Zwierzęta z elektrowni - recenzja

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2422
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 30 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 31 razy
Płeć: Mężczyzna

Zwierzęta z elektrowni - recenzja

Postautor: Adam_OK » 31 grudnia 2013, 15:48

Obrazek
Przez blisko 50 lat w XX wieku prowadziliśmy bardzo intensywną wymianę handlową (o ile można było nazwać to wymianą) ze Związkiem Radzieckim. Po jego upadku na nasz rynek zaczęły trafiać produkty z Zachodu, z roku na rok szły one do nas coraz większą falą. Zjawisko to nie ominęło również branży komputerowej rozrywki i dziś większość tytułów dostępnych w sklepach pochodzi zza naszej granicy na Odrze. Rynek rosyjski nie zapomniał jednak o nas i także w tej dziedzinie stara się promować swe produkty u nas. Tyle, że typowy miłośnik przygodówek jak dotąd poza przeciętnym Midnight Nowhere nie miał zbyt wielu okazji do kontaktu z rosyjskimi grami. Na szczęście niedawno pojawiły się „Zwierzęta z Elektrowni”, dzięki czemu mamy kolejną okazję do tego kontaktu. Tylko czy warto z tej okazji skorzystać?

W produkcji tej wcielasz się w rolę niezwykłego psa Bruno. Pies ten ma wiele ludzkich cech – potrafi mówić, chodzi na dwóch łapach i w zasadzie jedynie wygląd mówi, że jest zwierzęciem. Pewnego dnia twój przyjaciel prosi cię o przysługę – masz wziąć ze sobą biojogurt i dostarczyć go do Czarnobobrujska. Tam, w zonie, czyli na obszarze skażonym odpadami radioaktywnymi trzeba tego przyjaciela o imieniu Drużok odnaleźć i oddać mu przesyłkę. Tylko po kiego grzyba mu ten jogurt, czyżby zaczął on dbać o swoje zdrowie? Jeśli tak, to wpierw powinien wynieść się z zony, bo życie tam nie jest ani miłe ani przyjemne. Tyle, że Drużok wcale o tym nie wspomniał. Trochę to dziwne, czyżby działo się tam coś interesującego albo podejrzanego? Tak czy inaczej warto to sprawdzić, więc co tchu pędzisz do Czarnobobrujska. A raczej popędzisz, o ile uda ci się zorganizować jakiś transport.

[img]https://www.dropbox.com/s/u5r7gied6woz6tr/07.jpg?raw=1/img]
Więcej z fabuły zdradzać nie zamierzam, bo w końcu każdy może sprawdzić, co jest dalej. A właściwie to każdy, kto ukończył lat 18 lub więcej, bo właśnie dla tej grupy wiekowej przeznaczona jest ta gra. Wynika to z kilku faktów – po pierwsze w produkcji tej w powszechnym użyciu są słowa uważane za niecenzuralne. Co prawda większość nastolatków i tak je zna i z nich korzysta, ale to szczegół. Po drugie – spotykamy tu sporo nagości i przemocy. W przypadku tej pierwszej praktycznie wszystko sprowadza się do rosyjskiej „gwiazdy” porno, która paraduje goła w kilku lokacjach (w tym stojąc na śniegu, widać musi być tzw. „morsem”, bo wcale nie marznie). Widać ją (i jej „wdzięki”, choć według mnie, to nie są to piękne „widoki”) również w kilku animacjach, w których reklamuje różne produkty typu urządzenie do obcinania włosków w miejscu, w którym plecy tracą swą szlachetną nazwę. A jeśli chodzi o przemoc – tej używa Bruno wobec niektórych postaci, szczególnie pewnego małego bobra (choć zupełnie nie rozumiem, czemu się na niego uwziął). Bóbr ten może mówić jednak o pewnym szczęściu, gdyż on przeżył całą grę, czego nie można powiedzieć np. o pewnym barmanie zastrzelonym z kałacha przez naszego psiaka. Poza tym „Zwierzęta...” to gra, która u niektórych osób może wywołać odruch wymiotny, bo zawiera w sobie kilka niesmacznych żartów (np. strzelanie z katapulty nocnikiem pełnym kupy). No ale w końcu oznaczenie wiekowe nie wzięło się z niczego.

A co do żartów – jak widać na wspomnianym przykładzie dominuje tu czarny, ciężkostrawny humor. Inne tego typu gagi to np. portal wychodzący bobrowi spod ogona czy też jednoręki bandyta z wajchą umieszczoną w baaaaaaaardzo specyficznym miejscu. Mnie osobiście najbardziej podobał się dowcip, w którym Bruno wrzucając „dzieła” Włodzimierza Ilicza do wiadra z odchodami mówi: „A z resztą, oddajmy cesarzowi, co cesarskie”. Jak widać, ten typ humoru nie każdemu się spodoba. Osobiście porównałbym go (z zachowaniem wszelkich proporcji) do Monthy Pythona – też jest bardzo specyficzny i nie każdego śmieszy, ale jak ktoś to lubi, to będzie miał ubaw po pachy.

A czy to samo dotyczy miłośników zagadek logicznych? No cóż, niestety niezupełnie. Bo, jak przystało na przygodówkę, te ostatnie występują również i tutaj, to nie powalają one ani ilością ani jakością ani oryginalnością. Dokładniej rzecz biorąc mamy tu do czynienia z zaledwie dwoma „pełnoprawnymi” łamigłówkami. I choć są one całkiem fajne, to są również dosyć proste, a ponadto weterani gatunku spotkali je już wcześniej w innych grach. Do tego twórcy dodali jeszcze kilka dosyć prostych zręcznościówek – w jednej ganiamy bobra, w innej gramy w minigierkę DOOM-opodobną, przechodzimy przez ścieżkę zdrowia (a raczej smrodu, bo jest ona najeżona krowimi minami), a w finale staczamy pojedynek a’la Mortal Kombat. Nie są to jednak zbyt wielkie wyzwania, bo można je przejść już po kilku podejściach. Wyjątkiem jest ta ministrzelanka, gdyż trzeba nie tylko zdobyć w niej odpowiednią ilość punktów (dokładnie 1000), ale należy zrobić to w ciągu trzech minut. Ten limit czasowy powoduje, że często adrenalina skacze, gdy do końca zostało np. 30 sekund, a nasz bilans wynosi ok. 800 punktów. W efekcie tę minigierkę można zaliczyć albo wielkim fartem (co się mnie tyczy) albo biorąc uprzednio jakieś proszki na ukojenie nerwów. W sumie więc zagadki nie są najmocniejszą stroną „Zwierzaków...”

Obrazek
Sporo lepiej jest natomiast w kwestii grafiki. Jest ona kolorowa i wykonana w kreskówkowym stylu. Widać to zarówno w wyglądzie poszczególnych lokacji (które choć są skażone, to nie są wcale szaro-bure) oraz postaci, z których każda ma swoje, indywidualne cechy. Do tego dodano wstawki z naszą golutką bohaterką filmów XXX oraz animacje przypominające te znane choćby z „Powrotu na Tajemniczą Wyspę”. Mieszanka taka okazała się nie tylko strawna, ale nawet całkiem przyjemna dla oka. Myślę, że powinna się ona szczególnie spodobać tym wszystkim, którzy narzekają, że grafika 3D jest coraz częściej obecna w przygodówkach. To, co tu widać trójwymiarem nie jest, pokazując, że ładne 2D złe nie jest.

Do plusów zaliczę również muzyczkę. Podobało mi się w niej szczególnie to, że dobrze dopasowano poszczególne kawałki do lokacji. I choć była ona dosyć cicha, to jednak słyszało się ją bardzo dobrze. Wszystko było w tej materii świetnie zrobione i gdyby nie ona, gra byłaby znacznie uboższa. Muzyka dodała „Zwierzakom...” sporo uroku i zbudowała pewien bardzo miły klimacik.

Jeśli zaś chodzi o interfejs – jest to typowe sterowanie myszą. Nic więc dziwnego, że opanowanie jego nie stanowi żadnego problemu. Krótko mówiąc – nic nowego pod słońcem.

Na koniec kilka słów o polonizacji. Zastosowano tu wariant kinowy, co dało ciekawy efekt, bo w grze słychać oryginalne, czyli rosyjskie głosy. To na pewno wyróżnia tę produkcję spośród wielu innych, a efekt jaki uzyskano dzięki temu jest całkiem interesujący. Jeśli zaś chodzi o jakość tłumaczenia – w zasadzie nie mam zastrzeżeń poza jednym. W pewnym momencie przygotowując preparat do otwarcia sejfu w ekwipunku mamy „przestraszliwie żrącą mieszankę”. Według mnie dużo lepiej brzmiałoby to, gdyby zamiast określenia „przestraszliwie” użyto słowa „przeraźliwie” albo „strasznie” albo czegoś podobnego. Ponadto w pudełku z grą nie ma nawet śladu instrukcji, nawet jednej stroniczki. Jak wspomniałem, nie ma tu nic trudnego do opanowania, ale instrukcja to standard i powinna być nawet w grze za dwie dychy.

Czy więc warto te dwie dychy wydać? Ja uważam, że w sumie tak, bo choć nie jest to produkcja, która zapadnie mi na długo w pamięci, to spędziłem przy niej miło kilka godzin. Jeśli więc uda się wam ją znaleźć (co takie łatwe nie jest, nawet w Warszawie), to bierzcie bez wahania.


OCENA GRY: 7/10

ZALETY:

+ całkiem niezła fabuła
+ bardzo ładna grafika
+ świetna muzyczka
+ interfejs
+ poprawna polonizacja
+ specyficzny humor

WADY:

- zagadki
- brak instrukcji
- czemu tak męczą tego bobra?

Obrazek
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Wróć do „Zwierzęta z elektrowni”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość