A new beginning: odrodzenie - recenzja

Awatar użytkownika
wild_animal
Publicysta
Posty: 91
Rejestracja: 14 marca 2012, 17:13
Podziękował(a): 2 razy
Płeć: Mężczyzna

A new beginning: odrodzenie - recenzja

Postautor: wild_animal » 18 marca 2012, 18:28

Obrazek
Gdy pojawiły się w internecie pierwsze zapowiedzi A New Beginning – projektu niemieckiego studia Daedalic Entertainment - co miało miejsce lat temu cztery, podchodziłem do nich dość sceptycznie. Nie dość, że gra miała poruszać temat ekologii, co zwykle kończy się infantylną, moralizatorską opowiastką o potrzebie segregacji śmieci i ochrony rzekotki drzewnej, to zapowiadana była także na konsole – co akurat grom przygodowym stosunkowo rzadko wychodzi na dobre. A dziś? Dziś mogę tylko stwierdzić, że pomyłki potrafią być całkiem przyjemne.

Więc chodź, uratuj mój świat...

O dziurze ozonowej, efekcie cieplarnianym i masowym zanieczyszczaniu środowiska słyszymy wszędzie – w telewizji, radiu, internecie. I choć prawie wszyscy zgadzają się co do tego, że świat zmierza ku swej zagładzie, perspektywa ta wydaje się zbyt odległa, by budzić większy niepokój, a tym samym prowokować ludzi do zmiany destruktywnego dla środowiska stylu życia. Skończy się to jednak katastrofą, po której ludzkość stanie na krawędzi zagłady, a nawet więcej – zostanie unicestwiona. Jej jedyną szansą będzie plan Feniks – system podróży w czasie, który umożliwi kilkorgu ludziom cofnięcie się do momentu, w którym wszystko można jeszcze uratować. Jest tylko jeden problem. Jak przekonać ówczesnych ludzi? Przecież nie mówiąc, że przybywa się z przyszłości...
Przed takim właśnie zadaniem staje młoda, energiczna radiooperator Fay, członkini jednej z misji ratunkowych. Postanawia ona pokazać ludziom alternatywny sposób produkowania energii – mianowicie wytwarzanie jej z alg morskich. Sytuację komplikuje jednak fakt, że technologii takiej nie ma, a osoba która miała ją wynaleźć - Bent Svensson, jest w chwili obecnej podstarzałym, wypalonym zawodowo naukowcem, który zamiast badaniami zajmuje się wypoczynkiem w górskim domku, gdzie dodatkowo poddaje się psychoterapii. To właśnie losami tej dwójki, wyjątkowo kontrastujących ze sobą postaci, przyjdzie pokierować graczowi. Problem może być jednak jeszcze jeden. Niektórzy uczestnicy projektu Feniks preferują rozwiązanie, za które raczej nie dostaną pokojowej nagrody Nobla...


Uratuj, ale jak?

Skoro wiadomo już jaki jest nasz cel, warto powiedzieć jak przyjdzie go zrealizować. Jako że do czynienia mamy z klasyczną grą przygodową typu point and click, naszymi głównymi narzędziami będą myszka oraz bystry umysł, niezbędny do rozwiązywania postawionych nam problemów.
Większość z nich to typowe zagadki inwentarzowe zmuszające nas do odkrycia gdzie i jak użyć znaleziony wcześniej przedmiot, i co z czym połączyć, żeby zechciało działać. Nie zabraknie jednak także zadań typowo logicznych, choć w tym przypadku autorzy gry przewidzieli możliwość ich automatycznego pominięcia, jeśli gracz nie będzie miał akurat ochoty łamać sobie głowy. Same zagadki, choć trudne, są zwykle logiczne i nie wymuszają myślenia abstrakcyjnego, co bywało zmorą niejednej przygodówki. Chwila obserwacji, zastanowienia, i zwykle wiadomo jak popchnąć akcję dalej.
Jeśli zaś chodzi o sam interfejs, to choć wygodny, wymaga on chwili na przyzwyczajenie się. Jest to zapewne efekt dostosowania gry do potrzeb konsol, gdzie brak myszki utrudniałby rozgrywkę. Na pewno nie będzie to jednak element spędzający graczowi sen z powiek.

Multimedialny komiks

Trzeba przyznać, że w dobie wszędobylskiego 3D dwuwymiarowa, ręcznie rysowana grafika jest całkiem ciekawą odmianą. Po przepięknie narysowanych płaskich lokacjach przemieszczają się równie płaskie, ale nieco już gorzej animowane postacie. Klasę grafików widać także w trakcie oglądania przerywników, które akurat w tym przypadku ciężko nazwać filmowymi. Mają one formę klasycznych komiksów – akcja przedstawiona jest w następujących po sobie kadrach, a dialogi umieszczono w charakterystycznych dymkach.


Komiksy jednak milczą a multimedia nie, i bardzo dobrze, bo oprawa dźwiękowa to kolejny mocny punkt A New Beginning. Muzyka momentami zaskakuje, nigdy jednak nie przeszkadza ani nie denerwuje. Bardzo dobrym krokiem ze strony wydawców było załączenie ścieżki dźwiękowej – niektórych kawałków miło bowiem posłuchać nawet po zakończeniu rozgrywki. Równie dobrze brzmią dialogi, rzadko kiedy słowa wypowiadane przez bohaterów wydają się wyrwane z kontekstu lub niewłaściwie intonowane. Podziwiać musimy je jednak w języku angielskim, tłumaczone są bowiem tylko napisy. Trzeba przyznać, że taki rodzaj niepełnej polonizacji odbiega dziś od standardu, ale niestety w dół.

Plan bez wad? Prawie...

W przypadku większości najlepszych nawet planów, wcześniej czy później wychodzą jakieś wady. Podobnie jest z A New Beginning i historią planu Feniks. Bo skoro do tej pory grę zdecydowanie zachwalałem, to czemu na koniec nie ma dziesiątki w ocenie? Wady są, nie są one liczne ani uciążliwe, ale na ostateczny wynik muszą jednak wpłynąć.
Przede wszystkim, uważniejsi gracze mogą wyłapać pewne nieścisłości w fabule, jak choćby pojawienie się przedmiotu zniszczonego we wcześniejszym rozdziale. Momentami też postacie rażą pikselami, co jest dość dziwne, bo ogólnie to jeden z mocniejszych punktów gry. Na szczęście sytuacje takie zdarzają się wyjątkowo rzadko. Problemem, zwłaszcza dla posiadaczy monitorów panoramicznych lub o niestandardowych rozmiarach, może być także dopasowanie wyświetlania grafiki, lecz nie jest on na tyle poważny, by nie dało się komfortowo cieszyć produktem niemieckiego studia. Do uzyskania najwyższej oceny zabrakło także choć odrobiny innowacyjności. Twórcy, wprawdzie w najlepszy możliwy sposób, ale tylko powielili znane już rozwiązania i schematy, które mogliśmy oglądać w starszych grach point and click.


Podsumowując, A New Beginning to świetna gra, która, mimo że niepozbawiona wad, w swojej kategorii wydaje się być kandydatem do gry roku. Ciekawa, solidna, a przy okazji na tyle przystępna, że powinni dać jej szansę także gracze, którzy nie próbowali dotychczas swych sił z przygodówkami.

Ocena 8/10

Plusy

- Oryginalna historia
- Sposób narracji
- Oprawa audiowizualna
Minusy
- Drobne nieścisłości w fabule
- Większych nie stwierdzono
[hr]
Top 7
1. Blade Runner 2. Dreamfall 3. Myst I 4. Fahrenheit 5. Ace Ventura 6. Run Away: A Road Adventure 7. Black Mirror

Wróć do „New beginning: odrodzenie, A”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość