Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Chcesz zagrać w przygodówkę podobną do.... lub nie pamiętasz tytułu - to pisz
pentoza
Posty: 14
Rejestracja: 03 lipca 2013, 18:28
Podziękował(a): 3 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: pentoza » 04 lipca 2013, 18:06

Nie miałem przyjemności zetknąć się jeszcze z Gray Matter. Być może nie przeszkadzałoby mi to w Deponii aż tak bardzo, gdybym nie wiedział, że jest sto przecież całkiem świeży tytuł. A tak? Dziękuję, postoję.

Skoro Simon 3D jest tak rozległy (chociaż podobno są jakieś opcję szybkiego przemieszczania się), to rozumiem, iż jest to gra nie tyle na kilka wieczorów, co raczej na kilka tygodni. Powiedziałbym, że to dobrze - ale jeżeli zagadki są w praktyce dość trudne, a miejsc, w których przychodzi nam poszukiwać odpowiednich przedmiotów tak wiele, to czy nie jest to przypadkiem na dłuższą metę męczące? Takie łażenie tam i nazad w poszukiwaniu tego upragnionego piksela, może chyba w końcu znużyć i zirytować. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ z zasady nie zaglądam do solucji i mam nadzieję, że jeśli kiedyś się w końcu na "trójkę" zdecyduję, to i w tym przypadku uda mi się tego uniknąć....

Awatar użytkownika
wujo444
Publicysta
Posty: 541
Rejestracja: 08 września 2012, 21:00
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: wujo444 » 04 lipca 2013, 18:19

Niestety jest. Choć może przesadziłem z tym GTA, ale mapa jest naprawdę ogromna i człowiek musi się strasznie nabiegać, bo jest liniowa, a nie zawsze określa jasno gdzie iść i teleporty też nie zawsze są szczęśliwie rozmieszczone. Dlatego odpadłem chyba gdzieś w połowie - znudziło mnie patrzenie na biegającego Simona. Ale i tak gra do krótkich nie należy.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier

pentoza
Posty: 14
Rejestracja: 03 lipca 2013, 18:28
Podziękował(a): 3 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: pentoza » 04 lipca 2013, 18:21

kassiopestka pisze:Prostackie dowcipy pod moim adresem odbijają się ode mnie i tyle. :P To tak, jakby się irytować, że ci hipopotam nastąpił na nogę - jest niezgrabny, więc należało się tego spodziewać w bliskim kontakcie. :P To samo z prostakami. Omijam i nie biorę do siebie. A poza tym lubię się śmiać sama z siebie i robię to bardzo często. :rotfl: :E


Gdybym powiedział, że bohater, wokół którego toczy się w głównej mierze ta dyskusja, wpłynął - i to dość wyraźnie - na umiejętność ripostowania takich prostaków, to chyba nie byłoby przesadnym nadużyciem. A przy okazji: czerpać wzorce z gier wideo... Jak to w ogóle brzmi! :facepalm: Niektórzy twierdzą, że umiejętność śmiania się z siebie jest przejawem inteligencji. Lepiej, żeby tak było. :E

Faktycznie, te dwa dialogi, to kwintesencja Simona. :rotfl2:
Dzięki bardzo, bo przekonałaś mnie tym filmikiem w stu procentach. Zagram na pewno wcześniej niż sobie jeszcze przed momentem zakładałem. :tak:

Jeszcze znalazłem taką grę: Woodruff. Pełny dubbing i wygląda, że nieźle jajacarska to produkcja. Dopisać sobie do listy gier, które powinienem sprawdzić?

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3062
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 55 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 21 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: kassiopestka » 04 lipca 2013, 18:40

Woodruffa kiedyś zaczęłam i w sumie nie pamiętam, czemu przerwałam. Możliwe, że mi głos nie działał. Ale gra faktycznie jest śmieszna, choć chyba nie do końca w stylu Szymka.

I żeby była jasność - lubię tego typu humor w grach, a postacie mnie bawią, w życiu takiego faceta niewątpliwie ominęłabym szerokim łukiem.

Cieszę się, że się powoli przekonujesz do Szymka. Znajdziek wielkości pikseli raczej nie pamiętam, ale faktycznie latania jest trochę, a zagadki przez to, że są zwariowane, potrafią zaleźć za skórę. Trzeba się mocno przestawić na Szymkowy tok myślenia.

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9207
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 81 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 101 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Urszula » 04 lipca 2013, 20:09

Chcę się troszkę usprawiedliwić, pisałam o Deponii nie, dlatego, że to ja tak się świetnie przy niej bawiłam, ale dlatego, że dużo panów recenzentów chwaliło ją za wszechobecny humor. Ja też czytając o niej opinie, na tenże humor się nastawiłam, jako, że mnie ona nie rozbawiła (głównego bohatera nie polubiłam) zwaliłam to na być może, moje kiepskie poczucie humoru.

pentoza pisze:Jeszcze znalazłem taką grę: Woodruff. Pełny dubbing i wygląda, że nieźle jajacarska to produkcja. Dopisać sobie do listy gier, które powinienem sprawdzić?


Polecam grę, za jej całokształt.
Jeśli chodzi o humor, żart w grach, czasem jest tak, że to co dzisiaj nie bawi za jakiś czas rozśmieszy. Wszystko zależy od naszego nastroju w danej chwili, a wszyscy jesteśmy różni, i warto samemu sprawdzić, czy dana gra będzie nas bawić, czy raczej uznamy, że nie jest śmieszna, tylko prostacka.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
Telamon
Posty: 18
Rejestracja: 02 grudnia 2014, 10:12
Podziękował(a): 2 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Telamon » 02 grudnia 2014, 11:03

Witajcie.

Bardzo przydatny temat został tu założony. Brawa dla pomysłodawcy. :oklaski:
Właśnie czegoś takiego szukałem. Z gier przygodowych cenię sobie właśnie te z humorem i fabułą, które nawet przedkładam na jakość zagadek. Tytuły zbyt poważne mnie nudzą. Lubię też cieszące oko klasyczne, rysowane 2d.

Być może nie przeszkadzałoby mi to w Deponii aż tak bardzo, gdybym nie wiedział, że jest sto przecież całkiem świeży tytuł. A tak? Dziękuję, postoję.


Niesłusznie mym zdaniem.
Właśnie ukończyłem Deponia - the complete journey. Półtorej roku odkładałem jej zakup, ale jednocześnie mój apetyt ciągle rósł, głód wzrastał podobnie jak moje oczekiwania od tytułu. Nie zawiodłem się w 99%.
Trzeba niestety zwrócić uwagę na to, że wersja angielska jest wykastrowana w porównaniu z niemiecką z racji trudności, a czasami braku możliwości nawet przełożenia niemieckich żartów słownych... ale nie jest źle, żartów i specyficznego poczucia humoru jest sporo (np. bar cthulhu, sataniści), wiele radochy daje nam też wredna, egoistyczna, narcystyczna i głupkowata postać Rufusa (nie pozbawiona jednak zalet)... próby wmówienia czegoś komuś, posługiwanie się stereotypami, udawanie eksperta w każdej dziedzinie (przy jednoczesnych trudnościach z elementarnym językiem technicznym). Możemy obserwować reakcje otoczenia na jego osobę i przemianę bohaterów pobocznych z tym związaną (od "młody, zdolny człowiek" do "nienawidzę cię z głębi swojej duszy" i próby spławienia Rufusa przy każdej możliwej okazji, a nawet zachowania agresywne). Dużo obrywania po twarzy i odnoszenia obrażeń przez własną głupotę. Humor, który w tej grze dominuje to jest absurdalny i bardzo, bardzo czarny - z tym ostatnim wiadomo, że nie każdy potrafi go docenić. Tacy dobrze się w 'Deponi" nie poczują i znienawidzą doszczętnie Rufusa, nie będą się śmiać z wystawiania ludzi na szwank aby zrealizować swoje cele, nie rozbawi ich taka akcja z dziećmi i pedofilem w Vanie... ale jednak rozmowę Rufusa z psychiatrą w trzeciej części warto zobaczyć.

Oprócz tego mamy Pokiego, jego piosenki i komentarze (w kolejnych częściach poprawia mu się akcent gdy mówi po angielsku) i poukrywane gagi, które trzeba czasami odblokować przez mozolne klikanie "wszystkiego na wszystkim". Choćby uwolnienie wirusa zombie poprzez przypadkowo wyklikaną rozmowę radiową. :]

Gra ma też sporo humoru poprzez swe realia. Świat Rufusa jest tylko po części humorystyczny, w tle rozgrywa się dramat zanieczyszczonej planety i ludzi jej zamieszkujących. Niewolnictwo, tony śmieci, zmiana systemu wartości, walka o czystą wodę, ucisk nizin społecznych przez klasy uprzywilejowane, utrata nadziei i samobójstwa. Zdarza się, że Rufus dostaje fangę w nos od rzeczywistości, zostaje wyrwany ze swej radosnej drogi ku autodestrukcji i postawiony do pionu, a gra z komedii zmienia się w ciężki dramat.

Minusy... oprócz niedopracowanego zakończenia (a do tego ogłoszonego braku zainteresowania kontynuowania sagi - trylogia pozostanie trylogią) może momentami niewykorzystanie lokacji w taki sposób na jaki zasługują. Głównie motel z części trzeciej.

Awatar użytkownika
jarecki83
Publicysta
Posty: 806
Rejestracja: 12 sierpnia 2013, 01:47
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: jarecki83 » 02 grudnia 2014, 20:40

Telamon pisze:Świat Rufusa jest tylko po części humorystyczny, w tle rozgrywa się dramat zanieczyszczonej planety i ludzi jej zamieszkujących. Niewolnictwo, tony śmieci, zmiana systemu wartości, walka o czystą wodę, ucisk nizin społecznych przez klasy uprzywilejowane, utrata nadziei i samobójstwa. Zdarza się, że Rufus dostaje fangę w nos od rzeczywistości, zostaje wyrwany ze swej radosnej drogi ku autodestrukcji i postawiony do pionu, a gra z komedii zmienia się w ciężki dramat.

To było pisane serio, jako żart, czy pod wpływem jakichś dziwnych środków odurzających? :P

Awatar użytkownika
Telamon
Posty: 18
Rejestracja: 02 grudnia 2014, 10:12
Podziękował(a): 2 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Telamon » 02 grudnia 2014, 23:37

Oczywiście, że na serio. Świat przedstawiony w Deponii (głównie w I) należy raczej do tych bardziej brutalnych, a do tego stoi u progu Armageddonu. Dzięki temu stanowi doskonałe tło dla absurdalnego czarnego humoru jakim tryska skrzywiony genetycznie Rufus w swych akcjach i komentarzach (np. w pierwszej cześć, przy oglądaniu witraży lub w trakcie manipulacji szkieletem samobójcy).
Może najwyżej przesadziłem z tym "ciężkim dramatem". Chodziło mi o te sceny, gdzie Poki uderza w "poważniejszą nutę" jak rozmowa z Lady Goal w części drugiej, gdzie znika humor, a Rufus prowadzi poważny dialog (jak na tą postać).

Awatar użytkownika
jarecki83
Publicysta
Posty: 806
Rejestracja: 12 sierpnia 2013, 01:47
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękował(a): 10 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: jarecki83 » 02 grudnia 2014, 23:54

Ciekawe masz podejście do tematu. Chętnie poczytałbym Twoją ocenę każdej części z osobna w odpowiednim dziale (nie piszę tego złośliwie) :okok:

Awatar użytkownika
kassiopestka
Publicysta
Posty: 3062
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 21:04
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://www.przygodomania.pl/forum/viewt ... 4&start=60
Podziękował(a): 55 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 21 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: kassiopestka » 03 grudnia 2014, 03:34

A ja jeszcze dorzucę do listy Randal's Monday (niestety, tylko wersja angielska). Cyniczny bohater plus czarny humor i naprawdę dużo śmiechu. :)

Awatar użytkownika
Telamon
Posty: 18
Rejestracja: 02 grudnia 2014, 10:12
Podziękował(a): 2 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Telamon » 03 grudnia 2014, 13:52

Dobrze. ;) Jak tylko będę mógł się nad tym skupić parę słów skrobnę choć myślę iż jako całość łatwiej Deponie opisać. Części ("sezony") między sobą nie różnią się radykalnie, głównie lokacjami (i ich ciężarem gatunkowym), a także ilością minigier.

Teraz zacząłem grać w starszą grę Daedalica pt. Edna & Harvey: Harvey New Eyes. W porównaniu do Goodbye Deponia ma prymitywniejszą grafikę i animacje ale za to jest spolszczona. Humor podobny z tego co widzę, lektor ma większy udział w komentarzach.

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 9207
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 81 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 101 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Urszula » 03 grudnia 2014, 15:57

Humor i coś jeszcze to Wodruuf, The Next big thing, warto zagrać.
___________________________________________________________________________________________________
Moje gry
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Dawstwa Szpiku - KRS 0000202597 - przekaż 1% podatku

kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl

Awatar użytkownika
Gocciana
Publicysta
Posty: 2562
Rejestracja: 03 stycznia 2012, 19:52
Lokalizacja: Małopolskie
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 10 razy
Płeć: Kobieta

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Gocciana » 03 lutego 2015, 21:01

Urszula pisze: The Next big thing, warto zagrać.


Fakt, na brak humoru w tej grze nie można narzekać. Co do Deponii - całościowo, to ten rodzaj humoru nie przypadł mi do gustu ;)
Один человек сказал, всем нам улыбается смерть, мы лишь можем улыбнутся ей в ответ:-)

Awatar użytkownika
Emilio
Publicysta
Posty: 347
Rejestracja: 15 lutego 2012, 15:46
Lokalizacja: Człuchów, Polska Pn
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Emilio » 04 lutego 2015, 11:29

Proponuje zagrać w LULA 3D - gra mocno erotyczna a i humor jest niezły - grube docinki, komentarze. ale zaznaczam - mocno erotyczna gra (nie wiem w jakim jestes wieku dlatego uprzedzam)

Awatar użytkownika
Szczery
Publicysta
Posty: 152
Rejestracja: 11 stycznia 2016, 21:02
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: viewtopic.php?p=45388#p45388
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Szczery » 19 lutego 2016, 19:26

jarecki83 pisze:
Telamon pisze:Świat Rufusa jest tylko po części humorystyczny, w tle rozgrywa się dramat zanieczyszczonej planety i ludzi jej zamieszkujących. Niewolnictwo, tony śmieci, zmiana systemu wartości, walka o czystą wodę, ucisk nizin społecznych przez klasy uprzywilejowane, utrata nadziei i samobójstwa. Zdarza się, że Rufus dostaje fangę w nos od rzeczywistości, zostaje wyrwany ze swej radosnej drogi ku autodestrukcji i postawiony do pionu, a gra z komedii zmienia się w ciężki dramat.

To było pisane serio, jako żart, czy pod wpływem jakichś dziwnych środków odurzających? :P


Ja tu widzę, że jak najpoważniej. Gra jest przepełniona wszechobecną, czarną komedią, ale właśnie owa czerń nierzadko jest tragicznym wręcz tłem dla dziejących się wydarzeń. Tak jak przez 90 % gry się śmiejemy (jeśli mamy specyficzne poczucie humoru które pozwala nam się śmiać z pewnych nawet dość niemiłych sytuacji), tak przez pozostałe 10% śmiech może nam uwięznąć w gardle, bo w końcu nadchodzą takie momenty, że nawet Rufus, swą upartą ignorancją sprawnie odbijający od siebie wszelkie sprzeciwy rzeczywistości na uczynienie jej taką jaką on chce, w końcu musi przyjąć do świadomości bolesne nauczki od życia. W ogóle Telamon bardzo dobrze IMO opisał Deponię. Ja przyznaję, czytając pierwszy post w tym temacie już się cieszyłem w myślach "Ha! To Deponia mu się na pewno spodoba! Jeśli nikt jeszcze jej nie polecił, to ja to zrobię!". A potem przeczytałem, że nie tytuł nie podszedł ze względów technicznych. Cóż, szkoda, wielka szkoda. Jako świeżo upieczony, wciąż jeszcze mocno nahajpowany fan trylogii muszę przyznać, animacja jest słaba - ale w przygodówkach nigdy nie chodziło o zachwycanie grafiką tylko o świat, dialogi, zagadki i fabułę. Te jak dla mnie stoją na wysokim poziomie, więc jeśli jedynie techniczne zgrzyty stoją na przeszkodzie wgłębienia się w ten tytuł, to zalecam spróbować raz jeszcze, bo naprawdę warto. Jeśli jednak np. humor pomimo starań nie przypadł do gustu - mogę to zrozumieć, choć wcale nie wydaje mi się dużo czarniejszy niż np. w Simonie.
Aktualnie grane:
- Sherlock Holmes: Przebudzenie
- Edna & Harvey: The Breakout

Awatar użytkownika
Telamon
Posty: 18
Rejestracja: 02 grudnia 2014, 10:12
Podziękował(a): 2 razy
Płeć: Nieokreślona

Re: Przygodówki ze specyficznym, ciętym żartem

Postautor: Telamon » 10 kwietnia 2016, 19:36

Cieszę się iż są ludzie doceniający w pełni "Deponię". Dla mnie idealna czarna komedia potrafiąca przemówić do serca gracza dzięki fantastycznemu połączeniu obrazu, dźwięku... i Rufusowego kontrastu.

https://youtu.be/IXGz0eV7qCI?t=14m12s, martwe pustkowia w rdzawych barwach, pełne śmieci, szczątki samobójcy zwisają smętnie na linie. W tą posępną atmosferę wkracza Rufus ze swoim skrzywionym optymizmem depcząc (pozornie) całą powagę wynikającą z beznadziei miejsca. Coś świetnego.

Natomiast jestem ciekawy czy coś nowego w tym segmencie gier nie pojawiło się od zeszłorocznego stycznia.

1. Randal's Monday trzymam na czarną godzinę. Gra niestety jest po angielsku, co przy podobno bardzo długich dialogach jest dla mnie wadą... humor może mi momentami umykać przez znużenie.

2. Deponia Doomsdey, oczywiście wiadomo. Jeszcze nie grałem, mam spore oczekiwania i gdy już ją dostanę, przejdę, z pewnością skrobnę recenzję w odpowiednim temacie.

3. The Book of Unwritten Tales 2. Rzuciłem się w dniu premiery, przeszedłem i byłem zadowolony choć to powtórka, nie kopie aż tak bardzo jak poprzednia część(i). Pewnie przejdę ponownie. Tego ciętego, kpiarskiego humoru jest tutaj mało, raczej bazuje się na prostych easter eggach. Jednak z racji posuchy nie ma co narzekać.

Coś mnie ominęło?


Wróć do „Szukam gry przygodowej”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość