Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Chcesz zagrać w przygodówkę podobną do.... lub nie pamiętasz tytułu - to pisz
pentoza
Posty: 14
Rejestracja: 03 lipca 2013, 18:28
Podziękował(a): 3 razy
Płeć: Nieokreślona

Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: pentoza » 04 lipca 2013, 12:22

Jako że jest to mój pierwszy post na forum, wypada mi się grzecznie przywitać. Zatem oficjalnie: serwus wszystkim! :dziadek:

Zdecydowałem się założyć ten temat, ponieważ pilnie poszukuję gier przygodowych przepełnionych - słowo klucz - humorem. Nie chodzi mi tutaj jednak o taki standardowy dowcip, który od czasu do czasu rzucony zostaje przez bohatera bądź spotkanych NPC. Pozwolę sobie zresztą zaryzykować twierdzenie, że produkcji, w których można doszukać się kilku luźniejszych tekstów jest w praktyce całkiem sporo. Mnie natomiast zdecydowanie bardziej zależy na tytułach, w których nasz protagonista okazuje się być postacią cyniczną, rzucającą na lewo i prawo sarkazmem. A przede wszystkim nie będzie osobą mającą zbyt poważne podejście do świata, który przyjdzie mu zbawiać (ech, ta oryginalność gier w ogóle...). Miło byłoby również, gdyby autorzy potrafili puścić oko do graczy jakąś mniej lub bardziej oryginalną "ironią sytuacyjną" - czy to poprzez wyśmianie rzeczywistości, czy jakichś zjawisk kulturowych.

Zorientowanym z pewnością nietrudno się domyślić, że najbliższy memu sercu (na podstawie powyższego rysu) jest niejaki Simon the Sorcerer vel Szymek Czarodziej - a zwłaszcza jego osobowość z drugiej części gry. I chociaż niekoniecznie samego Simona jest to zasługa - wszak otrzymał wówczas ogromne wsparcie ze strony Zbigniewa Suszyńskiego (mowa o wersji z pełnym polskim dubbingiem), to właśnie ten cynizm i mnogość dostępnych list dialogowych do wyboru(*) sprawiła, że jest to w moim prywatnym rankingu produkcja, którą cenię sobie najbardziej. Świetne dialogi i ogrom tekstów, z których sporą część do dzisiaj potrafię wyrecytować obudzony w środku nocy. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy musi lubić ten wredny typ humoru, ale dla mnie jest to absolutnie niedościgniony wzór - nawet biorąc pod uwagę niezbyt imponującą ilość aktorów zaangażowanych w dubbing polskiej edycji.

Przerobiłem w swoim życiu całkiem sporo gier przygodowych różnego typu. Niestety nie miałem przyjemności natrafić na produkcję, która "jajem" zbliżyłaby się do poziomu Simona. Obecnie kończę na przykład The Book of Unwritten Tales i chociaż postać Nate'a jest całkiem całkiem, to mimo wszystko jest to dla mnie bohater przesadnie utemperowany. A po pierwszym naszym spotkaniu - nie chcę tutaj przypadkiem nikomu spoilerować - łudziłem się, że oto jest ktoś, kto będzie bawił mnie do łez. Rzecz jasna nie mogę powiedzieć, że nie było zabawnie. Było - nie raz i nie dwa, ale mimo wszystko wciąż nie jest to poziom, który by mnie na dłuższą metę satysfakcjonował.

Dlatego też zwracam się z ogromną prośbą do Was, Drogie Panie i Drodzy Panowie, Użytkowniczki i Użytkownicy, Towarz... (eee, to nie ta bajka!). Jeżeli jesteście w stanie doradzić mi jakieś tytuły, które faktycznie mogą równać się z przyjętym powyżej wzorcem, będę niesamowicie wdzięczny. A jeśli będą dodatkowo w pełni spolonizowane (nie tylko napisy, ale i polskie głosy), to już w ogóle będę wniebowzięty. Za wszelką pomoc serdecznie dziękuję! :buziak:

----
(*) Tego chociażby brakło mi w The Book of Unwritten Tales. Nie dało się w żaden sposób poprowadzić rozmowy inaczej, niż założyli to sobie twórcy. I nawet jeśli w Simonie ta swoboda była w praktyce tylko pozorowana, to i tak niejednokrotnie przyszło mi wczytywać save'a tylko po to, aby inną "bajerką" storpedować napotkaną postać.

Awatar użytkownika
wujo444
Publicysta
Posty: 541
Rejestracja: 08 września 2012, 21:00
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: wujo444 » 04 lipca 2013, 12:42

Też uwielbiam Simona :) szkoda, że serię przejęły jakieś niemieckie miernoty, bo 4 jest tak ułagodzona, że nie śmiałbym tego postawić na jednej półce z oryginałami.

Ciężko coś równie dobrego znaleźć. Jeśli szukasz ciętego i nieco abstrakcyjnego humoru, dobrze spisuje się Sam&Max. Chociaż jest to trochę odwrócone - tam główny bohater komentował szalony świat, tutaj dwójka wariatów komentuje bardziej normalny.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2283
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 23 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 28 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Adam_OK » 04 lipca 2013, 13:05

Hmm, jeśli chodzi o sarkastyczny humor, to Szymek (zwłaszcza część trzecia) jest nie do pobicia. Sam & Max (ten oryginalny z połowy lat 90-tych XX wieku) mnie wcale nie śmieszył, już lepszy pod tym względem jest sezon pierwszy (od TellTale; w sezon drugi i trzeci nie grałem), ponadto myuślę, że Ace Ventura też byłby niezłym wyborem. A co do gier ogólnie śmiesznych, to ja dałbym tu następujące tytuły:
:arrow: So Blonde (powielanie stereotypu głupiej blondynki, ale dobrze podane)
:arrow: seria Monkey Island
:arrow: Teenagent
:arrow: seria o Larrym Lafferze (szczególnie część 7 z polskim dubbingiem)
:arrow: seria Ankh.
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3140
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 56 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: kassiopestka » 04 lipca 2013, 13:24

Widzę, że jesteśmy pod względem growych preferencji z podobnych bajek, bo ja też bbb długo grałam tylko w gry śmieszne i to tak absurdalnie śmieszne.

Simona uwielbiam, choć największą fanką jestem niesławnej "trójki". Jeśli nie grałeś i jesteś w stanie strawić fatalne pełne 3D i kanciaste postacie, to gorąco polecam - sarkazmu i szymkowej wredoty znajdziesz tam w nadmiarze. No i dubbing jest rewelacyjny. Maciek Stuhr jako Szymek dla mnie wymiata.

Poza tym:
cała seria o Larrym, ze szczególnym uwzględnieniem 7;
Ace Ventura;
Chłopaki nie płaczą;
Gilbert Goodmate i fungoryjskie dziwy;
Ceville;
Tony Tough 1 i 2;
The Next BIG Thing;
Westerner - tylko koniecznie wersję gazetkową, drugie wydanie (poprawione) PL tej gry, bo ta jest z dubbingiem kabaretu Mumio;
seria Runaway - tu znajdziesz całą plejadę bardzo zapamiętywalnych postaci, wprawdzie to już nie jest aż tak sarkastyczne poczucie humoru, ale odjechane na maksa;
W sumie Jack Keane 1 i 2 też się tu załapuje
A nawet A Vampyre Story...

No i z Sam & Max, jak wujkowski wspomniał, jak najbardziej. ;) Ja grałam w sezon 1, chyba tylko on wyszedł w pełnej polskiej wersji językowej, z Boberkiem i Mannem.

pentoza
Posty: 14
Rejestracja: 03 lipca 2013, 18:28
Podziękował(a): 3 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: pentoza » 04 lipca 2013, 13:40

wujo444 pisze:Też uwielbiam Simona :) szkoda, że serię przejęły jakieś niemieckie miernoty, bo 4 jest tak ułagodzona, że nie śmiałbym tego postawić na jednej półce z oryginałami.
Ciężko coś równie dobrego znaleźć. Jeśli szukasz ciętego i nieco abstrakcyjnego humoru, dobrze spisuje się Sam&Max. Chociaż jest to trochę odwrócone - tam główny bohater komentował szalony świat, tutaj dwójka wariatów komentuje bardziej normalny.


Grałem w część czwartą Simona i muszę się z Tobą zgodzić. Nie jest to może jakaś zła produkcja, ale też nie jest to Simon, jakiego bym sobie życzył.
Sam i Max (Sezon 1) nie bawił mnie natomiast aż tak bardzo, jak sam się pierwotnie spodziewałem. Chociaż szczerze mówiąc zupełnie nie wiem, co było tego przyczyną. Dobry dubbing z Mannem i Boberkiem (na czym też mi poniekąd zależy), ale czegoś mi po prostu w tej grze zabrakło.

Adam_OK pisze:Ace Ventura też byłby niezłym wyborem.

Bardzo fajny tytuł, ale już dawno za mną. :)
Adam_OK pisze: A co do gier ogólnie śmiesznych, to ja dałbym tu następujące tytuły:
:arrow: So Blonde (powielanie stereotypu głupiej blondynki, ale dobrze podane)
:arrow: seria Monkey Island
:arrow: Teenagent
:arrow: seria o Larrym Lafferze (szczególnie część 7 z polskim dubbingiem)
:arrow: seria Ankh.


Pozwolę się nieco dopytać odnośnie tego, w co nie grałem.
- So Blonde. Mam i to w całości po Polsku. Ale zaraz po starcie zgasiłem i tak leży sobie toto od pół roku na dysku niegrane. Głos głównej bohaterki wydaje się być niesamowicie męczący, a sama produkcja od samego początku sprawia wrażenie jakiejś takiej infantylnej przygody dla najmłodszych. Poważnie warto się przemóc i pograć dłużej? Że Blondyna się z czasem rozkręci (jakkolwiek to brzmi)? ;)

- Monkey Island. Klasyka, ograne. Ale bez Tales of Monkey Island. Warto odpalić te nowe edycje?

- Ankh. Właśnie rzuciłem okiem do działu informacyjnego i widzę, że jesteś autorem obydwu recenzji. Kompletnie nie znam tej serii (tzn. słyszałem o niej, ale nie grałem). Chętnie bym tego spróbował, zwłaszcza że chwalisz oryginalny humor, ale boję się jednej rzeczy. Otóż jest to gra w 3D. A jakoś nie potrafię przemóc się do tego typu rozwiązania w grach przygodowych. I podejrzewam, że ten fakt mógł mieć m.in. wpływ na to, że ten Sam & Max nie bardzo mnie swego czasu do siebie przekonał.

-----
EDYCJA (bo zbyt wolno piszę i nie dostrzegłem odpowiedzi kassiopestki):

kassiopestka pisze:Widzę, że jesteśmy pod względem growych preferencji z podobnych bajek, bo ja też bbb długo grałam tylko w gry śmieszne i to tak absurdalnie śmieszne.


To nie jest tak, że ja tylko w tego typu tytuły jestem w stanie grać jeśli chodzi o gatunek gier przygodowych. Co to, to nie. Ale po prostu nie mam pojęcia, przy czym mógłbym usiąść, żeby pokładać się po podłodze ze śmiechu. Oczywiście chodzi o ten, wspomniany przez Ciebie, absurdalny - i najlepiej totalnie abstrakcyjny żart.

kassiopestka pisze:Simona uwielbiam, choć największą fanką jestem niesławnej "trójki". Jeśli nie grałeś i jesteś w stanie strawić fatalne pełne 3D i kanciaste postacie, to gorąco polecam - sarkazmu i szymkowej wredoty znajdziesz tam w nadmiarze. No i dubbing jest rewelacyjny. Maciek Stuhr jako Szymek dla mnie wymiata.


Pewnie zostanę zlinczowany za to co powiem, ale biorąc pod uwagę mój stosunek do przygodówek w trójwymiarze, łatwo się pewnie domyślić, jaka będzie odpowiedź. Dokładnie przeczytałem zresztą kiedyś recenzję Urszuli i wiem, że fani serii zachwalają dowcip z "trójki", ale no... Widziałem screeny, obejrzałem gameplay'e na YouTube. To jest tak szkaradne, że powinni chyba ten tytuł dorzucać do opakowań z płatkami śniadaniowymi jako gratis. Sterowanie klawiaturą w grze przygodowej, to też jest w moim przekonaniu jakieś nieporozumienie. Z drugiej strony, jeśli naprawdę można jakimś cudem przeboleć te wszystkie "chore" rozwiązania, to może jednak skuszę się w końcu na Simona w 3D. Tylko żałuję, że przez tyle lat pomijałem ten tytuł, bo na pewno nie ułatwi mi to przełknięcia tych wstrętnych kantów, z których zbudowano modele postaci.

kassiopestka pisze:Poza tym:
cała seria o Larrym, ze szczególnym uwzględnieniem 7;
Ace Ventura;
Chłopaki nie płaczą;
Gilbert Goodmate i fungoryjskie dziwy;
Ceville;
Tony Tough 1 i 2;
The Next BIG Thing;
Westerner - tylko koniecznie wersję gazetkową, drugie wydanie (poprawione) PL tej gry, bo ta jest z dubbingiem kabaretu Mumio;
seria Runaway - tu znajdziesz całą plejadę bardzo zapamiętywalnych postaci, wprawdzie to już nie jest aż tak sarkastyczne poczucie humoru, ale odjechane na maksa;
W sumie Jack Keane 1 i 2 też się tu załapuje
A nawet A Vampyre Story...


O, ta lista. Podoba mje się! ;)
Ceville'a chyba nawet posiadam. A Gilbert Goodmate oraz Tony Tough również sprawiają przyjemne wrażenie dzięki fajnej, kreskówkowej grafice.

Wielkie dzięki za tak duży odzew i taką ilość tytułów. Sam nie spodziewałem się, że aż tyle tego jeszcze przede mną.

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2283
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 23 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 28 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Adam_OK » 04 lipca 2013, 14:13

Co do Blondyny - mnie się podobała ta gra, chętnie do niej wrócę, może jakoś niedługo, bo to typowa gra na wakacje. Co do Ankh (seria ma 3 tytuły, niestety w ten ostatni nie grałem, nigdy go nie wydano w Polsce) - tego 3D aż tak bardzo się nie czuło, bo to było takie "kreskówkowe" 3D (krótko mówiąc takie "lżejsze" 3D). Co do Tales of Monkey Island - nie grałem, więc nie wiem. Co do innych propozycji - Tony Tough 2 jest już bardziej 3D niż takie rysowane (jak jedynka), zresztą te gry nie wydały mi się aż tak śmieszne (podobnie jak Chłopaki nie Płaczą, Gilbert Goodmate), więc ich nie podałem w swojej liście propozycji, niemniej są osoby, które sobie chwalą humor w nich zawarty, może i ty się do nich zaliczysz.

A co do Szymka 3D - gry pierwszy raz go odpaliłem (była to wersja z płyty z CDA), myślałem to samo co ty. Dopiero później, gdy dorwałem wersję z dubbingiem PL (wersja z CDA była angielską wersją językową) dałem tej grze szansę i nie żałuję. Uważam bowiem, że dubbing i humor uratowały tę grę, a nawet sprawiły, że na jej szkaradzieństwo dało się przymnknąć oko)
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

pentoza
Posty: 14
Rejestracja: 03 lipca 2013, 18:28
Podziękował(a): 3 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: pentoza » 04 lipca 2013, 14:28

Adam_OK pisze:Co do Blondyny - mnie się podobała ta gra, chętnie do niej wrócę, może jakoś niedługo, bo to typowa gra na wakacje. Co do Ankh (seria ma 3 tytuły, niestety w ten ostatni nie grałem, nigdy go nie wydano w Polsce) - tego 3D aż tak bardzo się nie czuło, bo to było takie "kreskówkowe" 3D (krótko mówiąc takie "lżejsze" 3D). Co do Tales of Monkey Island - nie grałem, więc nie wiem. Co do innych propozycji - Tony Tough 2 jest już bardziej 3D niż takie rysowane (jak jedynka), zresztą te gry nie wydały mi się aż tak śmieszne (podobnie jak Chłopaki nie Płaczą, Gilbert Goodmate), więc ich nie podałem w swojej liście propozycji, niemniej są osoby, które sobie chwalą humor w nich zawarty, może i ty się do nich zaliczysz.

A co do Szymka 3D - gry pierwszy raz go odpaliłem (była to wersja z płyty z CDA), myślałem to samo co ty. Dopiero później, gdy dorwałem wersję z dubbingiem PL (wersja z CDA była angielską wersją językową) dałem tej grze szansę i nie żałuję. Uważam bowiem, że dubbing i humor uratowały tę grę, a nawet sprawiły, że na jej szkaradzieństwo dało się przymnknąć oko)


Na GOL-u widzę, że o tym najświeższym Ankh w ogóle powinienem zapomnieć, bo jest wyłącznie w języku niemieckim. Tak to na pewno nie pogram, nie ma mowy (nicht spreche). Ale z pewnością zainteresuję się tymi, które już zrecenzowałeś.

Właśnie rzuciłem okiem w moje zbiory. I faktycznie: CDA nr 131 (listopad 2006) - cała trylogia Simona. Tyle że trochę kiszkowata wersja, bo wszystkie części są, z tego co widzę, po angielsku. Cóż, będę musiał się w takim razie jakoś przemóc do tej gry i poszukać za Waszą radą wersji polskiej ze Stuhrem.

A teraz krótkie pytanie (znalazłem jeszcze Runaway'a). Co bardziej śmieszne: So Blonde, Ceville czy właśnie Runaway? Pytam dlatego, że zaraz skończę TBoUT, a wszystkie te gry mam w zasadzie pod ręką. I jeden minus: panoramiczny, 22-calowy monitor przed nosem, który w sumie nie ułatwia zapoznawania się ze starszymi produkcjami.

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3140
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 56 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: kassiopestka » 04 lipca 2013, 14:34

Zgadzam się z Adamem, że 3D w Ankhu jest tak podane, że nie psuje zabawy, patrz - nawet nie pamiętałam, że jest tam 3D. I podobnie jest w Jacku Keanie, bo to ci sami autorzy.
Absolutnie, koniecznie i gorąco cię namawiam - warto przełamać się do Szymka 3. Ja na tej grze płakałam ze śmiechu, pokochałam Szymka całym sercem i dostawałam oszalenia, bo niektóre zagadki są niesamowite. Poza tym w paru miejscach masz alternatywne rozwiązania, a to zawsze fajna rzecz.
Uwielbiam tę grę. Kanciastozę potraktuj jako doświadczenie życiowe - jest do przebolenia.

Gilbercik nie jest aż tak wredny jak Szymon, ale ma coś w sobie, jego próby klepania księżniczki po tyłku zawsze mnie rozwalały, zwariowana konwencja tej gry plus inne postacie (hipochondryk, bodajże Arven, Pan Skarpeta i parę innych, w tym wikińgska dziewoja z warkoczami i brodą) naprawdę czynią z niej wartą uwagi pozycję dla lubiących się pośmiać waryjatów. :P

Blondynka ma swój urok i dla mnie absolutnie nie jest dla grą dzieci, trzeba wczuć się w tę specyfikę bycia idiotką, która rożne rzeczy tłumaczy sobie i rozwiązuje po swojemu. Bardzo miło ją wspominam. :)

Tony Tough 2 faktycznie jest w 3D, ale kreska, humor i postacie są przyjemnie specyficzne, no i Tony jako dzieciak ewidentnie jest małym wrednym cfaniaczkiem. :P
Ostatnio zmieniony 04 lipca 2013, 14:41 przez kassiopestka, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3140
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 56 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: kassiopestka » 04 lipca 2013, 14:38

A którego Runawaya masz? Zresztą, obojętnie którego, to świetna seria, ja uwielbiam gry Pendulo. Ja bym się złapała za Runawaya, choć warto by zacząć od "jedynki".

Ceville jest bajkowy, podobnie jak Szymek, sterujesz dwiema (no, nawet trzema, ale tę jedną epizodycznie) postaciami. Ceville jest kapitalnym wrednolcem, dziewczynka z kolei słodziutka.
No i pełne 3D, ale grafika prześliczna.

So Blonde w przypadku faceta zostawiłabym chyba jednak na moment, jak już nic fajniejszego nie będziesz mieć pod ręką. :P

pentoza
Posty: 14
Rejestracja: 03 lipca 2013, 18:28
Podziękował(a): 3 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: pentoza » 04 lipca 2013, 14:51

kassiopestka pisze:Zgadzam się z Adamem, że 3D w Ankhu jest tak podane, że nie psuje zabawy, patrz - nawet nie pamiętałam, że jest tam 3D. I podobnie jest w Jacku Keanie, bo to ci sami autorzy.
Absolutnie, koniecznie i gorąco cię namawiam - warto przełamać się do Szymka 3. Ja na tej grze płakałam ze śmiechu, pokochałam Szymka całym sercem i dostawałam oszalenia, bo niektóre zagadki są niesamowite. Poza tym w paru miejscach masz alternatywne rozwiązania, a to zawsze fajna rzecz.
Uwielbiam tę grę. Kanciastozę potraktuj jako doświadczenie życiowe - jest do przebolenia.


Wychodzi z tego, że ta gra to jakiś fenomen. Jest tak zła, że aż świetna.
A swoją drogą. Nie mogę się nadziwić, że kobieta może cenić taki bezczelny, nierzadko seksistowski dowcip. Chociaż w sumie - niby dlaczego mnie to dziwi? ;)


kassiopestka pisze:A którego Runawaya masz? Zresztą, obojętnie którego, to świetna seria, ja uwielbiam gry Pendulo. Ja bym się złapała za Runawaya, choć warto by zacząć od "jedynki".


Właśnie część pierwszą i siłą rzeczy od niej zamierzam zacząć. Tym bardziej że czytałem, iż jest najlepsza z całej trylogii.

kassiopestka pisze:Ceville jest kapitalnym wrednolcem(...)

Hmm, to zdanie mnie zdecydowanie przybliża do tej postaci... :P

Tak czy owak: zacznę na pewno albo od Runaway'a albo od Ceville'a. A o pozostałe wymienione tytuły będę systematycznie uzupełniał swoją listę. Dużo tego, oj dużo. Ale to dobrze. :)

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3140
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 56 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: kassiopestka » 04 lipca 2013, 15:14

No wręcz ci zazdroszczę, sama bym chętnie wróciła do niektórych, do Szymka i Gilberta na pewno kiedyś jeszcze wrócę.
Seksistowski dowcip w grach zupełnie mi nie przeszkadza, a poza wszystkim poczucie humoru jest tym, co niepomiernie cenię, w życiu również. A i dystans do siebie samego też bbb się przydaje. :E

Szymek 3D jest po prostu najlepszy z całej serii, jeśli chodzi o fabułę, postacie, humor i szurnięte pomysły autorów. Miał biedak po prostu pecha, że padły na niego eksperymenty ze świeżym wtedy 3D i stąd wygląda, jak wygląda. :P

A przy Runawayu nastaw się tylko, że ta gra jest zwariowana w trochę inny sposób, tu nie mamy sarkastycznego (aż tak) bohatera, tylko bardzo sympatyczną parę z talentem do pakowania się w kłopoty i sporo bardzo oryginalnych, wręcz dziwacznych postaci, no i szalony humor, to jak najbardziej tak. :D

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9232
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 81 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 102 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Urszula » 04 lipca 2013, 15:18

Do Szymka 3D podchodziłam, jak do jeża. Najbardziej przerażało mnie sterowanie i dało mi to nieźle popalić, tym bardziej, że są tam elementy zręcznościowe. Jednak muszę przyznać humor jest niesamowity, nie tylko słowny, ale i sytuacyjny. Z bardzo nowych produkcji wredny i według mnie mało sympatyczny to bohater Deponi, ale czy rzeczywiście cię rozbawi, to już inna sprawa. Musisz sam sprawdzić. :)
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
ALEX
Przyjaciel forum
Posty: 704
Rejestracja: 06 marca 2012, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: ALEX » 04 lipca 2013, 15:21

kassiopestka pisze:
So Blonde w przypadku faceta zostawiłabym chyba jednak na moment


Ja się świetnie bawiłem przy tej grze mimo, że że jestem z tej "brzydszej" płci. :D


W Ceville nie grałem ale mając do wyboru Runaway i So Blonde wybrałbym najpierw Runaway.

Z moich propozycji polecam The Next Big Thing. Gra nawet na moment nie sili się na powagę i jest pełna zakręconego humoru. Dan i Liz chociaż nie są cyniczni i sarkastyczni, to są stereotypowo przerysowani i ciężko nazwać ich idealnymi.

I jeden minus: panoramiczny, 22-calowy monitor przed nosem, który w sumie nie ułatwia zapoznawania się ze starszymi produkcjami.


Co masz dokładnie na myśli? Sam mam identyczny monitor, a większość gier na dysku to właśnie klasyki sprzed ponad dekady.
Ostatnio zmieniony 04 lipca 2013, 15:30 przez ALEX, łącznie zmieniany 1 raz.
NEW YEAR, NEW RULES, NEW LIFE

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3140
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 56 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: kassiopestka » 04 lipca 2013, 15:25

No TNBT to też Pendulo, jeśli spodoba mu się Runaway (uwielbiam tę serię), to i TNBT (jest przefajowskie). No i moim zdaniem Dan jest jak najbardziej cyniczny, a przynajmniej takowego zgrywa. :E

A So Blonde jest bardzo przyjemne, lekkie, zabawne, odstresowujące, tylko to ciut inny rodzaj dowcipu.
Ale mnie bardzo bawiły inteligentne inaczej komentarze Sunny. :rotfl:

Awatar użytkownika
wujo444
Publicysta
Posty: 541
Rejestracja: 08 września 2012, 21:00
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: wujo444 » 04 lipca 2013, 16:00

Rzucacie tymi tytułami :E
Obrazek

Jedyne co z podanych ma cokolwiek wspólnego z wrednym humorem to Ceville, ale jakoś wybitnie mnie on nie śmieszył. Zupełnie nie ma takiego humoru w Ankh, Gilbercie i grach Pendulo. Z kolei z So Bond i Jack Keane dałem sobie szybko spokój więc trudno mi się wypowiedzieć, ale ta pierwsza miała kretyńskie zagadki, a druga zupełnie mnie nie wciągnęła fabularnie...
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3140
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 56 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: kassiopestka » 04 lipca 2013, 16:30

No nie znajdziesz gry identycznej, jak odbita przez kalkę. Ace Ventura tu bardzo pasuje, ale kolega już w niego grał.

Napisałam, że Gilbert nie jest wredny, ale gra ogólnie jest śmieszna. A Runaway, to Runaway - warto sprawdzić.

Postać Ceville'a jest wrednowata, ale cała gra nie dorównuje Szymkowi. Choć jest całkiem przyjemna - można spróbować. :)

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9232
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 81 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 102 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Urszula » 04 lipca 2013, 16:40

wujo444 pisze:Rzucacie tymi tytułami :E
.

A czym powinniśmy? :)
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

pentoza
Posty: 14
Rejestracja: 03 lipca 2013, 18:28
Podziękował(a): 3 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: pentoza » 04 lipca 2013, 17:20

@kassiopestka,
dystans do siebie to rzeczywiście bardzo ważna sprawa. No, przynajmniej do czasu, aż człowiek sam nie padnie ofiarą zmasowanych, prostackich dowcipów rodem z Simona właśnie. :P

Im dłużej patrzę na grafikę w "trójce" tym bardziej płaczę. Wprost nie wierzę, że można było zrobić coś tak skrajnie brzydkiego, nie wierzę. Dziwi mnie tylko, że wydawca zdecydował się wypuścić na rynek takie dziwadło - nawet jeśli ma tak świetną, zakręconą fabułę, ciekawe zagadki oraz humor, jak wspominacie. Mimo wszystko będę musiał chyba do tej części dojrzeć - a stanie się to pewnie wtedy, gdy skończą mi się pozostałe tytuły, które zaproponowaliście w temacie.

Jeśli Runaway utrzyma poziom tej części The Book of Unwritten Tales, w której przewija się Nate, to i tak będę więcej niż zadowolony. :)

W sumie nie pamiętam też przygodówki, w której sterowałoby się bohaterem-półgłówkiem, jak ma to miejsce w So Blonde. Więc przyjmuję argument, że im dalej w lasy, tym będzie lepiej - i autorzy pozwolą mi zająć się czymś innym niż kretyńskie dbanie o dopracowany makijaż oraz świeży zapach włosów słodkiej dziewuszki.

Posłuchałem też głosu Gilberta w polskiej wersji na YT. I chyba jednak wysiądę na tym przystanku, czyli szybciej niż miałem zamiar.



---
@Urszula,
Kolejny głos za Simonem. Więc w sumie to chyba tylko ja mam takie przesadne opory wobec tej części. Bo tak naprawdę każdy w tym temacie radzi mi przecież przezwyciężyć strach przed nowoczesnymi, nietrafionymi rozwiązaniami w tej grze. :)

Oj, Deponia to raczej nie jest pozycja dla mnie. Tak skopanej animacji (zwłaszcza podczas dialogów), przejawiającej się w żenującym dopasowaniu ruchu ust do wypowiadanych kwestii nie widziałem od... czasu ostatniej emisji reklamy Perwollu. Ta gra jest wybitnie nie w moim guście, a bohater to już w ogóle jakieś nieporozumienie.



---
@ALEX,
dzięki - słyszałem o tym tytule. Ale zainteresuje się nim z wiadomych względów tylko wówczas, gdy przypadnie mi do gustu Runaway (oby!).

Tylko tyle, że na co dzień pracuję w rozdzielczości Full HD (16:9). Dlatego nagła przesiadka na tytuły wykonane w rozdzielczości 1024x768 (4:3; np. So Blonde) sprawia, że obraz nie wygląda najlepiej. To chyba jasne, że im ekran byłby w tym przypadku mniejszy, tym ładniej prezentowałaby się dana produkcja. A póki co granie na laptopie nie wchodzi w moim przypadku w rachubę. Jeśli masz na dysku gry, przy których się wychowałeś czy znałeś je właśnie już dekadę temu, to raczej nie dostrzegasz tego problemu. Ja zaczynając swoją przygodę i owszem - acz nie mówię, że to jakiś wielki problem. Prędzej czy później można się oczywiście przestawić.



---
@wujo444,
mnie akurat taka liczba tytułów cieszy. Może i prawdą jest, że co za dużo to nie zdrowo, ale przynajmniej mogę sobie poczytać o wszystkich produkcjach i wybrać z nich to, co wstępnie mi pasuje. Jacka Keana też brałem pod uwagę, jako coś lekkiego. Dlatego nie powiem, żebym był jakoś nad wyraz szczęśliwy z tego powodu, że wspominasz o mizernej fabule tej pozycji...

Awatar użytkownika
wujo444
Publicysta
Posty: 541
Rejestracja: 08 września 2012, 21:00
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: wujo444 » 04 lipca 2013, 17:46

pentoza pisze:Kolejny głos za Simonem. Więc w sumie to chyba tylko ja mam takie przesadne opory wobec tej części. Bo tak naprawdę każdy w tym temacie radzi mi przecież przezwyciężyć strach przed nowoczesnymi, nietrafionymi rozwiązaniami w tej grze. :)

Oj, Deponia to raczej nie jest pozycja dla mnie. Tak skopanej animacji (zwłaszcza podczas dialogów), przejawiającej się w żenującym dopasowaniu ruchu ust do wypowiadanych kwestii nie widziałem od... czasu ostatniej emisji reklamy Perwollu. Ta gra jest wybitnie nie w moim guście, a bohater to już w ogóle jakieś nieporozumienie.


A widziałeś Gray Matter? W rogu są powiększone jakby na piki nadziane. Nie że tak nieświeże, tak samo żywo animowane. Poza tym Deponia zieeeew. Daedalic trzaska zupełnie przeciętne tytuły.

Największą wadą Simona 3D nie jest słaba grafika, a zręcznościowe sterowanie i konieczność biegania po terenie wielkości GTA 3. A wszystko płaskie i puste jak kartka w paincie.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3140
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 56 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: kassiopestka » 04 lipca 2013, 18:01

Prostackie dowcipy pod moim adresem odbijają się ode mnie i tyle. :P To tak, jakby się irytować, że ci hipopotam nastąpił na nogę - jest niezgrabny, więc należało się tego spodziewać w bliskim kontakcie. :P To samo z prostakami. Omijam i nie biorę do siebie. A poza tym lubię się śmiać sama z siebie i robię to bardzo często. :rotfl: :E

A co do gier, po prostu testuj. Nikt nie utrafi w twój gust lepiej niż ty sam, wiec aż tak bardzo się naszymi opiniami nie kieruj, w sensie, żeby coś odpuścić, bo się komuś nie spodobało. Sprawdź sam.
Jack Keane jest całkiem fajny, a druga część jeszcze lepsza.
Właśnie gram. :)

A Szymka 3D to już trochę jak zabytek trzeba potraktować po prostu. :P :P :P
Znalazłam fragment, gdzie są dialogi, choć komentujący facet trochę przeszkadza. Nie jest to najśmieszniejszy moment, ale może posłuchasz dialogu z laską, a potem z Calypso, zwłaszcza tego drugiego.

http://www.youtube.com/watch?v=HNxm1PkRU5c


Wróć do „Szukam gry przygodowej”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość