Publicysta
Posty: 1633
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 00:53
Lokalizacja: Kielce
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 52 razy
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: Vicek » 06 lipca 2015, 19:59

Minęły wieki nim przyzwyczaiłem się do niewygodnego i mało intuicyjnego sterowania. Nie nazwałbym go precyzyjnym - kiedy próbowałem zmieniać kierunek biegu, postać zwykle skręcała nie tam, gdzie chciałem. Na szczęście z czasem udało mi się poskromić klawiaturę i mogłem oddać się w pełni rozrywce. Grało mi się całkiem przyjemnie, aczkolwiek muszę zaznaczyć, że nie tak dobrze jak w dwie poprzednie części serii.

Miałem pewne problemy z właściwym odbiorem opowiadanej historii. Wydała mi się ona z jednej strony zbyt powierzchowna, z drugiej zaś nieco przekombinowana. Dla mnie za dużo było różnych nazw i pojęć - w pewnym momencie przestałem to wszystko ogarniać. Tak czy inaczej fabuła pod koniec mnie wciągnęła i byłem ciekaw zakończenia (moim zdaniem średniego, nie tego się spodziewałem).
Na początku rozczarował mnie poziom dialogów, zwłaszcza rozmowy z chłopaczkiem jeżdżącym na deskorolce są drętwe i pozbawione choćby cienia polotu. Zresztą generalnie pod względem postaci pobocznych da się odczuć wyraźny regres w stosunku do dwóch pierwszych części serii. Nie powiem jednak, że humor w grze jest słaby - pełne ironii i wzajemnych uszczypliwości rozmowy Georga i Nico są momentami kapitalne i nawet ciekawsze niż w jedynce i dwójce. I to jest, moim zdaniem, najmocniejszy punkt trzeciego Broken Sworda.

Sama rozgrywka jest mieszaniną dobrych i złych pomysłów. Fajnie, że autorzy przygotowali zróżnicowane wyzwania (niekiedy bardzo ciekawe), ale pod koniec zdecydowanie za często pojawiają się skradanki, a przesuwanie bloczków zaczyna męczyć.
Zachwytów nad grafiką nie rozumiem - kilka lokacji wygląda fajnie, ale generalnie jakiś taki kanciasty jest ten świat :P
7/10
_________________________________________________________________________________________________
Kanał na youtube o przygodówkach i nie tylko: http://www.youtube.com/user/vicek83

Awatar użytkownika
UpartaZołza
Przyjaciel forum
Posty: 593
Rejestracja: 23 czerwca 2013, 21:28
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: UpartaZołza » 12 lipca 2015, 14:37

Ojojoj, ocenienie tej gry to nie jest prosta sprawa. Mam bardzo mieszanie uczucia - spróbuję więc sobie jakoś tę ocenę podzielić wg punktów, które mam zapisane w moim "zeszyciku" (zawsze mi towarzyszy w trakcie przygodówkowania):

Na pierwszy ogień: sterowanie. Trudno nazwać to sterowaniem typowym dla przygdówek, ale cóż - jest jak jest i trzeba się do tego dostosować. Tragedii nie ma, można się przyzwyczaić, nawet dość precyzyjnie można postaciami kierować, no - może za wyjątkiem biegania po przestronnych lokacjach. W moim wykonaniu bohaterowie zachowywali się przy bieganiu, jakby byli po kilku głębszych, co i rusz obijali mi się ryjem o ścianę, tudzież lecieli nie taką ścieżką, którą ja sobie zaplanowałam. Cały czas miałam wrażenie, że sterowanie jest zrobione typowo pod pad - szkoda tylko, że nie udało mi się tego ustrojstwa podłączyć tak by działało :(

Na drugi ogień coś, co tygryski lubią najbardziej czyli zagadki. W trakcie gry jest kilka łamigłówek (chociaż nie jestem pewna czy jest to dobre określenie), zazwyczaj prostych, ale za to ciekawych ("labirynt" czy chociażby zagadka z Horusem i rzeką :okok: ), które rozwiązywało mi się bardzo przyjemnie. Ba, ale co z tego? Takie zagadki to niewielki ułamek całości, która składa się głównie z przesuwania skrzynek. A później jeszcze ze skradanek... Nie twierdzę, że w przygodówce nie może być zręcznościówek/skradanek czy zagadek typu "utoruj sobie drogę układając bloczki", ale bez przesady - odkąd trafiłam do Pragi, miałam wrażenie, że nie robię nic innego. Oj, sypały się przekleństwa...

Punkt trzeci czyli fabuła i to co z nią związane. W zasadzie od samego początku gra mnie wciągnęła - ha, w końcu wszystko zaczyna się z wielkim przytupem - i przez większość czasu, wg mnie, trzymała poziom. Tylko po to, by na samym końcu zjechać na samo dno. Co to tak właściwie miało być? Chyba tej końcówki nie ogarnę. Nie tego się spodziewałam i zdecydowanie jestem na nie dla takiego zakończenia.
Poza tym kilka razy miałam wrażenie, że bohaterowie pytają w dialogach o coś, co już doskonale wiedzą, przy czym zachowują się tak, jakby pierwszy raz o tym słyszeli. No i jeszcze jedno... Co to za policja tam pracuje, skoro na miejscu zbrodni nie naprawili nawet komputera, nie mówiąc już o tym, że przeoczyli leżący na wierzchu sejf... Taaak, to przecież nie było nic istotnego, na pewno nie miało nic wspólnego z całą sprawą. Litości :facepalm:
W Broken Swordach przyzwyczaiłam się przede wszystkim do dobrego humoru - w tej części humor rozkręca się długo, w zasadzie pojawia się dopiero w momencie spotkania naszych bohaterów. Ale warto czekać - te ich wzajemne docinki, przekomarzanie się... Jak stare, dobre małżeństwo :P Zdecydowanie uwielbiam. A tak swoją drogą - rozbawiło mnie umieszczenie Nico w ekwipunku Georga (w poprzednich częściach też tak było? Jakoś nie zwróciłam uwagi :P) - czyż nie jest to przedmiotowe traktowanie kobiet? :E Podobały mi się również nawiązania do poprzednich części (np. plakat na ścianie). Wiem, że już to kiedyś pisałam, ale - lubię takie smaczki.

No dobrze, ostatnie co mam zanotowane to: wygląd. Ja wiem, że nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba, a poza tym de gustibus non disputandum est, ale... Brzydkie toto jak deszczowa, listopadowa noc. Kanciate, pokraczne. Smutno mi się na to patrzyło, bo w wyglądzie dwóch pierwszych części jestem wręcz zakochana, a tu... Ech, szkoda gadać :(

Coś mi się wydaje, że ten post wyszedł mi nieco bełkotliwie i mało zrozumiale :P W każdym razie podsumowując tę paplaninę: ostatecznie gra dostaje ode mnie 6,5. W ankiecie zaznaczę 7 - taka była moja pierwotna ocena, do czasu aż dotarłam do Pragi...
Aut viam inveniam aut faciam.
Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że wymaga czasu. Czas i tak upłynie.

Awatar użytkownika
PawelJasiak
Poszukiwacz Przygód
Posty: 458
Rejestracja: 10 kwietnia 2016, 18:58
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: PawelJasiak » 04 sierpnia 2016, 02:27

6/10. Najsłabsza z wyśmienitej serii. Przestroga dla twórców: nie łączyć przygodówek PC z konsolowymi.. bo pecetowe dużo na tym tracą, i potem zagadki polegają na przesuwaniu skrzynek, bo to łatwo się wykonuje na padzie ;)

Awatar użytkownika
DirkPitt1
Poszukiwacz Przygód
Posty: 251
Rejestracja: 08 lipca 2015, 13:42
Podziękował(a): 4 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Broken sword: the sleeping dragon - ocena użytkownika

Postautor: DirkPitt1 » 21 listopada 2017, 14:16

Mimo przeniesienia gry w trochę kanciaste 3D, gra wciąż jest starym dobrym Broken Swordem. Sterowanie klawiaturą przestało mi przeszkadzać już po paru minutach, a gdy za drugim razem grałem na padzie, to był już pełen luksus. George i Nico jak zawsze w świetnej formie. Plusem jest też obecność starych znajomych i lokacji. Bruno to jednak fajny gość. Momenty zręcznościowe dało się przejść bez większej frustracji, czego niestety nie mogę powiedzieć o fragmentach skradanych. Wystarczyło, zatrzymać się za osłoną o centymetr za daleko i George od razu zarabiał kulkę.

Zagadki w grze mi się spodobały, zarówno przedmiotowe, jak i te bardziej logiczne. Skrzynie byłyby w porządku, gdyby nie było ich aż tyle. Fabuła mnie wciągnęła, choć dałoby się doszukać kilku dziur. Głównie chodzi mi o miejsce zbrodni, którego policja zupełnie nie przeszukała. I jeszcze wcześniej w tym samym miejscu, gdy Nico osłoniła się przed postrzałem patelnią. Z tej odległości i przy tym kalibrze pocisk powinien przestrzelić dno, a jeśli nie, to sama patelnia, wyrwana z ręki siłą trafienia powinna znokautować Nico. Poza tym liczyłem wystrzały i jeśli dobrze pamiętam, zabójczyni nie powinno zabraknąć amunicji, chociaż tu mogę źle pamiętać. Twórcom zabrakło też pomysłu na zakończenie. Miecz w dłoń i szturmem na smoka? Co to miało być?

Tak czy inaczej grało mi się bardzo przyjemnie. 8+

Plusy:
George i Nico
Fabuła ogólnie
Kilku starych znajomych
Większość zagadek
Do sterowania szybko można się przyzwyczaić

Minusy:
Skradanie się
Zbyt dużo skrzyń
Pewne błędy w fabule
Jeszcze raz skradanie się
Ostatnio ukończone: Broken Age
W trakcie: Primordia, Fran Bow
W planie: The Whispered World


Wróć do „Broken sword: the sleeping dragon”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość