Pompei: legenda Wezuwiusza - recenzja

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2577
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 50 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 33 razy
Płeć: Mężczyzna

Pompei: legenda Wezuwiusza - recenzja

Postautor: Adam_OK » 19 października 2013, 17:13

Obrazek

Nie raz i nie dwa zastanawiałem się, co by było, gdybym mógł cofnąć się w czasie i zmienić bieg historii. Dotyczyło to zarówno wydarzeń mających wpływ na losy Polski i świata, jak i tych, które bezpośrednio dotyczyły mnie i ludzi z mego otoczenia. Taką okazję miał Adrian Blake, bohater opisywanej tu gry, który musi cofnąć się w czasie i ocalić swą żonę.

Dokładniej rzecz biorąc Adrian musi ocalić jedno a jej wcieleń, dzięki czemu pokona ciążącą na Sophii (tak się nazywa jego żona) klątwę. Na „dzień dobry” trafia do miasta Pompeje, do roku 79 n.e. Jak zapewne wiadomo, w tym roku pobliski Wezuwiusz eksplodował i całkowicie zniszczył to miasto, podobnie jak i Herkulanum. Adrian ma tylko 4 dni, aby odnaleźć swą żonę i wyrwać ją z rąk śmierci. Wydawać by się mogło, że skoro goni nas (bo w rolę Adriana wciela się gracz) czas, to gra kipieć będzie akcją, ale tak nie jest. Gra toczy się pomału, leniwie i oczywiście liniowo, więc jeśli czegoś nie wykonamy, nie pójdziemy do przodu z fabułą. A że ta oryginalna nie jest, więc spędzając czas z tą grą wypieków na twarzy nie dostaniemy.

Nieco lepiej jest z zagadkami – przede wszystkim jest ich całkiem sporo, choć nie można powiedzieć, abym musiał się przy którejś z nich bardzo namyślać, bo są one proste. Kilka razy przyjdzie nam wykazać się refleksem i jednocześnie uwagą, np. już na początku musimy za pomocą numeru znanego z kreskówek zmusić pewnego muła do tego, aby przesunął się wraz z wozem, który ciągnął i który stoi na środku ulicy. W tej sytuacji po pierwsze na wykonanie wszystkich czynności mamy pewien limit czasu, a na dodatek jeśli niechcący uderzymy muła kijem, to on nam się rewanżuje i jesteśmy trup. Na szczęście po kliknięcu można spróbować wszystko zrobić jeszcze raz. Takich sytuacji jest kilka, ale ta „powtarzalność” sprawia, że nie są one bardzo denerwujące. Co do innych zagadek – jest wśród nich parę ciekawych rzeczy np. jest coś podobnego do zbierania skarbów z „Fausta”. W sumie więc za zagadki daję małego plusika.


Obrazek

Mieszane uczucia mam w stosunku do grafiki. Niby źle nie jest, miasto wygląda całkiem przywoicie, a postacie nie są kanciaste (a niektóre mają nawet pewne zaokrąglenia ;), to brakuje tu pewnej rzeczy. Mianowicie, brakuje tu jakiegoś życia na ulicach, ruchu, zgiełku itp. A co jest? Jest kompletna pustka, szczególnie odczuwalna na forum. Co prawda, graficy stworzyli kilkanaście postaci, ale są to osoby, które wnoszą coś do rozgrywki, nie ma absolutnie żadnych osób, które służyłyby jako tło, co psuje odbiór gry. A skoro o tle mowa – to jest ono wyraźnie brzydsze od reszty, widać skupiono się tylko na tym, co gracz widzi na pierwszym planie. Albo więc ktoś się spieszył, albo nie przyłożył odpowiednio do swej pracy. Tak czy inaczej, muszę za to nieco odjąć z końcowej oceny.

Podobnie jest z oprawą audio. Na plus zaliczyć należy różnorodność dźwięków oraz to, że to właśnie dzięki odgłosom wiemy np., że Forum, to było ruchliwe miejsce. Natomiast jeśli mowa o muzyczce – przede wszystkim było jej za mało, a to co było prezentowało co najwyżej stany średnie. Tu chyba też widać pośpiech twórców, a wiadomo, że pośpiech nie służy niczemu dobremu.

Jeśli zaś mowa o interfejsie – jak na produkt firmy Cryo przystało są tu słynne „żabie skoki” wykonywane przy przemieszczaniu się. Reszta to typowe „point and click”, więc opanowanie tego systemu to bułka z masłem.

Kolejną typową rzeczą dla gier tej firmy są walory edukacyjne. W produkcie tym spotykamy więc encyklopedię wiedzy o Pompejach, a dostęp do niej zdobywamy dzięki amuletowi, który można znaleźć już na samym początku. Oczywiście, encyklopedia ta nie jest doskonała, niemniej zawiera podstawowe wiadomości oraz kilka ciekawostek. Dzięki temu grę tę również można polecić młodszym „przygodówkomaniakom”, dla których będzie to świetna okazja do zdobycia wiedzy.

Na koniec zaś kilka słów o polonizacji. Po pierwsze gra jest w pełni zlokalizowana, co oznacza, że polskie są i napisy i głosy. I choć grałem w „Pompeje” dawno temu, to pamiętam, że nie miałem wielkich zastrzeżeń ani do tych pierwszych ani drugich. Oznacza to, że w napisach są co najwyżej jakieś drobne błędy. O głosach natomiast dyskutować nie będę, bo mi słoń na ucho nadepnął ;)

Generalnie więc „Pompeje” to nie jest gra, którą przejść trzeba, ale nie jest to również totalny gniot. Może gdyby nie spieszono się tak z wydaniem tego tytułu otrzymalibyśmy naprawdę dobrą grę, a tak jest ona jedynie przeciętna.


OCENA GRY: 5/10

ZALETY:
+ walory edukacyjne
+ przyzwoita grafika
+ kilka ciekawych zagadek
+ niezła polonizacja

WADY:
- za prosta
- za krótka
- puste ulice
- przeciętna fabuła
- słaba oprawa audio

Obrazek
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Wróć do „Pompei: legenda Wezuwiusza”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość