Najdłuższa podróż: the longest journey - recenzja

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 2383
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 28 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 29 razy
Płeć: Mężczyzna

Najdłuższa podróż: the longest journey - recenzja

Postautor: Adam_OK » 23 sierpnia 2013, 12:13

Obrazek

Każdej nocy, każdemu człowiekowi coś się śni. Czasem sny są przyjemne, czasem są to koszmary. Te drugie ostatnimi czasy regularnie miała ona, April Ryan. Dręczyły ją co noc i co noc budziła się z krzykiem. Te sny były takie realistyczne, że ona sama nie wiedziała czy to tylko jej wyobraźnia czy może to, co widzi dzieje się naprawdę. Pewnej nocy granica między snem a jawą zniknęła i April zobaczyła coś, o czym do tej pory słyszała tylko z opowiadań dla dzieci.

Tak zaczyna się jej podróż, najdłuższa z podróży, które April do tej pory odbyła. April nie będzie jednak podczas niej samotna, gdyż towarzyszyć jej będzie gracz, który będzie sterował jej poczynaniami. Podróż ta zawiedzie ją w najdalsze zakątki świata, a raczej dwóch światów: Stark, czyli Ziemi przyszłości oraz do Arkadii, krainy pełnej magii. Po drodze przeżyje ona wiele przygód, uratuje wiele istot i spotka wiele interesujących, choć nie zawsze przyjaznych, postaci. Tak przedstawia się zarys fabuły „Najdłuższej Podróży”, gry która mimo upływu lat(premiera NP była w 2000 roku) jest jedną z najlepszych przygodówek w historii. Scenariusz gry jest jej mocną stroną, a jedyną jego wadą jest to, że zbyt szybko się kończy.

Obrazek

Jak na rasową przygodówkę przystało, tak i w NP nie brakuje zagadek logicznych i łamania głowy. Zagadki te prezentują różny poziom trudności, ogólnie nie trzeba być geniuszem, aby je rozwiązać. Bardzo podobała mi się zagadka, przypominająca trochę grę z czasów mojego dzieciństwa, zwaną „głuchym telefonem”. Tutaj chodziło o to, aby przesłac sygnał dźwiękowy(odpowiednio wzmocniony) z jednego punktu do drugiego, aby obudzić śpiącego olbrzyma. Inne zadania stoją na podobnym poziomie i z reguły do każdego z nich jest jakaś podpowiedź. Na szczęście wszystko zostało logicznie pomyślane i nie ma większych problemów z odgadnięciem intencji twórców.

Obrazek

Dobra gra, niezależnie od gatunku, powinna mieć też dobrą oprawę. Tak też jest z NP, która (jak na rok swej premiery) ma naprawdę całkiem ładną grafikę. Mimo, iż nie jest ona w pełni trójwymiarowa(tylko postacie są w 3D, a tła są płaskie) to jest ona naprawdę starannie narysowana. Nawet dziś, w 2005 roku, powstają gry, które wyglądają dużo gorzej od NP (choćby takie CNP), a to świadczy najlepiej o jej klasie J Dla każdego faceta grafika ma jeszcze jedną zaletę, a jest nią .... wygląd głównej bohaterki. Naprawdę jest na czym oko zawiesić i chyba każdy normalny facet chciałby mieć taką ładną dziewczynę (ja na pewno chciałbym)

Melomani też nie powinni być rozczarowani, gdyż wszystkie dźwięki wydobywające się z głośników są rozkoszą dla uszu J Bardzo dobrze dobrano głosy postaci, zwłaszcza tych pierwszoplanowych. Trudno się zresztą temu dziwić, skoro podkładają je profesjonaliści, wśród nich Edyta Olszówka i Jarosław Boberek (aktor grający policjanta w serialu „Rodzina zastępcza”) Równie dobra jest muzyczka przygrywająca czasem w tle, która dostosowuje się do wydarzeń w grze.

Obrazek

Największą zaletą gry nie jest ani jej oprawa ani fabuła czy zagadki a humor. A wszystko za sprawą postaci Kruka, towarzyszącego nam przez większość gry. Często za jego sprawą popchniemy akcje o przodu, ale znacznie częściej będziemy śmiać się z jego kwestii i jego zachowań. Kruk buduje klimat tej gry i sprawia, ze chce się do niej wracać, pomimo tego, że gra jest liniowa i po pierwszym jej ukończeniu znamy całą fabułę. Naprawdę ta gra rozbawi każdego, więc gdy masz zły dzień włącz ją sobie, a szybko odzyskasz dobry nastrój.

Na koniec tradycyjnie słów kilka o polonizacji gry. Jak pisałem wcześniej zaangażowano przy niej fachowców i to widać. Owszem parę literówek, czy jakiś małych wpadek trochę się znajdzie, ale nie bądźmy drobiazgowi, w końcu nikt nie jest doskonały. Do tej gry na pewno pasują słowa: profesjonalna polska wersja językowa”.

Kończąc dodam, że NP to świetna gra, która mimo kilku niedociągnięć do dziś bawi tak samo dobrze jak kiedyś. Ta gra przetrwała próbę czasu i głównie za to, dostaje ona ode mnie maksa.


PODSUMOWANIE:

OCENA: 10/10

ZALETY:

+Kruk!
+fabuła
+klimat
+zagadki
+grafa
+muza

WADY:

-że co???
-no dobra, trochę za krótka

Obrazek
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Wróć do „Najdłuższa podróż: the longest journey”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość