Tajemnicze Zamczysko: niezwykłe przygody Bolka i Lolka - recenzja

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2563
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 43 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 33 razy
Płeć: Mężczyzna

Tajemnicze Zamczysko: niezwykłe przygody Bolka i Lolka - recenzja

Postautor: Adam_OK » 31 grudnia 2013, 15:22

Obrazek

Moje pokolenie (wyżu demograficznego lat osiemdziesiątych) i starsze oglądając razem ze swoimi dziećmi lub wnukami współczesne bajki, często mówi, że to już nie to, co kiedyś. Mówią że obecne kreskówki są ogłupiające, pełne przemocy i bardzo brutalne. W czasach, gdy sami oglądali dobranocki, to były one bardzo rozwijające, pozytywne i z rozrzewnieniem wspomina się takie bajki jak „Miś Uszatek”, „Krecik”, „Reksio” czy „Bolek i Lolek”. I choć czasem jakaś stacja telewizyjna zdecyduje się na powtórkę któregoś z w/w tytułów, to i tak ich bohaterów obecnie łatwiej spotkać na ekranie monitora niż telewizora. Przykładem na to jest gra, którą chcę tutaj opisać.

Fabuła tej produkcji jest bardzo sztampowa – nasi bohaterowie udają się na wakacje i szukają schroniska, w którym mają się zatrzymać. Gdy dojeżdżają do rozdroża skręcają w niewłaściwą stronę, gdyż chwilę wcześniej uderzenie pioruna przestawiło drogowskaz. Ostatecznie więc docierają do starego zamku, w którym mieszka czarodziej Zygfryd ze swoim pomocnikiem Szymonem. Chcąc czy nie, Bolek i Lolek muszą mu pomóc i wykonać wszystkie polecenia młodego adepta magii, gdyż jest to dla nich jedyna szansa na opuszczenia zamczyska. Czy to im się uda i co kombinuje czarnoksiężnik, tego dowiecie się, jeśli zagracie w ten tytuł. Jak widać, historyjka jest dosyć oklepana i naiwna (z cukierkowym zakończeniem – i to w dosłownym znaczeniu tego zdania), ale czego innego się spodziewać po grze dla dzieci? Z tego też powodu nie będę oceniał jej strasznie surowa, tym bardziej, że podczas zabawy odwiedzimy całkiem sporo różnych lokacji – od dosyć rozbudowanych podziemi przez kilka komnat po ogród i obserwatorium. Jak na te kilka godzin rozgrywki było tego naprawdę sporo i były one na tyle zróżnicowane, że nie miało się wrażenia ograniczoności. W końcu cała akcja toczyła się tylko w zamczysku, więc twórcy nie mieli wielkiego pola do popisu w tej materii.

Obrazek

Dużo większe możliwości były przy zagadkach, co zaowocowało ich dużą ilością. Oczywiście starano się, aby były one na odpowiednim poziomie trudności dla dzieci od lat sześciu, które były (według założeń autorów) głównymi odbiorcami tego produktu. Stąd też przesuwanka miała w sumie tylko dziewięć kwadracików, z czego aż dwa były puste. Inne łamigłówki również były dosyć proste np. otwarcie tajnego przejścia do podziemi wymagało poruszenia książek o właściwym kolorze, wysokości i grubości. Trochę gorzej było w obserwatorium, szczególnie gdy trzeba było wykreślić odpowiednie figury na gwiazdach. Nie jestem sześciolatkiem, nie mam też żadnego w najbliższej rodzinie, ale nie wydaje mi się, aby każdy pierwszoklasista wiedział, co to jest kwadrat, prostokąt czy pięciokąt. Pewne trudności sprawiła mi również zagadka, w której trzeba było pociągać za sznurki i dzięki temu skupić trzy różnokolorowe wiązki światła w jednym punkcie. Zajęło mi dobre kilka chwil i nie wiem, czy młody człowiek zaczynający dopiero swą edukację szkolną poradzi sobie z tym samodzielnie nim dostanie ataku frustracji. Poza tym, pod koniec zabawy trzeba naładować akumulator wykorzystując piorun. I tu rodzi się kolejna wątpliwość – czy sześciolatki wiedzą cokolwiek o elektryczności albo czy chociaż słyszały o eksperymencie Frankilna z latawcem i kluczem? Na koniec została sytuacja z armatą – początkowo mamy tylko cztery kule i choć można znaleźć dodatkowych osiem, to chyba lepiej by było, gdyby ilość amunicji (a tym samym prób zestrzelenia celu) była nieograniczona. Poza tym było kilka zręcznościówek, a najgorszą (przynajmniej dla mnie) było zaganianie szczurów do klatki. Na szczęście, w razie trudności można skorzystać z podpowiedzi, choć aby ją dostać trzeba wpierw ograć Szymona w statki (oczywiście jest to wersja uproszczona w stosunku do standardowej). Nie jest to zbyt trudne, ale nie powiem, aby było to najlepsze rozwiązanie. Z tego względu nie wpłynie to pozytywnie na odbiór zagadek, które zaliczam do negatywów.

Z pozytywnych aspektów należy wymienić oprawę audio – wizualną. Grafika jest taka, jaka powinna być w produkcie przeznaczonym dla dzieci – kolorowa, bajkowa, pełna żywych barw itd. Wszystkie lokacje są wykonane starannie, każda ma swój charakterystyczny wygląd i swój „mikroklimat”, dzięki czemu poruszanie się po nich jest naprawdę przyjemne. Jedyna rzecz, jakiej można się przyczepić to animacja biegu naszych postaci. Zarówno Bolek, jak i Lolek robią to tak pokracznie i dziwnie, że wolałem poświęcić te dziesięć sekund więcej na przejście z jednego punktu do drugiego niż oglądać nienaturalnie biegających bohaterów.

Obrazek

O oprawie dźwiękowej też nie będę się rozpisywał, bo nieszczególnie jest o czym. Z jednej strony kawałków jest całkiem sporo i nie grozi nam monotonia płynąca z głośników lub słuchawek, a z drugiej – nasze uszy nie są rozpieszczane czymś godnym zapamiętania. Podobnie ma się rzecz z odgłosami wydawanymi przez różne przedmioty czy z głosami poszczególnych postaci. W przypadku tych ostatnich trudno się dziwić temu stanowi rzeczy – jest ich na tyle mało, że aktorzy nie mogli pozwolić sobie na odwalenie fuszerki.

Podobnie można powiedzieć o sterowaniu. Wszystkie czynności wykonujemy za pomocą myszy, co sprawia, że każdy gracz z docelowej grupy powinien opanować je błyskawicznie. W dowolnej chwili można też za pomocą jednego kliknięcia zmienić aktywną postać. Z takiej możliwości trzeba będzie kilka razy skorzystać, bo do rozwiązanie niektórych zagadek wymagana jest współpraca między bohaterami i wykorzystanie faktu, że jeden jest wyższy, a drugi – cięższy. Niestety, nie jest możliwa interakcja między nimi i np. nie da się tak zrobić, aby jeden z nich wszedł na ramiona drugiego i dzięki temu mógł dosięgnąć do przedmiotu, który jest trochę wyżej. Szkoda, bo dzięki temu byłoby możliwe rozwiązanie kilku problemów na przynajmniej dwa sposoby. Nie ma też czegoś takiego jak dawanie przedmiotów jednej postaci drugiej, bo ekwipunek jest wspólny, więc cokolwiek Bolek znajdzie, to Lolek może użyć (i odwrotnie). To jednak jest zrozumiałe, w końcu jest to produkt dla najmłodszych.

Jak przystało na polską grę (szczególnie, że jest ona dla dzieci) wydano ją w naszym ojczystym języku. O głosach aktorów już wspominałem, natomiast o tekście jeszcze nie, ale … mógłbym tego wcale nie robić. Dlaczego? Otóż dlatego, że tego tekstu praktycznie nie ma – różnego rodzaju notatek, zapisków czy karteczek ze wskazówkami jest tu jak na lekarstwo. O ile ten fakt można jeszcze jakoś przeboleć, to niewiadomo czemu nie ma żadnych napisów z nazwami przedmiotów czy aktywnych miejsc na planszy. Być może wynika to z faktu, że zdecydowana większość sześciolatków nie potrafi jeszcze czytać, ale takie tłumaczenie producenta jest mocno naciągane. Poza tym z kwestii technicznych wspomnę jeszcze o tym, że sejwy robione są automatycznie, a odbywa się to przez ich nadpisywanie. Z jednej strony usprawnia to rozgrywkę, ale z drugiej uniemożliwia cofnięcie się do jakiegoś momentu i wykonania danej czynności drugi raz. Sprawiło to to, ze gdy na początku zabawy chciałem postrzelać sobie z armaty, to nie mogłem ani oddać strzału, ani cofnąć się do momentu nieco wcześniejszego, tylko musiałem zacząć grę od nowa. Poza tym większych wpadek nie stwierdziłem.

Podsumowując – opisywany tu produkt jest programem przeznaczonym dla młodszych osób i zawiera wiele cech to sugerujących. Niestety, nie ustrzeżono się kilku poważniejszych błędów, a i czas potrzebny na ukończenie naszej przygody nie rzuca na kolana. Z drugiej strony spędziłem przy tym tytule kilka miłych godzin i nie uważam ich za stracone. W sumie wyszedł więc średniak, jakich pełno na sklepowych półkach. Jeśli jednak ktoś lubi takie gry, to mu ją polecam.


OCENA GRY: 6/10

ZALETY:

+ fabuła
+ sporo zagadek
+ oprawa graficzna
+ muzyczka i dźwięki
+ sterowanie

WADY:

- nadpisywanie sejwów
- brak podpisów
- poziom trudności niektórych łamigłówek
- łapanie szczurów

Obrazek
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Wróć do „Tajemnicze zamczysko: niezwykłe przygody Bolka i Lolka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość