Black Mirror - recenzja

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2551
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 42 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 32 razy
Płeć: Mężczyzna

Black Mirror - recenzja

Postautor: Adam_OK » 07 kwietnia 2013, 16:06

Obrazek
Stare zamczyska, mroczne tajemnice i powracające koszmary z przeszłości. Ile razy już te motywy były wykorzystywane przez twórców filmów, seriali czy gier komputerowych? Tego nie wie nikt, bo są one tak popularne, że spotykamy je praktycznie na każdym kroku. Do nich sięgnęli także twórcy gry „Black Mirror”. Z jakim skutkiem? Dowiecie się tego z tego tekstu.

Gdy przebrniemy już przez proces instalacji i wybierzemy opcję nowa gra, naszym oczom ukaże się intro, w którym starszy pan siedzi w wieży i pisze list, lecz nie dane mu będzie dokończenie tego zajęcia, gdyż jakaś siła wyrzuci go przez okno. Skutek tego zdarzenia jest oczywisty i wkrótce cała rodzina zjawia się na jego pogrzebie. Wśród żałobników jest Samuel Gordon, nasze alter ego, który powraca do rodzinnej posiadłości po latach. Gdy uroczystość się skończy, wkraczamy do akcji. Nasze zadanie jest proste (a raczej wydaje się proste) i polega na wyjaśnieniu tajemnicy śmierci wuja Williama. Wkrótce zadanie zacznie się komplikować, świadków którzy mogliby coś nam powiedzieć z każdym dniem będzie coraz mniej (za to trupów będzie coraz więcej), zaczną też wypływać na wierzch mroczne tajemnice rodowe. Taki jest zarys fabuły, która jest jedną z głównych zalet gry. Podążając za jej biegiem i próbując ustalić mordercę (winnym okaże się ktoś, kogo 99,99% graczy o to nie będzie posądzać), zwiedzimy nie tylko tytułową posiadłość, ale także odwiedzimy pobliskie miasteczko, sanatorium, plebanię, naszą krewną w Walii oraz także (a raczej przede wszystkim) cmentarze i krypty. Przechodząc przez kolejne etapy gry (czyli przez sześć rozdziałów), należy pamiętać o częstych save’ach, gdyż w kilku miejscach można zginąć. Nie jest to wielką przeszkodą, bo stan gry zapisać wolno w każdej chwili.

Obrazek
Fabuła fabułą, ale to co tygrysy (czyli miłośnicy przygodówekJ) lubią najbardziej, to zagadki. Tych w BM nie brakuje i stoją one na odpowiednim poziomie. Co znaczy „odpowiedni poziom”? To znaczy, że nie trzeba wiele myśleć, CO należy zrobić, ale JAK, aby rozwiązać daną łamigłówkę. Przykładem może być zagadka w drugim rozdziale w podziemiach kościoła. Wiemy, że należy zamienić miejscami białe i czarne kamyczki, ale zrobienie tego wymaga przemyślenia sprawy. Podobnych zadań nie brakuje i często większy kłopot może sprawić znalezienie jakiegoś przedmiotu (bo twórcy go nieźle zakamuflowali) niż rozwikłanie wspomnianej zagadki. Inne wymagają od gracza podstawowej wiedzy z kilku różnych dziedzin takich jak astronomia, astrologia czy znajomość szachów. Łamigłówki to, obok fabuły, główna cecha gry, która sprawia, że ciężko jest oderwać się od niej. Nie oznacza to, że są to jedyne zalety BM, ale to one głównie budują jej klimat.

Obrazek
W haśle reklamowym gry było powiedziane, że zawiera ona elementy horroru. Gdzie je możemy odnaleźć? W warstwie audio-wizualnej gry. Dominują szaro-brązowe kolory otoczenia, ciągle pada deszcz, wieje wiatr - to wszystko podkreśla atmosferę przygnębienia. Także lokacje, które odwiedzamy są ponure i próżno szukać w nich jakichś oznak radości. Krótko mówiąc, grafika jest specyficzna, ale pasująca do fabuły. Mimo iż nie jest to najważniejszy element przygodówek, to została ona zrobiona naprawdę dobrze. Postacie są w pełni trójwymiarowe, każda wygląda inaczej i poruszają się naturalnie. Cała reszta lokacji jakie odwiedzamy jest dwuwymiarowa, ale czy komuś to w czymś przeszkadza, zwłaszcza że są one wykonane starannie? Również jakość przerywników filmowych stoi na dobrym poziomie i nie można im nic zarzucić. Ogólnie gra wygląda naprawdę ładnie i za grafę dostaje ode mnie kolejny plus.

Skoro było o tym, co widać, to teraz będzie o tym, co słychać. A słychać sporo i to dobrze słychać, gdyż dźwięki w grze stoją na wysokim poziomie. Szum wiatru, skrzypienie desek, odgłosy otoczenia brzmią naturalnie, do głosów postaci też nie mam większych zastrzeżeń. Jedyne czego brakowało to muzyka, która pojawia się niezwykle rzadko. Dla niektórych graczy jest to zaletą, dla innych wadą (ja bym wolał, aby było jej trochę więcej), ale widocznie twórcy postawili na jej jakość, a nie ilość. Jeśli tak było, to udało im się w 100%.

Obrazek
Czytając tę recenzję, niektórzy z was mogą odnieść wrażenie, że BM to gra ideał. To niestety nie jest prawda, gdyż w tej beczce miodu znajduje się łyżka dziegciu. Jest nią... polonizacja gry. Dlaczego? Po pierwsze często teksty napisów są zdublowane i co niektórzy mogą odnieść mylne wrażenie, że widzą podwójnie. Inne teksty z kolei nie zostały przetłumaczone, ale tych jest zdecydowanie mniej, nawet jeśli uwzględnimy tytuły kolejnych rozdziałów. Aż trudno uwierzyć, że żaden z testerów gry tego nie zauważył.

Do gry nie dołączono też żadnej instrukcji i wszystko trzeba rozgryźć samemu, na szczęście interfejs gry jest na tyle intuicyjny, że nie zajmuje to wiele czasu. Dobrze, że polski wydawca wycenił grę na niecałe 20 zeta, więc brak instrukcji można przeboleć. Wyjadacze, którzy na niejednej grze połamali zęby, mogą powiedzieć, że gra jest za krótka, ale dla mnie większą wadą niż długość gry jest jej zakończenie, które pozostawia wiele niedomówień (nie dowiemy się np. jak doszło do morderstw, co wg mnie jest interesujące i ważne). Jedynym sensownym wyjaśnieniem takiego rozwiązania jest chęć stworzenia sequela gry przez jej autorów. Czy tak się stanie, nie wiem, ale chciałbym aby on powstał, czego wam i sobie życzę.



PODSUMOWANIE:
OCENA:8/10
ZALETY: WADY:
+fabuła - polonizacja
+klimat - brak instrukcji
+zagadki - zakończenie gry
+grafika i dźwięk - ilość muzyki (dla drugich)
+jakość muzyki
+ilość muzyki (dla jednych)

Obrazek
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Wróć do „Black Mirror, The”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość