Zegarmistrz: the watchmaker - recenzja

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2536
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 41 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 32 razy
Płeć: Mężczyzna

Zegarmistrz: the watchmaker - recenzja

Postautor: Adam_OK » 31 grudnia 2013, 15:45

Obrazek

Czas to pojecie bardzo abstrakcyjne i trudno definiowalne. Nie zależnie od tego, jak go określimy, to praktycznie każdy z nas narzeka na jego brak. Współcześni ludzie są ciągle zabiegani, nieustannie trwa wyścig szczurów, dlatego też, gdy znajdziemy chwilę na relaks, to strasznie się złościmy, gdy stanie się coś, co zmusi nas do powrotu do pracy. Taka właśnie sytuacja zdarzyła się Darrelowi, bohaterowi opisywanej gry. W środku nocy obudził go telefon i chcąc czy nie musiał on udać się do biura. Tam spotkał Victorię i dowiedział się, że razem z nią maja wykonać pewną misje i że od jej powodzenia zależą losy świata. Jakby tego było mało, to mają oni na to tylko kilkanaście godzin. Nasi bohaterowie udają się więc do Austrii, gdzie w jednym z zamków mają wypełnić powierzone im zadanie. Tak rozpoczyna się fabuła tej gry. Jak widać oryginalna, to ona nie jest (znowu ratujemy świat), ale zła też nie jest. Z upływem czasu rozwija się ona dość interesująco i z każdą kolejną chwilą spędzona przy grze robi się trochę ciekawiej. Mimo to, jak na grę przygodową, w której fabuła to jeden z najważniejszych elementów gry, jest przeciętnie, a szkoda.

Obrazek

Jak wspomniałem, gra ma dwoje bohaterów i obojgiem możemy sterować. Oczywiście robimy to na zmianę, ale to gracz decyduje kim w danym momencie chce być i w każdej chwili może dokonać zmiany animowanej postaci. W niektórych momentach jest to wręcz niezbędne i tylko dzięki współpracy naszej pary możemy popchnąć fabułę do przodu. Płynna zmiana postaci to główna zaleta interfejsu gry, ale niestety ma on też pewne wady. Po pierwsze – poruszanie się po zamku jest strasznie denerwujące i nieraz chcą przejść z jednego miejsca do innego, będącego na tym samym piętrze trzeba zjechać windą na parter, przejść pół zamku i wjechać inną windą. Tego, kto to wymyślił należy porządnie ukarać (a jak, to sprawdźcie w innym temacie) Druga wada jest mniej upierdliwa, a chodzi o to, ze sterując np. Darrelem i rozmawiając z jakąś postacią na dany temat nie podświetlają się tematy, na które z tą samą osoba rozmawiała już Victoria i nieraz zdarza się, że znowu trzeba wysłuchać drugi raz tego samego dialogu.

Obrazek

Skoro jesteśmy przy kwestiach technicznych napisze teraz o oprawie gry. Otóż jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że ma ona już prawie cztery lata to prezentuje się ona całkiem nieźle. Postacie wyglądają całkiem ładnie, nie są kanciaste i poruszają się całkiem naturalnie. Podobnie dobrze wygląda otoczenie, wszystkie komnaty zamkowe i zbierane przedmioty. Dźwięk też jest całkiem niezły i to zarówno odgłosy otoczenia jak i głosy poszczególnych postaci. Muzyka z gry może jakaś wybitna nie jest, ale słuchając jej nie powodowała u mnie odruchów wymiotnych. Ogólnie, jak na rok produkcji (2001) oczywiście jest całkiem dobrze.

Tak, jak w życiu najważniejsza jest zaprawa (według pewnej starej reklamy), tak w przygodówkach najważniejsze są zagadki. Ogólnie jest całkiem w porządku, bo zagadek jest całkiem sporo i zmuszają one do myślenia, ale (no właśnie, zawsze jest jakieś ale) nieraz trzeba naprawdę mocno się wysilić, aby wpaść na rozwiązanie. Niektóre łamigłówki są po prostu zbyt trudne, może nie są tak przekombinowane jak niesławne wytrychy w SL, ale mimo wszystko poziom ich trudności mógłby być nieco lepiej zbalansowany. Jakby tego było mało twórcy dodali kilka zręcznościówek, których osobiście bardzo nie lubię.

Na koniec tradycyjnie parę słów o polonizacji. Tradycyjnie też nie ma zbytnio się do czego przyczepić (i dobrze) Oczywiście parę drobnych baboli się znajdzie, ale jako całość polska wersja gry prezentuje się więcej niż dobrze.


PODSUMOWANIE:

OCENA GRY: 7/10

ZALETY:

+niektóre zagadki
+dwójka grywalnych postaci
+grafika
+dźwięk i muza
+polonizacja
+fabuła (częściowo)

WADY:

-pozostałe zagadki i elementy zręcznościowe
-bezsensowne łażenie
-system dialogów
-znowu ratujemy świat

Obrazek
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Wróć do „Zegarmistrz: the watchmaker”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość