Gobliins 2 - recenzja

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9905
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 103 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 120 razy
Płeć: Kobieta

Gobliins 2 - recenzja

Postautor: Urszula » 06 stycznia 2012, 18:42

Obrazek


Kolejna odsłona, czyli druga część Gobliinsów jest według mnie najgorszą i bardzo mnie zawiodła. Jednak napiszę o niej wszystko po kolei, co było dobre a co złe.

Fabuła niczym się nie różni od pozostałych gier. Są kłopoty, a na kłopoty najlepsze są Goblinsy i mają jak zwykle misję ratunkową do spełnienia. Tym razem dziecko króla, porwał zły czarownik czy demon i trzeba go uratować z łap niegodziwca. Książę Farmazon ma wrócić cało i zdrowo na zamek, gdzie stęskniony rodzic na niego czeka.

Wyruszają więc nasi bohaterowie w ilości dwóch Gobliinsów w świat, aby wypełnić zadanie.
Czy to się uda wszystko zależy od cierpliwości gracza; jest szansa, że z nerwów wywali grę z komputera i nigdy nie zobaczy jej zakończenia.

Pod względem graficznym (mam na myśli tła i plansze) jest lepsza od swojej poprzedniczki i nie ma co się czepiać. Lokacje są spore i przejście na kolejną planszę może się odbywać przy pomocy mini mapy, którą mamy u góry na pasku. Jednak nie wiem, czemu producenci zmienili wygląd, naszych poczciwych Gobliinsów. O ile w pierwszej części sprawiały bardzo sympatyczne wrażenie, to w drugiej jeden z nich kolorem upodobnił się do smerfów a wyglądem przypomina demona. Jest niesympatyczny, a w dodatku przez całą grę biega z otwartą buzią z wyszczerzonymi dwoma zębami. Zero mimiki - czy zadowolony, czy smutny wygląda tak samo.

Drugi jest sympatyczniejszy i bardziej przypomina skrzata z pierwszej części, nie mówiąc już o tym, że gdy trzeba się uśmiecha, a jak coś nam nie wyjdzie, to widać smutek na jego twarzy. Wprawdzie najczęściej widziałam ten smutek, a z rzadka pojawiał się uśmiech.


Obrazek


Oprawa audio jest na przyzwoitym poziomie i bardzo nie przeszkadza, choć miałam momenty, że gdy kolejny raz próbowałam pokonać jakąś zręcznościówkę, to wyłączałam głośniki, bo mnie muzyka drażniła. Było chyba to jednak wynikiem bardziej złości na samą grę, a nie na oprawę audio. Nasze stworki porozumiewają się w Gobliińskim języku, więc nadal trzeba czytać, co mówią i co chwytają w ręce, bo nie zawsze jest to wiadome.

Producenci tej przygodówki poszli po rozum do głowy i zlikwidowali pasek życia, więc nie ma limitu błędów, jakie można popełnić. I całe szczęście, bo ja bym na drugiej planszy miała napis „Game Over”. Trzeba mieć tylko cierpliwość, aby ją ukończyć, gdy kolejny raz próbuje się zrobić to samo. Kolejna rzecz, jaka została poprawiona, to możliwość zapisu gry w dowolnym momencie oraz to, że nasze skrzaty mają inwentarz i nie trzeba biegać po całej planszy za pozostawionym gdzieś przedmiotem. Mało tego, mogą teraz się między sobą wymieniać rzeczami z ekwipunku. Jest bardzo pomocne w grze, bo często łapał jakieś przedmioty mniejszy i lżejszy skrzat, ale używał ich brzydal. Została zlikwidowana konieczność przełączania się na kolejnego Gobliinsa, aby go uaktywnić, czyli można rzec fajna sprawa. Niestety tutaj zaczynają się schody i właśnie to powinno było pozostać niezmienione.


Obrazek


Sterowanie w tej przygodówce zostało tak mocno zepsute, że trzeba mieć wielkie samozaparcie, aby ją przejść do końca. Elementów zręcznościowych jest tak dużo, że nazwałabym tą grę zręcznościowo- przygodową. Może i nie byłoby to aż takie straszne i trudne, gdyby nie sterowanie. W żaden sposób nie mogłam zmusić dwóch skrzatów do współpracy. Gdy jeden coś robił, to drugi stał jak kukiełka nie reagując na kliknięcia myszy. Często było tak, że reagował jeden i ten sam porzucając zadanie, które miał wykonać na rzecz zadania przeznaczonego dla tego drugiego. W momencie, gdy liczył się czas doprowadzało mnie to do szewskiej pasji. Gdyby nie to, że zaczęłam pisać solucję do gry, to nigdy bym jej nie ukończyła i dawno wywaliłabym ją do kosza.

Gdy mamy w perspektywie logiczne rozwiązanie zagadki, a wykonać musimy ją na czas przy absurdalnym sterowaniu to może to zniechęcić nawet największego fana gier przygodowych. Bieganie na czas w Sherlocku Holmesie z wiaderkiem (W Srebrnym Kolczyku), czy zabicie skorpionów (w Tajemnicy Mumii) to mała pestka w porównaniu do Gobliinsów, gdy trzeba zrobić mostek i przejść na drugą stronę, czy polać eliksirem kotleta, który na ułamek sekundy wylatuje w górę. Podejrzewam, że gdyby sterowanie było lepsze, nie stanowiłoby to aż takiego problemu. Zdecydowanie wolałbym, aby w przypadku tej gry, pozostawione zostało przełączanie się między dwoma Gobliinsami za pomocą spacji, ażeby było wiadomo, który z nich, jest aktywny. Czy kliknięcie myszą na niego dało odpowiedni skutek i uaktywniło go. Tego jednak nie było wiadomo, bo nawet nie wyświetlał się napis z imieniem Gobliinka, którym właśnie steruję.


Obrazek


Humor sytuacyjny pozostał na tym samym poziomie i może wywołać uśmiech na twarzy. Gobliinsy robią sobie nawzajem psikusy i bardzo są zadowolone, jak któremuś coś się przytrafi złego. Jakby miały mało kłopotów, to jeszcze w ciągu gry dwukrotnie najedzą się grzybków halucynków i muszą swoje problemy pokonać we własnym śnie. Biorąc pod uwagę, do kogo kierowana jest gra, to jest to nie na miejscu.

Muszę jeszcze ocenić grę i powinna dostać jeden punkt za wszystkie błędy i kłopoty ze sterowaniem. Jednak grafika i humor sytuacyjny działa troszkę na plus, więc ostateczna ocena to 3/10. Odradzam wszystkim, którzy nie mają cierpliwości do zagrania w nią, bo się można zrazić i już nie włączyć gry numer trzy. Zanim zabrałam się za tą przygodówkę uważałam, że czwórka wznowiona po wielu latach to niewypał teraz jednak zmieniłam zdanie. Dwójka to bubel, który nie powinien był trafić do rąk graczy. Chyba, że na wolnym, starym sprzęcie te zręcznościówki wyglądały inaczej.


Zalety
+ grafika
+ humor sytuacyjny

Wady
- niewiele zagadek logicznych
- wszechobecne elementy zręcznościowe
- sterownie do bani
- brak informacji, który z Gobliinsów jest aktywny

Wróć do „Gobliins 2”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość