Ankh: klątwa mumii - recenzja

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2435
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 33 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 31 razy
Płeć: Mężczyzna

Ankh: klątwa mumii - recenzja

Postautor: Adam_OK » 30 marca 2013, 14:24

Obrazek
Nie wiem jak wy, ale ja nie chciałbym żyć w starożytnym Egipcie. Przecież taki przeciętny mieszkaniec to tylko zajmował się polem, które obsiewał, potem czekał na wylew Nilu, a potem, gdy zboże wyrosło - zbierał. Byli też tacy, co zajmowali się np. handlem lub służyli w armii, ale to też nie wydaje mi się ciekawe. Znacznie lepiej mieli kapłani oraz faraon i jego rodzina, ale tych, w porównaniu do reszty, było niewielu. Czy więc gra osadzona właśnie w starożytnym Egipcie jest nudna? Otóż zapewniam, że nie!

Bohaterem gry jest Assil, syn architekta, który zaprojektował Sfinksa. Otóż pewnego dnia, będąc w jednym z grobowców razem ze swoimi przyjaciółmi, przypadkowo obudził mumię. Zdarzenie to miało pewne niekorzystne skutki, mumia nałożyła na Assila klątwę. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i mumia niechcący „dała” Assilowi tytułowy Ankh, czyli naszyjnik życia. Oczywiście Assil nie wiedział z początku, co to jest, uznając dziwny przedmiot z racji kształtu za otwieracz do butelek (to mieli już wtedy butelki? ;) ). Lecz ktoś poznał od razu, czym jest Ankh i będzie chciał go zdobyć za wszelką cenę. Czy mu się to uda, czy Assil zdejmie z siebie klątwę i jaką rolę w tym wszystkim odegrają faraon, jego córka i córka arabskiego ambasadora (ambasady też mieli? ;) ), dowiecie się, grając w tę grę. I choć z tego krótkiego opisu wnioskować można, że fabuła nie jest jej mocną stroną, to jest dokładnie odwrotnie. Ankh wciąga przynajmniej jak porządny odkurzacz i sprawia, że chce się grać i grać i grać bez końca. Ja bawiłem się znakomicie.
Obrazek

Stało się tak za sprawą kilku rzeczy, a jedną z najważniejszych był humor. Zapewne zauważyliście już te absurdy, na które zwróciłem waszą uwagę. Oczywiście to nie wszystko (np. w pewnym momencie Assil zdobędzie kieszonkowy (!) wehikuł czasu (!!) działający na baterie (!!!) ), spójrzcie tylko na zamieszczone obrazki i na Sfinksa widocznego na jednym z nich. Normalnie, jak go zobaczyłem pierwszy raz, to szczęka mi opadła, a potem słychać było tylko moje radosne rżenie. Podobnie było, gdy słuchało się tekstów różnych postaci (np. jeden gość, gdy zaczynało się z nim gadać, wołał „Hej, przeklęty” i machał rękami). Nawet sytuacje, które teoretycznie wyglądały groźnie, np. gdy Assil (dwukrotnie) musiał sobie poradzić z krokodylem (w obu przypadkach z tym samym), wywoływały spazmy śmiechu, bo po tych spotkaniach krokodyl stał się bezzębny. A zapewniam, że ta sytuacja to nie wyjątek, tylko przykład opisujący regułę. Powiem wam, że dawno się tak nie uśmiałem, jak przy tej grze (no, może równie śmieszne są Broken Swordy, ale grałem w nie już jakiś czas temu). I mówię wam, tylko dla tego humoru warto, naprawdę warto, zapoznać się z tą przygodówką.

Ta gra ma znacznie więcej atutów niż tylko humor. Wśród pozostałych jest na pewno grafika. Powiem jedno – obrazki nie kłamią, gra naprawdę wygląda bardzo kolorowo i bajecznie. Kolory są żywe, silnie nasycone, ale nie przesadzono z cukierkowością. Dobrze wykonano też modele postaci, wyglądają bardzo sympatycznie. Nie można nic zarzucić też ich animacji i to zarówno całych postaci (np. gdy każemy Assilowi się gdzieś ruszyć czy pobiec), jak i poszczególnych części ciała (np. bardzo ładnie wyglądało, gdy Thara – to ta córka ambasadora arabskiego – się uśmiechała). Ładne też są przerywniki filmowe, które są takie, jak reszta gry – śmieszne i kolorowe. Po prostu cud, miód i orzeszki ;)

Na plus zaliczyć też trzeba stronę dźwiękową gry, a szczególnie muzykę. Generalnie za dobrą uznaję muzykę, która nie denerwuje podczas gry. Tutaj mnie nie tylko nie denerwowała, ale bardzo mi się podobała ;) A było tak dlatego, że po prostu dobrze ją dobrano do gry, była taka „starożytnoegipska” ;) z domieszką orientalizmu. Nie potrafię tego dokładnie opisać, ale jest po prostu świetna. Co do kwestii dźwiękowych, no cóż, standard, więc nie ma co się rozpisywać.
Obrazek

Został jeszcze (z kwestii technicznych) do omówienia interfejs. Otóż Ankh mnie bardzo miło zaskoczył, bo po kilku kolejnych grach z widokiem z pierwszej osoby, tu mamy klasyczny widok z boku. Poza tym jest to tradycyjny interfejs point and click, który wszyscy miłośnicy przygodówek znają i lubią (z klasycznymi ikonkami akcji, dialogów, otwierania drzwi, itp.) Nie ma też problemu z odnalezieniem miejsc aktywnych. Starannie wykonano również napisy pod dialogami i choć czcionka „do wielkoludów nie należy”, to jest czytelna i nie trzeba siedzieć przy niej z lupą, aby odczytać treść napisów.

Na koniec zostawiłem sobie kwestię zagadek. Zrobiłem tak dlatego, że wiąże się z tym jedyny minus gry. Jest ich po prostu zdecydowanie za mało! No bo cóż to jest jedna (no, na siłę uznajmy, że dwie ;) ) zagadka na taką grę (a jest dość długa, ma pięć rozdziałów) A dodatkowo pod koniec rozgrywki jest jedna „minizręcznościówka”. Co prawda można ją powtarzać do skutku (czyli do momentu, w którym Assil... zginie ;) ), ale każda nieudana próba wiąże się z koniecznością oglądania w kółko tego samego filmiku (nie można go przerwać) i prowadzenia tego samego dialogu, co po góra trzecim razie robi się nudne. W zasadzie jest to jedyna rysa na obrazie tej gry, ale rysa dość istotna. Szkoda, bo mielibyśmy przygodówkę doskonałą, a tak mamy „tylko” ;) bardzo dobrą ;)

Ogólnie tę grę polecam każdemu, a zwłaszcza miłośnikom przygodówek. Polecam ją też polskim dystrybutorom, aby wkrótce ją do naszego kraju sprowadzili i zlokalizowali. Polecam tym bardziej, że kolejne przygody Assila są w drodze. (Ostanie dwa zdania są już nieaktualne, ale jako że tekst powstał na podstawie anglojęzycznej wersji gry jeszcze przed polską premierą, więc je zostawię - Adam_OK).

OCENA GRY:9/10
ZALETY:
+ fabuła
+ humor
+ grafika
+ muzyka
+ pozostałe kwestie techniczne
+ wrażenia ogólne
WADY:
- mało zagadek
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Wróć do „Ankh: klątwa mumii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość